LĘKI PRZED SNEM I DZIWNE RZECZY.. - PROSZĘ O POMOC...

Inne zaburzenia.

LĘKI PRZED SNEM I DZIWNE RZECZY.. - PROSZĘ O POMOC...

przez Loleczek123 11 kwi 2012, 18:51
Witam. Zacznę od tego, że mam 20 lat, mieszkam na wsi w domu jednorodzinnym. Jestem przerażony po wczorajszej nocy. Położyłem się spać ok. północy, a zasnełem o ok. 3:30. Nie chodzi tu o bezsenność, lecz to, co przeżyłem tej nocy to była jedna wielka katorga i lęk... normalnie paranormal activity.. nigdy się tak nie bałem.. Działy się poprostu rzeczy niewytłumaczalne dla mnie. Zacznijmy. Mam 4 okna w pokoju, 2 na przeciwko mojego łóżka, a dwa z boku. Trzy okna miałem zasłonięte roletami, a jedno te z naprzeciwka nie. Gdy przez jakieś 30 min nie potrafiłem zasnąć, otworzyłem oczy, a nade mną, na ścianie pojawił się jakby odcień okna z naprzeciwka. Co w tym dziwnego? A to, że jak się kładłem to tego nie było. Zamknełęm oczy i po 2-3 minutach ten odcień ze ściany zniknął. Próbowałem to sobie jakoś wytłumaczyć, że może księżyc był zasłonięty jakąś chmurą, czy coś. No ok, próbuje spać dalej, za jakieś 30 min otwieram oczy, a tu na ścianie nade mną mignął mi nagle kolejny kwadratowy odcień, mignął z prawej na lewą stronę i zniknął (to już widziałem w sumie nie 1 raz, próbowałem sobie tłumaczyć że jakiś samochód jechał ulicą i stworzył ten ślad - nie wiem czy jest to możliwe bo od głównej ulicy mój dom znajduje się dobre 100 metrów...). Nagle, w prawym oknie, tym zboku pokoju zasłoniętym roletą pojawiło się mega światło, pomyślałem, że to jakiś samochód, może sąsiad (o 2 w nocy, to było niepokojące i niemożliwe że na mojej wsi gdzie są 4 domy na krzyż ktoś jechał o tej porze). No ok. myśle że da mi światłami po oknie i odjedzie... ale... te światło nie znikało z okna przez minutę... postanowiłem wstać i odsłonić roletę do połowy okna i wtedy przeżyłem koszmar. Żaden samochód nie jechał, na zewnątrz ciemno, a światło utrzymywało się na rolecie!!!! jakby biło ode mnie z pokoju, co gorsza, w tym świetle wszystko się ruszało, takjakby odcień chodzących ogromnych tarantul czy pająków, NIE DO OPISANIA - SZOK. Cały zestrachany wziełem telefon komórkowy i poświeciłem na to okno komórką i te światło zniknęło... Cały zestrachany poszedłem do łazienki odetchnąć.. i tam poprostu moja psychika nie wytrzymała i miałem pare sekund załamania poprostu nie wiedziałem co się ze mną dzieje myslałem że skonam zaraz. Ogarnełem się i wróciłem do pokoju i usłyszałem jakiś dziwny hałas, sam nie wiem jaki. Potem zapaliłem sobie lampkę w pokoju i zasnełem. To wszystko to jakiś horror... Jestem rozdrażniony do teraz, boje się o tym komuś powiedzieć, bo uznają mnie za wariata... Boje się dzisiejszej nocy, że ten horro sie potworzy. Co wiecej, ten lęk miałem od dość dawna. Często słyszę jakieś dziwne zjawiska, jakby coś np. spadło piętro niżej w domu z czegoś, a te tzw. "migi na suficie" często widywałem szybciej. Nie wiem co o tym sądzić. Nigdy nie wierzyłem w takie rzeczy, ale przekonałem się na własnej skórze. Poprostu horror.. Czytałem trochę o opętaniach i wątpie zeby to mnie spotkało. Nie mam zadncyh innych objawów, nie mam zmienionego glosu w mowieniu, nie mowie obcymi jezykami, nie mam zadnego znienawidzenia do Boga (chodzę do kościoła normalnie), nie powiekszaja mi sie rece.....Bardzo proszę o pomoc....!!! czy ten dom jest nawiedzony.. i czy to mozliwe w realnym zyciu z nie tylko na filmach... mozna zwariowac ze strachu :( Nie jestem wariatem, jestem normalny mam zainteresowania, studiuję, mam kolegów, imprezuję... a tu takie coś. a dzisiaj to wogole sie fatalnie czuje caly dzien.. niedosc ze jestem roztrzesiony to wogole taki zmulony.. chociaz to zapewne od tego, ze spalem 3 godziny. AHA i nie biore narkotyków, zeby ktos nie pomyslal ze mam poprostu zwidy. To sie dzialo naprawde!

