Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Inne zaburzenia.

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez LucP84 18 wrz 2012, 18:09
No ja właśnie byłem takim uczniem wzorowym, tylko w czwartej klasie podstawówki nie miałem świadectwa z paskiem, bo z wf-u dostałem trzy (bo odmawiałem stania na głowie m.in.) a potem w pierwszej klasie LO mi nieco zabrakło bo przenosiłem się z technikum. Parę razy byłem a jakichś olimpiadach, w pierwszej klasie LO o mało co nie zapewniłem sobie indeksu na Historii, bo dotarłem do wojewódzkiego etapu olimpiady i pisemna część poszła mi świetnie, ale ustna tragicznie. No i dwa razy dostałem stypendium prezesa rady ministrów w LO, za najwyższą średnią w szkole. Choć ja bardziej dla ocen się uczyłem, brakowało mi pasji, na olimpiady też bardziej dla ocen jeździłem. Ale teraz Ci którzy się uczyli słabo żyją normalnie, a ja jestem zupełnie outsiderem.

No może bardziej właśnie na jakieś humanistyczne miałem iść studia, bo chyba w tym miałem większe umiejętności i sukcesy w LO.
LucP84
Offline

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 18 wrz 2012, 23:01
No może bardziej właśnie na jakieś humanistyczne miałem iść studia, bo chyba w tym miałem większe umiejętności i sukcesy w LO.

studia humanistyczne niewiele dają chyba że jest osobą ekstrawertyczną, pewną siebie, ambitną robi dodatkowe kursy, studia to wtedy coś można osiągnąć a jeśli nie to strata czasu chyba że to potraktuje się jak hobby.

Ja tam wybitnie się nie uczyłem ale kłopotów większych poza matmą nie miałem, ale nie piłem, nie wagarowałem, nie randkowałem, nie jeździłem na dyskoteki ani pod namiot, zero problemów wychowawczych te zaczęły się po 25 roku życia gdy powinienem usamodzielnić się.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17060
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez millie 21 wrz 2012, 23:34
carlosbueno napisał(a):
No może bardziej właśnie na jakieś humanistyczne miałem iść studia, bo chyba w tym miałem większe umiejętności i sukcesy w LO.

studia humanistyczne niewiele dają chyba że jest osobą ekstrawertyczną, pewną siebie, ambitną robi dodatkowe kursy, studia to wtedy coś można osiągnąć a jeśli nie to strata czasu chyba że to potraktuje się jak hobby.

Ja tam wybitnie się nie uczyłem ale kłopotów większych poza matmą nie miałem, ale nie piłem, nie wagarowałem, nie randkowałem, nie jeździłem na dyskoteki ani pod namiot, zero problemów wychowawczych te zaczęły się po 25 roku życia gdy powinienem usamodzielnić się.


Ja np. skończyłam w kierunek studiów taki że szału nie ma i właściwie tylko prace inż i mgr mogłabym potraktować jako hobby, a mimo to uważam, że jak się nie ma parcia na pracę zaraz po maturze, to warto studiować, bo to świetne doświadczenie, zdecydowanie jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Dlatego zawsze będę polecać, pomimo, że osobiście zlikwidowałabym 90% kierunków polskich studiów:P Nieco trudniejsze doświadczenie z nimi związane jest takie, że zaczynasz je jako dzieciak, a kończyć jako zupełnie dorosły (niekoniecznie dojrzały:]). I czasem ten moment naprawdę boli.

A co do wychowywania jeszcze i jego wpływu na dorosłość - ktoś kiedyś powiedział, że "wychowujesz dzieciaka dla ludzi, a nie dla siebie". Jesli kiedykolwiek zostanę matką, zamierzam się tego trzymac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
14 wrz 2012, 19:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez vifi 22 wrz 2012, 00:12
Trudno być dorosłym jeśli się nie było dzieckiem. Wydaje mi się że mimo wszystko trzeba się uczyć podejmować decyzje (choćby małe) i nie uciekać od życia dalej niż się jest.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 wrz 2012, 12:02
vifi napisał(a):Trudno być dorosłym jeśli się nie było dzieckiem. Wydaje mi się że mimo wszystko trzeba się uczyć podejmować decyzje (choćby małe) i nie uciekać od życia dalej niż się jest.

ja akurat dzieciństwo miałem dosyć szczęśliwe pomijając to co działo się w szkole wśród rówieśników.
W domu rodzinnym czuje się dużo bezpieczniej niż poza nim ale przecież nie mogę wiecznie żyć tak jakbym miał 15 lat a tak to mniej więcej u mnie teraz wygląda z tym że nawet do szkoły chodzić nie muszę.
Dlatego zawsze będę polecać, pomimo, że osobiście zlikwidowałabym 90% kierunków polskich studiów
tez bym to zrobił, to jest robienie ludziom nadziei że jak skończą studia to będą mieli tzw mądra prace a prawda jest taka że większość będzie pracowało fizycznie czy w handlu jeśli w ogóle. Człowiek uczy się piec lat a później czeka go praca w sklepie, czy taczki na budowie to jest frustrujące trochę ale po prostu za dużo ludzi w Polsce studiuje rynek nie potrzebuje tyle absolwentów zwłaszcza humanistów i później mamy tyle depresji, załamań, narzekań, frustracji.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17060
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 22 wrz 2012, 12:39
millie napisał(a):Nieco trudniejsze doświadczenie z nimi związane jest takie, że zaczynasz je jako dzieciak, a kończyć jako zupełnie dorosły (niekoniecznie dojrzały:]). I czasem ten moment naprawdę boli.
Bardzo, bardzo trudne... i rzeczywiście boli.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do