Zblazowany...

Inne zaburzenia.

Zblazowany...

przez nikloas22 18 lis 2011, 18:46
Witam ! Zauważam u siebie pewien problem, który ostatnio się powtarza, a mianowicie brak motywacji do działania, co przenosi się na wszystkie dziedziny życia. W tym roku skończyłem 22 lata. Mam nieźle płatną pracę i w zasadzie wszystko, czego mi potrzeba. I chyba w tym tkwi problem. Mam kochającą dziewczynę i w miarę udane życie towarzyskie, a mimo tego coś jest nie tak.
Moja rodzinka jest w porządku. Rodzice również...i tu zaczyna się cała historia... Otóż od najmłodszych lat miałem wszystko, czego mi było trzeba (nie były to zachcianki, ale nigdy niczego nam nie brakowało). Rodzice, a głównie mama od zawsze chciała dla mnie jak najlepiej i w sumie to ona niemal dosłownie 'prowadziła' mnie przez życie i.. to mnie trochę boli, bo odnoszę czasem wrażenie, że przez tą nadopiekuńczość tak to teraz wygląda. Gdyby nie mój burzliwy charakter, który czasem się ujawnia względem rodziców, to byłbym typowym maminsynkiem, ale że często lubię postawić na swoim to trzyma mnie w nadziei, że tak nie jest. Nie pozwala mi się praktycznie podjąć żadnej decyzji, choć mama mówi, że to ja decyduje o swoim życiu itp. ale na takim gadaniu się kończy. Byłem z dziewczyną to jej się nie spodobała bo jest brzydka jak dla mnie i stać mnie na 'coś' więcej. To było za czasów nastolatka i tak się borykałem z tym, że w końcu zerwałem, a potem doszedłem do tego (po bardzo długim czasie), że to moje życie i chce być z tą dziewczyną..wróciłem i jestem z nią nadal. Pragnę z Moniką założyć rodzinę. Mama już się uspokoiła i nie robi mi awantur, ale zachwytu też nie okazuje. Poznały się już i moja dziewczyna bardzo ją lubi bo mama pokazała się z dobrej strony i nigdy też nie objawia niechęci wobec innych. Myślę, że w tej dziedzinie życia jakoś to się ułoży.
Kolejny aspekt to kasa.. Całą wypłatę oddaje matce(średnio 2 000 zł, ojciec zarabia podobnie), dla której pieniądz ma baaardzo ważna rolę.. jak to wygląda ? Kasę bierze, ale nie marnotrawi, tzn. robi remonty w domu(który ma należeć do mnie), wszystko opłaca, ubiera mnie, żywi, opłaca rachunki i daje parę złoty na 'stratę', ale mimo wszystko czuję , że to nie jest w porządku. Co więcej zdaje sobie sprawę, że gdybym miał sam wszystko opłacić to pewnie było by krucho, ale czy to jest normalne?? Kiedy wspomniałem o założeniu konta przeze mnie to 'nie, lepiej żebym na razie za dużo nie wchodził w finanse'... Mam starszą siostrę, która ma swoją rodzinę i ona żyła podobnie, tyle że już nie mieszka z nami a ze swoją rodzinką. Mama ją wspiera w wychowaniu synka również materialnie. Nie kasą, ale kupowaniem co rusz różnych rzeczy. Nie mam tego za złe, ale trochę męczy mnie ta słodkość życia, które jest nie tyle słodkie, co denne. Matka tylko czyha na kasę i patrzy gdzieś kombinować i wyzyskać kasę - to jest minus, ale plus taki, że dla dobra rodziny bo nie przetraca kasy na pierdoły. Nie powiem, bo mama jest dobrą gospodynią, zarówno kuchni, jak i budżetu, więc tego zarzucić jej nie mogę, ale może już pora brać sprawy w swoje ręce ?;/ W ostatnim czasie moja pewność siebie spadła do zera...czuję beznadziejnie bo tylko śpię i chodzę do pracy i tak w kółko (poza weekendami, które spędzam z dziewczyną ).
Jestem rozdarty bo z jednej strony czuję żal do mamy za jej zaborczość, a z drugiej zdaję sobie sprawę, że bez tego nie mielibyśmy za wiele a bardzo mi pomogła w moim życiu. Chodzę do pracy, bo tak trzeba, no i kasa musi w domu być, ale poza tym czuję jakby życie toczyło się obok mnie ;/

