Czy zachowanie kolegi było

Inne zaburzenia.

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez bittersweet 02 lis 2012, 23:11
agonista napisał(a):Zwyczajne pytanie ,,czy dawno nikt ci nie jeb....'' myślę że wsrod znajomych zalatwiło by sprawę bez zbędnych tłumaczeń.
+1
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Czy zachowanie kolegi było

przez trek 03 lis 2012, 00:52
abc zdrowie, fajnie to wszystko ujęłaś. ;)
trek
Offline

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 05 lis 2012, 22:12
Zwyczajne pytanie ,,czy dawno nikt ci nie jeb....'' myślę że wśród znajomych zalatwiło by sprawę bez zbędnych tłumaczeń.
agonista, akurat taka forma "rozwiązania" problemu byłaby z kolei przejawem niegrzeczności ze strony autora wątku. Stosowanie agresji słownej nie jest akurat dobrym pomysłem. Chamstwo za chamstwo?
Tez tak uwazam i moje dziecko zapewne by podziekowalo..ba! kupiloby kwiatki ale takie zachowania wyniosla z domu bo ja tego nauczylam. Natomiast dla kolegi autora moze byc to zupelny kosmos bo byc moze nikt mu tego nigdy nie powiedzial i o savoir-vivrze nie ma pojecia. Autor rowniez mu nigdy nie zwrocil uwagi, ze jego zachowanie jest nie w porzadku nie powinnismy wiec mierzyc go nasza miarka.

Candy, ja nie mierzę kumpla autora wątku "swoją" miarką. Zdaję sobie sprawę, że mógł mieć np. inne wzorce w domu, ale to go nie usprawiedliwia. Że nie ma pojęcia o savoir-vivrze? Proszę Cię... Przecież o zasadach życia wśród ludzi i uniwersalnych regułach grzeczności "uczymy się" nie tylko w domu. Dyscypliny, szacunku, cierpliwości uczymy się np. w szkole, od sąsiadki, od babci, chociażby z obserwacji innych ludzi. Jakby powiedział zwykłe "dziękuję", to korona z głowy by mu nie spadła. Nie sądzę, żeby kolega nagle "urwał się z choinki" i jest na tyle "nieogarnięty", że nie wie, co to oznacza zachowywać się kulturalnie. Nie rozumiem argumentacji w stylu: "Sam sobie jesteś winny, bo nie byłeś asertywny. Traktował Cię tak, jak mu na to pozwalałeś". Napisałaś, że autor wątku nigdy nie zwrócił koledze uwagi. Ja bym była daleka od jakichkolwiek generalizacji i używania słówka "nigdy". Nic o tym nie napisał, a znają się długo, bo 12 lat. Może zwracał uwagę, ale dość nieśmiało albo mało wyraziście. Albo starał się zwracać uwagę, ale tamten ignorował jego uwagi. Tego nie wiemy...
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lis 2012, 22:40
Napisałaś, że autor wątku nigdy nie zwrócił koledze uwagi. Ja bym była daleka od jakichkolwiek generalizacji i używania słówka "nigdy". Nic o tym nie napisał, a znają się długo, bo 12 lat

Za to wymienil wszystkie uchybienia kolegi, ktore doskonale pamieta a ani slowem nie wspomnial zeby sie temu jakos przeciwstawil wiec wyciagnelam wnioski jakie wyciagnelam.

Zdaję sobie sprawę, że mógł mieć np. inne wzorce w domu, ale to go nie usprawiedliwia. Że nie ma pojęcia o savoir-vivrze?

znam ludzi ktorzy wychowywali sie na kurwach i chujach a prosze i dziekuje nie slyszeli i moim zdaniem nastolatka to w jakis sposob usprawiedliwia. Tyle wie ile go nauczyli a sasiadki raczej za wychowywanie cudzych dzieci sie nie biora
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy zachowanie kolegi było

przez agonista 05 lis 2012, 23:21
Pani ekspert może i niegrzeczne ale proste , szybkie i skuteczne zamiast rozkminiania publicznie co o tym myśleć .Niestety chłop z siekierą nie zrozumie rzeżbiarza i odwrotnie .Do prostych ludzi trafiają proste sugestie .Inaczej ,jak w znanym filmie taki kolega powie maślaczysz jak z nawozami, lub usiądzmy gdzieś napijmy się i powiedz po naszemu o co tobie chodzi . Z opisu wynika że autor wątku jest zupelnie innym typem czlowieka jak kolega .
Offline
obserwowany
Posty
373
Dołączył(a)
23 sie 2012, 21:20
Lokalizacja
burkina faso

Czy zachowanie kolegi było

przez szeps 06 lis 2012, 10:25
Generalnie kolega już od jakiegoś czasu pokazuje zachowania typu: "jestem lepszy". Kiedyś był u mnie i podgłośnił tv,zwróciłem mu uwagę by ściszył, bo się nie najlepiej, czułem, powiedział "ale mi się podoba jak jest głośno". Więc ściszyłem, a on sobie podgłośnił. To ja ściszyłem, a on z tekstem "co ty myślisz, że jesteś jakiś pro?".

