Nie lubie ludzi

Inne zaburzenia.

Nie lubie ludzi

przez rafka 01 kwi 2012, 22:09
Od kiedy pamiętam do stroniłam od innych.
Pochodzę z rodziny biednej. Jak byłam mała to nikt nie chciał się ze mną bawić. Dokuczali mi. I nadal tak jest.
Zastanawia mnie co było tego przyczyną. Teraz jestem osoba bardzo wyizolowaną.
Czy jest coś we mnie złego czy w innych.
Proszę pomóżcie???
Ostatnio edytowano 01 kwi 2012, 22:12 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
rafka
Offline

Nie lubie ludzi

przez Nortt 01 kwi 2012, 22:14
Tu na forum ogólnie raczej ludzie stronią od innych, Więckowo nawet ma stwierdzoną fobie społeczną, więc raczej w tej kwestii trudno będzie coś doradzić. Sam również jestem aspołeczną jednostką, najchętniej te mordy, co widuje na co dzień, w marketach, w szkole, w tracie, to bym powystrzelał.
Nortt
Offline

Nie lubie ludzi

przez idle 01 kwi 2012, 22:27
A za co niby mamy lubić innych ... 90% ludzi których znam zasługuje na natychmiastowy odstrzał dla dobra ludzkości albo za to, że są cholernie nudni. Nie martw się tym tak bardzo, da się żyć będąc mizantropem :P
idle
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie lubie ludzi

przez zmoriartyz 01 kwi 2012, 23:02
Mam tak samo. Gdyby to odemnie zależało to bym zrobił tak, żeby istniała tylko moja najbliższa rodzina, a resztę ludzi chciałbym oglądać jedynie w telewizorze. Większość ludzi jednak lubi towarzystwo, ale jak widać na naszym przykładzie- nie każdy.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 mar 2012, 00:41

Nie lubie ludzi

przez vifi 01 kwi 2012, 23:07
Wydaje mi się że gdyby ludzie z tego forum rzeczywiście nie lubili innych ludzi to jednak by ich tu nie było. Raczej bym tu widział lęk, zranienia itd. Oczywiście niektórzy są bardziej introwertyczni, ale to co innego niż lęk przed oceną czy poczucie niedopasowania do innych, czy poczucie bycia kimś gorszym. Nie wiem jak jest u Ciebie.
Masz jakiś przyjaciół (chociaż jednego)?
Pewnie masz inne przeżycia niż większość osób z twojego otoczenia, które nie doświadczyły tego co ty i siłą rzeczy inaczej reagujesz na różne sytuacje. Nie znaczy to że jesteś lepsza czy gorsza. Niestety dzieci (i dorośli...) potrafią być okrutne i nawet nie zdawać sobie sprawy jaką krzywdę wyrządzają innym.
Nie powinnaś czuć się gorsza. Jeśli chcesz możesz popracować nad pewnością siebie, pójść do psychologa, zmienić otoczenie, nauczyć się jakoś radzić z wyśmiewaniem przez innych. Jeśli chcesz możesz podjąć taką decyzję, ale nie dlatego że będziesz lepsza czy gorsza, po prostu jesteś wolna i wartościowa nawet kiedy nie ma aprobaty ze strony otoczenia.
Nie jestem psychologiem, ale chyba izolacja jest jedną z reakcji na wyśmianie/zranienie przez innych ludzi. Mi jest ciężko wrócić do normalnych kontaktów jak gdybym był normalny.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Nie lubie ludzi

przez dzieckosmutku 01 kwi 2012, 23:52
vifi napisał(a):Wydaje mi się że gdyby ludzie z tego forum rzeczywiście nie lubili innych ludzi to jednak by ich tu nie było. Raczej bym tu widział lęk, zranienia itd. Oczywiście niektórzy są bardziej introwertyczni, ale to co innego niż lęk przed oceną czy poczucie niedopasowania do innych, czy poczucie bycia kimś gorszym. Nie wiem jak jest u Ciebie.
(...)
Nie jestem psychologiem, ale chyba izolacja jest jedną z reakcji na wyśmianie/zranienie przez innych ludzi. Mi jest ciężko wrócić do normalnych kontaktów jak gdybym był normalny.

Myślę podobnie... Też tak mam, że nie potrafię tak normalnie otworzyć się przed ludźmi - chyba przez niezbyt miłe doświadczenia, chociażby z dzieciństwa. Kiedyś w szkole jedna nauczycielka powiedziała mi, żebym jak najszybciej uciekła z tej klasy, bo oni mnie niszczą. Nie posłuchałam jej, byłam tylko dzieckiem, dla mnie znajome zło było lepsze niż jakiekolwiek zmiany... Ale coś w tym jest - na pewno wpływa na kontakty z ludźmi w dorosłym życiu.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 mar 2012, 21:05

Nie lubie ludzi

przez zmoriartyz 01 kwi 2012, 23:57
vifi napisał(a):Wydaje mi się że gdyby ludzie z tego forum rzeczywiście nie lubili innych ludzi to jednak by ich tu nie było.


