Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

Inne zaburzenia.

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

przez andrzej500 24 wrz 2012, 13:58
Witajcie.
Nie wiem czy w dobrym temacie to piszę (jeżeli nie - to proszę o przeniesienie tematu).

Mam pewien problem, z którym sobie nie radzę. Nie umiem tak z moimi znajomymi pogadać w cztery oczy dlatego zdecydowałem się napisać tutaj na forum.

Zacznę żeby napisać coś o sobie. Mam 22 lata, uważam się za atrakcyjnego chłopaka, który nie ma problemów z nawiązywaniem nowych znajomości itp.
Mój problem zaczął się rok temu kiedy rozstałem się z dziewczyną. Była to moja pierwsza wielka miłość. Prawie cztery lata byliśmy razem. Rozstaliśmy się tak nagle, nie układało nam się. Byłem zmęczony tym związkiem, potrzebowałem wolności.
Po jakimś czasie odezwałem się do niej. Pisaliśmy, rozmawialiśmy.. spotykaliśmy się. Czasem te spotkania były mniej lub bardziej owocne. Świetnie się czuliśmy razem. Mimo wszystko.. ja żyłem swoim życiem.. a ona swoim. Ja spotykałem nowe kobiety, a ona nowych facetów.

Ja - nie nie poznałem innej, nowej kobiety przy której czułbym się tak dobrze jak z moją byłą. Każdą nową kobietę trzymałem na dystans, myśląc o mojej byłej. Boję się, że ją stracę - jak pozna nowego chłopaka, z którym będzie.. a ja będę czuł ogromny niedosyt, że nie spróbowałem z nią porozmawiać i zapytać czy widzi jakiś sens dla ponownego stworzenia pary.

Z jednej strony.. boję się, że nic z tego nie wyjdzie, że powie mi, iż ona nie chce się wiązać, że potrzebuje czegoś nowego.. a z drugiej strony - chciałbym do niej wrócić.

Nie mam pojęcia co robić :(
Boję się postawić wszystko na jedną kartę, a z drugiej.. chciałbym mieć jasną sytuację.
Nie radzę sobie z tym, co chwilę dobiegają mnie myśli co ona robi, z kim spotyka się itp.
Brakuje mi jej bliskości..

Nawet siedząc teraz w pracy zamiast skupić się to piszę ten temat na forum...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 maja 2012, 20:37

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

Avatar użytkownika
przez nemesis 24 wrz 2012, 14:38
Skoro chcesz mieć jasną sytuację to wyjście jest tylko jedno - musisz się jej zapytać czy chce jeszcze z Tobą być. Jeśli tego nie zrobisz dalej będziesz tkwił w niepewności. Więcej odwagi :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
11 wrz 2012, 18:43

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

przez andrzej500 24 wrz 2012, 16:14
To nie jest takie łatwe.. a życie w takiej niepewności mnie dobija. Z jednej strony chcę mieć jasną sytuacji, a z drugiej wiem, że ewentualna negatywna reakcja popsuje nasze relacje.
Czuję, że coś mi ucieka, że za jakiś czas moge ją totalnie stracić.. ale z drugiej strony boję się podjąć tą rozmowę z nią... boję się konsekwencji...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 maja 2012, 20:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

Avatar użytkownika
przez nemesis 24 wrz 2012, 20:10
Widać, że bardzo Ci na niej zależy. Tylko szczera rozmowa z nią może Ci pomóc. Wiem, łatwo się pisze, ale nie rozmawiając z nią o tym skazujesz siebie na niepotrzebne cierpienie. Już nie możesz skupić się na niczym innym, ona jest stale obecna w Twoich myślach, tęsknisz za nią. Z Twojego postu wynika, że związek oparty tylko na przyjaźni już Ci nie wystarcza, zacznij więc działać. Życie jest za krótkie, żeby marnować je na rozważania "co by było gdyby". Jeśli dobrze zrozumiałam, to Ty zakończyłaś wasz poprzedni związek, nie licz więc, że to ona zaproponuje byście znów byli razem. To Ty musisz wyjść z inicjatywą. Jeśli czujesz, że to ta "jedyna", szkoda byłoby zaprzepaścić szansę na bycie razem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
11 wrz 2012, 18:43

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

przez andrzej500 24 wrz 2012, 20:38
Tak. To ja zakończyłem nasz poprzedni związek. Głównym moim problemem to - lęk o odrzucenie. Znam ją trochę, rozpłacze się i powie, że nie chce drugi raz przez to przechodzić, że nie widzi sensu, że nie chce wchodzić kolejny raz do tej samej rzeki.

