Zmiany skórne a psychika

Inne zaburzenia.

Zmiany skórne a psychika

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 14 mar 2012, 16:41
Witam Was
Odkąd pamiętam mam problemy skórne. Najpierw zdiagnozowano u mnie zapalenie atopowe skóry, potem alergię pokarmową. Niestety w badaniach nigdy nie wychodziło mi, że rzeczywiście jestem na coś uczulona. Reakcje skórne są naprawdę silne. Szczególnie w nocy kiedy występuje straszne swędzenie dłoni. Po tylu latach straciłam nadzieję, że mogę to wyleczyć. Były stany kiedy wyglądałam naprawdę koszmarnie- spuchnięte oczy popękane usta, zaczerwienienia i rany. Ktoś zwrócił mi uwagę, że mam to głównie w okresie nasilonego stresu. Nie zwróciłam wtedy na to specjalnej uwagi, jednak pół roku temu wyjechałam z domu i wszystko zniknęło. Po 2 miesiącach nie miałam żadnych objawów. Potem wróciłam w odwiedzinach i od razu miałam egzemę. Zaczęłam szukać. Okazało się że to jest choroba psychosomatyczna czyli wywołana psychiką- emocjami, gniewem, lękiem. Oto cytaty:

Zdaniem Ammona (przedstawiciel psychologii ego) objaw psychosomatyczny spełnia podwójną rolę:
1) zaoszczędza słabemu ego ciągłego przeżywania bólu psychicznego związanego z jakąś frustracją czy konfliktem. Ból psychiczny, który doprowadził do rozwoju zespołu objawów psychosomatycznych, musiał być bardzo głęboki i długotrwały
2) broni przed dezintegracją osobowości, która mogłaby powstać na skutek długotrwałego konfliktu, bądź też kryzysu psychologicznego. Objawy psychosomatyczne są pojęte jako próba naprawy deficytu wynikającego ze słabej osobowości i braku tolerancji na trudne sytuacje. Deficyt ten nazwał Ammon "pustką w sobie". Pustka ta może stać się przyczyną powstania nie tylko chorób psychosomatycznych, lecz także psychoz.

matka dzieci alergicznych, podobnie jak i dzieci astmatycznych, przedstawiała osobowość znacznie silniejszą niż ojcowie: jest bardziej ambitna, rządząca, mająca większe osiągnięcia, jest dominująca w domu, mąż jest przeważnie podporządkowany. Sugeruje, iż u podstaw owych zaburzeń psychosomatycznych leży konflikt emocjonalny osoby wzrastających w takim klimacie rodzinnym: konflikt pomiędzy tym co może dać z siebie a wymaganiami i oczekiwaniami matki. Nie może wytrzymać presji, jaką mają stwarzają rodzice w stosunku do niego: wygórowane ambicje, nie liczenie się z możliwościami.
Postawy matek są nieprawidłowe (poprzez odrzucenie, poprzez brak zapewnienia bezpieczeństwa osobistego), co powoduje perfekcjonizm i paniczny lęk przed odrzuceniem. Uważa się, że takie cechy osobowości jak: pobudliwość, skłonność do reakcji gniewnych, impulsywność, brak poczucia bezpieczeństwa, oczekiwanie na klęskę, stanowią zespół osobowości dziecka astmatycznego. Cechy te są wyraźnie reakcją na osobowość rodziców. Objawy te nasilają się przed atakiem.
Elżbieta Januszewska powołując się na badaczy zjawisk psychosomatycznych wskazuje na konflikty emocjonalne współwystępuje w schorzeniu neurodermitis – zmiany wypryskowe skóry. Schur tłumaczy drapanie się i swędzenie, które występuje w tym zaburzeniu analizą psychologicznego pojęcia ego: w trakcie zadziałania mechanizmu obronnego regresji ego (resomatyzacja) symptom swędzenia ma charakter sygnału: pojawia się on pod wpływem "lęku", który z powodu swojej niewystarczającej afektywnej zdolności symbolizacji nie może wyrazić ego. Swędzenie chorego na neurodermitis jest więc kreatywną, somatyzowaną sprawnością ego. Spitz i Marty badali relacje pomiędzy osobami chorymi na atopię oraz na neurodermitis, analizując obiekty ich miłości. Okazało się, że zarówno u dziecka, jak i u osoby dorosłej chorującej na neurodermitis występuje podwyższona wrażliwość oraz wysoki lęk związany z pojawieniem się realnie przeżywanych lub symbolicznych strat. Brak miłości, niewystarczająca koncentracja uwagi na dziecku lub istniejący dystans obiektu miłości wobec chorej jednostki rozumiane są jako „utrata kontaktu skórnego". Odpowiedzią staje się swędzenie i drapanie.


całość na : http://warszawa.pcts.pl/arts/DYNAMICZNE ... a1-19.html

Co o tym sądzicie? Czy są tutaj osoby które mają podobne problemy? Jak sobie radzicie? Czy takie coś da się wyleczyć psychoterapią?
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Zmiany skórne a psychika

przez paulinetta 14 mar 2012, 16:51
Ja tez mam egzemy, na pewno sa psychosomatyczne, ale tez wiem jaka choroba to wywoluje u mnie - candida albicans. Kiedys raz sie z tego wyleczylam, jakis miesiac bylam zdrowa i jak wsiadlam do samolotu a potem bylam w nowym miejscu to dostalam takiego ataku lęku - ze po 3 dniach candida powróciła. Natomiast im więcej nad sobą pracuję, im jestem delikatniejsza sama dla siebie - tym candida jest mniej agresywna, ale wciąż jest.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
03 lis 2009, 20:15

Zmiany skórne a psychika

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 14 mar 2012, 17:10
Czy ten problem jest poruszany u Ciebie na psychoterapii? Czy któryś z terapeutów zwrócił na to uwagę?
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zmiany skórne a psychika

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 16 mar 2012, 00:43
.Kinga., u mnie też zaczęły pojawiać się problemy ze skórą. Jedyne co zostało zdiagnozowane przez lekarza to AZS. Inne objawy to zaczerwienienia, swędzenie. Myślę, że nie jest to przypadek, że zaczęły występować podczas bardzo ciężkiego okresu w moim życiu, bardzo wielu stresów. Jest dużo artykułów w necie o tym jak psychika może wpływać na skórę.

Na koniec taka ciekawostka, Objawy u mnie ustępują gdy stosuję relaksację, a konkretniej gdy przebywam w stanie Alpha wizualizując przy tym, że moje ciało samo się uzdrawia :smile: Może nie w 100%, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że przynajmniej w ponad 50%. Dodam jeszcze, że często stosuję hemi-sync. Pozdrawiam
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do