-- 11 kwi 2012, 18:26 --

jeszcze chciałbym dodać ze jak sie wtedy obudzilem i poszedlem do lazienki, spojrzalem w lustro i mialem takie oczy male, nie moglem oderwac powiek przez chwile.. i wtedy zalamka na pare sekund stracilem swiadomosc, myslalem ze wybuchne :/ prosze o pomoc :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 lut 2012, 23:27

LĘKI PRZED SNEM I DZIWNE RZECZY.. - PROSZĘ O POMOC...

przez vifi 21 kwi 2012, 19:48
Czy to coś podobnego do tego:
http://portal.abczdrowie.pl/pytania/mam ... za-choroba
?
Jeśli to był jakiś pojedyńczy incydent to chyba nie trzeba się za bardzo przejmować, ale jeśli np. masz problemy z innymi rzeczami albo byś nie mógł spać to wybierz się do psychiatry i opowiedz co Ci dolega.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

LĘKI PRZED SNEM I DZIWNE RZECZY.. - PROSZĘ O POMOC...

przez rafka 15 maja 2012, 20:11
hm...zastanawiajace
rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

LĘKI PRZED SNEM I DZIWNE RZECZY.. - PROSZĘ O POMOC...

przez zmoriartyz 15 maja 2012, 23:51
Moja rada jest taka- po prostu to olej. Kompletnie się tym nie przejmuj choćbyś widział Hitlera, Stalina itp. Ich tam nie ma! Działy się u Ciebie dziwne rzeczy... Ale przeżyłeś? Przeżyłeś, więc tym razem też nic Ci nie będzie.
Tak to już jest, że im bardziej się czegoś obawiasz tym większa szansa, że to nastąpi. Ja czasem też miewałem dziwne lęki po obejrzeniu np. jakiegoś horroru, ale tłumaczyłem sobie, że to niemożliwe i pomogło.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 mar 2012, 00:41

LĘKI PRZED SNEM I DZIWNE RZECZY.. - PROSZĘ O POMOC...