Mi ten rok.. bardzo dużo dał do myślenia. Przeszedłem szybki kurs dojrzewania i magiczny świat pełen pięknych kobiet stał się bardziej okrutny i co się okazało, że każda ta piękna kobieta ma mi do zaoferowania tyle co kot napłakał. Boje się, że teraz już jest za późno, boję się, że ona tego nie zrozumie i stwierdzi.. że to moje puste takie gadanie...

-- 26 wrz 2012, 15:06 --

Mała aktualizacja...
Umówiłem się z nią na piątek/sobotę- ma do mnie przyjść do domu.
Ostatnio też wrzuciła na FB (trochę to dziecinne) ale napisała coś w stylu: "Nie marnuj czasu na kogoś, kto traktuje cię jako opcję, lepiej zacznij szukać kogoś nowego".

Nie wiem czy to było skierowane do mnie bo nie dawałem jej nigdy takich znaków, że oprócz jej jest ktoś jeszcze... chyba że ona po prostu tak odbiera ten cały okres, że widujemy się i nic z tego nie wychodzi.

Wracając do weekendu, to mam ją odebrać z dworca i podjechać do domu ale wpadłem na pomysł, że zamiast po raz kolejny przyjeżdzać do mnie zrobię jej niespodziankę i zabiorę do fajnej kawiarni, żeby porozmawiać na osobności.
Wyjaśnię jej wszystko i powiem prosto w oczy co czuję i zapytam się czy widzi dla nas szansę..
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 maja 2012, 20:37

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

Avatar użytkownika
przez groza 27 wrz 2012, 13:50
Odpowiedz na takie oto pytania, konkretnie to określając:
-kiedy skończył się twój ostatni związek/znajomość (spotykanie się z kimkolwiek-bądź)
-od jakiego okresu masz takie nasilające się myśli, by znów z nią zacząć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

Avatar użytkownika
przez nemesis 27 wrz 2012, 15:11
Odnośnie tego przesłania z FB, może chciała dać Ci do zrozumienia żebyś w końcu się określił, może czuje się jak jakiś "produkt zastępczy" niewystarczająco dobry dla Ciebie, skoro się nie angażujesz. Widocznie chce być kimś więcej dla Ciebie niż tylko koleżanką.
Trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po Twojej myśli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
11 wrz 2012, 18:43

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

przez andrzej500 28 wrz 2012, 15:19
Odpowiedz na takie oto pytania, konkretnie to określając:
1-kiedy skończył się twój ostatni związek/znajomość (spotykanie się z kimkolwiek-bądź)
2-od jakiego okresu masz takie nasilające się myśli, by znów z nią zacząć


1-ostatni związek to właśnie z moją byłą ~ rok temu. Spotykanie się? - Co jakiś czas spotykam się z nowo poznanymi osobami ale jakoś czuje dystans do tych wszystkich nowych kobiet..


2-od dłuższego czasu. Czasem te myśli się nasilają... czasem w ogóle o niej nie myślę. Ciężko powiedzieć...


Nemesis - za 3h jestem z nią umówiony. Jade do kawiarni. Mam zarezerwowane miejsce w loży.. będziemy sami.. porozmawiamy, a raczej powiem jej co czuje i co myślę...
Napiszę na pewno na forum jak było..

-- 29 wrz 2012, 12:47 --

Mam kilka nowych informacji i również proszę Was o pomoc.

Wczoraj spotkałem się z nią. Jak pisałem wyżej, zrobiłem jej małą niespodziankę. Pojechaliśmy do kawiarni... pogadaliśmy, spędziliśmy miło czas. Nie moglem wejść na nasz temat. W środku wszystko mi mówiło ANDRZEJ DAWAJ, a jednak przez usta mi nie mogło to przejść.

W końcu.. w drodze powrotnej zapytałem się jej prosto w oczy "Kim dla ciebie jestem?". Zatkało ją... odpowiedziała tylko pytaniem: "A ja dla ciebie?" - powiedziałem, że kimś więcej niż koleżanką, że zależy mi na niej i tylko przy niej czuję się dobrze, co więcej, rok bycia samemu dużo mi dał do myślenia i na swój sposób dojrzałem.
Rozmowa się ciągła. Odpowiedziała mi, że boi się znowu do tej samej rzeki wchodzić, że nie chce za 2 lata zorientować się, że znowu nam nie wyszło. Zagwarantowałem jej, że będzie jednak inaczej, że jestem pewny tego co czuję. Były momenty, w których praktycznie się rozkleiła, a były też momenty w których uśmiechała się do mnie. W tym momencie podjechaliśmy do domu i powiedziała, że szkoda że już jesteśmy ale powiedziała, że musimy się spotkać jeszcze raz bo to jest temat na dłuższą rozmowę. Powiedziałem - ok, to czekam aż zaproponujesz coś. Powiedziała, że dobrze.

