Nie lubie ludzi

Inne zaburzenia.

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 maja 2012, 22:12
A i jeszcze na drutach umiem robić.

To zazdroszcze. Mnie taka dlubanina wyprowadzala z rownowagi..zbyt niecierpliwa jestem
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie lubie ludzi

przez rafka 06 maja 2012, 22:24
ach zrobiłam 3 szaliczki. Ja tam lubię.
Nie jestem starsza panią ale jestem młoda. Lubie sobie podłubać.
To relaksuje. Ryzowanie tez relaksuje.
Wreszcie napisałam sobie jakie są moje cele. Jak dupę bardziej ruszę to pewnie tego jeszcze więcej będzie.
Trzeba żyć zgodnie z tym co mamy w sobie!!!

A odnośnie innych to być może nie potrzebuję wielu osób. Paradoksalnie i tak zwracam na siebie uwagę choćbym nic nie mówiła.
.
rafka
Offline

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 06 maja 2012, 23:35
rafka, nie trzeba być dla mnie miłym, ale kiedy ktoś nie jest, tak jak Ty, mogę po prostu go skreślić i odejść.
Napiszę kilka zdań, mam nadzieję, że znów nie odbierzesz tego źle, bo jak widzę, za bardzo nie liczysz się z innymi a ponoć jesteś wrażliwa. Może właśnie tę wrażliwość trochę odwrócić od siebie i ukierunkować na innych?
Dużo w Tobie złości, a gwarantuję Ci, że jak się słuchała innych to też się można czegoś dowiedzieć.Wydaje mi się, że stawiasz sama siebie w sytuacji bez wyjścia. Wmawiasz sobie, że jesteś samowystarczalna nikogo nie potrzebujesz, nikt Ci nie jest w stanie nic zaoferować, a to nie prawda, wszyscy ludzie potrzebują innych, dzięki temu w relacjach uczą się też wiele o sobie. O tym świadczy też to, ze założyłaś ten wątek. A moja rada- słuchaj ludzi zawsze- słuchaj, analizuj i wybieraj z tego to co cenne a resztę odrzucaj.
Do tych 16 punktów dodałabym jeszcze jeden- spróbować terapii.

gniew-frustracja-furia-i-wybuchy-z-o-ci-t35281.html zobacz, może coś tu dla siebie znajdziesz.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie lubie ludzi

przez rafka 07 maja 2012, 13:16
16. Terapia!!!
Jezu chroń.
Do psychologa jak najbardziej. Porozmawiać w 4 oczka
Byłam na terapii i chodziłam 1,5 roku.
Brałam tez leki. Robili trochę ze mnie królika doświadczalnego bo co 3 tyg. zmiana. Po Sulpirydzie maiłam mlekotok. Po lekach czułam się: osowiała, przymuliło mnie, jakaś taka sztuczność w reakcji.
Lekarze mówią, że ''wszystko jakby wychodzi z człowieka''. Oj nie mogę się z tym zgodzić.
Te leki działają na mózg ''neuroprzekaźniki'' więc są jakieś zmiany.
Pewnie osoba mi mówi: - bo miałaś źle dobrane.
O.k. no to łaź i dalej bo ktoś tak mówi.
Tu leki nic nie dadzą. Chemiczny spokój. A co ze środkiem człowieka???
Jak kto chce można się znieczulać w ten sposób.
Dobra teraz terapia.
Chodziłam na grupową. Osoby były ode mnie starsze. I tak siedziałam słuchając ich problemów.
To trochę też ''przybija'', ale to tez pewne doświadczenie.

Chodziłam na terapie grupową. Na początku terapeutka przedstawiła nam regulamin. Był w nim jeden bardzo ważny punkt. A mianowicie. Nie ma spotkań poza grupą terapeutyczną. To co mamy do powiedzenia to mówimy na terapii grupowej. Chodzi mi to o spotkania pacjentów i wzajemne radzenie sobie poza terapią.
Wiadomo, że terapia nie polega na radzeniu komuś. Zrób to i to i myśl tak i tak.
Terapia polega na znalezieniu w sobie odpowiedzi na dręczące nas problemy.
Terapeuta tylko nas nakierowuje na dany problem. I to zależny od nas czy chcemy z tego wyjść czy nie.
Mój problem polegał na tym...że z osoba którą spotykałam się dobrze się czułam. w tym czasie potrzebowałam aby ktoś był przy mnie. W niej widziałam własne problemy na które znałam odpowiedź i dlatego radziła. Czyli rozwiązywałam jej problemy a zaniedbując samą siebie.
Później zauważyłam,że wcale się źle nie miała. To mi było źle. Weszłam w rolę radzącego.
Jej pomogłam i z tego skorzystała a sama teraz cierpię.
Późnej to się przerodziło we wspólne oczekiwanie. Ty mi ja tobie.
Jest pytanie kto potrzebuje tak naprawdę pomocy.
Później ta osoba bardzo się do mnie przyrównywała i to było złe bo jej problemy były inne i moje też.
Patrząc na jej zawód to ona powinna mi bardziej pomóc niż ja.
Życie płata przeróżne figle. Z tego co zauważam to osoba bardziej poraniona wewnętrznie potrafi pomóc komuś.
Moim zdaniem powstaje taka wspólna zależność miedzy pacjentami.
Identyfikujemy się z tymi osobami które mają podobne do nas problemy.
Jest to wciąż szukanie zrozumienia.
Najgorzej jak nie ma granicy w takiej relacji a osoba której pomagamy silnie się od nas uzależnia. Jak jej mówimy ''nie'' to bardzo cierpi nie rozumie mojego oburzenia.

