dzieciowstręt / dzieciofobia

Inne zaburzenia.

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez refren 26 paź 2011, 01:48
Kiya:

refren napisał(a):
Kiya:
Cytuj:
_wovacuum_, wolę nie być szczęśliwą mama, ale potrafić poprawnie pisać :)


A to się jakoś wyklucza?


Gdybym wybór był między jednym, a drugim ;)


Umiem poprawnie pisać, ale nie uważam tego za jakiś specjalny powód, by mieć poczucie wyższości. Wolałabym sto razy być szczęśliwą mamą. Gdyby był taki wybór, rzecz jasna...
refren
Offline

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez Michuj 26 paź 2011, 22:15
Kiya napisał(a):_wovacuum_, wolę nie być szczęśliwą mama, ale potrafić poprawnie pisać :)

Ten tekst może pretendować do najbardziej bzdurnego w historii forum. :lol:
Michuj
Offline

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez zagubiona13 27 paź 2011, 10:37
Kiya,
ja jestem ekspedientka i też na co dzień mam kontakt z dziećmi, parę razy nawet dorabiałam jako opiekunka - żadne dziecko nie ucierpiało :p


to chyba nie jest aż tak źle, wydaje mi się, że ktoś szczerze nienawidzący dzieci, czy mający "dzieciofobie" nie byłby w stanie przebywać w ich otoczeniu, a co dopiero opiekować się nimi.

Ja osobiście też nie przepadam za dziećmi.Ale wynika to raczej z lęku przed przebywaniem z nimi=) taki Maluch jest szczery do bólu i może trochę tego się boję?hehehe :D
Oczywiście, że doprowadza mnie do szału płacz dzieciaka, ale zawsze w takich chwilach odreagowuje myślą typu boooże jaka dziecięca tragedia się dzieje i mam przed oczami swoje dziecięce życiowe dramaty :) wtedy luzuje:)

W ogóle odnoszę wrażenie, że niestety, ale panuje jakaś moda na fuj wobec dzieci=/ albo ja się obracam w takim towarzystwie:) szkoda, bo człowiek pozbawia się prawdziwych wartości w życiu a i zabija tym samym swoje wewnętrzne dziecko.A bez niego życie jest chyba ponure:)

przychodzi mi do głowy pewna sytuacja-zapytano mnie kiedyś: gdybyś spojrzała na siebie oczami dziecka którym byłaś, co byś powiedziała jako dzieciak o sobie jako dorosłym?

troszke mnie zmartwiła moja odpowiedź :(
Życie depcze wyobraźnie.Zrozum.Uwierz.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 14:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez Noopii 27 paź 2011, 10:48
Dziecko czasami płacze bo jest chore,głodne,zmarznięte,ma mokro..etc..jak ma to inaczej wyrazić jest bezbronne,płacz to jego wezwanie o pomoc.

-- 27 paź 2011, 10:50 --

Właśnie ta szczerość dziecięca jest piękna.Taka czysta bez obłudy.
Noopii
Offline

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez zagubiona13 27 paź 2011, 10:56
Noopii,

dokładnie,a jeżeli miałabym się uzewnętrzniać w kwestii płaczu dziecka...no to z tym jest u mnie tak, że jego płacz powoduje we mnie lęk.A jak się dowiedziałam ostatnio na terapii ja lęk szybko przekształcam we wściekłość.Taki mój mechanizm obronny.I chyba w jego płaczu widzę siebie z przed lat.To głupie, ale wymagam od dziecka żeby nie pokazywało swoich słabości(!) :-| bo może być bardziej skrzywdzone, mimo tego, że nie istnieje jakiekolwiek potencjalne zagrożenie ze strony kogokolwiek :?
Wiem, to głupie, staram się wygaszać takie moje mechanizmy :-|
Życie depcze wyobraźnie.Zrozum.Uwierz.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 14:11

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez paradoksy 27 paź 2011, 11:07
Michuj, jeśli nie potrafisz zabrać głosu w dyskusji to daruj sobie te żałosne komentarze o charakterze zaczepnym.
Ostrzeżenie słowne, wcześniej kilkakrotnie zwracana była uwaga, aby nie robić off-topu.
paradoksy
Offline

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez Noopii 27 paź 2011, 11:53
zagubiona13,to nie jest głupie.Każdy inaczej reaguje to normalne wychowałem się w domu dziecka może więc w każdym maluchu widzę wystraszonego siebie.
Noopii
Offline

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Alienated 27 paź 2011, 23:03
Monika, Paradoxy, dzięki za rozwianie moich wątpliwości ;).

