Co mi jest ?

Inne zaburzenia.

Co mi jest ?

przez Matt27 23 mar 2012, 22:28
Witam
Chciałbym podzielić się historią mojego życia, ponieważ nie mam już siły... Mam nadzieję że ktoś mi w końcu powie co ze mną jest nie tak.
Od dziecka byłem zamknięty w sobie. Odkąd pamiętam moje znajomości ograniczały się do kilku osób. Przez te wszystkie lata mojego życia (aktualnie mam 21) towarzyszyło mi uczucie takiego "otępienia". Nie mogłem skupić się kompletnie na niczym, czułem pustkę, nie wiedziałem co się dzieję wokół mnie, byłem tak jakby "gdzieś indziej". Przez problemy z koncentracją nie mogłem skupić się na nauce, ledwo przechodziłem z klasy do klasy. Byłem już u 3 psychiatrów, do których wysłali mnie rodzice. 2 z nich stwierdziło depresje i dali mi jakieś lekarstwa, ten ostatni ku mojemu zdziwieniu stwierdził schizofrenie - było to 2 lata temu. Olałem sobie te diagnozy, wtedy myślałem że ze mną wszystko jest w porządku, a to wszyscy inni są chorzy. Niedługo po tym zdarzeniu pragnąłem się zmienić, chciałem zacząć żyć normalnie tak jak każdy inny człowiek. No i wtedy się zaczęło... Czytałem bardzo dużo materiałów o rozwoju osobistym, dużo praktykowałem, po jakimś czasie stałem się bardziej otwarty na ludzi, lecz niedługo po tym, zacząłem wmawiać sobie że każdy coś o mnie wie i że się ze mnie naśmiewa, w każdym człowieku widziałem wroga. Stałem się zarozumiały, wpadłem w kilka nałogów. Ciągle fantazjowałem o tym jak odnoszę wielki sukces i wszyscy mnie podziwiają, jak udowadniam ludziom że coś osiągnąłem a oni nic nie znaczą. Przestałem odczuwać jakiekolwiek emocje, przestałem odczuwać lęk, byłem bardzo agresywny. Trwało to tak pół roku, oczywiście opinia publiczna na mój temat już się wyrobiła. Zauważyłem wtedy, że coś zrobiłem nie tak, że to jest bez sensu. No i wtedy coś we mnie pękło, uświadomiłem sobie ile zła wyrządziłem wpadłem w depresje, nie mogłem spać w nocy, ciągle o czymś myślałem, moje emocje wędrowały od euforii do przygnębienia, kilka razy dostałem ataku paniki. Znowu próbowałem zmiany lecz nic nie mogłem zrobić, czułem się tak jakbym nie był sobą. Miałem wtedy 2 tygodniową przerwę którą spędziłem w domu, ustabilizowałem się wtedy emocjonalnie i niby wszystko było w porządku. Znów zacząłem pracę nad sobą, pozbyłem się nałogów stałem się spokojniejszy. ta zmiana trwa do dnia dzisiejszego ponieważ dalej mam problem z tym uczuciem otępienia. Aktualnie trwa ono przez 3h na dzień, tracę wtedy motywację do pracy, przestaje kontaktować się z otoczeniem. Gdy ten stan mija zaczynają się fantazję, nad którymi nie panuje. Ciągle wyobrażam sobie sytuacje z całego dnia, nie jestem skupiony na wykonywanej pracy. Najdziwniejsze jest to, że gdy jestem w domu sam przez cały dzień i pracuję nie mam takich problemów jak fantazjowanie i otępienie, gdy wyjdę do ludzi to po powrocie do domu przez długi czas nie mogę sobie poradzić z myślami. W kontaktach z ludźmi mam czasami takie "ataki" kiedy nie panuje nad swoim zachowaniem i palne coś obraźliwego. Ostatnio zauważyłem też problemy z przypomnieniem sobie imion osób które znam.
Wiem że dla niektórych cała sytuacja może się wydawać śmieszna, dla mnie niestety nie jest. Jeśli ktoś potrafi powiedzieć co mi jest to proszę o pomoc, ba już mam naprawdę dość samego siebie ...
Ostatnio edytowano 24 mar 2012, 01:42 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
"Walka jest naturalnym sposobem wzmocnienia się"
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 mar 2012, 21:23

Co mi jest ?

