Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Inne zaburzenia.

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez andre143waw 12 lip 2012, 14:50
Ludzie są dla mmnie zarowno ukojeniem jak i utrapieniem, są lekarstwem jak i powoduja dolegliwosci....

wiem że jednak nie ma nic gorszego niż samotnosc....
to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie
Gdybyś miał jeden strzał, lub jedyną szanse by zdobyć to czego pragniesz, wykorzystałbyś ją czy po prostu pozwolił jej się wyślizgnąć ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
04 maja 2012, 13:30
Lokalizacja
Z głową w chmurach

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 lip 2012, 14:51
Stark, a Ty dlaczego zamknales sie w sobie? Byles niesmialy? Miales komleksy? Czules sie niedoceniany?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Stark 12 lip 2012, 15:11
Candy14, moim problemem zawsze był wygląd,nieśmiałość też,poczucie niedocenienia... Być może.
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez Abbey 12 lip 2012, 15:34
Atalanta napisał(a):Stark, możesz mieć rację, jak też tak mam, w moim przypadku rodzice nie okazywali względem mnie takich takich emocji, dlatego są mi obce, nie okazuję ich innym, a kiedy sama ich doświadczam czuję się nieswojo

Mam rozumieć, że emocje, empatia, przyjazne nastawienie, czułość są obce?
Jeśli tak - wiem, co czujesz. Jest mi okropnie dziko, źle, nieswojo, gdy ktoś się o mnie martwi. I chociaż pojawiały się takie osoby - nawet wirtualnie - jakaś blokada trzyma mnie na uwięzi :cry:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Stark 12 lip 2012, 15:46
Abbey, wręcz przeciwnie,większość jest dla mnie ok,ale wewnętrznie czuje samotność,zaś przy obcych czuje sie jak debil.
I mam tak że im bardziej ktoś mnie zna tym mniej mu ufam.
Stark
Offline

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez Atalia 12 lip 2012, 15:54
Icefun napisał(a):Boję się emocji. Żenuje mnie płacz, szczerość dzieci, przytulanie na pożegnanie itd. Chociaż mam w środowisku opinię osoby otwartej i nie zarozumiałej.

Jeszcze dwa - trzy lata temu nie potrafiłam objąć, wykonać niczego "fizycznego" wobec osoby płaczącej. Obrzydzało to i przerażało. Obrzydzało, bo emocje były "słabe", bo mi, jako dziecku nie wolno było ich okazywać.
Przytulanie? Niee, do teraz nie wchodzi w grę. Ani żadne cmokanie się psiapsiólskie etc., ych!
Emocje, w moim mniemaniu zawsze należało tłamsić i niszczyć, bo stanowiły o słabości, degradowały. Nienawidziłam czuć, choć zawsze odczuwałam ponad miarę.

Dziś?
Jestem wręcz wyegzaltowana :)
Potrafię powiedzieć "boli", umiem mówić, wyrażać emocje. Terapia :)

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez shinobi 12 lip 2012, 17:39
Ja czuję się emocjonalnie wyjałowiony, odeparowany chyba nawet od narzeczonej. Nie potrafię funkcjonować w społeczenstwie.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Icefun 12 lip 2012, 18:18
Candy14 napisał(a):
Uważam, że z ludźmi należy postępować ostrożnie i nie warto okazywać im emocji.

dlaczego?

bo boję się rozczarowań? sama nie wiem. nie warto, bo w pewnym sensie emocje utożsamiam ze słabością. innych nie obchodzi słabość i na dłuższą metę nie chcą znać ludzi słabych. wolałabym żeby mnie lubili.

Candy14 napisał(a):
Boję się emocji.

dlaczego?

nie wiem. to jest moja szczera odpowiedź. nie wiem... kiedy ludzie płaczą w mojej obecności, czuję się jakbym była zobligowana do tego żeby płakać razem z nimi albo im współczuc, lub kiedy ktoś jest bardzo wesoły odczuwam irytację, że "włazi" na mój teren ze swoim optymizmem. tzn - nie jestem niemiła, bo to zachowanie to nie ich wina. ja mam z problem. trawię go po cichu i się uśmiecham.

Candy14 napisał(a):
Cieszę się na imprezach, witam się, lubię tańczyć (nie towarzysko!!), ale czuję że na tym należy poprzestać. Nikomu nie wolno zaufać.

dlaczego?


bo czuję że gdyby mogli, wykorzystaliby to przeciwko mnie. czuję że muszę im coś w zamian dać, zaufanie za zaufanie, bycie milym za bycie miłym.

BTW byłam u p. psycholog (w szkole, bo nie wiedziałam gdzie indziej iść, pod koniec marca), która powiedziała mi że jestem schowana w szkatułkach i szufladach, którym powinnam pozwolić czasem się otworzyć - bo inaczej pękną. ponieważ czasem płakałam, ale tylko sama, dostałam za zadanie popłakać się przy rodzicach. tak też zrobilam i oni nie wiedzieli o co chodzi... tata się zmieszał i potem się zmył (mam charakter po nim, też nie lubi emocjonalnego terroru). mama mówiła "ale o co ci teraz chodzi", myślała że może chcę coś wymusić. Hmm, po prostu miewam ni stąd ni zowąd "wisielcze nastroje" (często po dniu euforii) i płaczę, ale nikomu nikomu o tym nie mowiąc. (ciekawa jestem czy to cyklotymia. ale nie chciałabym wyjść na hipochondryka.)
potem byłam u p. psycholog raz powiedzieć że wszystko ok (bo czulam się znakomicie), potem drugi raz przed samą maturą, po prostu porozmawiać, i oznajmić że wszystko jest super (bo czułam że mogę przenosić góry ;) ). a teraz znów mi smutno i prędzej zjadłabym kilo szpinaku niż komuś na żywo o tym opowiedziała. wstydzę się.
po prostu uważam emocje za terror.
[ chyba odeszlam od tematu :D ]

Stark napisał(a):I mam tak że im bardziej ktoś mnie zna tym mniej mu ufam.

