Brak chęci do mówienia

Inne zaburzenia.

Brak chęci do mówienia

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 04 lis 2012, 15:22
Strzyga napisał(a):Są nudni. Cały świat jest nudny
Też to często odczuwam. Ale jednocześnie się boję, że np. sama się komuś wydam nudna, nie dość interesująca, nie dość atrakcyjna, mądra itp.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Brak chęci do mówienia

Avatar użytkownika
przez lofenna 05 lis 2012, 00:22
Ja tez nie przejawiam zbyt wielkich checi do mowienia i tak naprawde nie uwazam tego za nic zlego - gorsza rzecza jest duzo mowic, a nie miec nic do powiedzenia, lub mowic cos raniac innych. - Czesto slowa sa zbedne i niekonieczne, szczegolnie w swiecie, gdzie ludzie nie mowia tego co mysla (bo czesto nie mysla mowiac). Bardzo nie lubie kiedy uzywa sie mowy jako narzedzia do ranienia i zabijania uczuc i ducha ........ itd, itd ...........................

AsAlien podoba mi sie Twoj post. Jest bardzo szczery. Kiedys rozmawialam na ten temat z moja terapeutka. Powiedziala, ze jesli nie lubie duzo mowic, nie musze tego robic. Na wszystko przyjdzie czas. Teraz przechodze przez inny etap w zyciu. Bardziej swiadomy. Jestem otoczona ciekawymi, naturalnymi ludzmi i przez to bardziej otwarta i chetna do rozmowy. Mysle, ze to tak dziala.
AsAlien dziekuje Ci za posta i wszystkiego dobrego !!!!!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
11 mar 2012, 11:36

Brak chęci do mówienia

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 05 lis 2012, 16:59
lofenna napisał(a):Ja tez nie przejawiam zbyt wielkich checi do mowienia i tak naprawde nie uwazam tego za nic zlego
Hmm, a ja właśnie w momentach dłuższego milczenia często czuję się nieswojo i odczuwam napięcie, że powinnam coś powiedzieć, cokolwiek.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak chęci do mówienia

przez Strzyga 06 lis 2012, 20:44
lofenna napisał(a):Ja tez nie przejawiam zbyt wielkich checi do mowienia i tak naprawde nie uwazam tego za nic zlego - gorsza rzecza jest duzo mowic, a nie miec nic do powiedzenia, lub mowic cos raniac innych. - Czesto slowa sa zbedne i niekonieczne, szczegolnie w swiecie, gdzie ludzie nie mowia tego co mysla (bo czesto nie mysla mowiac). Bardzo nie lubie kiedy uzywa sie mowy jako narzedzia do ranienia i zabijania uczuc i ducha ........ itd, itd ...........................


Bardzo mi sie to podoba

[ chyba jednak musze czasem mowic - tak jak np. teraz ]
Strzyga
Offline

Brak chęci do mówienia

przez AsAlien 19 lis 2012, 18:38
Czasem przez moją małomówność cierpię. Wydaje mi się, że nie jestem w stanie nawiązać głębszej, ciepłej relacji. Z większością ludzi kontaktów nie pragnę, jednak zdarzają się jednostki, które chciałabym mieć bliżej siebie.
Zupełnie nie wiem, dlaczego tak jest, nie odczuwam wstydu czy paraliżującego strachu w rozmaitych sytuacjach społecznych. Teoretycznie nic nie powinno mnie blokować. A jednak. Nigdy nie mam nic do powiedzenia. Ciężko znaleźć mi sobie pasję, o której mogłabym opowiadać, nic nie interesuje mnie dostatecznie, by to porządnie zgłębiać. Mam problemy z okazywaniem entuzjazmu, zainteresowania, podniecenia. W sumie też rzadko się śmieję, bo mało co mnie śmieszy. Te cechy z pewnością mnie ograniczają i odbierają większość satysfakcji z relacji interpersonalnych- bo nie ma ani śmiechu,ani żadnego zainteresowania z mojej strony, ani nic do powiedzenia. Być może jest to główny powód, dla którego jestem zmuszona unikać ludzi czy frustruję się, gdy przebywam z nimi za długo.
Na przestrzeni dwóch lat próbowałam nawiązywać rozmaite kontakty, żaden z nich nie przetrwał. Jestem zła na siebie, denerwuje mnie ta bezsilność. Wydaje mi się, że posiadam wysoki stopień samoświadomości, wielokrotnie analizowałam ten problem, niestety do niczego to nie doprowadziło. Czasem naprawdę chcę a nie mogę. Do psychologa raczej się nie wybieram, nie może mi on pomóc. Raz już byłam i rozczarowałam się. Nie potrzebuję rozmów z takim pseudoprzyjacielem, który będzie mi potakiwał i słuchał z udawanym zainteresowaniem. Nie sądzę, aby można było mnie do czegoś przekonać albo coś uświadomić. Nie wiem, co miałabym osiągnąć przez rozmowy z nim.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 lip 2012, 16:47

Brak chęci do mówienia

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 lis 2012, 21:54
Nie potrzebuję rozmów z takim pseudoprzyjacielem, który będzie mi potakiwał i słuchał z udawanym zainteresowaniem.
Psycholog nie jest przyjacielem i na pewno nie będzie potakiwał, jeśli popełniasz gdzieś błąd.
Nie sądzę, aby można było mnie do czegoś przekonać albo coś uświadomić. Nie wiem, co miałabym osiągnąć przez rozmowy z nim.
Nikt Cię do niczego przekonywać nie będzie, bo to trochę bez sensu. Sama musisz do pewnych rzeczy dojść i albo postarasz się to zmienić, albo nie.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Brak chęci do mówienia

przez AsAlien 20 lis 2012, 16:44
No fakt, być może moje negatywne nastawienie do psychologów wynika z wcześniejszych rozczarowań, jednak ta kwestia jest raczej szczegółem.
Bardziej interesuje mnie to, czy może ktoś na tym forum miał podobne odczucia. I co jest przyczyną takiego zachowania, dlaczego tak trudno je zwalczać.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 lip 2012, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do