Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Inne zaburzenia.

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 mar 2012, 20:10
Podobny każdy 35 latek myśli , obecnie o emeryturze , ja nie , myślę , o czym będzie W11 w poniedziałek , czemu nie ma Anki Palki .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 mar 2012, 22:59
Janie jestem ani DDA ani DDD, czuje się dzieckiem bo nie chcę brać odpowiedzialności za siebie.
detektyw mam w dupie emeryturę i tak do niej nie dożyję na mojej składce w funduszu emerytalnym jest całe 300 zł także nawet nie mam po co dożywać zresztą wtedy cała Europa będzie już muzułmańska i nie mam zamiaru tego dożywać.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 mar 2012, 23:30
ala1983 napisał(a):Np. Makijaż dla mnie to kompletna strata czasu :!: Jednak praca, którą niedługo zacznę będzie tego ode mnie wymagać. I szlag mnie trafia, że z tego powodu będę musiała specjalnie wcześniej wstawać :evil: Mimo, że nie czuję takiej potrzeby.

Odrażające. Co to za praca, że tak nienawidzą czystych twarzy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez lofenna 31 mar 2012, 00:47
Ja tez jestem bardzo mala dziewczynka uwielbiajaca bujac w oblokach a mam juz ... no moze nie bede pisac. W zasadzie czuje sie z tym bardzo dobrze, ale czasami czuje presje, jakby ludzie wymagali ode mnie bycia inna. Ale wlasciwie jakie maja do tego prawo?! To ja mam podejmowac decyzje odnosnie mojego zycia. Najwazniejsze to dzialac zgodnie z wlasna harmonia wewnetrzna.

-- 31 mar 2012, 05:22 --

Depresja w pewnym sensie sugeruje odnalezienie wlasnego wewnetrznego dziecka!!!

-- 31 mar 2012, 05:24 --

Uwielbiam w sobie te dziewczynke. Jest to cos co chce pielegnowac, nie stracic.

-- 31 mar 2012, 05:26 --

Bardzo piekny temat ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
11 mar 2012, 11:36

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez dziewczynka24 31 mar 2012, 00:56
Wy się wcale tym nie przejmujecie, a ja popadam tu w obłęd:p

-- 31 mar 2012, 01:54 --

Jak to wygląda przed ludźmi jak stara baba sobie w trampusiach pomyka, jeszcze dziury na spodniach i zamiast koszuli z kolnieżykiem to Tshitr...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez Flea 31 mar 2012, 08:43
Wyobraź sobie taką sytuację.
Masz dziecko i prowadzisz je do przedszkola. A tam pani w porwanych dżinsach, tunele w uszach, tatuaż na twarzy, złoty ząb na przedzie, na szyi kłódka i kolce.
Już widzę jak robisz w tył zwrot, dziecko pod pachę i biegiem do domu.

Inna sytuacja.
Idziesz do lekarza z poważnym schorzenem a tam fircyk w ciemnych okularkach, kopyta na stole ( luzik pełny) goła klata, paznokcie na czarno.

Inaczej
Idziesz do psychologa, a tam blondi z tipsami w szpileczkach. W ustach botox, na oczach sztuczne rzęsy, silikon tu i tam.

Są zawody, które wymuszają na nas wyglądu, który budzi zaufanie, sprawia, że ktoś może się do nas zwrócić per pan/i a nie : ej ty młody, skocz no po piffko.

Oczywiście nie wolno dać się zaszufladkować, trzeba szukać swojego stylu, estetyki i nie przesadzić w żadną stronę.
Znam wokalistę kapeli ( rosetta) ze Stanów który jest wytatuowany, tunele itp. A jego zawód to wykładowca bodajże filozofii i psychologii. Ale jedno jego spojrzenie mówi za wszystkie ubiory świata. Czuć po prostu że jest mądrym, ciekawym człowiekiem. Tak czy inaczej, to jego ciekawa osobowość sprawia, że to on jest ozdobą swojego wyglądu a nie odwrotnie.
Nie widzę w makijażu nic złego. Nawet w pewnym wieku jest jak najbardziej pożądany. Eksponowanie ( a nie bezmyślne umazanie twarzy) swoich walorów to raczej pozytyw a nie strata czasu.

Nie ma czegoś takiego jak czysta buzia po 30, pewnych rzeczy już się nie zatrzyma i naturalna brzoskwiniowa cera nastolatki to raczej utopia w tym wieku.

Pielęgnowanie wenętrznego dziecka to nie spijanie mleczka z cycuszka mamusi ( niektóre posty na to wskazują) i podejście tak mi dobrze, jakim potwornym dzieckiem trzeba być... Żeby do końca życia korzystać z matki, a jej prawo do życia już się nie liczy. Brawo egoistyczne dzieci.
Też jestem DDA i zdaję sobie sprawę, że życie mojej matki było ciężkie. Czy to oznacza że jeszcze mam ją na starość wykorzystywać bo ja czuję się niespełnionym dzieckiem?
No prosze...