Avatar użytkownika
przez Szajniowaty 23 mar 2012, 22:53
Witaj.

Powiedz mi, Matt, jak aktualnie wygląda sprawa z Twoją emocjonalnością? Potrafisz dobrze powiedzieć, jak w danej chwili się czujesz? Czy może czasem sprawa nie wygląda tak, że albo Twoje odczucia są neutralne (tak jakbyś nie odczuwał nic) lub całkowicie skrajne (bardzo szybkie przejście do złości lub smutku)?
Druga sprawa, czy wybuchy złości o których wspominasz (agresja) są niekontrolowane i nieprzewidziane? Wybuch jest nagły i "ciężki"?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 mar 2012, 22:36

Co mi jest ?

przez Matt27 23 mar 2012, 23:21
Aktualnie z emocjami nie mam żadnych większych problemów, to zależy głównie od dnia, im więcej fantazjuję tym jest ze mną gorzej. Najpierw mam lekkie uczucie smutku, później przeradza się to w zarozumiałość i złość do całego świata co skutkuje całkowitym straceniem motywacji do pracy i depresji.
Czasami mam też takie wybuchy złości, są one raczej nagłe i pojawiają się gdy ktoś nie robi czegoś po mojej myśli tylko "po swojemu".
"Walka jest naturalnym sposobem wzmocnienia się"
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 mar 2012, 21:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co mi jest ?

Avatar użytkownika
przez Szajniowaty 23 mar 2012, 23:48
Powiedz mi jeszcze... jak wygląda kłótnia z Tobą.
Starasz się odejść czy ciągniesz rzucając coraz mocniejsze argumenty? Zaczynasz pierwszy, czy raczej to Ty obrywasz na początku?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 mar 2012, 22:36

Co mi jest ?

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 24 mar 2012, 00:00
Mam coś podobnego...sam zauważyłeś że te fantazje są związane z ludzmi,że pojawiają się po spotkaniach z nimi itd.,może bardzo zależy Ci na tym co myślą ludzie,chcesz im imponować,chcesz być podziwiany,porównujesz się z innymi.Tam gdzie wychodzi że jesteś gorszy od innych uruchamiasz fantazje żeby to przed sobą zatuszować.Tak mi się zdaje,bo mam coś podobnego i w tym upatruje główną przyczynę.Myślę że może jesteśmy bardzo czuli na punkcie tego co inni o nas myślą,nie mamy jednak takich zdolności żeby stale imponować otoczeniu więc rozbimy to w naszych głowach.Może w tym przyczyna tkwi,ja mam wielkie kłopoty w relacjach z ludzmi.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Co mi jest ?

przez Matt27 25 mar 2012, 23:07
Szajniowaty napisał(a):Powiedz mi jeszcze... jak wygląda kłótnia z Tobą.
Starasz się odejść czy ciągniesz rzucając coraz mocniejsze argumenty? Zaczynasz pierwszy, czy raczej to Ty obrywasz na początku?


Ja sam nie zaczynam nigdy kłótni, ale gdy ktoś już zacznie to ciągnę to do momentu aż wyjdę na swoje.


( Dean )^2 napisał(a):Mam coś podobnego...sam zauważyłeś że te fantazje są związane z ludzmi,że pojawiają się po spotkaniach z nimi itd.,może bardzo zależy Ci na tym co myślą ludzie,chcesz im imponować,chcesz być podziwiany,porównujesz się z innymi.Tam gdzie wychodzi że jesteś gorszy od innych uruchamiasz fantazje żeby to przed sobą zatuszować.Tak mi się zdaje,bo mam coś podobnego i w tym upatruje główną przyczynę.Myślę że może jesteśmy bardzo czuli na punkcie tego co inni o nas myślą,nie mamy jednak takich zdolności żeby stale imponować otoczeniu więc rozbimy to w naszych głowach.Może w tym przyczyna tkwi,ja mam wielkie kłopoty w relacjach z ludzmi.


Próbowałeś jakoś z tym walczyć? Jestem w identycznej sytuacji, szukam podziwu u innych osób a że moje zdolności komunikacji są marne to nigdy się nie realizuje w rzeczywistości. To jest pewnie przyczyna tych fantazji, ale jak temu zaradzić ??
"Walka jest naturalnym sposobem wzmocnienia się"
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 mar 2012, 21:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do