Dużo by pisać, ale nie chcę tu wyrażać swoich żali..dziękuję tym, co wytrwali w lekturze do końca i jestem otwarty na wszelkie rady.
Ostatnio edytowano 19 lis 2011, 08:16 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono do odpowiedniego działu
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lis 2011, 17:54

Zblazowany...

przez Vicious 18 lis 2011, 22:03
Aha czyli jesteś czarnuchem ktory robi na mame... omgg.... a propos zblazowania ja caly czas jestem zblazowany kolego, a tutaj mi powiedzieli ze mam znalezc psychiatre i pogadac o tym z dobrym lekarzem. Dobrym slowem tez cie poratuja, bo my tacy biedni jestesmy, ale to nic! Napilbym sie z toba, ale nie pije bo bierze mnie wstet jak pomysle o alkoholu. Nie zebym sie czepial czy cos, ale to moze mama ma jakis problem? Moze tez powinna tu napisac!?

A na powaznie to wybacz, mam humor taki ze moglbym wybic pol mojej ulicy...
:)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
17 lis 2011, 01:34
Lokalizacja
Poznań

Zblazowany...

przez Laima 18 lis 2011, 22:30
Vicious napisał(a):A na powaznie to wybacz, mam humor taki ze moglbym wybic pol mojej ulicy...

to się nie udzielaj tylko poczekaj aż Ci przejdzie,a nie "wybacz" :roll:
Laima
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zblazowany...

przez Vicious 18 lis 2011, 22:40
a ty nie mow co mam robic, prosze pani profesor od pocieszania
:)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
17 lis 2011, 01:34
Lokalizacja
Poznań

Zblazowany...

przez Laima 18 lis 2011, 22:45
Vicious, no..dawaj ,dawaj ..więcej takich tekstów :pirate: :lol:
jesteś ciekawym urozmaiceniem na forum :mrgreen:
Laima
Offline

Zblazowany...

przez Vicious 18 lis 2011, 22:47
Pff.. nie prowokuj mnie.
:)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
17 lis 2011, 01:34
Lokalizacja
Poznań

Zblazowany...

przez Daniel Szymański 19 lis 2011, 08:06
Jak poradzić sobie z problemami życiowymi?

Skąd to wszystko się bierze?