Jak przeczytałam, że niektórzy z Was ( bez obrazy proszę) ciągle nie przecięli pępowinki tylko siedzą z mamusiami to ręce mi opadły. Mamusia już swoją rolę i pracę wykonała.

Wewnętrzne dziecko ma nam pomóc a nie zabić, odnaleźć w sobię tą ciekawość, pasję, twórczość, pomysłowość charakterystyczną dla dziecka.
Kiedyś obserwowałam jak dziecko zobaczyło po raz pierwszy ołówek ( taki z wysuwanym grafitem), oczywiście grafit w strzępach natychmiast, samo wyciąganie i wkładanie tego grafitu dawało taką radochę jakiej my dorośli możemy tylko pozazdrościć.
I tej radości przeżywania sobie i Wam życzę.


Dziewczynka24 Pomykaj sobie w trampusiach i nie zastanawiaj się co ludzie powiedzą. Będziesz pomykać w garsonce to i tak ludzie powiedzą swoje ( a to kolor jakiś taki, a to guziki zbyt awangardowe)


Do DD.. Nie twórzmy grupy dorosłych pokrzywdzonych matek, walczmy o swoje życie a nie żyjmy kosztem innych.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez milena102030 31 mar 2012, 09:12
witam.
ja mam odwrotny problem , Sytuacja w jakiej się znajduje, czyli mama chorująca na depresje od ponad 23 lat sprawiło ze ja 19-latka starzeję się mentalnie, nie mam na nic siły. a do tego nie potrafię rozmawiac z moją mamą. teraz gdy jest w tym stadium "załamania" to powtarza że mnie kocha, że przeprasza, że zmarnowała mi życie, ale kiedy minął te trzy miesiące to ona się diametralnie zmienia, nie ma dla mnie czasu , nie rozmawia, częściej spotyka się z koleżankami niż ze mną. Jest taka nadpobudliwa, częściej się kłóci. Sprzątanie jest dla niej ważniejsze niż ja. I nie docenia mnie , dlaczego tak jest? dlaczego ????:( czy to moze ze mną jest coś nie tak. Czy ja jestem zła, czy to moją wina?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 mar 2012, 23:14

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 mar 2012, 09:47
Nie chcę się tłumaczyć ale dzisiaj 30- latkowie wciąż mieszkający z rodzicami to wręcz norma i nie wszyscy są oni aż tak niezaradni życiowo niektórzy robią bo tak im wygodniej albo oszczędzają pieniądze gdyż gdyby musieli sami coś wynająć nic by nic nie zaoszczędzili albo żyli w nędzy. Takie mamy realia w Polsce a nawet na zachodzie Europy gdzie z kolei ceny wynajmu bywają horrendalne mimo wysokich zarobków.
Dziś psychologowie twierdzą że bardzo przesunął się zwłaszcza u mężczyzn wiek osiągania dojrzałości społecznej, emocjonalnej przestają być dziećmi i stają się mężczyznami często dopiero w wieku 30-35 lat. Jest to w skutek cywilizacji w której żyjemy, kultu młodości, konsumpcjonizmu, długiego okresu edukacji. Zawsze zazdrościłem osobom które szybko opuściły gniazdo rodzinne i się usamodzielniły to na pewno powód do dumy z rodzicami żyje się dużo wygodniej ale nie jestem z tego dumny.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 mar 2012, 09:55
dziewczynka24 napisał(a):
Jak to wygląda przed ludźmi jak stara baba sobie w trampusiach pomyka, jeszcze dziury na spodniach i zamiast koszuli z kolnieżykiem to Tshitr...



Widzisz w tym coś niestosownego?? Bo ja , nie :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 31 mar 2012, 10:13
Nie myślę wcale o przyszłości , bo i po co .Kaczyński też myślał o reelekcji i był Smoleńsk .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 mar 2012, 11:06
*Wiola* napisał(a):
dziewczynka24 napisał(a):
Jak to wygląda przed ludźmi jak stara baba sobie w trampusiach pomyka, jeszcze dziury na spodniach i zamiast koszuli z kolnieżykiem to Tshitr...



Widzisz w tym coś niestosownego?? Bo ja , nie :twisted:


Ja nawet nie wiem co za ubrania są dla dorosłych a co dla młodzieży to nie te czasy już że ludzie ubierają się zależnie od wieku. Wiele starszych osób ubiera się młodzieżowo, babcie w leggingsach albo ciasnych dżinsach a t-shirty to większość osób nosi. Odwrotnie też nastoletnie panny często ubierają się malują i wyglądają jak dorosłe kobiety.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez dziewczynka24 31 mar 2012, 12:04
carlosbueno napisał(a):
*Wiola* napisał(a):
dziewczynka24 napisał(a):
Jak to wygląda przed ludźmi jak stara baba sobie w trampusiach pomyka, jeszcze dziury na spodniach i zamiast koszuli z kolnieżykiem to Tshitr...



