Beznadzieja w pracy

Inne zaburzenia.

Beznadzieja w pracy

Avatar użytkownika
przez L.E. 12 paź 2012, 17:48
kronos.1234, po przeczytaniu tego co piszesz i na podstawie tego co mówi pewien znany mi informatyk stwierdzam, że waszą chorobą zawodową jest brak pewności siebie. To przecież normalne, że na dzień dobry nie będziesz alfą i omegą. Porównywanie siebie z innymi nic nie wnosi. Ktoś umie więcej? Ok.
Przecież teraz, kiedy dopiero zaczynasz pracę jest najlepszy moment na pytania i naukę.
Większość ludzi zaczynając pracę w zawodzie nawet po studiach mało o niej wie, a wszyscy się boją i uważają, że powinni wiedzieć więcej.
Btw. jak czytałam to co piszesz, to aż zaczęłam podejrzliwie na mojego faceta patrzeć, bo jest poszukującym pracy informatykiem i tok myślenia ma identyczny jak Twój. Grrrrr....
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Beznadzieja w pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 paź 2012, 18:54
I jak byłem na takim kursie na operatora CNC to tam się ostatecznie przekonałem że programowanie nie dla mnie, bo w czasie jak najlepsi pisali po 5 programików, to ja nie miałem dwóch skończonych. A programy tam są generalnie prostsze niż na komputer, tylko pod względem składniowym nieprzyjazne.

jak Ty se słabo radziłeś z programowaniem cnc to dobrze że ja na ten kurs się nie zdecydowałem bo straciłbym 2 tysiące, a ja jestem tępakiem komputerowo- technicznym jakich mało. W ogóle to myślę że takim ludziom jak ja powinni jakąś prace chronioną dać nisko płatną ale nie wymagającą i pewną, choć z drugiej strony tacy ochroniarze, stróże mają po 4 zł na godzinę i to raczej kasa na piwo i słodycze a nie normalne życie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17029
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Beznadzieja w pracy

przez ladywind 12 paź 2012, 18:59
carlosbueno, Karol nie przesadzaj, tepy nie jesteś, wrecz powiedziałabym, że bardzo inteligentny, tylko cieżko Ci tą inteligencje wykorzystać w zyciu przez bardzo niskie poczucie własnej wartości.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Beznadzieja w pracy

Avatar użytkownika
przez L.E. 12 paź 2012, 19:04
ladywind, jak widać, nie jemu jednemu. Smutno mi się robi, jak czytam takie wątki jak ten. A w sumie sama też trochę tak o sobie myślę :?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Beznadzieja w pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 paź 2012, 19:05
ladywind odnośnie komputerów i techniki i ogólnie radzenia sobie z życiem to akurat jestem, zresztą moja tępota nie jest tematem tego wątku ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17029
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Beznadzieja w pracy

przez ladywind 12 paź 2012, 19:10
carlosbueno, nie kazdy musi być dobry w komputerach i technice, za to jesteś dobry z wiedzy socjoligicznej, masz duzą wiedze o innych cywilizacjach, co jest bardzo cenne.
Więc naprawde nie pisz że jestes taki czy owaki :D dla mnie jestes mądry i basta:)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Beznadzieja w pracy

przez LucP84 12 paź 2012, 21:48
carlosbueno napisał(a): jak Ty se słabo radziłeś z programowaniem cnc to dobrze że ja na ten kurs się nie zdecydowałem bo straciłbym 2 tysiące, a ja jestem tępakiem komputerowo- technicznym jakich mało.
Ja zarobiłem na tym kursie chyba z tysiąc złotych ;) bo byłem z PUP.

Ale to się nie da tak porównać. To że bardziej na komputerach się znam, nie znaczy że lepiej by nie szło Ci programowanie CNC. To tak jak z meczami. Jak drużyna A wygra 2:0 z drużyną B, a drużyna B wygra 3:0 z drużyną B, to nie znaczy że A wygra z C 5:0 i w ogóle nie znaczy że wygra.
LucP84
Offline

Beznadzieja w pracy

Avatar użytkownika
przez Sorrow 12 paź 2012, 22:33
LucP84 napisał(a):@kronos.1234

Ja mam podobnie z informatyką, tylko że nawet nie podejmowałem typowej pracy w zawodzie, bo napisanie programu z kodowania Huffmana przy pracy mgr to była dla mnie męka i w zasadzie musiałem coś gotowego wykorzystać, tylko mocno to przerobiłem i obudowałem interfejsem, ale głównego algorytmu nie byłem w stanie zaimplementować. Tak samo na przedmiotach algorytmicznych się męczyłem.

