Koloryzowanie cudzych słów.

Inne zaburzenia.

Koloryzowanie cudzych słów.

przez Eve 19 lis 2011, 19:35
Witajcie po przerwie!
Trochę czasu mnie tu nie było, ale to dlatego, że radziłam sobie całkiem dobrze. Oczywiście, borykałam się z różnymi problemami, ale czułam się coraz lepiej w moim życiu, coraz bardziej wydobywałam swoje 'ja' na powierzchnię, czego mi tak cholernie brakowało. Mogę nawet powiedzieć, że pomimo różnych stałych u mnie zawirowań czułam się nawet... szczęśliwa.
Niestety, moja psychika nie pozwoliła mi się długo cieszyć dobrą passą i obecnie mam taki mętlik w głowie, że to się w .. głowie nie mieści. Wszystko zburzyło się na kawałki, a ja jak zwykle czuję się jak przed stosem puzzli 2000-elementowych, które po ułożeniu powinny przedstawiac bezchmurne niebo.
Otóż, słowem wstępu, moja głowa często sobie koloryzuje różne wypowiedzi, słowa. Przykładowo słowa piosenki 'nie po to, by łapać słońce' w mojej głowie od razu brzmi jak strofujące kazanie. I tak w wielu sytuacjach. I w pewnej sytuacji złapałam się na takim koloryzowaniu. I nagle dotarło coś do mnie: a co, jeśli ja sobie to wszystko koloryzuję na jakiś tam stały odcień, jeśli moje reakcje są odpowiedzią na iluzję? I tak jaby wszystko, wszystko dosłownie mi się w mojje głowie zburzyło, cały mój światopogląd, moje reakcje, moja ukochana ironia, bo co jeśli nie są odpowiedzią na realny świat, realne przekazy? To wszystko, co tak pieczołowicie i starannie budowałam, teraz stoi po wielkim znakiem zapytania, a ja stoję bezradnie, totalnie zagubiona. Czuję, że coś tam straciło sens. I czuję w związku z tym smutek. Duży smutek.
A powiem Wam, że nawet przed tym 'zburzeniem' już nauczyłam się miec własny pogląd, własne zdani cały czas przed oczyma, tzn. nie dawałam się przerobić ani zmanipulowac, a teraz czuję się, jakby wszystko przepadło..
Proszę o jakieś rady.
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Koloryzowanie cudzych słów.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lis 2011, 20:50
Eve, odbiór cudzych słów i ogólnie otoczenia zawsze będzie naszą subiektywna prawdą.W zależności od naszego nastroju,nastawienia do siebie i innych, różnie odbieramy zewnętrzne bodźce.Czasem jest tak,że doszukujemy się krytyki w słowach,które mają zupełnie inne zabarwienie.Z tego co napisałaś wynika,że właśnie masz coś podobnego.Nie ma jednak powodu,żeby się załamywać.To jest bardzo częste.Jednakże przydałoby się doszukać przyczyn takiego odbioru...wiesz,z czego może to wynikać?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Koloryzowanie cudzych słów.

przez Eve 19 lis 2011, 21:04
Mam wrażenie, że to jest coś jeszcze innego niż odbieranie świata inaczej w zależności od nastroju. Przykleiły się do mnie również inne zabarwienia, np. wypowiedź neutralna potem 'odtwarza' mi się w głowie jako wypowiedź na przykład wystraszona.
A co do powodów odbioru tonu strofującego - pewnie przyczyną jest to, że byłam i jestem nim często raczona.
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Koloryzowanie cudzych słów.

przez Laima 19 lis 2011, 21:26
Eve, chodzisz na terapię,to mi się kojarzy z naturalnym etapem na terapii w kierunku zdrowienia.Skoro świat w którym "żyłaś" powodował u Ciebie chorobę to coś musiało być w nim nie tak.Jeśli teraz zbudujesz go od podstaw,we właściwy sposób masz szanse żyć prawdziwie,zdrowo.
Laima
Offline

Koloryzowanie cudzych słów.

przez Eve 19 lis 2011, 21:42
Laima, nie chodzę już niestety na terapię... i wydaje mi się, że wiem, co masz na myśli w swojej wypowiedzi, ale mam wrażenie, że to nie to, co mi się przytrafiło, chociaż w sumie... może i tak? bo pracuję nad sobą samodzielnie i może tak powinno być, tj. co jakiś czas jakaś rozpierducha?
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do