Wszystko zaczyna się w dzieciństwie. Najpierw dziecko jest w raju. Znajduje się w brzuchu mamy, jest ciepło, przytulnie dostaje wszelkie środki do życia bez zabiegania o to. Nie musi to być jednak raj. Dziecko jest połączone i zespolone z matką i odczuwa wszelkie jej emocje, uczucia. Jeżeli matka jest poddawana działaniu stresu, przebywa w zdemoralizowanym otoczeniu, gdzie jest poddawana przemocy fizycznej i psychicznej dziecko odczuwa wszelkie jej emocje i w ten sposób w jego psychice kodują się wzorce, że świat jest okrutny pełen przemocy i zła. Dziecko nawet nie widziało świata zewnętrznego , a już poprzez zmysły matki buduje sobie jego obraz. Dziecko nie może uzyskać żadnej perspektywy i przyjmuje wszelkie treści płynące od matki i uznaje to za prawdę. Jeżeli matka zażywa środki psychoaktywne, a do nich należą również papierosy ( co prawda odurzenie działa około 5 min. ale działa ) dziecko również odczuwa ten stan i przyzwyczaja się do stanu odurzenia. W organizmie tworzy się potrzeba odurzania środkami psychoaktywnymi. Jest to okres prenatalny i już wtedy dziecko może zaznać raju lub piekła. Wszystko zależy od matki. Później dziecko przychodzi na świat i od pierwszej chwili rozpoczyna się tworzenie psychiki. Tuż po porodzie matka powinna dać dziecku ciepło i miłość i jednocześnie nie zawłaszczać jednocześnie przestrzeni psychicznej dziecka. Przypominam, że dziecko jest połączone psychicznie z matką i jeżeli ona w swoim świecie psychicznym nie stworzy dla niego miejsca czuje się ono odrzucone. Gdy tak jest takie dziecko będzie miało w życiu dorosłym będzie miało problemy w tworzeniu bliskich relacji. W taki sposób tworzy się struktura schizoidalna.
Drugą ważną sprawą o jakiej musi pamiętać matka w pierwszych latach swojego życia to odpowiednie karmienie. Przypominam, że dziecko będąc w brzuchu mamy dostawało tyle pożywienia ile potrzebowało i to zawsze w odpowiednim czasie. Teraz matka musi odtworzyć ten stan i karmić dziecko wtedy, gdy jest ono głodne i podawać mu pożywienie w odpowiednich ilościach. Nie będę ukrywał, że matka musi mieć dobrze rozwiniętą inteligencję emocjonalną i potrafić empatycznie wczuć się w potrzeby dziecka. Jeżeli dziecko jest głodne, a matka nie karmi go w jego psychice tworzy się wzorzec, że jego potrzeby nigdy nie zostaną zaspokojone. Na głębokim poziomie dziecko czuje tak jakby miało umrzeć. Później idzie przez całe życie z tym lękiem. Gdy dziecko jest karmione wtedy, gdy nie jest głodne, nie zaspokaja ono potrzeby głodu, w wyniku czego w dorosłym życiu nie potrafi czekać na gratyfikację.
Około 6 miesiąca życia dziecko zaczyna szukać swojej autonomii. Musi ono stworzyć ją, by w przyszłości nie być podporządkowanym potrzebom innym. Gdy matka poprzez dziecko zaspokaja swoje potrzeby, zawłaszcza w ten sposób autonomię dziecka. To jest tak, że matka ma już plan życia dla dziecka i nie pozwala mu rozwijać się naturalnie i odkrywać swojego potencjału. Matka w tym okresie jest dla dziecka całym światem i bardzo łatwo matce zawłaszczyć przestrzeń osobista dziecka. A wtedy dziecko, żyje tylko po to, żeby wypełniać role wymyślone przez rodzica. Jest jak robot zdalnie sterowany przez rodzica.
Około drugiego roku życia dziecko zaczyna szukać swojej wolności jako jednostka. Zbiega się to z treningiem czystości. Dziecko chce zadecydować o własnym losie, dlatego w tym czasie musi się przeciwstawić rodzicom i oni powinni pozwolić mu na to. Gdy tego nie zrobią dziecko nigdy nie będzie w stanie osiągać swoich celów, nie będzie bawet w stanie zamieniać marzeń w cele. Jeżeli w tym okresie dziecko zostanie spacyfikowane przez rodziców staje się od nich zależne i słabe. Jeżeli dziecko jest pacyfikowane, to sprzeciwu wykorzystuje trening czystości, wstrzymując wypróżnienie. W taki sposób tworzy się struktura sadomasochistyczna. Jako dorosły taka osoba będzie uważała, że życie to walka i ciężka praca. Taki człowiek w dorosłym życiu manipuluje i zdradza, gdyż uważa, nie można go po prostu pokochać za to jaki jest lub w ogóle że jest. Nie dostał w dzieciństwie miłości bezwarunkowej i teraz walczy cały czas o miłość rodzica, jednocześnie uważając, że nikt nie jest w stanie go pokochać.
