Toksyczni ludzie

Inne zaburzenia.

Re: Jak rozmawać z toksycznymi ludźmi- patenty

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 kwi 2010, 00:51
No Linka ma rację,najłatwiej jest narzekać i nic nie robić z sytuacją.
A teraz nawet ja powoli będę się usamodzielniał finansowo,może jeszcze nie będzie mnie stać przez jakiś czas na wyprowadzkę....ale powoli powoooli i będzie ok:)

Przepraszam nie mogłem się powstrzymać:info dla autora-pisze się krótki a nie krudki.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Jak rozmawać z toksycznymi ludźmi- patenty

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 kwi 2010, 12:18
W wieku 25 lat jeszcze studiujesz na dziennych studiach? :shock: To chyba pozno je zaczelas :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Jak rozmawać z toksycznymi ludźmi- patenty

Avatar użytkownika
przez Lubomir 21 kwi 2010, 12:55
To i ja się dołączę w sprawie "onanek". Powiem wam tylko, że dobrymi radami jest piekło wybrukowane. Nie podoba mi się trochę wasz ton do koleżanki. :? Pewnie, że w życiu nic się samo nie zrobi i nie zmieni i trzeba samemu troszkę chcieć ale ja odnoszę wrażenie, że "onanek" o tym wie. Być może oczekuje od nas jakiegoś wsparcia i motywacji. Nie ma potrzeby na nią naskakiwać bo to jest naprawdę "baaardzo motywujące". Już pisałem, że przypadek przypadkowi nierówny. Ciężko jej się wyrwać z tego błędnego koła. Z drugiej strony wie, że to powinna zrobić. Napisała o tym, żeby się jakoś wyżalić . Jeszcze ktoś powyżej koleżance dopisał: "Oo, w takim wieku nic nie znajdziesz", jeeju, naprawdę. :evil: Tam tylko była jedna sensowna rada aby jednak jakoś skleciła te CV (może z czyjąś pomocą) i jakoś starała się przełamywać te opory. Być może wizyta u terapeuty by się przydała aby odnaleźć lęki i przezwyciężyć, odnaleźć motywację, może jakieś tabletki na wzmocnienie.
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak rozmawać z toksycznymi ludźmi- patenty

przez Pstryk 21 kwi 2010, 17:08
Amen Lubomir. Łatwo się ocenia. Czasem trafia się na kogoś tak toxycznego, że ciężko żyć bez tej toksyny. Jest jeszcze kwestia powielania szablonów życiowych... tak czy siak - skoro się ciągle je powiela i uzależniło od toksyny - samemu niewiele się zdziała, chyba, że los tak zrządzi - ale szkoda czasu na czekanie i gdybanie - od tego jest terapia.
Pstryk
Offline

Re: Jak rozmawać z toksycznymi ludźmi- patenty

przez rare 25 kwi 2010, 00:03
Myślę, że powinnaś się uniezależnić od nich emocjonalnie.
Jeżeli ich zachowanie wywołuję u ciebie reakcję, znaczy że ci na nich zależy. Musisz to zmienić.
Uświadom sobie, że nie potrzebujesz ich, ani ich "miłości". Nie są ci potrzebni. Odrzuć ich.
Kontrolują ciebie poprzez emocję, kiedy zauważą, że nic sobie nie robisz z tego co mówią, stracą kontrolę. A ty będziesz wolna.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 19:06

Re: Jak rozmawać z toksycznymi ludźmi- patenty

przez onanek 03 cze 2010, 20:10
Dzięki za wszystkie rady. Żeczewiście ciężko mi będzie sie uniezależnić, ale może za kilka, kilkanaście lat się uda...
Jakby nie było, pozdro dla wszystkich.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 kwi 2010, 22:14