Tak więc pozostaje mi czekać na jej reakcję. Pałeczka stoi po jej stronie. Czuje się o wiele lepiej teraz, że wszystko wydusiłem z siebie.. jestem już zadowolony, kamień spadł mi z serca. Pozostaje teraz mi czekać.

W dodatku.. późno w nocy na FB wrzuciła kolejne "złote myśli"... pisząc coś w stylu:

- Weź szklankę.
- Wziąłem
- Rzuć nią o ziemię
- Rzuciłem i co?
- Przeproś ją teraz i poskładaj żeby było jak nowa
- Widzisz.. wszystko można naprawić ale już nic nie będzie takie jakie wcześniej...

Dziwnie się trochę zachowuje.. mało dojrzale.. ale... pozostaje mi czekać.
Co wy o tym myślicie?
Pozdrawiam Was serdecznie!
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 maja 2012, 20:37

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

Avatar użytkownika
przez nemesis 30 wrz 2012, 17:26
Ma rację, nic nie będzie takie jak dawniej, co nie znaczy, że nie może być lepiej. Nie dziw się, że ona się waha, przecież już raz została zraniona przez Ciebie. Daj jej czas do namysłu i zobaczysz jaką podejmie decyzję, mam nadzieję, że będzie ona po Twojej myśli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
11 wrz 2012, 18:43

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

Avatar użytkownika
przez tahela 30 wrz 2012, 18:34
andrzej500,
A Ty sie zachowujesz dojrzale, to normalne ,że sie boi?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

przez andrzej500 30 wrz 2012, 18:54
Tahela - co masz na myśli?

Dzisiaj do mnie zadzwoniła, pogadaliśmy chwilę... zapytała co u mnie itp. Ani słowem nie wspomniała na temat "spotkania", którego organizacji się podjęła.
Pozostaje mi dalej czekać.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 maja 2012, 20:37

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

Avatar użytkownika
przez tahela 01 paź 2012, 01:12
andrzej500, Pomyślałes jak ciezko w sobie przełamc strach jak sie kogos lubi, lek blokuje działenie czym mniej zalezy tym łatwiej zaproponować spotkanie bo masz w dupie co on sobie o tobie pomysli bo cie to zlewa a jak nie wyjdzie to i tak masz to gdzieś ispływa to szybko. A Ty sie zachowujesz jakbys tego lęku nie rozumiał a szklanke sie skleja wspólnie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

przez andrzej500 01 paź 2012, 09:31
Tahela
Ja to doskonale rozumiem ale skoro ja jej powiedziałem co o tym wszystkim myślę, to w ogóle nie otrzymałem od niej żadnej konkretnej informacji co ona o tym myśli. Nie powiedziała, że to nie ma sensu, z drugiej strony nie rzuciła mi się na ramiona. To powoduje mój niepokój.
Powiedziała, że zaproponuje spotkanie - ok, ale kiedy? Ile mam tak czekać znowu w niepewności? Aż znajdzie sobie innego? A ja mam czekać posłusznie? Dlatego zamierzam we wtorek zapytać się jej czy podjęła jakąś decyzje co do naszego spotkania.

Co więcej - popisaliśmy wczoraj trochę, pogadaliśmy - jej podejście było zupełnie jakby nic się nie wydarzyło. Totalnie zapomniała o tym co do niej mówiłem jeszcze nie tak dawno :(
Ja nie radzę sobie z taką niepewną sytuacją... cały czas o niej myślę, oglądam stare wspólne zdjęcia.. czuje, że zrobiłem rok temu największy błąd w życiu, a teraz.. poniosę za to konsekwencje.. :(
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 maja 2012, 20:37

Problemy z była kobietą... pogubiłem się w tym wszystkim...

Avatar użytkownika
przez pysiunia 01 paź 2012, 09:53
Andrzej500, bardzo zależy Ci na byłej dziewczynie i jesteś przerażony, co będzie, gdy powie Ci "Nie".
Każdy ma prawo do własnych decyzji. Ty powiedziałeś Jej kiedyś "Nie" i przeżyła to.
Przeżyjesz i Ty, jeśli powie Ci "Nie". Nie katastrofizuj.

Poza tym - skoro powiedziałeś Jej, że od Niej zależy, jaki będzie Jej ruch - pozostało Ci czekać.
Nie możesz naciskać, by szybko podjęła decyzję.

Może decyzja nie jest łatwa dla Niej, a może chce potrzymać Ciebie w niepewności ?
Kobiety tak mają ;-)

Zajmij teraz swój umysł czym innym... Tym, co lubisz robić. Czas upłynie Ci szybko, spokojnie
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do