To jest coś zupełnie innego. Tutaj prawie każdy ma jakieś problemy, więc zrozumienie jest większe. Druga sprawa jest taka, że to świat wirtualny, nie ma stresu, no i na forum panuje wysoka kultura z tego co zauważyłem.

dzieckosmutku napisał(a):Kiedyś w szkole jedna nauczycielka powiedziała mi, żebym jak najszybciej uciekła z tej klasy, bo oni mnie niszczą. Nie posłuchałam jej, byłam tylko dzieckiem, dla mnie znajome zło było lepsze niż jakiekolwiek zmiany...


Gdyby był więcej takich nauczycieli... Niestety większość woli udawać, że nie widzą lub po prostu się boją interweniować.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
30 mar 2012, 00:41

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez tahela 02 kwi 2012, 00:04
Teraz pytanie cy ty sie sama izolujesz i nie odbierasz telefonów a jak chcesz to możesz chwycić za telefon i masz z kim porozmawiać czy wyskoczyć na piwo :?:
Czy Ty byś chciała mieć jednak znajomych ,ale nie potrafisz nawiązywać relacji z ludźmi i czujesz się wśród nich wyobcowana a jednocześnie tęsknisz za nimi :?:
Jeśli to drugie to jednak psycholog potrzebny.
Ja się skłaniam ,ze dokucza Ci to drugie chcesz a jednocześnie nie potrafisz i dlatego trafiłaś na to forum, może nieśmiałość , może fobia społeczna, może zaburzenie osobowości?
Na pewno nie pieniądze są tacy co maj i twierdza,ze ludzie ich nie lubią bo inni im zazdroszczą, są tacy co nie mają pieniędzy i twierdzą, że ludzie ich nie lubią, inni twierdzą ze są grubi, mali, brzydcy,krzywi,za wysocy a to wszystko nie w tym leży.
Czasem piękni i bogaci tez nie mają przyjaciół i wtedy mówia ze inni im zazdroszczą i dlatego ich nie lubią a to nie tak wszystko, nie w tym rzecz.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez Vian 02 kwi 2012, 04:48
rafka napisał(a):Od kiedy pamiętam do stroniłam od innych.
Pochodzę z rodziny biednej. Jak byłam mała to nikt nie chciał się ze mną bawić. Dokuczali mi. I nadal tak jest.
Zastanawia mnie co było tego przyczyną. Teraz jestem osoba bardzo wyizolowaną.
Czy jest coś we mnie złego czy w innych.
Proszę pomóżcie???

Trochę strzelając, bo właściwie nic o sobie nie napisałaś - perpetuum mobile?

Ludzie (w tym wypadku rówieśnicy z dzieciństwa) Cię odrzucali, więc otoczyłaś się ochronną skorupką i nawet nieświadomie odpychasz ich, a raczej niewiele osób będzie sie starało celowo do Ciebie dotrzeć, mimo, że poczują dystans. Raczej w momencie, kiedy stwierdzą, że jesteś "zamknięta" zwyczajnie odejdą i poszukają kogoś bardziej otwartego na znajomość z nimi.

Słowem tu nie chodzi tylko o konkretne działania - fizyczne wyjście do ludzi, dzwonienie do nich, zagadywanie, ale też o to wszystko, co przekazujesz "podprogowo", o fluidy, energię, sygnały niewerbalne, jakie im wysyłasz. Jeśli jesteś zamknięta w sobie, sprawiasz wrażenie nieprzystępnej, oschłej, nieufnej itp, to ludzie nawet nie do końca świadomie będą Cię omijać szerokim łukiem.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez Midas 06 kwi 2012, 11:37
Ludzie boją się biedy, a jak się czegoś boją to nie akceptują tego jednocześnie, stąd wyszydzanie Ciebie.

Słowem tu nie chodzi tylko o konkretne działania - fizyczne wyjście do ludzi, dzwonienie do nich, zagadywanie, ale też o to wszystko, co przekazujesz "podprogowo", o fluidy, energię, sygnały niewerbalne, jakie im wysyłasz. Jeśli jesteś zamknięta w sobie, sprawiasz wrażenie nieprzystępnej, oschłej, nieufnej itp, to ludzie nawet nie do końca świadomie będą Cię omijać szerokim łukiem.
tak jest :!: po sobie wiem, że bardzo ciężko jest nad tym pracować :roll:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez Kiya 06 kwi 2012, 12:48
rafka, witaj. Mam podobnie jak Ty. Nie lubię ludzi, nudzę się przy nich, męczą mnie. Lubię, uwielbiam, fizyczną samotność (oczywiście - nic w nadmiarze nie jest przyjemne).

Co do kontaktów na forum, to coś zupełnie innego niż real. Nawet nie dlatego, że jest więcej zrozumienia. Dla mnie zawsze kontakty wirtualne były łatwiejsze. Można na spokojnie napisać co się myśli, nikt nie przerywa, nie przegada... Nawet z koleżanką z ławki wymieniałyśmy się listami...

