Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Inne zaburzenia.

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez greeniwoszek 02 wrz 2012, 11:15
W środku mam duszę małej Dziewczynki,niedawno ja pokochałam
jako dziecko musiałam dużo znieść zła,musiałam być silna i dorosła
teraz pielęgnuje w sobie wewnętrzne dziecko
nie wyobrażam sobie życia bez trampek,dżinsów,niecierpię eleganckich ubrań i czuje sie w nich jak w zbroi
czasem sytuacja wymaga elegancji takie życie,wtedy nie moge sie doczekać kiedy będę mogła wskoczyć w luźne i wygodne ciuchy
mam w nosie jakies ramki co wypada co nie
wyrobiłam w sobie takie wdupiemanie co inni powiedzą co pomyśla o mnie
to ich problem nie mój,ja chcę się czuć dobrze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 18:47
Lokalizacja
Ustroń

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez Saanna 09 wrz 2012, 18:16
wiem co czujesz. obecnie ja sie czuje nawet nie jak nastolatka, ale nawet 10 latka :/. Na 1szej terapii czułam, ze dorjzewałam taki okres buntu wchodziłam :), tak czy siak czulam sie mocno zacofana w porownaniu z moimi znajomymi. tez wybieram obecnie ciuchyy charakterytyczne dla nastolatek niz dla kobiet- choc w zeszlym roku tak jeszcze nie było- zaczelo mi zalezec na bardzije dorosle, a teraz...
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez vifi 09 wrz 2012, 22:52
Ja podczas terapii jak na razie miałem siedem latek. Taki ze mnie aktywny chłopak był.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez klarunia 13 wrz 2012, 12:38
Ja w Polsce jakbym sam chciał wynająć mieszkanie, pokój i żyć samodzielnie to byłaby to wegetacja na najniższym poziomie bo przy moim braku kwalifikacji raczej na zarobki rzędu 1000-1500 zł jestem skazany jeżeli w ogóle ktoś by mnie do pracy chciał przyjąć. Za granica jest lepiej w tym względzie przynajmniej za nawet najniższe zarobki tamtejsze można godnie żyć.


Nie zgodzę się. Jestem studentką i dostaję od rodziców 1000 zł miesięcznie. Sama też trochę dorabiam na korepetycjach i malowaniu na zamówienie. Więc wydaję miesięcznie tak powiedzmy 1200 zł (w tym są już wszystkie opłaty za mieszkanie i za bilety i w ogóle za wszystko). A wcale nie żywię się najtańszymi rzeczami. Za taką kwotę można spokojnie żyć na zadowalającym poziomie (mieszkanie też mam naprawdę fajne, standard bardzo dobry). To nie jest usprawiedliwienie, to 1500 zł. Po prostu szukasz sobie wymówek, bo Ci się nie chce. Bo to przecież takie wygodne.

I w sumie ja nie czuję się jak dziecko, ale z drugiej strony tak. Lubię się ubierać w różne rzeczy, i te eleganckie i te młodzieżowe. Nie rozumiem też, skąd w niektórych tu taka awersja do garsonek, co w eleganckim stroju jest takie straszne, że aż nie możecie tego zdzierżyć?
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 13 wrz 2012, 12:47
klarunia napisał(a):
Ja w Polsce jakbym sam chciał wynająć mieszkanie, pokój i żyć samodzielnie to byłaby to wegetacja na najniższym poziomie bo przy moim braku kwalifikacji raczej na zarobki rzędu 1000-1500 zł jestem skazany jeżeli w ogóle ktoś by mnie do pracy chciał przyjąć. Za granica jest lepiej w tym względzie przynajmniej za nawet najniższe zarobki tamtejsze można godnie żyć.


Nie zgodzę się. Jestem studentką i dostaję od rodziców 1000 zł miesięcznie. Sama też trochę dorabiam na korepetycjach i malowaniu na zamówienie. Więc wydaję miesięcznie tak powiedzmy 1200 zł (w tym są już wszystkie opłaty za mieszkanie i za bilety i w ogóle za wszystko). A wcale nie żywię się najtańszymi rzeczami. Za taką kwotę można spokojnie żyć na zadowalającym poziomie (mieszkanie też mam naprawdę fajne, standard bardzo dobry). To nie jest usprawiedliwienie, to 1500 zł. Po prostu szukasz sobie wymówek, bo Ci się nie chce. Bo to przecież takie wygodne.