Mam podobnie. Poszedłem na informatykę i nagle odkryłem, że Ja wcale nie mam do tego talentu.

LucP84 napisał(a):Byłem natomiast na takim stażu z okolic informatyki ale na poziomie prostego technika bardziej, gdzie m.in. składałem komputery, wgrywałem Windowsa, diagnozowałem sprzęt i to mi się podobało, ale do programowania nie mam talentu niestety, takiego sposobu myślenia.

W jaki sposób można się do czegoś takiego dostać? Fajnie by było mieć taką pracę - chyba na razie tylko do czegoś takiego bym się nadawał z programowania.

ladywind napisał(a):carlosbueno, Karol nie przesadzaj, tepy nie jesteś, wrecz powiedziałabym, że bardzo inteligentny, tylko cieżko Ci tą inteligencje wykorzystać w zyciu przez bardzo niskie poczucie własnej wartości.

Najpierw musiałoby być jakieś zastosowanie dla tej inteligencji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Beznadzieja w pracy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 paź 2012, 22:49
cudak napisał(a):kronos.1234, wydaje mi się ,ze popełniasz bład w mysleniu, polegający na tym, że za nisko siebie oceniasz. Po pierwsze, studia ciągniesz jakoś, wiec coś musisz umieć. Po drugie, studia a realia w pracy to dwie różne rzeczy. Pozoim nauczania jest coraz niższy i mało kogo dziwi, że ludzie po studiach maja małe umiejętności. Trzeba je nabywać po prostu, ucząc sie nowych obowiązków na miejscu pracy. A Ty tego nie robisz. Zamiast poprosic o rade, przyznac sie ze masz z czyms problem /przeciez i tak wszyscy to widzą/ poddajesz sie. Wstydzisz sie prosic kolegów o pomoc ? od tego jest szef, zebyś mógł sie do niego zwrócić i wyjaśnic tę sytuację. Jak nie wyjasnisz, nic sie nie zmieni. Nikt sie nie domysli, czemu nie wychodzi Ci wykonywanie zadań. Moga pomyslec np, ze jesteś po prostu leniwy, zlewasz i tyle.

Zgadzam się z koleżanką :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Beznadzieja w pracy

przez LucP84 12 paź 2012, 23:10
Sorrow napisał(a):
LucP84 napisał(a):Byłem natomiast na takim stażu z okolic informatyki ale na poziomie prostego technika bardziej, gdzie m.in. składałem komputery, wgrywałem Windowsa, diagnozowałem sprzęt i to mi się podobało, ale do programowania nie mam talentu niestety, takiego sposobu myślenia.

W jaki sposób można się do czegoś takiego dostać? Fajnie by było mieć taką pracę - chyba na razie tylko do czegoś takiego bym się nadawał z programowania.
To był staż z PUP, idzie się do PUP i oferują Ci jakieś staże, jeżeli jest się absolwentem lub długotrwale bezrobotnym - jakie to kwestia szczęścia, no i coraz mniej kasy na to. To była chyba 7ma oferta stażu, bo na innych mnie nie chcieli.

