Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Inne zaburzenia.

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez klarunia 12 lip 2012, 22:49
Ja też pomyślałam o granicach. Piszesz, że np. jak ktoś jest wesoły to czujesz, że włazi na Twoje terytorium. Myślę, że być może bardzo przydałoby Ci się ustalenie granic; nauczenie się, gdzie kończy się druga osoba, a zaczynasz Ty. Gdzie zaczynają się Twoje uczucia, decyzje, upodobania, poglądy, czas i tym podobne rzeczy.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Icefun 13 lip 2012, 01:05
Nie jestem pewna czy dobrze rozumiem.
Ale dziękuję :)
Chciałabym żeby nie włazili ale jednocześnie, gdy nikogo nie ma jest mi przykro. Dziś chciałam przytulić tatę, ale coś mi powiedziało żebym się odsunęła i uciekłam, potem przeprosilam i jednak to jednak zrobilam bo przeciez nic nie stalo na przeszkodzie. Hmm. To jest coraz bardziej uciążliwe, bo pierwszym odruchem jest "NIE." a potem myśl "przecież nic Ci nie zrobią" i wtedy faktycznie robię co chcę, tj na przykład podchodzę blisko, siadam obok ramię w ramię itd.
Powiedziec komus? Warto kogos w ogóle obciążać takimi historiami?;p Udac sie do psychologa? (to się w ogole kwalifikuje..? bo w zasadzie...moze tylko wyolbrzymiam. nie wiem.) Czy jakostam poradzic sobie?
Ale jak z tymi granicami?
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
12 lip 2012, 00:54

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez tahela 13 lip 2012, 01:53
moze jesteś takim typem człowieka potrzebujesz czasu by poczuc sie dobrze przy kimś , ja mam całe zycie podobnie ztym,że ja lubie być sama często i jest mi dobrze z tym, z wiekiem to sie zmniejsza ,ale jednak zawsze jest wieksze niz u innych ludzi , tylko do niektórych przełamujesz tę barierę
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Stark 13 lip 2012, 08:11
Icefun, Może spróbuj iść do psychologa...późniejsze kłopoty z wyrażaniem emocji mogą przeszkadzać w funkcjonowaniu.
Stark
Offline

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez klarunia 13 lip 2012, 14:09
Myślę, że jakiś psycholog by Ci lepiej wyjaśnił pojęcie granic i asertywności. Ja to usłyszałam pierwszy raz od psychologa, a potem szukałam jakichś książek o tym i czegoś w internecie i nic nie znalazłam. Powiem tylko tyle, że kiedy się ma granice, to tak jakby... inność drugiego człowieka nie uderza w Ciebie. Krytyka nie dotyka Cię "do głębi". Jak się je ma to nie czuje się, że ktoś włazi na Twoje terytorium w taki sposób w jaki to opisałaś. To bardzo ułatwia bliskość, nawiązywanie kontaktów. I zmniejsza strach. No i uprzyjemnia relacje międzyludzkie, powoduje, że inni nas już tak nie odpychają. Przetestowałam na sobie, może Tobie też by pomogło.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Icefun 16 lip 2012, 01:15
Mhm. Dzięki Wam ludzie. :) Cóż, dziś przekonałam się że czasem warto się przemóc, choć bez wątpienia jest to niesamowity wysiłek. Odbieram sugestie żeby może pójść gdzieś z tym, plus paroma innymi rzeczami i cóż. Poczekam może jeszcze trochę, bo jeśli to sezonowe obniżenie nastroju jakie tam czasem się zdarza, to nie ma co biegać ;) ;)
Dziękuję za zaangażowanie w temat :)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
12 lip 2012, 00:54