Mam playstation i kiedy przyszedł do mnie ten kolega i inny graliśmy w grę na 2. Najpierw on z kolegą, potem ja z "bohaterem" tematu.

Przed "walką" rzucił tekst "roz...ie Ciebie" i widać, po twarzy, że bardzo mu zależało wygrać. Niestety przegrałem i on podszedł podał rękę i powiedział "jak się czuje przegrany?", "pewnie będziesz miał zły humor?". Potem grałem z tamtym kolegą i byłem wyraźnie lepszy w grę, więc dawałem mu fory, na co nasz "kolega" mówił "roz...b go", "niech poczuje smak porażki". Faworyzował tego kolegę i chciał abym przegrał.

Potem rzucił tekst, że wkrótce będzie GTA5 i szkoda, że na konsole i chyba sobie też kupi, konsole ale nie playstation, ale xboxa360, bo ps3 jest gorsze, ma słabą grafikę i nie udźwignie GTA.

Co spotkanie mnie neguje. Ja w innych relacjach jestem asertywny, ale tu czuję, że on chce pokazać, że jest ode mnie lepszy.
Mam ochotę mu pojechać i w ogóle, ale blokuje mnie przekonanie, że skoro tyle się znamy to nie powinienem.

Z dziękowaniem jest tak, że np 3 miesiące temu poprosił o ściągnięcie dużego pliku ponad 8 gb. Zgodziłem się, przyszedł do mnie z pendrivem, wgrał i poszedł. Również nie powiedział "dzięki".

Inne jego teksty gdzie neguje:

Wiesz mój brat kupił sobie laptopa, ma takiego jak ty, ale ma lepszego, karta grafiki ta sama, ale ma lepszego proca i ma lepszy laptop od ciebie. Zauważcie ile razy użył słowa "lepszy", a potem paradoksalnie okazało się, że jego brat wcale nie ma lepszego.

mówię z nim o Małyszu, że 1 kulę wygrał w 2000/2001, a on że to był 2001/2002. Ja, że w tym sezonie 01/02 była olimpiada i to był 2 sezon z kulą, jego odp wykrzyczał "co ty gadasz, lepiej wiem".

Druga sprawa jest taka, że gdy jestem u niego nie pozwala mi usiąść przy swoim komputerze. Siedzę obok, a gdy wychodzi coś zjeść lub ma telefon, wylogowuje, a profil ma na hasło, niestety u mnie sam sobie bez pytania włącza mój laptop, mówi np: "sprawdzę pocztę, nk itd".
Rozumiem, że skoro się znamy to jest coś normalnego, że przyjaciel się czuje komfortowo, jednak w przypadku gdy ja u niego nie siedziałem przed kompem, a on włącza bez pytania mojego to coś jest nie tak.

Kolejnym przykładem jego próby dominacji, jest jego zachowanie pare tygodni temu, keidy byliśmy u mnie w domu i graliśmy w GTA 4 na konsoli. Umówiliśmy się, że gramy po jednej misji, raz, ja a raz on. Początkowo wszystko było ok, jednak gdy miałem swoją kolej pojechałem
po broń, gdyż tej było mało i uwaga spotkałem się tym samym z jego podniesionym tonem i krzykiem na mnie "po co ku... to robisz !! To nie jest istotne !! Po ch tu jedziesz !". Odpowiedziałem z uśmiechem po co się denerwujesz" a on odrzekł "bo mnie wkurzasz!". Pytanie, czym go mogłem zdenerwować, bez broni w tej grze się daleko nie zajdzie, a poza tym mogłem robić w owej produkcji, co mi się podoba, gdyż to jest moja gra, moja konsola i mój dom, więc mogłem mu nawet nie pozwolić grać. A on na mnie nakrzyczał.


Szliśmy przez miasto i kolega wszedł mi pod nogi i jakoś lekko się potknął i wszedł w śnieg tylko butami. Powiedział do mnie kur... chu.., przez Ciebie mam nogi mokre, zjebie pierd...". Odparłem "przepraszam, poza tym to Ty wszedłeś w śnieg, ja nic nie zrobiłem" on "co mi po Twoim przepraszam głupim ku...., zaraz Cie jeb..e wrzucę do śniegu i wytarzam całą Twoją twarz w nim".

