Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Inne zaburzenia.

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez tahela 29 mar 2012, 00:47
ja też sie tak czuje czesto raz tak a innym razem tak zalezy od dnia , towrzystwa , czasem mam ochote ubrac siie jak kobieta dorosła a czasem dzinsy i koszulki i zabawa, ale juz nie powyciągne ei nastolatki teraz tez juz w takich nie chodzą
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez halenore 29 mar 2012, 01:51
Ubiór to najmniejszy problem.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez tahela 29 mar 2012, 02:02
halenore,
niby tak ,aleubiór czesto jest odbiciem psychiki
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez Flea 29 mar 2012, 07:22
Jestem po 30 i trampki nie mogą się doczekać kiedy już będzie ciepło. Zawsze chodzę w dżinsach i koszulkach/koszulach.
Pracowałam jako n-l i jako vice dyrektor i za długo zmuszano mnie do wkładania durnowatych spódniczek za kolanko, marynarek, sukienek. A nawet wtedy kupiłam kilka nietypowych chust i wiązałam je pod szyją ( taki znak rozpoznawczy :) )
Wewnętrzny nastolatek pomaga mi w twórczej pracy, dziecko pomaga mi lepiej zrozumieć dzieci, które uczę, mam więcej zrozumienia dla ich śmiechu, rozterek, potrafię każde dziecię wesprzeć i walczę o ich dzieciństwo.

Tylko w Polsce takie konwenanse... Ubierz się po ludzku czyli w ośmibitowy sweterek i szaroburą spódnicę bo w twoim wieku już nie wypada. Każdy powinien chodzić tak jak mu wygodnie i jak dobrze się czuje.

A co do stroju i psyche... Pewnie jest odbiciem. Myślę, że w garsonkach wyglądalam jak zbity pies i zabierały mi pewność siebie. W dżinsach i białej koszuli czułam się o niebo lepiej niż w spódniczkach ( mam niezłe tzn potężne łydki ) tym bardziej, że ze względu na kolana nie mogę nosić butów na wyższym obcasie.

Niech żyją dżinsy, trampki, T-shirty, koszule i torby listonoszki.
Palmy ośmiobitowe sweterki z pięknymi aplikacjami, drzyjmy na strzępy bure szmatki, lniane garsonki i dżersejowe garsonki.

:)
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 mar 2012, 08:36
Ja nie ubieram się jak dziecko a mimo to nim się czuje. Przy mojej posturze ciężko tak się ubierać zresztą faceci chodzą podobnie ubrani w wieku 15 czy 30 tu lat, a garniturów, marynarek nie nosi większość moich równolatków chyba że ich praca tego wymaga.
To że ktoś ubiera się młodzieżowo nie znaczy że od razu dziecinny musi być moja siostra się tak ubiera a bardzo poważna jest z charakteru.

Czuje się dzieckiem bo boję się brać odpowiedzialności za siebie, myślę po dziecięcemu a nie jak poważny 30 paroletni facet, nawet ludzie na forum po moich wypowiedziach myślą że mam naście góra 20 lat bo są bardzo infantylne. Nie lubię jak inni mówią do mnie na pan a moich rówieśników to wręcz unikam bo się wstydzę swojego braku pracy, osiągnięć adekwatnego do wieku. Nawet od sporo młodszych dziewczyn słyszałem że jestem zbyt niedojrzały jak na ich gust żeby coś było a dla nastolatek za staro wyglądam.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 29 mar 2012, 08:48
Ja też czasem czuję się jak nastolatek , psycholog mówił mi ,że żyję jak nastolatek i miała rację ,świętą racje .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 mar 2012, 08:59
ja też w tej chwili jak nastolatek żyję na utrzymaniu rodziców, mimo że do żadnej szkoły już od dawna nie chodzę. Nawet jak kiedyś pracowałem, utrzymywałem się sam to się niedojrzały czułem, miałem pracę do której żadnego doświadczenia, pomyślunku nie trzeba było i większość co zaradniejszych rówieśników wstydziłaby się ją wykonywać w wieku koło 30 lat. Ludzie się dziwili że 4 lata mogę wykonywać taką pracę pukali się w głowę bo dla większości to była tylko chwilowa fucha nie godna poważnie myślącego o życiu faceta.
Detektyw mi psycholog mówiła to samo, że moje myślenie, podejście do życia jest na poziomie nastolatka a przecież gdybym poszedł na wojskowego lub policjanta to już bym był prawie emerytem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez Pieprz 29 mar 2012, 09:33
Czuje się dzieckiem bo boję się brać odpowiedzialności za siebie, myślę po dziecięcemu a nie jak poważny 30 paroletni facet
O tak, niestety też czasem mam z tym problem.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 29 mar 2012, 13:44
Ja zawsze byłem nie dojrzały , miałem lat 18 to bawiłem się w Robin Hooda :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 mar 2012, 13:50
Ja gdy miałem 15 lat to oglądałem kreskówki a rówieśnicy w tym czasie pili, palili i zaliczali panienki. Zawsze byłem do tyłu mam nadzieję że jak będę miał 60 to nie będę staruszkiem tylko będę się zachowywał jak aktywny 30- latek ale to marzenia pewne nie dociągnę do 40 - tki nawet. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez dziewczynka24 29 mar 2012, 18:45
Ja też wolno orastałam, jak byłam w takim wieku, że dziewczynki już się interesowały chłopakami to ja jescze zbierałam maskotki i czytałam Kaczora Donalda. Ale to chyba było "zasługą" nadopiekuńczej matki, która w życiu nie pozwoliła mi jechać na wycieczkę szkolną czy na spacer z koleżankami. No a w szkolę jak to w szkolę.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 mar 2012, 10:20
Ja nie dawno dobrze bawiłem się na Tom I Jerry :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez betty_boo 30 mar 2012, 14:25
chyba też tak mam. mam 35 lat a czuję się jakbym dopiero co skończyła studia.
wyjątkiem jest ze lubie sie czasem ubrac sexy jak kobieta.
mam dużo do czynienia z młodzieża.
wszyscy mowią że nie wygladam na swoj wiek.
mam wysportowana i raczej drobną sylwetkę.
zdarza mi się przez cale dorosle życie spać z misiem którego mam od dzieciństwa - tu was zakasuję:)
jestem rozwiedziona i dda, myślę ze ktos z was tez moze być dda i dlatego tak sie czujemy.
kidults.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Jestem dorosła a czuje się dzieckiem:(

przez ala1983 30 mar 2012, 15:30
jestem rozwiedziona i dda, myślę ze ktos z was tez moze być dda i dlatego tak sie czujemy.

Nie tylko DDA ale też DDD. Jak już wspomniałam, mi to nie przeszkadza za bardzo, że taka jestem, jednak w pewnych określonych sytuacjach, które wymagają wyglądu i odpowiedniego zachowania, jest to kłopotliwe a wręcz wkurzające jak napisała autorka postu.

Np. Makijaż dla mnie to kompletna strata czasu :!: Jednak praca, którą niedługo zacznę będzie tego ode mnie wymagać. I szlag mnie trafia, że z tego powodu będę musiała specjalnie wcześniej wstawać :evil: Mimo, że nie czuję takiej potrzeby.
Na dodatek musiałam wziąć pożyczkę aby kupić jakieś ubrania stosowne do pracy w biurze :evil: Koszmar.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do