Dobra wymówka nie jest zła :twisted: tylko że moje życie stojące w miejscu na tym cierpi. Ja około 10 lat temu potrafiłem przeżyć miesiąc za 200 zł ale miałem opłacony akademik i zapasy żywnościowe z domu a połowę tej sumy przepijałem jeszcze. Gdyby miał trochę honoru to dawno znalazł bym pracę albo skończył z sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez LucP84 13 wrz 2012, 14:46
U mnie w ogóle jakoś motywacja do szukania pracy ostatnio marna, teraz już tylko czekam na ten oddział dzienny.
A z 1200 zł to może starczy na mieszkanie, opłaty i wyżywienie jak się jeden pokój wynajmuje (a mieszkać z obcymi sobie nie wyobrażam), albo gdzieś bardzo na peryferiach.
LucP84
Offline

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 13 wrz 2012, 16:39
znaczy czujesz się jak dziecko czy myślisz jak dziecko?bo to nie to samo
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez LucP84 13 wrz 2012, 17:28
Ja chyba nie myślę jak dziecko, tylko bardziej czuję się tak bezradny.
LucP84
Offline

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 13 wrz 2012, 18:37
A ja gorączkowo staram się zatrzymać czasu, ba, nawet cofnąć. Mam raczej dziewczęcą, a nie kobiecą sylwetkę. Tak samo i ubrania; zabawki i masę niepotrzebnych rzeczy - po prostu z sentymentu nie umiem się ich pozbyć. Mieszkam z rodzicami, którzy z resztą w bardzo wielu obowiązkach mnie wyręczają.
Poza tym odpycham myśli o dorastaniu, o związku, pracy. Chciałabym mieć inne nastawienie do tego wszystkiego, bo czasu ani nie zatrzymam, ani nie cofnę.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 13 wrz 2012, 21:25
ja od zawsze nie chciałem dorosnąć, gdy większość osób w wieku lat 13-16 marzy o byciu dorosłym robieniu tego co się chce itp to ja tak nigdy nie miałem wręcz odwrotnie przedłużałem i przedłużam nadal swoją młodość. Dlatego poszedłem na studia dzienne po których wiedziałem że pewnie nic mi nie dadzą ale wydłużą młodość pozwolą uniknąć pracy, dorosłości. Później też nie było wiele lepiej ciągle szukałem kogoś kto mnie pokieruje lub poddawałem się losowi bo poważnych planów życiowych typu założenie rodziny, kariera czy jakikolwiek rozwój zawodowy nigdy nie miałem.

Co do wyglądu, ubioru to akurat w tej kwestii chyba nie odbiegam od normy ale u facetów chyba nie ma takiej różnicy jak u kobiet bo nosi się mniej więcej to samo czy ma się 15 czy 30 lat jak się nie jest na jakimś stanowisku rzecz jasna.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 13 wrz 2012, 21:36
Również chciałabym, żeby ktoś lub coś pokierowało moim losem. Sama nie jestem w stanie podjąć większości decyzji. Nawet trudno jest mi stwierdzić czy czegoś chcę (czego?), czy nie chcę.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez klarunia 13 wrz 2012, 21:43
sleepwalker napisał(a):Również chciałabym, żeby ktoś lub coś pokierowało moim losem. Sama nie jestem w stanie podjąć większości decyzji. Nawet trudno jest mi stwierdzić czy czegoś chcę (czego?), czy nie chcę.


To brzmi znajomo... Też tak kiedyś miałam. U mnie to się brało stąd, że bałam się cały czas, że sobie nie poradzę.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 13 wrz 2012, 21:44
sleepwalker napisał(a):Również chciałabym, żeby ktoś lub coś pokierowało moim losem. Sama nie jestem w stanie podjąć większości decyzji. Nawet trudno jest mi stwierdzić czy czegoś chcę (czego?), czy nie chcę.

Podobno to wyuczona bezradność, przyzwyczajenie że to inni najczęściej rodzice ( za mnie podejmowali tez koledzy lub ślepy los) podejmują za nas decyzje. Ja jestem po 30-ce i ciągle się z tym zmagam i wcale nie jest lepiej ostatnio wręcz coraz gorzej, ciągle czekam na pokierowanie lub jakiś cud zamiast samemu zacząć coś robić, planować.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez halenore 13 wrz 2012, 21:49
Wpisuję się do tematu. :bezradny:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do