chciałabym się podzielić swoim problemem...

Inne zaburzenia.

chciałabym się podzielić swoim problemem...

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 17 sty 2012, 17:58
Witajcie, postanowiłam się tutaj zarejestrować i podzielić swoim problemem, ponieważ ostatnio nie czuję się za dobrze, a koleżanka nawet poleciła udać się do psychiatry, bo kiedyś miała podobnie i dopiero lekarz jej pomógł. Ale zacznijmy od początku...jestem cho*ną perfekcjonistką, która z góry wie co chce osiągnąć. Większość ludzi - porażka motywuje do działania, ale nie mnie - jeśli mi coś nie pójdzie to od razu się załamuje i dół na kilka najbliższych dni. Najgorsze jest to, że gardzę ludźmi leniwymi i osiągającymi coś przez swoje "cwaniakowanie" i oszukiwanie, ale z drugiej strony cieszę się ich porażkami, sprawia mi to nadzwyczajną satysfakcje, gdy widzę, że pomimo ich nieuczciwości (która w tym świecie jest tak modna) im coś nie udaje. Lubię im życzyć źle, bo wiem że jak teraz sobie nie radzą, to w przyszłym samodzielnym życiu tym bardziej. Tak ogólnie ludzie mnie potwornie irytują. Gdy furia sięga zenitu, mam ochotę zrobić im jakąś krzywdę. Jedynymi osobami, które z tego kręgu wykluczam to mój narzeczony, rodzina i przyjaciele. Czasem nachodzą mnie drażniące myśli, że wszyscy nastawieni są przeciwko mnie, że ludzie mnie obgadują za plecami, albo zwyczajnie chcą wykorzystać. Nie wiem co jest nie tak...
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

chciałabym się podzielić swoim problemem...

Avatar użytkownika
przez amelia83 17 sty 2012, 23:45
hej calineczka, ja zaproponowałabym Tobie psychologa/ psychoterapeuta pozdrawiam Cię ;)
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

chciałabym się podzielić swoim problemem...

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 18 sty 2012, 00:19
ogólnie gadałam dziś z swoim narzeczonym o swoich problemach i podobnie jak koleżanka mówi o nerwicy, tylko kompletnie zielona jestem :shock: bo boję się gdzieś z tym iść, bo sama nie mam ani ubezpieczenia ani kasy na psychiatrę. Do psychologa (a właściwie było ich dwóch) chodziłam swoimi czasami, ale nic mi nie pomógł. Podobno jak popadam w zły nastrój to "aż coś się w tobie gotuje, kłóci i nie daje ci spokoju, a nawet nad tym nie panujesz" (cytat z dzisiejszej rozmowy). Tak nagle ciężko na forum pisać o swoich problemach, bo jak ktoś mnie zna osobiście, to wie że huśtawki nastrojów to u mnie żadna nowość.
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chciałabym się podzielić swoim problemem...

przez nextMatii 18 sty 2012, 01:13
Witaj dlaczego nie masz ubezpieczenia?.....
nextMatii
Offline

chciałabym się podzielić swoim problemem...

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 18 sty 2012, 01:43
nie utrzymuję się sama, mieszkam z rodzicami, studiuję, przy okazji szukam pracy, więc i ubezpieczenia zabrakło :(
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

chciałabym się podzielić swoim problemem...

przez nextMatii 18 sty 2012, 01:45
W Urzedzie Pracy nie mozesz sie zarejestrowac?
nextMatii
Offline

chciałabym się podzielić swoim problemem...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 sty 2012, 01:51
Calineczka1990, Jako studentka powinnaś być objęta ubezpieczeniem rodziców.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

chciałabym się podzielić swoim problemem...

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 18 sty 2012, 02:12
*Wiola* napisał(a):Calineczka1990, Jako studentka powinnaś być objęta ubezpieczeniem rodziców.


no a takim tylko i wyłącznie dysponuję, tylko że moi rodzice nie mogą się dowiedzieć o moim ewentualnym leczeniu - proste, a w urzędzie pracy mogę się zarejestrować dopiero jak te studia skończę.
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

chciałabym się podzielić swoim problemem...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 sty 2012, 02:19
Calineczka1990, Nie musisz się przecież opowiadać do jakiego lekarza idziesz, powiedz ,że do ginekologa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

chciałabym się podzielić swoim problemem...

przez etien 19 sty 2012, 00:37
Jeśłi rodzcom nie powiesz do jakiego lekarza idziesz to nikt się nie dowie, z przychodni nie wyślą żadnych informacji do Twoich rodziców tylko dlatego, że jesteś ubezpieczona na nich.

Jesteś pełnoletnia i nikt nie będzie sprawdzał do jakiego lekarza chodzisz.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do