Kiedy byliśmy przy bankomacie i miał problem z włożeniem karty do bankomatu, walnąłem żart "no co ty stary, masz problem z wkładaniem w tym wieku?" Krzyknął "zaraz cie ku..a pierd..e".

Do tego stale gdy proponuję jakiś wypad, czy aby przyszedł do mnie słyszę tekst "zobaczę czy będę miał czas" Potem jak się nie odezwę, mówi, że się nudził. Chce pokazać, co to nie on, a nie że nie ma czasu. Kiedyś powiedział, że nie wie czy przyjdzie bo ma ważne sprawy na mieście - to była sobota po 17. Wszystko zamknięte.
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
31 paź 2012, 12:04

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 lis 2012, 12:31
Prowadzisz dzienniczek przykrosci niczym rain man? :D Bardzo dokladnie pamietasz kazde slowo
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 06 lis 2012, 17:18
Ten twój "kolega" potraktował Cie jak ciecia który mu udostępnił za free pokój.Trzeba mu było powiedzieć jak przyszedł ,że się zgubił i niech wypierd.ala z mieszkania.Czemu ty z nimi nie poszedłeś na piwo ? W piwie niema siarki ,a nawet w jabolach niema ,bo jest bardzo szkodliwa.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 06 lis 2012, 17:21
znam ludzi ktorzy wychowywali sie na kurwach i chujach a prosze i dziekuje nie slyszeli i moim zdaniem nastolatka to w jakis sposob usprawiedliwia. Tyle wie ile go nauczyli a sasiadki raczej za wychowywanie cudzych dzieci sie nie biora

Candy, nie napisałam, żeby sąsiadka zajęła się wychowywaniem chłopaka, a o uniwersalnych zasadach życia wśród ludzi, jak nie z domu, to uczymy się chociażby ze szkoły.
Za to wymienil wszystkie uchybienia kolegi, ktore doskonale pamieta a ani slowem nie wspomnial zeby sie temu jakos przeciwstawil wiec wyciagnelam wnioski jakie wyciagnelam.

Niekoniecznie muszą to być słuszne wnioski.
Generalnie kolega już od jakiegoś czasu pokazuje zachowania typu: "jestem lepszy". Kiedyś był u mnie i podgłośnił tv,zwróciłem mu uwagę by ściszył, bo się nie najlepiej, czułem, powiedział "ale mi się podoba jak jest głośno". Więc ściszyłem, a on sobie podgłośnił. To ja ściszyłem, a on z tekstem "co ty myślisz, że jesteś jakiś pro?".

Chociażby na tym przykładzie widać, że szeps starał się być asertywny, jednak kolega dążył, by postawić na swoim i zachowywał się niegrzecznie.
szeps, przykładów "słabego" zachowania kumpla przedstawiłeś tak wiele, że mam wątpliwości, czy w ogóle Wasza znajomość ma sens. Skoro źle się czujesz z tym, jak traktuje Cię kolega, to albo mu o tym powiedz, albo kiedy rozmowy nie odniosą skutku, a kumpel nadal będzie zachowywał się "po chamsku", najzwyczajniej w świecie zakończ relację. Nie daj się wykorzystywać, stawiaj granice i dbaj o swoje dobro!
Co spotkanie mnie neguje. Ja w innych relacjach jestem asertywny, ale tu czuję, że on chce pokazać, że jest ode mnie lepszy.
Mam ochotę mu pojechać i w ogóle, ale blokuje mnie przekonanie, że skoro tyle się znamy to nie powinienem.

Jak najbardziej powinieneś mówić jasno, stanowczo i wyraźnie, co Ci nie pasuje. Jeżeli kumpel nie uszanuje Twoich próśb, nie zawracałabym sobie głowy taką "przyjaźnią".
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 06 lis 2012, 17:35
Teraz przeczytałem więcej postów autora i moim zdaniem jesteś przewrażliwiony ,albo zakochany w nim. Robisz mu śniadanie jakbyś był ge.jem.On zauważył twoją postawę i Cię za to nie szanuje.W ogóle ile masz lat ? Jak czytam twoje posty to śmiem twierdzić ,że rodzice cie mega ustawili w życiu i zachowanie które ci wpoili za młodu dalej jest sztywne zamiast je uelastycznić do osoby,sytuacji.Co z tego ,że przyszedł o 22 po 6 piwach ? Zakazałeś mu ? Jeśli ci nie wykręcił przypalu przy starszej pani ,to po co te halo ? Wkurwi.a Cie ten twój kolega tylko nie potrafisz tego okazać ,bo przecież to zawsze był twój najlepszy przyjaciel i tego się twardo trzymasz a to błąd. Zachowujesz się w sposób aby tego nie popsuć za wszelką cene,może cie poniżać ,ale ty i tak nic nie powiesz.Widzę tu problem z wyrażaniem emocji.Czasami niektóre przyjaznie są wymuszone przez okoliczności życiowe jak szkoła.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Czy zachowanie kolegi było