przez ewa3700 16 maja 2012, 09:02
Loleczek123 napisał(a):Witam. Zacznę od tego, że mam 20 lat, mieszkam na wsi w domu jednorodzinnym. Jestem przerażony po wczorajszej nocy. Położyłem się spać ok. północy, a zasnełem o ok. 3:30. Nie chodzi tu o bezsenność, lecz to, co przeżyłem tej nocy to była jedna wielka katorga i lęk... normalnie paranormal activity.. nigdy się tak nie bałem.. Działy się poprostu rzeczy niewytłumaczalne dla mnie. Zacznijmy. Mam 4 okna w pokoju, 2 na przeciwko mojego łóżka, a dwa z boku. Trzy okna miałem zasłonięte roletami, a jedno te z naprzeciwka nie. Gdy przez jakieś 30 min nie potrafiłem zasnąć, otworzyłem oczy, a nade mną, na ścianie pojawił się jakby odcień okna z naprzeciwka. Co w tym dziwnego? A to, że jak się kładłem to tego nie było. Zamknełęm oczy i po 2-3 minutach ten odcień ze ściany zniknął. Próbowałem to sobie jakoś wytłumaczyć, że może księżyc był zasłonięty jakąś chmurą, czy coś. No ok, próbuje spać dalej, za jakieś 30 min otwieram oczy, a tu na ścianie nade mną mignął mi nagle kolejny kwadratowy odcień, mignął z prawej na lewą stronę i zniknął (to już widziałem w sumie nie 1 raz, próbowałem sobie tłumaczyć że jakiś samochód jechał ulicą i stworzył ten ślad - nie wiem czy jest to możliwe bo od głównej ulicy mój dom znajduje się dobre 100 metrów...). Nagle, w prawym oknie, tym zboku pokoju zasłoniętym roletą pojawiło się mega światło, pomyślałem, że to jakiś samochód, może sąsiad (o 2 w nocy, to było niepokojące i niemożliwe że na mojej wsi gdzie są 4 domy na krzyż ktoś jechał o tej porze). No ok. myśle że da mi światłami po oknie i odjedzie... ale... te światło nie znikało z okna przez minutę... postanowiłem wstać i odsłonić roletę do połowy okna i wtedy przeżyłem koszmar. Żaden samochód nie jechał, na zewnątrz ciemno, a światło utrzymywało się na rolecie!!!! jakby biło ode mnie z pokoju, co gorsza, w tym świetle wszystko się ruszało, takjakby odcień chodzących ogromnych tarantul czy pająków, NIE DO OPISANIA - SZOK. Cały zestrachany wziełem telefon komórkowy i poświeciłem na to okno komórką i te światło zniknęło... Cały zestrachany poszedłem do łazienki odetchnąć.. i tam poprostu moja psychika nie wytrzymała i miałem pare sekund załamania poprostu nie wiedziałem co się ze mną dzieje myslałem że skonam zaraz. Ogarnełem się i wróciłem do pokoju i usłyszałem jakiś dziwny hałas, sam nie wiem jaki. Potem zapaliłem sobie lampkę w pokoju i zasnełem. To wszystko to jakiś horror... Jestem rozdrażniony do teraz, boje się o tym komuś powiedzieć, bo uznają mnie za wariata... Boje się dzisiejszej nocy, że ten horro sie potworzy. Co wiecej, ten lęk miałem od dość dawna. Często słyszę jakieś dziwne zjawiska, jakby coś np. spadło piętro niżej w domu z czegoś, a te tzw. "migi na suficie" często widywałem szybciej. Nie wiem co o tym sądzić. Nigdy nie wierzyłem w takie rzeczy, ale przekonałem się na własnej skórze. Poprostu horror.. Czytałem trochę o opętaniach i wątpie zeby to mnie spotkało. Nie mam zadncyh innych objawów, nie mam zmienionego glosu w mowieniu, nie mowie obcymi jezykami, nie mam zadnego znienawidzenia do Boga (chodzę do kościoła normalnie), nie powiekszaja mi sie rece.....Bardzo proszę o pomoc....!!! czy ten dom jest nawiedzony.. i czy to mozliwe w realnym zyciu z nie tylko na filmach... mozna zwariowac ze strachu :( Nie jestem wariatem, jestem normalny mam zainteresowania, studiuję, mam kolegów, imprezuję... a tu takie coś. a dzisiaj to wogole sie fatalnie czuje caly dzien.. niedosc ze jestem roztrzesiony to wogole taki zmulony.. chociaz to zapewne od tego, ze spalem 3 godziny. AHA i nie biore narkotyków, zeby ktos nie pomyslal ze mam poprostu zwidy. To sie dzialo naprawde!

-- 11 kwi 2012, 18:26 --

jeszcze chciałbym dodać ze jak sie wtedy obudzilem i poszedlem do lazienki, spojrzalem w lustro i mialem takie oczy male, nie moglem oderwac powiek przez chwile.. i wtedy zalamka na pare sekund stracilem swiadomosc, myslalem ze wybuchne :/ prosze o pomoc :(
To wyrażnie wskazuje na omamy wzrokowe i słuchowe. Trzeba koniecznie iść z tym neuruloga, bo to może być jakaś ukryta choroba związana z mózgiem.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
28 paź 2011, 14:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do