Zabijanie

Inne zaburzenia.

Zabijanie

Avatar użytkownika
przez tahela 29 gru 2011, 17:43
Na moj gust schizofrenia paranoidalna czyli koleś słyszy głos , który każe mu zabijać by wypełnic jakaś misje, do szpitala psychiatrycznego marsz bo chyba nic innego nie pozostaje, jezeli juz koniecznie chcesz zabijac to do Legii cudzoiemskiej się zapisz jeszcze ci zapłaca a i moze skuteczie wyleczą jak w dupę dostaniesz porządnie, moga byc bardziej skuteczni od szpitala
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Zabijanie

przez intel 29 gru 2011, 17:45
intel, czytaj ze zrozumieniem co napisałem.


Czyli ???

Napisałeś :

dla mnie zabić niewinne zwierzę dla przyjemności to gorzej niż zabić człowieka pod jakimkolwiek pretekstem.



...więc czego nie zrozumiałem????

mój następujący komentarz do twojej wypowiedzi:

Czyli zabicie Ciebie dla czystej przyjemności będzie mniej karygodne niż zabicie szczura w kuchni??


...jest jak najbardziej na miejscu i świadczy o dokładnym zrozumieniu twojego wywodu

Wychodzi na to że sam nie rozumiesz tego co piszesz.
intel
Offline

Zabijanie

Avatar użytkownika
przez tahela 29 gru 2011, 17:53
ech nie ma jak to sie kłocić o zrozumienie ttez mi się zdarzyło juz natym forum, chociaż uważam to za bezsens
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zabijanie

przez Pills 30 sty 2012, 14:05
O myślałem, że nikt nie zwrócił uwagi na mój post. Opuściłem forum na jakiś czas, po myślałem że nie dostanę konkretnych odpowiedzi oraz miałem tory myślenia psychotycznego. Na psychoterapię się zapisuje, bo w końcu udało mi się dostać ją za darmo (to było dla mnie bardzo ważne). Cholera (potrafię pisać bardzo konkretnie, ale nie na takie tematy). Korat: Nigdy nie zabił bym zwierzęcia, jako dziecko czasem się znęcałem i sprawiało mi to przyjemność ale dojrzałem i wiem że zabijanie niewinnych istnień to prawdziwe zło od którego nie ma przebaczenia. Nawet jeśli to nie jest człowiekiem. O politykach nie wspomnę bo razem z ACTA mamy państwo policyjne a niektóre osoby traktują to poważnie. Brevik miał dobre zamiary ale zabijał niewinne osoby (choć dzieciaki należały w jakiś sposób do partii). Bezkrwawe pokazy buntu to odpowiednie środki.

Ostatnio wszystko mi się poprawiło. Czuje się lepiej, ale mam właśnie taki problem, bo nie wiem czy jestem jakimś socjopatą (dużo osób mi to powiedziało) czy to wyniki mojej schizofrenii. Zdecydowanie ostatnio czuję miłość- szybko zrozumiałem ,że to u mnie szczyt tego uczucia czytaj. narcyzm.Kłopot w tym że żadne z tych chorób nie objawia się u mnie pełnie, np. mam chęć takiej bezkompromisowej dominacji, decydującej pozycji, psychopata to zrozumie, ale z drugiej strony czuję lęk i potrafię wszystko racjonalizować(ostatnio mniej gdy czuje samozadowolenie). Wiecie naprawdę nie wiem kim jestem... Myślę że szczera rozmowa z psychoterapeutą rozwieje moje wątpliwości. Nie mogę zniszczyć moich chorym socjopatycznych zapędów, bo to najszczerszy rdzeń mojej zdrowej osobowości . Taki byłem zawsze dopóki wstawienie mnie do bardzo zdrowego środowiska dokonało czegoś w stylu prania mózgu.(wynik=epizod psychotyczny) Do dzisiaj kontaktuje się raczej z marginesem społecznym , choć pod wieloma względami to inteligentni i mniej zaburzeni ode mnie ludzie. Pytanie dla doświadczonych życiowo: czy jeśli będę pozbawionym zasad moralnych sku**** mam szanse osiągnąć jakąś pozycję? Mówie to bo moja matka zrezygnowała z powodów moralnych z dobrze płatnej pracy i przeszła do innej.
(To nie było na serio)