Re: Jak rozmawać z toksycznymi ludźmi- patenty

przez Magdaa 08 cze 2010, 16:49
onanek napisał(a): krudki

onanek napisał(a):Żeczewiście


Z taką ortografią możesz skończyć nawet najlepsze studia (jeśli Ci się uda) a dobrej pracy i tak nie dostaniesz. Sorry ale taka prawda. Masz 25 lat, jakieś podstawy trzeba mieć, tym bardziej jeśli studiujesz. Piszesz, że jak masz pracować to 'na dobre' a nie takie półśrodki w czasie trwania studiów... Zastanów się nad tym. A czy po studiach dostaniesz tak dobrze płatną pracę że będzie Cię stać na wyprowadzkę?
Wg mnie Tobie tak jest po prostu wygodnie. Pracodawca nie patrzy czy studia były dzienne czy zaoczne- na dyplomie nie jest to napisane! Patrzy na to co umiesz i czy gdzieś już pracowałaś. Ty masz 25 lat, studiujesz... Kiedy skończysz? Wtedy zaczniesz szukać pracy? I co, myślisz że 5000tys netto od razu dostaniesz ? Wynajęcie pokoju to koszt ok 300zł, nawet jak zarobisz 1200zł (studiując zaocznie i pracując) to się sama utrzymasz. Nie, bo boisz się matki i babci? To w końcu chcesz się od nich wyrwać? Nie wydaje mi się...

onanek napisał(a):ciężko mi będzie sie uniezależnić, ale może za kilka, kilkanaście lat się uda...


Za kilkanaście lat to Ty będziesz mieć 40stkę. Powodzenia więc...
Magdaa
Offline

Re: Jak rozmawać z toksycznymi ludźmi- patenty

Avatar użytkownika
przez kubaka666 08 cze 2010, 19:08
ja miałem trochę podobnie z matką, ale nie było aż tak ciężko. w pewnym momencie zacząłem ja ignorować kiedy zaczynała nawijać. co prawda szlag mnie trafiał jak się mnie uczepiła, bo rzucała tekstami w stylu: "taką przyjemność sprawia ci ignorowanie matki? tylko tą matkę psychicznie wykończyć chcesz!". (przy okazji: czy takie mówienie o sobie w trzeciej osobie może o czymś świadczyć?) a czasami po prostu wychodziłem z domu, no a jak wróciłem to też były jazdy ("jak cie się nie podoba, bo matka taka zła to wypierdalaj! proszę bardzo! nikt cię tu nie trzyma!"). ale ostatnio zmieniłem taktykę. jak zaczyna nawijać to jej patrzę w oczy i jak tylko walnie coś głupiego to jej mówię że to jest głupie, jak palnie bzdurę to jej mówię że to bzdura itp. ona wtedy zaczyna nawijać że wie że jej nienawidzę, że mam ją w dupie i uważam za gówno, to się na nią patrzę z politowaniem, mówię że tak nie jest, że po prostu jej zwracam uwagę bo powiedziała coś głupiego. wtedy zazwyczaj odpuszcza i odchodzi pobąkując pod nosem że nie można się ze mną dogadać, czy jakieś inne pierdoły. i wtedy mówię to co ona wiele razy powtarzała: "bo jak ktoś prawdę w oczy powie to najprościej się obrazić i odejść".
na razie tak postępuję, zobaczymy co z tego wyniknie. rozmawiałem ostatnio z jedną znajomą psycholożką mamy, i moją w sumie też, która wogóle nie miała o jazdach matki pojęcia i chciałbym żeby może z kiedyś porozmawiały, jak się spotkają, a wiem że się będą widzieć w najbliższej przyszłości. może jak ktoś inny do matki przemówi, tym bardziej psycholog, to do niej dotrze że zachowuje się jak się zachowuje.
tez możesz tak spróbować. tylko pamiętaj: nie ofensywnie, ale też nie defensywnie, spokojnie, bez zbędnego obrażania, bez zbędnych dwuznaczności, imputacji.