Wracając do tematu, mnie osobiście wydaje się, że taka uogólniona niechęć do dzieci wynikać może po części z postrzegania ich jako przeszkody stojącej na drodze ku zaspokojeniu własnych potrzeb. Innymi słowy, zdając sobie doskonale sprawę z jakimi konsekwencjami związane jest pojawienie się dziecka w rodzinie, zaczynam czuć się w obliczu takiej perspektywy zagrożony zepchnięciem na plan dalszy w określonej relacji (niekoniecznie tylko damsko męskiej). Upraszczając rzecz jeszcze bardziej, mogę powołać się na jakiś przykład z życia wzięty. Otóż, posiadam kilka wartościowych dla mnie, długoletnich znajomości. Ponieważ sam do osób z kręgu tzw. "normalnych" z pewnością się nie zaliczam, z ubolewaniem obserwowałem kolejne ustępstwa przybliżające stopniowo moich znajomych do powszechnie uznawanych standardów ;). Pomimo to jednak, starałem się te kontakty ciągle pielęgnować. Powiem nawet wprost, że w pewnym momencie zacząłem się ze swoją tolerancyjnością posuwać chyba za daleko. Jako człowiek dorosły (przynajmniej pod względem wieku) mam przecież prawo do tego, by traktowano mnie z należytym szacunkiem. W sytuacji natomiast, kiedy widuję się z kimś przeciętnie raz do roku i w trakcie takiej wizyty zmuszony jestem przez większość czasu wysłuchiwać chociażby telewizora ustawionego na kanał emitujący non stop idiotyczne (z mojego punktu widzenia) bajki, no to sorry, ale coś tutaj nie jest już w porządku (zahaczam teraz trochę o kwestię asertywności). Powiedziałem więc sobie: "wystarczy", co w praktyce sprowadza się do tego, że zmuszony jestem jeszcze bardziej odsunąć się od znajomych. Towarzyszy mi w związku z tym rodzaj poczucia, że z chwilą pojawienia się dziecka moje własne potrzeby zaczynają być nagle mniej istotne... To oczywiście tylko jedna z hipotez, która może nie dotyczy tej bezpośredniej formy niechęci, o jakiej była mowa wcześniej... Bo o ile zgodzić się mogę, że dzieci sympatycznymi bywają, to mam tutaj raczej na myśli te już co nieco kontaktujące. Nie podzielam z pewnością typowo kobiecych zachwytów związanych zazwyczaj z pojawieniem się w otoczeniu niemowlaka. Zachowuję w stosunku do tych ostatnich sporą rezerwę i nawet trudno jest mi okazywać udawane zainteresowanie... :bezradny: Prawdę powiedziawszy, jeśli zdarzy mi się spotykać faceta, który reaguje w analogicznej sytuacji z przesadnym entuzjazmem, myślę sobie: "z tym gościem na pewno nie jest wszystko w porządku" ;).
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez crasz 10 lis 2011, 16:25
???
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
10 lis 2011, 16:14

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez Zmęczonyyy 10 lis 2011, 18:09
Michuj napisał(a):
Kiya napisał(a):_wovacuum_, wolę nie być szczęśliwą mama, ale potrafić poprawnie pisać :)

Ten tekst może pretendować do najbardziej bzdurnego w historii forum. :lol:

Dobrze, że to zauważyłeś, dobre.

Był tu kiedyś temat z najbardziej pokręconymi dialogami/monologami z tego forum? Czy to nie tu?
Zmęczonyyy
Offline

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Alienated 11 lis 2011, 00:24
Zmęczonyyy napisał(a):
Michuj napisał(a):
Kiya napisał(a):_wovacuum_, wolę nie być szczęśliwą mama, ale potrafić poprawnie pisać :)

Ten tekst może pretendować do najbardziej bzdurnego w historii forum. :lol:

Dobrze, że to zauważyłeś, dobre.

Był tu kiedyś temat z najbardziej pokręconymi dialogami/monologami z tego forum? Czy to nie tu?

Zmęczonyyy, szkoda, że poza tym, że nie masz nic konkretnego do dodania w temacie, nie przyszło ci do głowy jaką przykrość możesz komuś przez swoją uwagę wyrządzić :-|.
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez tahela 11 lis 2011, 00:35
kiedys poczytałm sobie ten wątek i naprawdę szkoda czasu i atłasu by się dostać do parnasu, jak to kiedyś powiedział pewien Staś zreszta, który był ostatnim królem polandii a stwierdzenia o pisowni i mamie nawet się usmiechnęłam chociaż za bardzo śmiac sie nie moge ,ale samo tak po prostu
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10994
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 12 lis 2011, 13:37
Mam pytanie , czy jest coś takiego jak pedofobia ? Strach przed dziećmi ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez Ołóweks 12 lis 2011, 13:44
Jest.
Ołóweks
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do