Około trzeciego roku życia dziecko ustanawia swoją seksualność. Dziecko uczy się jak pragnąć i zaspokajać swoje potrzeby otwarcie i wprost. W tym okresie dzieci przymierzają się do pełnienia swojej przyszłej roli. I rodzice powinni dać spokojnie przejść dziecku ten okres. Matka w tym okresie nie powinna robić z syna swojego rycerza. Ojciec nie powinien z córki robić swojej księżniczki. Najlepsze co mogą zrobić w tym okresie to dać dziecku dobry przykład miłości partnerskiej. Czyli wydaje się to dość proste, być w cudownym miłosnym związku partnerskim. Wydaje się proste, ale nie jest.
Psychika dziecka kształtuje się do 3 roku życia, później dziecko warunkowane jest przez wzorce społeczne, jednak one już w mniejszym stopniu obciążają psychikę. Skrypty w psychice są ukształtowane do 3 roku życia i uruchamiają się one w 13 roku życia. W tym okresie dziecko zaczyna dojrzewać i działanie hormonów zbiega się z otwieraniem wzorców zawartych w skryptach. Dzieje się tak, dlatego, iż dziecko zaczyna zadawać wiele egzystencjalnych pytań i szukać własnej tożsamości. Jest to bardzo trudny dla dziecka okres, gdyż z jednej strony jest poddawane transformacji fizycznej, a z drugiej psychicznej. Bardzo trudno jest w tym okresie dziecku, gdyż jest poddawane działaniu ogromnych sił, których nie rozumie. W tym okresie dziecko potrzebuje dorosłego, który pomoże mu przejść tą burzę, która przypada na okres jego pobytu w Gimnazjum. Mądry dorosły w tym okresie daje dziecku stabilność i pole odniesienie do tej burzy emocjonalnej, która odbywa się w psychice. Dorosły, gdy będzie obok dziecka w tym okresie ma wspaniałą możliwość korygowania psychiki młodego człowieka. Co jednak może i ma robić rodzic, który spędza najwięcej czasu z dzieckiem.
Najważniejsza sprawa:
Krok 1
1. Rodzic musi być obok dziecka. Dziecko musi czuć jego obecność i zainteresowanie.
Dziecko jeżeli czuje dorosłego obok, który daje mu wsparcie czuje się bezpieczniej i lepiej. Wie, że ma dorosłego, którego może mu doradzić w trudnych w trudnych sytuacjach. Dzięki temu burza w psychice cichnie, a dziecko wkracza na drogę rozwoju indywidualnego.
Druga ważna sprawa:
Krok 2
2. Rodzic musi być obecny w świecie psychicznym dziecka.
Co przez to rozumiem? Rodzic musi wiedzieć jaki jest stan emocjonalny dziecka. Co więc musi zrobić? Przede wszystkim zadawać pytania. Najważniejszym pytaniem jest: „Kim jesteś?”, następne ważne pytania: „Jak się czujesz?”, „Jak uczucia są w Tobie?”, „Jakie emocje odczuwasz?”, „Co jest w Twoim życiu?”.
Krok 3
Trzecia ważna sprawa:
3. Rodzic musi wyznaczyć granice dziecku, by to nie zrobiło sobie krzywdy eksperymentując i poznając świat
Rodzic musi wyznaczać granice, by dziecko mogło w bezpieczny sposób poznawać świat i przygotować się do dorosłego życia.
Krok 4
Czwarta ważna sprawa:
4. Rodzic powinien zwracać się do specjalistów i korzystać z profesjonalnego poradnictwa psychologicznego
Rodzic powinien zdać sobie sprawę z tego, że nie zawsze może i musi mieć potrzebną wiedzą dotyczącą wychowania dziecka, kształtowania psychiki i problemów emocjonalnych. W takich wypadkach powinien zgłaszać się do specjalistów i korzystać ze specjalistycznego poradnictwa psychologicznego. I nie ma tu co się wstydzić, mieć obawy. Jak dziecko jest chore dajmy na grypę rodzic idzie do lekarza po lekarstwa. Tak jeżeli są problemy emocjonalne i jest brak wiedzy rodzica trzeba zasięgnąć porady psychologicznej. To wiele wyjaśni i pomoże rozwiązać problemy emocjonalne.
Krok 5