Dobra po kolei: mam być sobą tak. Ale wynika z tego że jestem psychotycznym socjopatą. Psychotyzm mogę zminimalizować, ale przynajmniej z tego co czytałem socjopatia jest trudna do leczenia. Nie da się rozpuścić jej jak niektórych substancji chemicznym. Muszę znaleźć sobie miejsce w świecie. Oczywiście chodzi o pozycję. Dla psychopaty pozycja ma wielkie znaczenie. Inteligentna osoba majątkiem i władzą może zahamować prymitywne (choć jakże przyjemne) żądze mordu. Taki byłem od urodzenia, zawsze tak spostrzegałem świat. Matka zawsze była wymagająca i chłodna, a ojciec pozwalający ,miły, sojusznik przeciw złej matce. Zawsze chciałem kochać matkę, ale ona zawsze mnie odrzuca( wiem idealni rodzice wyzwalający psychopatię, inteligencje mam próbuje się dowiadywać, choć dopiero teraz to zauważyłem). Nauczyła mnie że miłość to rzecz. Tak się ukształtowałem. Moja osobowość ma iluzoryczny rdzeń wiec w zasadzie kopiuję wzorce. Tak więc muszę znaleźć sobie kogoś pozytywnego. Nie wiem do diabła, nie mam pomysłu (jak by infantylnie to brzmiało) niech będzie Batman( prosty komiksowy wzorzec, łatwo kopiować). Podzielę świat na dobrych i złych ludzi (ostatnio do tego doszedłem) i będzie w porządku. Nie miejcie mnie za idiotę. Psychopatów (kiedyś gdzieś czytałem, jak mi powiedział znajomy żem psychopata) dzieli się na impulsywnych i kalkulacyjnych. Ja nalezę do tych drugich. Nie bójcie się, mam dobre zamiary. Pozdrawiam.


PS: Rzecz z dzieciństwa- nigdy nie rozumiałem dobra , a zło mnie rajcowało. Zawsze utożsamiałem się ze złymi postaciami. Nie dam konkretów , ale czułem , że jesteśmy podobni.

PS2: Głos słyszałem raz. Oczywiście kazał mi zabijać. Potem nigdy to się nie powtórzyło. Pani Daisy&Donald ( :) ) nie systematyzuj mnie pod prostą schizę. Ludzie nie są tacy prości nawet jeśli chcemy przypiąć im łatkę świra i potwora bez uczuć. Świat nie jest czarno-biały.

-- 30 sty 2012, 14:19 --

Z tym Batmanem to był tylko taki przykład :D Nie założę obcisłych ciuszków i będę ratował Gotham... Chodzi o to jak pusta jest moja osobowość. Do tego stopnia, że pod swoje działania mogę podpiąć wzorzec tak mało realistycznej jednostki jak Batman. Zresztą z tego co czytałem i z czym się w pełni zgadzam socjopaci często podpinają się pod tych dobrych lub uciśnionych. Zgadza się to z moim postrzeganiem świata. Mówię: Nienawidzę bogaczy i ludzi na szczycie piramidy społecznej, a tak naprawdę jedyne czego pragnę to zdobycie tego szczytu.

Czuję, że mój psychotyzm znika i wracam do swojej normalnej osobowości, (czyt. nie muszę zabijać, to schiza) ale zaczynam odczuwać siebie poprawnie. Przypomnijcie sobie ostatnią scenę Mechanicznej Pomarańczy Kubricka (książkę również czytałem, lubię literaturę nawet piszę). Pytanie dodatkowe: czy z taką osobowością nadaję się do pisania? Mógłbym tworzyć równie popapranych głównych bohaterów? To przejdzie u wydawców? Może nawet zdobyć sławę. Tylko czy dobra literatura może nie posiadać moralności i samego morału? To takie pytanie z pogranicza , ale ogólnie ważne, bo naprawdę kocham pisać. Zauważyłem jednak np. pisząc scenę miłosną, że moje postacie zachowują się sztucznie. Nie ważne jak będę przed sobą udawał pragnę tylko zdobycia i posiadania, kontroli , wykorzystania kobiety (panie nie obrażajcie się, zawsze zgrywam dżentelmena po prawdzie to nawet część mnie, jednak potrafię tylko udawać miłość jak z filmu- taki niestety jestem). Ale cieszcie się czuje , że powoli wracam do zdrowia :D

Przepraszam za post pod postem. Z dobrej woli nie kasujcie, go za to.

-- 30 sty 2012, 14:22 --

Nie poważnie lubię, was. Ostatnio odczuwam nieodpartą miłość. Dobro. Świat jest naprawdę popaprany, chory.

-- 30 sty 2012, 14:26 --

Czy taki człowiek waszym zdaniem zasługuje na miłość? Naprawdę chciałbym móc kochać, jest jednak w moim sercu bariera. Pytam poważnie. Powiedzmy, że badam wasze miłosierdzie. Nie popełniałem żadnych zbrodni, mimo tego jestem zły wewnętrznie i taka jest moja prawdziwa natura. Im bardziej zdrowieje tym bardziej to widzę. I tak czuję, że schiza coś we mnie wypaliła. Dobra nie żalę się.
Pozdrawiam Pills
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 gru 2011, 17:43

Zabijanie

Avatar użytkownika
przez emiliEM 30 sty 2012, 19:42
kazda barierę da się zburzyć.trzeba tylko tego naprawde pragnąc i duzo ćwiczyc żeby się otworzyc na niekiedy łatwe i proste rzeczy.
Milosc jest dla kazdego!
__________________________

'Kocham samotność, tak, proszę, podejdź bliżej,
kocham ciszę tak mocno, mów do mnie głośno
... bym mogła słyszeć.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
27 gru 2011, 14:03
Lokalizacja
Podlaskie

Zabijanie

przez Pills 31 sty 2012, 14:52
Dzięki lżej mi na duchu :D
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 gru 2011, 17:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do