Czy macie tez jakieś doświadczenia z tym związane?
Jakie jest zdanie psychologa na ten temat?
rafka
Offline

Nie lubie ludzi

przez Sinner22 29 lip 2013, 18:29
rafka napisał(a):Normalnie ludzie są bardziej chorzy niż myślą a szczególnie Ci co uważają się za takich w porządku. Co muszą się pokazać innym. Masakra.
Ludzie prawdziwie wartościowi nie mają nic do gadania bo nadmuchane wypieszczone bufony wszystko zabiorą.
Ci ludzie co nie ma pieniędzy to są ''śmieciami dla społeczeństwa''.

Dlaczego nie powiecie że ''ten człowiek który puszki zbiera jest wartościowy''. Kto wie może nawet bardziej inteligentniejszy.


Racja. W dzisiejszych czasach modny jest materializm, a przebojowość i pewność siebie to najbardziej porządana cecha. Ludzie oceniają innych po tym czy coś i ile w życiu osiągnęli czy nie. Popatrzcie sobie na jakieś fora to zobaczycie ile jest agresji i nienawiści w stosunku do tych, którzy nie mogą sobie poradzić i nie mają dużo kasy. Wyzywani są od nieudaczników, gnojeni. Bezrobotni albo ci co nie mają stałej pracy tylko gdzieś tam dorabiają wyzywani są od leni, nierobów, bo przecież ,, wystarczy tylko chcieć, przestać marudzić i wziąć się w garść i zrobić coś ze sobą'' Polska- kraj bogaty, praca sama do nas puka, wchodzi oknami, ale przecież to nam się nie chce. Może i niektórym się nie chce. Ale co mają powiedzieć ci, którzy nie są tacy przebojowi i pewni siebie? Ja nie jestem przebojowa, niestety, nie wierzę w siebie, mam wrażenie, że zginę, że zostanę zjedzona, że zawsze ktoś mnie wygryzie i zawszę będę na przegranej, że ludzie będą mną poniewierać, poniżać mnie, że zawsze będę musiała znosić te ich wiecznie wykrzywione paskudne brzydkie ryje. Czasami mam ochotę kupić karabin i szczelać do tych ludzi, wziąć jakiś tasak i rżnąć ich na kawałki tak, żeby się krew lała strumieniami. Mam ochotę się mścić bezlitośnie.
Nie umiem odpyskować gdy ktoś coś ma do mnie, nie umiem się obronić, ale może kiedyś odmienię to i będę tak samo bezlitośnie jeździć po takich gnojach nic nie wartych, jak mnie poniżą to poniżę ich ze zdwojoną siłą, powiem co mi ślina na język przyniesie, zranię ich boleśnie, oko za oko, ząb za ząb, mam w d.pie Boże przykazanie o tym, żeby nadstawiać drugi policzek gdy ktoś cię zrani. Jeżeli Bóg lubi być masochistą to niech sobie jest, ja mam już dość bycia nim. Czasami mam wrażenie, że ludzi trzeba zgnoić, wbić im szpilę, dopiero wtedy zaczną czuć jakiś respekt.
Ludzie wartościują człowieka według tego co posiada. A taki bezrobotny, biedna osoba może być bardziej wartościowa od tych wielce zaradnych biznesmenów bo pomimo, że nie ma czym się pochwalić przed znajomymi to może być za to dobry dla innych ludzi, życzliwy, miły czego wielu ludziom brakuje.
Sinner22
Offline

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez Kiya 29 lip 2013, 19:53
Sinner22, też taka jestem...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 lip 2013, 20:30
W dzisiejszych czasach modny jest materializm, a przebojowość i pewność siebie to najbardziej porządana cecha
To nie moda a wymóg kapitalizmu opartego na niepohamowanej konsumpcji gdzie niemal każdy aspekt życia został utowarowiony, praca to towar, życie to towar trzeba samego siebie sprzedawać aby móc kupić to czego wymaga od nas społeczeństwo. Popatrzmy na słownictwo w obecnym rynku pracy i odhumanizowane zwroty typu móc umieć się sprzedać, zarządzanie zasobami ludzkimi, siła robocza itp. jeszcze trochę i zostanę neomarksitą albo zwolennikiem społecznej nauki kościoła. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 lip 2013, 21:28
A taki bezrobotny, biedna osoba może być bardziej wartościowa od tych wielce zaradnych biznesmenów bo pomimo, że nie ma czym się pochwalić przed znajomymi to może być za to dobry dla innych ludzi, życzliwy, miły czego wielu ludziom brakuje.