Piąta ważna sprawa:
5. Rodzic powinien skorzystać z pomocy wykwalifikowanych psychoterapeutów, psychoanalityków, psychotraumatologów i psychiatrów.
Jeżeli podczas poradnictwa psychologicznego rodzic usłyszy diagnozę, że dziecko ma zaburzenia osobowości lub psychozę, to natychmiast powinien zgłosić się do specjalistów wskazanych przez specjalistów. Nawet jeśli trzeba by na kilka miesięcy umieścić dziecko w ośrodku terapeutycznych to dla jego dobra, bezpieczeństwa zdrowia i życia trzeba to zrobić. I nie ma co tu liczyć, że Bóg w cudowny sposób rozwiąże problemy dziecka. Jeżeli u człowieka wykrywają raka lub równie poważna chorobę np. białaczkę zgłasza się go do specjalistów zajmujących się takimi schorzeniami. To samo trzeba robić z chorobami psychicznymi. Choroby psychicznej może nie być widać na pierwszy rzut oka, ale to nie znaczy, że ona jest mniej groźna.
Krok 6
Szósta ważna sprawa:
6. Rodzic powinien mieć wgląd w to w jakich grupach koleżeńskich i nie tylko przebywa jego dziecko.
Rodzic musi wiedzieć z kim jego dziecko przebywa, jakich ma przyjaciół ma, co robią, gdy są razem, jak spędzają wolny czas. Jak mogą to zrobić? Znów z pomocą przychodzą pytania i autentyczne zainteresowanie życiem dziecka. Rodzic powinien pytać dziecko: „Czy jest w Twoim życiu ktoś kogo kochasz?”, „Czy spotykasz się z ta osobą?” „Czy ta osoba również Cię kocha?”, Czy są przyjaciele w Twoim życiu”, „Czy jest ich wielu?”, „Czy możesz na nich liczyć w trudnych chwilach?”, „Czy Cię wspierają?”, „Czy pomagają Ci się rozwijać?”, „Czy Twoi znajomi piją alkohol?”, „Czy Twoi znajomi palą papierosy?”, „Czy Twoi znajomi biorą narkotyki?”, „Czy Twoi znajomi mają inicjację seksualną za sobą?”. Zadajesz pierwsze pytanie i słuchasz nie komentujesz odpowiedzi, następnie zadajesz pytania pogłębiające temat, nie oceniasz, nie komentujesz tylko słuchasz. Nie pytaj bezpośrednio dziecka czy robi niedozwolone społecznie rzeczy, bo jest mu ciężko się przyznać do takich rzeczy, jeżeli będziesz miał/a wiedzę o jego/jej znajomych możesz z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że Twoje dziecko robi to samo.
Rachunek sumienia dla rodziców.
Czy Twoje dziecko ma inicjację seksualną za sobą? ( co dziesiąty gimnazjalista uprawia seks ). Czy spożyło już alkohol? Czy Twoje dziecko zapaliło papierosa? Czy Twoje dziecko spróbowało narkotyków? Czy Twoje dziecko wdało się w bójkę? Czy Twoje dziecko używa wulgaryzmów? Czy Twoje dziecko interesuje się pornografią? Czy Twoje dziecko ma chłopaka/dziewczynę? Czy Twoje dziecko ma kontakt ze zdemoralizowaną grupą? Czy Twoje dziecko wagaruje? Czy Twoje dziecko czyta książki? Czy Twoje dziecko odrabia lekcje? Czy Twoje dziecko pracuje na lekcjach? Czy Twoje dziecko rozwija swoje pasje? Czy Twoje dziecko odkryło swoje talenty? Czy Ty wiesz jakie talenty i predyspozycje posiada Twoje dziecko? Czy wiesz jak wygląda dzień Twojego dziecka? Czy wiesz co czuje Twoje dziecko? Czy rozmawiasz ze swoim dzieckiem? Czy wspierasz swoje dziecko, by się rozwijało? Czy interesujesz się swoim dzieckiem? Czy jesteś ważniejszy/a dla swojego dziecka od komputera? Czy najlepszych przyjacielem Twojego dziecka jest komputer? Te pytania mogą się ciagnać w nieskończoność, mam nadzieję że te zmuszą rodziców do refleksji.
Oczywiście rodzice nie muszą korzystaj z moich rad i kroków, które przygotowałem by stać się idealnym rodzicem, wówczas będzie to, co widzimy dokoła.
Twoje dziecko będzie uprawiać seks bez miłości, rekompensując sobie w ten sposób brak miłości. Twoje dziecko będzie piło alkohol, by uciec od cierpienia, bólu egzystencjalnego i problemów. Twoje dziecko będzie przebywać w zdemoralizowanej grupie koleżeńskiej, bo wydaje mu się, że od tej grupy otrzyma miłość, której nie dostało od rodziców. Twoje dziecko wciąż będzie walczyło o Twoją miłość i w ten sposób nauczy się, że trzeba robić wszystko, aby na nią zasłużyć, dlatego będzie brało narkotyki. Twoje dziecko nie będzie kochało siebie i dlatego będzie dawało się wykorzystywać, także seksualnie. Twoje dziecko będzie popadało w konflikty z prawem, gdyż będzie mu się wydawało, że tylko wtedy istnieje i jest widoczne. Twoje dziecko będzie miało zaburzenia osobowości, przez to może nawet się samo okaleczać. Twoje dziecko może nawet zachorować i mieć myśli samobójcze, gdy jego psychika nie wytrzyma tego wszystkiego. Twoje dziecko nie odkryje swojego potencjału i prawdopodobnie skończy zarabiając grosze w nielubianej pracy lub będzie żyło z zasiłku. Twoje dziecko stworzy toksyczny związek, w którym będzie alkohol i przemoc, a później rozwód. Prosto można powiedzieć Twoje dziecko zniszczy sobie życie.