Niestety to było w jednostce miejskiej, i o ile dzięki temu był luz, to szans na zatrudnienie nie było. Wkrótce ten dział tam zresztą zlikwidowano, bo ja byłem w takim punkcie gdzie bezrobotni mogli na net przychodzić, a poza tym była tam szkoła dla dorosłych i różne pracownie.
LucP84
Offline

Beznadzieja w pracy

Avatar użytkownika
przez Michuj 13 paź 2012, 10:04
kronos.1234, pocieszę się. Swego czasu byłem tak rozwalony psychicznie, że gubiłem się w najbardziej debilnie prostych pracach. Każdy dzień to była katorga. Na szczeście znalazłem coś, w czym się odnajduję, więc także i Ty trafisz. Dobrze, że szukasz i próbujesz. To duży plus.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Beznadzieja w pracy

przez HansKlosz 13 paź 2012, 12:07
Kronos.1234, twoja niska samoocena przysłania Ci twoje zalety i umiejętności. Niby skąd masz mieć siłę, jak cały czas wrzucasz w siebie negatywne myślenie - że jesteś do niczego, że nie poradzisz sobie, że się nie nadajesz, że inni są lepsi? Usiądź na spokojnie, zastanów się w czym jesteś dobry, co potrafisz, a wszystkie braki, które się ujawnią nadrobisz z czasem. Zaakceptuj to, że taki już jesteś, być może masz inne ukryte talenty o których nie wiesz, a które z czasem się ujawnią. Nie rób niczego wbrew sobie, nie pracuj dla rodziców, babci, a tylko dla siebie. Nie czekaj na pochwały, tylko sam doceniaj siebie.
HansKlosz
Offline

Beznadzieja w pracy

Avatar użytkownika
przez kronos.1234 13 paź 2012, 16:27
Dzięki za wszystkie odpowiedzi, cenie je sobie wysoko, bo wiem, że przynajmniej nie pisałem w powietrze =]

Zastanowiłem się trochę nad tym i doszedłem do wniosku, że nawet jak nie zaproponują mi kolejnej umowy gdy ta się skończy to nie był to czas zupełnie stracony. I tak sporo się nauczyłem (np. pisanie funkcji pl/sql, praktyczne praktyki wersjonowania dużego projektu informatycznego, organizacja pracy w dużej firmie) i może to nie pójdzie na marne. Może jak, da Bóg, znajdę jakąś następną pracę nie będę się czuł aż tak "fish-out-of-water" na stanowisku.

Może też powinienem zastanowić się nad aktywnym przeprofilowaniem. Zrobiłem mały research i okazuje się, że moja uczelnia oferuje absolwentom bezpłatne spotkanie z doradcą zawodowym. Spróbuje się przemóc i może skorzystam z tego - może będę w stanie jakoś zidentyfikować swoje predyspozycje. Żyje nadzieją, że na programowaniu mój świat się nie kończy ;)

pozdrawiam,
kronos
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 wrz 2012, 06:40
Lokalizacja
Dawna stolica Polaków

Beznadzieja w pracy

przez vifi 14 paź 2012, 01:11
Guzik prawda. Przecież kiedy przychodzicie do dużego projektu musi minąć trochę czasu zanim się wdrożycie. Informatyka to zawód gdzie ciągle się uczy nowych rzeczy, trochę jak dziecko, a jeśli myślimy tylko jak głupio wyglądamy i wstydzimy się zapytać to sami sobie podstawiamy nogę. Trzeba sobie wypracować jakieś własne schematy pracy, przyzwyczajenia, doświadczenie. Na to wszystko potrzeba czasu i uwagi które często idą na zamartwianie się. Może i można na początek wziąć się za jakieś tworzenie stron WWW, ale raczej żeby nabrać trochę pewności siebie, a nie dlatego że jesteście beztalenciami i spełniacie swoją samospełniającą się przepowiednię. Byłoby super odłożyć na bok chorobę i zająć się po prostu tematem, naturalnie pytać o to czego się nie rozumie, bez patrzenia się jak się wygląda, poznawać system po kawałku. Wiadomo że to się całkiem nie uda ale można co nieco próbować, zwłaszcza przy takich lękach przed oceną. Ja stosowałem się do tej rady kiedy musiałem wygłosić prezentację na uczelni (trochę pomogło).
Być może nie każdemu podpasuje takie programowanie, ale są różne kierunki informatyczne, jedne nastawione bardziej na elektronikę, inne na algorytmy i matematykę. Mimo choroby można się jednak jakoś poruszać do przodu, ale myślenie typu jestem beznadziejny paraliżuje. Nawet załóżmy że jesteś, ale mózg masz dobry.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do