Widzisz w tym coś niestosownego?? Bo ja , nie :twisted:


Ja nawet nie wiem co za ubrania są dla dorosłych a co dla młodzieży to nie te czasy już że ludzie ubierają się zależnie od wieku. Wiele starszych osób ubiera się młodzieżowo, babcie w leggingsach albo ciasnych dżinsach a t-shirty to większość osób nosi. Odwrotnie też nastoletnie panny często ubierają się malują i wyglądają jak dorosłe kobiety.

Zgadza sie, moja mama i jej koleżanki niby też nie noszą koszul, tylko T-shirty i oczywiście dżinsy, ale ze mną to trochę inaczej, bo ja mam taki obdarty styl. :yeah:
Od czasów nastoletnich tak się ubieram i tak mi zostało. Moje koleżanki zrzuciły glany i wojskowe plecaki miej więcej jak poszły na studia. Ja już dawno po studiqach i nadal w tym siedzę. NIby mi dobrze, bo nie widzę siębieę w innych lumpach, ale to po prostu MUSI wyglądać śmiesznie, do cholery mam prawie 30 lat! Praca ode mnie wymaga garsoneczek i eleganckich koszul, no to ok, ale po pracy znowu staję się grandżówą jak z gimnazjum. Zastanawiałam się nad tym, żeby tak jak ubieram się do pracy nosić się na codzień. I nie delikatnie, powoli, bez terapii wstrząsowej pochować moje grandżowe kochane ciuszki na dno szafy i zostać w spódniczce i koszuli. Ale czułabym się chyba potwornie, jakbym sama siebie zabiła:( Ech, głupi ten temat, aż mi wstyd, ludzie tu o alkocholizmie, anoreksji, schizofrenii, a ja o ciuszkach... Wybaczcie i potraktujcie jako post niedojrzałej, głupiutkiej nastoletniej trzydziestki :roll:

-- 31 mar 2012, 12:15 --

Flea napisał(a):


Pielęgnowanie wenętrznego dziecka to nie spijanie mleczka z cycuszka mamusi ( niektóre posty na to wskazują) i podejście tak mi dobrze, jakim potwornym dzieckiem trzeba być... Żeby do końca życia korzystać z matki, a jej prawo do życia już się nie liczy. Brawo egoistyczne dzieci.
Też jestem DDA i zdaję sobie sprawę, że życie mojej matki było ciężkie. Czy to oznacza że jeszcze mam ją na starość wykorzystywać bo ja czuję się niespełnionym dzieckiem?
No prosze...

Jak przeczytałam, że niektórzy z Was ( bez obrazy proszę) ciągle nie przecięli pępowinki tylko siedzą z mamusiami to ręce mi opadły. Mamusia już swoją rolę i pracę wykonała.

.

Hm, ja wiem, że to jest egoistyczne, złe, nienaturalne i w ogóle be. Ale Flea, gdzie Ty żyjesz, w tym samym kraju co ja? Ludzie kończą studia, po dwa kierunki, stają na rzęsach żeby dobrze przyszykować się do dorosłości a kiedy ona już nadchodzi- mogą sobie te starania wsadzić w...
Niestety, ale bardzo rzadko zdarza się, że kończy sobie dana osoba studia, znajduje sobie prace, kupuje sobie mieszkanko i opuszcza rodzinne gniazdko. Nie w naszym kraju.
No oczywiście są też i tacy, co nie robią nic, nawet pracy nie szukają, a jak znajdą jakąkolwiek to nie biorą, no bo byle jaka, to wolą siedzieć na dupie i szukać dalej i tak w nieskończoność.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez SadSlav 31 mar 2012, 12:32
Ja też się czuję młodo i pomimo nadchodzącej trzydziestki na karku czuję się jakbym miał 20. Nie chcę mieć dzieci a mój pokój wygląda jakby zatrzymał się w czasie (plakaty itd), mój styl ubierania to obecnie ulubione bojówki i t-shirty z nazwami zespołów albo tytułami gier komputerowych.
Pieprzyć to - na razie dobrze mi z tym :mrgreen:
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez ala1983 31 mar 2012, 12:34
*Wiola* napisał(a):
dziewczynka24 napisał(a):
Jak to wygląda przed ludźmi jak stara baba sobie w trampusiach pomyka, jeszcze dziury na spodniach i zamiast koszuli z kolnieżykiem to Tshitr...



Widzisz w tym coś niestosownego?? Bo ja , nie :twisted:

Tutaj nie, ale...

-- 31 mar 2012, 11:36 --

Inna sytuacja.
Idziesz do lekarza z poważnym schorzenem a tam fircyk w ciemnych okularkach, kopyta na stole ( luzik pełny) goła klata, paznokcie na czarno.

Inaczej
Idziesz do psychologa, a tam blondi z tipsami w szpileczkach. W ustach botox, na oczach sztuczne rzęsy, silikon tu i tam.

ale tutaj już tak.

-- 31 mar 2012, 11:38 --

Więc w pewnych sytuacjach trzeba się zmienić, choćby na siłę.. nie lubię, ale muszę :?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do