Wybór należy do Ciebie. Możesz być idealnym rodzicem lub rodzicem, który obojętnie patrzy z boku jak jego dziecko niszczy siebie na jego oczach.
Trzeba pamiętać o najważniejszej rzeczy, którą znają niestety tylko najlepsi psychoterapeuci. „Nie ma nic tu czego nie było tam”. Jak to rozumieć? Wszystkie problemy wynikają z relacji z rodzicem i to zarówno dzieci w wieku dojrzewania jak i dorosłych, którzy mają jakieś problemy życiowe. Jesteśmy tworzeni przez kobietę i mężczyznę, mamy wzorce zarówno mężczyzny jak i kobiety, i trzeba je przepracować.

Jeżeli rodzice popełniają to nie Twoja wina wejdź na stronę http://####### i pobierz sobie darmowy poradnik 87 stron wiedzy i ćwiczeń, które pomogą Ci pozbyć się wszystkich problemów
Posty
1
Dołączył(a)
19 lis 2011, 07:58

Zblazowany...

Avatar użytkownika
przez Korba 19 lis 2011, 08:17
Daniel Szymański, jak się chcesz reklamować to zapraszam do działu "Oferty".
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Zblazowany...

przez nikloas22 20 lis 2011, 13:25
Powiem szczerze, że liczyłem na bardziej poważną i konkretną rozmowę...ale no myslę, że sam tez jakoś podołam ;>
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lis 2011, 17:54

Zblazowany...

przez Aelirenn 23 lis 2011, 12:42
Jak ja to widzę... Nie jestm specjalistką ale najpierw pomyślałabym o wyprowadzeniu się z domu. Zarabiając około 2000zł będzie Cię stać na wynajęcie czegoś małego + niezbyt wystawne życie. Ale to lepsze niż skończyć jako maminsynek dożywotnio. Ile jesteś z dziewczyną? Rok, dwa? Może zamieszkajcie razem i razem ponoście koszty utrzymania. Będąc w Twoim wieku wyniosłam się od mamy i uważam, że była to mądra decyzja pomimo, że spoko mieszkało mi się w rodzinnym domu. Nie rozważałeś tego? Nie chodź po psychologach i innych naciągaczach, bo to strata czasu i kasy. Weź życie za dupę poprostu.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 kwi 2009, 09:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do