Też pochodzę z biednej rodziny. Nikt mi z tego powodu nie dokuczał, ale jak tak o tym myślę - najpewniej nawet nie wiedzieli. Mieszkałam daleko za miastem, skąd mieli wiedzieć? Owszem, widać po mnie było, że jestem zaniedbana, rzadko chodziłam do sklepiku szkolnego, ale w klasie znalazły się większe "kozły ofiarne".

Jednak szukanie odpowiedzi w dzieciństwie nie zawsze musi się sprawdzać. Nigdy nie lubiłam ludzi jako ogółu, ale przez pierwszych 20 lat życia uwielbiałam jednostki, interesowali mnie ludzi z klasy, cieszyłam się podczas (nielicznych) spotkań ze znajomymi. Teraz męczy mnie niemal każdy kontakt w realu.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez Abbey 06 kwi 2012, 12:51
Dla mnie zawsze kontakty wirtualne były łatwiejsze. Można na spokojnie napisać co się myśli, nikt nie przerywa, nie przegada...
dokładnie... :roll:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Nie lubie ludzi

przez rafka 05 maja 2012, 23:22
o.k. przeczytałam wszystkie posty.
Nie mam zbyt szerokiego grona znajomych. Wolę z kimś rozmawiać w 4 oczka. Tak mi jest łatwiej.
Nadal mam w sobie takie głupie myślenie że inni są lepsi gdzieś to jest zakodowane.
Pamiętam jak moja babcia porównywała mnie z kuzynką.
zobacz a ona ma oceny z ''czerwonym paskiem'' a ty nie. Myślę że to jest złe.
Ludzie ogólnie źle patrzą na ''odludka'' a mi kiedyś tak było dobrze.
A później np. zw pracy to wychodzi.- Otwieraj się itp.
Osobiście traktuje owe otwieranie jako przymus. Na siłę się uśmiechać, być fajna dla innych.
Taki naprawdę to ja lubię ludzi, ale boję się ich.
Jak jest się na boku to duże prawdopodobieństwo, ze zacznie mnie ktoś atakować. Bo resztę to nie obchodzi.
Nie mam zaufania do ludzi którzy mają wianuszek znajomych.
a co z tymi na boku. Te osoby chociaż odpychane mogą być prawdziwymi przyjaciółmi.
Puki co modlę się o odpowiednie osoby w moim życiu które nie zrobią mi z mózgu wody.
rafka
Offline

Nie lubie ludzi

Avatar użytkownika
przez Atalia 06 maja 2012, 12:42
rafka napisał(a):o.k. przeczytałam wszystkie posty.
Nie mam zbyt szerokiego grona znajomych. Wolę z kimś rozmawiać w 4 oczka. Tak mi jest łatwiej.
Nadal mam w sobie takie głupie myślenie że inni są lepsi gdzieś to jest zakodowane.
Pamiętam jak moja babcia porównywała mnie z kuzynką.
zobacz a ona ma oceny z ''czerwonym paskiem'' a ty nie. Myślę że to jest złe.
Ludzie ogólnie źle patrzą na ''odludka'' a mi kiedyś tak było dobrze.
A później np. zw pracy to wychodzi.- Otwieraj się itp.
Osobiście traktuje owe otwieranie jako przymus. Na siłę się uśmiechać, być fajna dla innych.
Taki naprawdę to ja lubię ludzi, ale boję się ich.
Jak jest się na boku to duże prawdopodobieństwo, ze zacznie mnie ktoś atakować. Bo resztę to nie obchodzi.
Nie mam zaufania do ludzi którzy mają wianuszek znajomych.
a co z tymi na boku. Te osoby chociaż odpychane mogą być prawdziwymi przyjaciółmi.
Puki co modlę się o odpowiednie osoby w moim życiu które nie zrobią mi z mózgu wody.

Rafko, ludzi nie trzeba lubić ;)
Dopóki Twoja alienacja wynika z niechęci - jest spok, ale - gdy stanowi sumę Twoich wcześniejszych doświadczeń, "każących" Ci obecnie nie lubić ludzi (a, z tego co piszesz wynika, iż ich nie nie lubisz, a po prostu - obawiasz się), to masz już bazę pod możność pracowania nad swoimi relacjami.
To prawda, porównywanie i deprecjonowanie spycha w dół i silnie nadweręża pewność i wartość siebie... Nie masz jednak, sądzę, podstaw ku temu, by traktować innych jako swoje potencjalne zagrożenie - czekanie na atak, który może nie nastąpić nadszarpuje. W tym przypadku strach wydaje się być zniekształceniem postrzegania "obcych" i wynika, właśnie, z osamotnienia.
Ludzie, owszem, bywają podli, ale mogą być też najlepszą rzeczą, która może Ci się przytrafić.
Warto spróbować zawalczyć o siebie...
Modlenie się o odpowiednie osoby niczego nie zmieni. Ludzi trzeba próbować, nie stanie przed Tobą ktoś, kto uzna się za Twojego potencjalnego, idealnego przyjaciela mówiąc, iż nigdy nie skrzywdzi etc.
Małymi krokami...
Twoja siła tkwi właśnie w kontaktach silnie personalnych, nastawionych na obcowanie z jedną osobą, to spory profit.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do