możesz też spróbować tak: jak się zaczną wydzierać to im powiedz że nie będziesz z nimi teraz rozmawiała, najpierw niech się uspokoją i wtedy porozmawiacie, powiedz że teraz wychodzisz, spytaj o której masz być tak żeby już były spokojne, jak się dalej będą wydzierały to powiedz że mają X godzin, "wychodzę, porozmawiamy jak wrócę, pa", a jak wrócisz i dalej będą Cię tłukły to powiedz że teraz też nie nadają się do rozmowy i porozmawiacie jutro. oczywiście wszystko mów spokojnie, no bo racja jest po twojej stronie. a tak już jest na tym świecie że najwięcej i najgłośniej mówią ci co mają najmniej do powiedzenia. a jak się wogóle nie uspokoją to im powiedz żeby list napisały, i zamknij się w pokoju. u mnie w rodzinie tak było że do siebie listy pisano bo się dogadać nie mogło...

możesz też się dostosować a potem jak już skończysz studia i zaczniesz pracować wyprowadzić i zerwać kontakt. to by było wredne...

albo sama coś wymyśl bo Ty je znasz najlepiej.

a co do pracy to faktycznie powinnaś coś znaleźć, jakieś praktyki może, zależy co studiujesz, no i masz wakacje żeby sobie popracować, odłożyć trochę kasy. tylko pamiętaj: nie nastawiaj się że teraz jest źle a wtedy będzie dobrze. tak będzie ale nie nastawiaj się tak, bo jakby nie było to nie będzie miło... jak powiedział Budda, "nie ma drogi do szczęścia. szczęście jest drogą".

pozdrawiam
Kuba
śmieszy mnie to co napisałem powyżej.

"jesteś dziwny." i słowo nerwicą się stało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
05 cze 2010, 00:38
Lokalizacja
Warszawa

Re: Jak rozmawać z toksycznymi ludźmi- patenty

Avatar użytkownika
przez soulfly89 08 cze 2010, 23:33
kubaka666 napisał(a):j"taką przyjemność sprawia ci ignorowanie matki? tylko tą matkę psychicznie wykończyć chcesz!". (przy okazji: czy takie mówienie o sobie w trzeciej osobie może o czymś świadczyć?)


mam takich znajomych co piszą o sobie na facebooku w 3 osobie... i w sumie nie wiem czy się śmiać czy załamać, ale wydaje mi się, że to nie jest normalne. to robienie z siebie i ze swojego życia teatrzyku. przedstawienia.

może jak ktoś tak ciągle krzyczy, ględzi, nawija o niczym to chce jakoś zwrócić uwagę NA SIEBIE i na swoje potrzeby? tak mi przyszło do głowy, może się mylę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Toksyczni ludzie.....co robić?

przez nowy stefan 08 wrz 2011, 20:47
Witam,

Obecnie w pracy spotkałem toksycznego osobnika. Na poczatku zaczął wypytywać czy mam dziewczynę (on oczywiście był żonaty i miał dwójkę dzieci). Od razu mi sie to nie spodobało, bo koleś zaczął ingerować w moje życie prywatne chociaż znałem go bardzo krótko. Później gdy coraz gorzej wiodło mi się w pracy, pytał się kiedy zrezygnuję z pracy. W czasie przerwy śniadaniowej sugerował mi że bardzo mało jem i nie podobało mu się że mam w menu słodkie bułki. Oczywiście się nie dawałem, ciąłem mu ostre riposty. Czasem próbowałem się z nim jakoś dogadać, on chwalił się że kupił sobie komputer, to pożyczałem mu różne programy, mp3, itp. koleś zamiast robić w pracy to bawił się swoim telefonem, co jakiś dzień nie przychodził do pracy i musiałem wykonywać jego obowiązki. Oczywiście czułem się bardzo zmęczony. Apogeum nastało gdy w pracy popełniłem błąd (bardzo stresująca praca) to zaczął robić mi głupie kawały, dokuczać, gdy widział moje zdołowanie. Zareagowałem agresją przystąpiłem dwa kroki i powiedziałem mu że dostanie wpier..... Może nie było to najlepsze rozwiązanie, ale trochę odreagowałem. Gościu próbował kontratakować i powidział że podniosłem na niego rękę, (chociaż tego nie zrobiłem, przyparłem go tylko do muru) to pożałuję. Spławiłem delikwenta słowami żeby wypierd. na swoje stanowisko i tak powtórzyłem kilka razy i frajer o dziwo sie oddalił coś tam odgrażając się,ale był to już tylko bełkot człowieka zakompleksionego. Teraz postanowiłem już nie odzywać się do niego prywatnie tylko w sprawach służbowych. To jest przykład toksycznego człowieka. Ja też nie jestem święty i czasami moge być nieprzyjemny dla kogoś w pracy bo stres się nagromadza ale takich kolesi trzeba się wystrzegać bo są jak rak, zabijaja twoja całą radość życia
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lip 2010, 11:40