przez Monar 06 lis 2012, 17:43
Ja widzę to tak. Kolega powinien podziękować swojemu koledze za gościnę. A autor tematu powinien podziękować starszej Pani. Przecież gość się nie dogadywał z tą Panią, tylko bohater tego wątku. To leży w jego interesie...
Prócz tego: Weź wgl porzuć tą znajomość, bo to na pewno przyjaźnią nazwać nie można. Tylko zastanawiam się nad tym, dlaczego dopiero teraz zauważyłeś jego brak kultury, chamskość itp...? On się zmienił, czy Ty?

I nie analizuj tak dużo. Nie myśl. Wiem, że to niełatwe, gdy ktoś Cię cały czas drażni. Ale to nie rodzina, przecież możesz się od niego uwolnić. Wystarczy zerwać kontakt do cholery! Po co się męczyć. To chora relacja.
Monar
Offline

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 lis 2012, 17:51
jak nie z domu, to uczymy się chociażby ze szkoły.

a to zapraszam do gimazjum :D wszystkiego sie tam mozna nauczyc tylko nie kultury

Niekoniecznie muszą to być słuszne wnioski.

owszem moga byc bledne ale skoro ja wyciagnelam bledne to i pani wnioski nie musza byc prawidlowe bo czytamy te same posty. A w zadnym z nich nie przeczytalam zeby autor postawil jakiekolwiek granice..wrecz przeciwnie
Chociażby na tym przykładzie widać, że szeps starał się być asertywny,

Asertywnie to powinien wyprosic go z domu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy zachowanie kolegi było

przez szeps 06 lis 2012, 18:11
Jeśli chodzi o stawianie się, to chyba w koleżeństwie nie idzie się na wojnę i nie bawi się w riposty itd. Skoro ktoś jest moim kolegą, znajomym to jak dla mnie powinien być luz, dlatego nie szykowałem się i nie mobilizowałem przed spotkaniem z kolegą. Kiedyś po prostu zaczął i powstrzymałem się przed podobną słabą uwagą. Uznałem, że przecież to mój kolega, no ale potem 2,3,4,5 itd. No i ciągle jak się spotykamy to mnie neguje. Trochę mam blokadę by mu pojechać, ale korci mnie, np teraz poszedł na siłownię no i gdy był u mnie miał problem z przesunięciem krzesła. Pomogłem mu, z łatwością przesunąłem przeszkodę i jego tekst: "no już nie pokazuj jaki to jesteś silny".

Pani podziękowałem za gościnę. Co do piw, jeśli bym sam mieszkał to spoko, ale jeśli przyjeżdża się do kolegi, który mieszka z kimś, to raczej nie jest w porządku. Niby nic, a jednak wrócił napity jak do hotelu. Ogólnie chodzi też o to, że zapewniłem nocleg, jedzenie itd. Nie to, że wymagam rewanżu czy coś, ale chodzi o brak docenienia.

Kiedy rozstałem się z dziewczyną i mu się zwierzałem to czułem jakby go to mało co obchodziło. Nie przejmował się. Wychodził z gg, w realu też nie chciał o tym gadać. A gdy on się rozstał ze swoją, to mi o niej mówił, pisał i chciał być wysłuchany.

Mam ochotę się z nim spotkać i pojechać mu.

Kolega próbuje pokazać jaki to jest kozak, a wystarczy pewna sytuacja, idziemy a w pobliżu 10 dresów, on przyspiesza, garbi się, widać u niego strach, ja przechodzę na luzie.

Kolega jakby się zgrywał chce pokazać macho, a w rzeczywistości boi się wszystkiego. Kiedy byliśmy w sklepie odzieżowym, to chciał abym się zapytał o inne kolory itd jakby sam nie mógł.

Kiedy są fajne dziewczyny i chcę zagadać, on mówi, że nie chce, bo to dla niego dziwne podejść i porozmawiać, mimo że wie, że w dużej większości dziewczyny są otwarte i chcą pogadać.

Jednak zgrywa się i udaje od jakiegoś czasu mega imprezowicza, z każdym umawia się na piwo, co tydzień chodzi do klubu i chce pokazać jaki to jest kozak, ale on udaje i kiedy się spotykamy to neguje
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
31 paź 2012, 12:04

Czy zachowanie kolegi było

przez Monar 06 lis 2012, 18:15
Mam ochotę się z nim spotkać i pojechać mu.

A co to da? Chcesz się odegrać?
Zerwij ten chory kontakt. :roll:
Monar
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do