Moi lokalni bezdomni zawsze mi mowia milo dzien dobry z usmiechem...to fakt
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie lubie ludzi

przez rotten soul 29 lip 2013, 21:41
Sinner22,
Nie umiem odpyskować gdy ktoś coś ma do mnie, nie umiem się obronić

Słabsi ludzie od zarani dziejów mieli pod górkę. Nic nowego.

Ludzie oceniają innych po tym czy coś i ile w życiu osiągnęli czy nie.

Bo tak jest najprościej "wartość" człowieka. Obcym ludziom nie chce się wnikać, jaki jesteś w środku, jakie masz wartości, jaki jest Twój światopogląd itp. Łatwiej zerknąć na to jaką furę masz, gdzie i jak mieszkasz, czym się zajmujesz zawodowo, czy masz ładną żonę albo przystojnego męża. W tych czasach taka powierzchowna, materialistyczna ocena jeszcze bardziej się zaostrzyła i musimy za to podziękować wszelkim mediom i kretynom, którzy to promowali za ich pośrednictwem. Ja tam mam własny system wartości, a na ten medialny leję ciepłym moczem, co nie znaczy, że nie zdarzy mi się mu ulec, wszak jestem tylko człowiekiem ze swoimi słabościami.
rotten soul
Offline

Nie lubie ludzi

przez lukk79 29 lip 2013, 22:33
No jest jakimś wyznacznikiem tego kim się jest, to co się osiągnęło. Nie zawsze muszą to być te materialne rzeczy, na przykład to czym się zajmujesz zawodowo, jest to coś co nas określa, przy czym warto przypomnieć, że żadna praca nie hańbi, czyli jak robisz coś co sprawia ci radość to nie koniecznie musisz być prezesem, żeby być kimś. Problem w tym, że jeśli ma się swoje wartości ale nie da się ich przełożyć na pieniądze, to raczej nie dostrzega się takich ludzi - taki świat albo taki czas. Mnie przed ewentualnym dyskredytowaniem siebie samego, że nic nie osiągnąłem, jest dostrzeganie kontekstu, nie każdy w końcu ma ochotę uczestniczyć w takim samym stopniu w zdobywaniu tej pozycji, która w dzisiejszych czasach ma znaczenie. Kiedyś pewnie też inne cechy miały znaczenie, dla mnie praca zawsze miała być przede wszystkim pożyteczna, na pieniądzach zależało mi tylko w takim stopniu żebym mógł się regenerować na tyle żeby znów pracować. Ale praca póki co nie sprawia mi już satysfakcji bo wspiera system, którego nie akceptuję.
Właściwie zgadzam się z poniższym:
carlosbueno napisał(a):
W dzisiejszych czasach modny jest materializm, a przebojowość i pewność siebie to najbardziej porządana cecha
To nie moda a wymóg kapitalizmu opartego na niepohamowanej konsumpcji gdzie niemal każdy aspekt życia został utowarowiony, praca to towar, życie to towar trzeba samego siebie sprzedawać aby móc kupić to czego wymaga od nas społeczeństwo. Popatrzmy na słownictwo w obecnym rynku pracy i odhumanizowane zwroty typu móc umieć się sprzedać, zarządzanie zasobami ludzkimi, siła robocza itp. jeszcze trochę i zostanę neomarksitą albo zwolennikiem społecznej nauki kościoła. ;)
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez Hans 29 lip 2013, 23:37
Sinner22 napisał(a): Czasami mam ochotę kupić karabin i szczelać do tych ludzi, wziąć jakiś tasak i rżnąć ich na kawałki tak, żeby się krew lała strumieniami. Mam ochotę się mścić bezlitośnie.


Też mam czasem taką ochotę. Myślę, że gdyby u nas był taki dostęp do broni jak w Stanach, to rozwiązłbym swój i problemy iluś innych osób bardzo szybko.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Nie lubie ludzi

przez OlaOlajna 02 sie 2013, 11:13
Wiem że to zabrzmi jak największa klisza świata - ale na prawdę przemoc nie jest rozwiązaniem. Szczególnie że w obecnych czasach zewsząd można otrzymać pomoc - nie mówię nawet o psychologu, ale choćby coaching czy szkolenia, poprawiające niektóre cechy charakteru. Pomoc taką można uzyskać nawet za darmo.

A co do rozmowy o systemie - sama jestem przykładem osoby wykolejnonej przez system (brak pracy o nijakich studiach) więc dokadnie rozumiem wasze rozterki. Szczególnie że nawet w szerszej perspektywie nasz świat nie zmierza w stronę którą powinien...tak przynajmniej uważam.
Ostatnio edytowano 02 sie 2013, 11:17 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto reklamę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lip 2013, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do