Kwasy, toksycznych ludzi-jak z nimi postępować :D

przez Tomek082 19 sty 2012, 09:02
Witam,temat założyciele po to abyśmy mogli napisać tutaj jakkie macie podejście do toksycznych ludzi którzy jak to śmiesznie można nazwać ''zieją kwasem'' i chcieli by nas wyprowadzić z równowagi.Proszę pisać,pośmiejemy się trochę.Może ktoś się czegoś nauczy-jak zdrowo podchodzić do niezdrowych wypowiedzi.Pozdrawiam :smile:
Ostatnio edytowano 19 sty 2012, 09:52 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono ze zbiorczym wątkiem.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 sty 2012, 13:14

Toksyczni ludzie

Avatar użytkownika
przez pisanka 19 sty 2012, 15:11
żyłam 4 lata z toksycznym człowiekiem. byliśmy zaręczeni od samego początku był jednym wielki manipulantem, a ja nie potrafiłam się uwolnić. gdy tylko zwróciłam mu o coś uwagę, "ja dostawałam po dupie" i go za to przepraszałam, wpędzał mnie w okropne stany nerwicowe, wpędzał mnie w stany lękowe, wzbudzał poczucie winy, moja samoocena spadła bardzo nisko. czułam się bezwartościowa i zniszczona od środka. sterował mną jak marionetką, a ja nie mogłam się uwolnić. bałam się z nim skończyć. rok temu mi się udało przy pomocy innych, jednak po rozstaniu do jeszcze niedawna nie dawał mi spokoju. na szczęście przez ostatni rok, stawałam na nogi, poznałam fantastycznego faceta, który teraz pomaga mi we wszystkim :) jednak niestety nerwica lękowa nawarstwiła się przez tamte sytuacje i wymaga leczenia farmakologicznego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Toksyczni ludzie

Avatar użytkownika
przez Midas 19 sty 2012, 15:32
Odnośnie pierwszego postu to koleżanka autorki normalnie w świecie była jej "przyjaciółką" tylko dlatego, że autorka miała problemy. Kiedy zauważyła, że takajakaś18 zaczyna sobie radzić, ma powodzenie u chłopaków itd. to zaczęła jej zazdrościć w typowy dla altruistów udawaczy sposób. Tacy ludzie są najgorsi, póki jesteś na dnie to jest ok, ale jak się wybijasz to już jesteś beee. Znam takich ludzi, ale szybko urwałem z nimi kontakt.
Jak postępować w takim wypadku:
-nie ufać
-dystansować ich
-olewać
-mówić spierdalaj jak trzeba
Ogólnie to moim zdaniem takich ludzi jest więcej niż połowa, bo nie mają oni kodeksu postępowania ani wartości przez co kipi od nich obłudą na każdym kroku.
Osobiście wolę się znajomić z kimś kto nie ukrywa swojej "toksyczności" i mówi o niej wprost niż obłudników, którzy nie wiadomo jak się zachowają w danym momencie.
Bo w takim wypadku sprawa jest konkretna albo siebie unikamy, albo jakieś realacje nas łączą i oboje jesteśmy tego świadomi na jakich zasadach. A z obłudnikami.....ohyda trzeba uważać, bo to żmije :evil:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Toksyczni ludzie

Avatar użytkownika
przez Kiya 19 sty 2012, 15:52
Ja jestem toksycznym człowiekiem *kłania się nisko*

I chciałam to napisać zanim jeszcze doczytałam, że Midas woli tych, którzy swojej toksyczności nie ukrywają ;)
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do