Ach, dokładnie. Przecież oni cię znaja, dopuściłeś ich do siebie, więc wiedzą o Tobie dużo więcej niż przypadkowi znajomkowie - więc nie mozna ufać im, bo im bliżej Ciebie są tym prościej będzie im cie zranić lub opowiedziec innym o twoich słabościach. taki jest mój tok myślenia.

Atalia napisał(a):Nienawidziłam czuć, choć zawsze odczuwałam ponad miarę.

myślę że to mnie dotyczy. a robiłaś coś z tego "czucia" zamiast okazywać te emocje? malowałaś np? ja czasami mam ochotę namalować to co czuję ale nie znajduję środków wyrazu, nie umiem tego zrobić. czasami mażę kartkę i to w sumie tyle. (zamiast malować mam czasem ochotę rzucać przedmiotami ale...odstrasza mnie to, że rodzice zadadza pytania co się dzieje. poza tym - sprzątanie :D)

aha. i właśnie nie dostałam się na wymarzone studia, ale przraża mnie bardziej to, że ten fakt mnie nie obchodzi (a powinien).
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
12 lip 2012, 00:54

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez tahela 12 lip 2012, 18:32
Bo nie ufa sie wszystkim tylko tym własnie, z którymi czuje sie jakies porozumienie i dopasowanie i włassnie dlatgo ,ze oni Cie dobrze poznaja i zrumieja a Ci inni Cie nie zroumieja na tym polega prawidłowe dobierani znajomych, zeby miec ludzi , którzy sa jakos podobni do ciebie bo z innymi się nie układa i kłoci. Zawsze mozna sie zwieśc na kimś ,ale predzej dogadasz sie z kimś kto podobnie odczuwa niz zupełnie inaczej, zreszta dlatego za kimś tęsknie ciagle.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez Atalia 12 lip 2012, 18:45
Icefun napisał(a):
Atalia napisał(a):Nienawidziłam czuć, choć zawsze odczuwałam ponad miarę.

myślę że to mnie dotyczy. a robiłaś coś z tego "czucia" zamiast okazywać te emocje? malowałaś np? ja czasami mam ochotę namalować to co czuję ale nie znajduję środków wyrazu, nie umiem tego zrobić. czasami mażę kartkę i to w sumie tyle. (zamiast malować mam czasem ochotę rzucać przedmiotami ale...odstrasza mnie to, że rodzice zadadza pytania co się dzieje. poza tym - sprzątanie :D)

aha. i właśnie nie dostałam się na wymarzone studia, ale przraża mnie bardziej to, że ten fakt mnie nie obchodzi (a powinien).

Co robiłam z "czucia"? Uderzałam autoagresywnie w siebie, faktycznie, sporo pisałam i rysowałam. "Przykrywanie" emocji często skutkuje sporym, powierzchownym zobojętnieniem, ale z tego da się wyjść. Rzucanie przedmiotami to też środek ekspresji ;)

Graty z powodu dostania się na kierunek!! :great:

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Icefun 12 lip 2012, 19:31
Atalia napisał(a):Graty z powodu dostania się na kierunek!! :great:

hihi, dziekuję, ale ja się NIE dostałam :lol:

tahela napisał(a):Bo nie ufa sie wszystkim tylko tym własnie, z którymi czuje sie jakies porozumienie i dopasowanie i włassnie dlatgo ,ze oni Cie dobrze poznaja i zrumieja a Ci inni Cie nie zroumieja na tym polega prawidłowe dobierani znajomych, zeby miec ludzi , którzy sa jakos podobni do ciebie bo z innymi się nie układa i kłoci. Zawsze mozna sie zwieśc na kimś ,ale predzej dogadasz sie z kimś kto podobnie odczuwa niz zupełnie inaczej, zreszta dlatego za kimś tęsknie ciagle.

chyba trochę nie rozumiem.
poza tym nie wiem czy istnieją ludzie mi podobni. z jednej strony czuje sie jakbym sie wywyższała mówiąc tak, ale z drugiej nie wiem czy znalazłby się ktos mi bliski. teoretycznie to o czym mówisz ma sens (jeśli dobrze to rozumiem), ale z drugiej strony...trudne do wykonania i nie przemawia do mnie;))
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
12 lip 2012, 00:54

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

przez Stark 12 lip 2012, 19:50
Icefun, jest podobnie jak mowisz
Stark
Offline

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 lip 2012, 20:13
bo boję się rozczarowań? s

Nie unikniesz ich w zyciu i rozczarujesz sie jeszcze wiele razy.. to nie jest problemem..ludzka sprawa. Problemem jest to ze wycofujesz sie bo nie potrafisz radzic sobie z rozczarowaniem

Twoi rodzice okazuja emocje? Pozytywne, negatywne?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Pragnę ludzi, ale nie dopuszczam ich

Avatar użytkownika
przez jasaw 12 lip 2012, 20:17
Moja mądra Candy14 :!: :!:

-- 12 lip 2012, 20:28 --

Ustalenie granic w relacjach międzyludzkich znakomicie porządkuje i nadaje im charakter. Mnie się to udało..może mam mniej, ilościowo, znajomych, ale takich, którzy wiedzą o co chodzi...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do