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez Lunaria 16 lip 2012, 20:52
Atalia, zapaliłaś mi światełko w tunelu, jestem w szoku, że są ludzie z tak podobnymi problemami, którzy z tego wyszli.
Ja w wyrażaniu uczuć popadam w skrajności. Z jednej strony się boję, tłamszę je w sobie bo też uważam że to może być wykorzystane przeciwko mnie, że jak pokażę, że jestem wrażliwa, słaba, to zaraz ktoś mi zrobi krzywdę. A czasami wręcz przeciwnie, mówię o uczuciach bardzo otwarcie i myślę, że ludzi to też odstrasza, zwłaszcza, że czasem stosuję obie strategie w stosunku do tych samych osób. Najpierw uciekam, udaję silną a później wyrzucam wszystko z siebie i oni wówczas zastanawiają się co mi się stało.
Strasznie bym chciała czymś sobie porzucać :D ale na razie nadmiar emocji wypuszczam z siebie pisząc coś albo grając na jakimś instrumencie, to mi jakoś pozwala wyrazić siebie bez ujawniania wszystkiego w prost.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Stark 16 lip 2012, 22:24
W sumie jestem w "kropce", z 1 strony mam dość otaczających mnie osób, nie ufam im, w głębi czuje się... "inny", nie że są źli, po prostu żyję w jakimś innym świecie.
W więzieniu własnej głowy, Nie potrafię chyba rozmawiać z ludźmi,przebywać,jestem nie do zniesienia, i przywykłem,ale i mnie czasem brak towarzystwa dobija....
Jest problem,którego niema,nie rozumiem go,nie rozumiem siebie,innych.
Wszystkiego.
Stark
Offline

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 lip 2012, 00:43
z 1 strony mam dość otaczających mnie osób, nie ufam im, w głębi czuje się... "inny", nie że są źli, po prostu żyję w jakimś innym świecie.

Starku ale to dobrze, ze ludzie sa rozni. Wystarczy znalezc porozumienie na jednej plaszczyznie a w pozostalych szanowac swoja odmiennosc
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Stark 17 lip 2012, 08:42
Candy14, zgadzam sie,ale w ogóle czuje sie jak kosmita . Takie odczucie niedopasowania i nienormalności towarzyszy mi od zawsze.
Stark
Offline

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Icefun 17 lip 2012, 12:02
Stark napisał(a):Candy14, zgadzam sie,ale w ogóle czuje sie jak kosmita . Takie odczucie niedopasowania i nienormalności towarzyszy mi od zawsze.

To witamy w klubie;) Nie wiem co mozna na to odpowiedzieć. z jednej strony to dość uprzykrzające zycie (ale tylko wtedy, kiedy zdam sobie z tego sprawę), ale z drugiej nie wiem czy chciałabym to w jakiś sposób leczyć - czuję że wtedy nie byłabym sobą, nie mialabym tych myśli i nie malowalabym takich rzeczy które tworzą się dzięki temu poczuciu.
Lunaria napisał(a):Strasznie bym chciała czymś sobie porzucać :D ale na razie nadmiar emocji wypuszczam z siebie pisząc coś albo grając na jakimś instrumencie, to mi jakoś pozwala wyrazić siebie bez ujawniania wszystkiego w prost.

:)Ten motyw z rzucaniem...i "wyżywaniem się" na intrumentach, kartkach, itd - taki motyw wspólny ludzi odcinających się od swoich emocji. Jesteśmy na tyle racjonalni, ze nie rzucimy niczym (chociazby dlatego, ze kots spyta co sie dzieje, a wtedy płacz pojawi sie na 100%... poza tym normalni z nas ludzie :lol: ), a rysowanie, pisanie czy spiewanie to zajęcie nie budzace podejrzeń;)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
12 lip 2012, 00:54

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 lip 2012, 12:05
Stark, a ja bym Cie chetnie poznala na zywo :) Jestem pewna ze znalazlaby sie chociaz jedna dziedzina w ktorej mielibysmy cos wspolnego
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Stark 17 lip 2012, 12:46
Icefun, fakt,człowiek bez tej "inności". To tak jakby utracić część siebie.
Candy14, być może kiedyś.
A czy mielibyśmy coś wspólnego... Możliwe : )
Stark
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do