Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

Inne zaburzenia.

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

Avatar użytkownika
przez Marcin21 20 wrz 2011, 23:11
Witam,moj problem co niektórzy tu znaja,polega to na tym ze jeszcze w zadnej pracy sobie nie dalem rady,nie wiem dlaczego tak sie nie dzieje ale poprostu w pracy nic do mnie nie dociera nie rozumiem tego co mowia mi pracownicy jezeli chodzi o to co mam robic na danym stanowisku.Tak sie juz dzieje prawie 4 lata odkad skonczylem szkołe.Od roku lecze sie na Depresje,niestety z tych wszystkich porazek w pracy sie załamałem,z początku gdy nie wychodziło mi w pracy to nie zwracalem na to uwagi ale tego juz bylo zbyt wiele i moja psychika tego nie wytrzymała.Nie wiem co zrobic abym był bystrzejszy i wszystko do mnie docierało w pracy,tak bardzo chce pracowac a tu niestety nie daje rady,cieżko jest mi sie czegos nauczyc,wogóle mi to nie idzie,słaba pamiec jezeli cos sie dowiem to dosłownie po 10 minutach wszystko zapominam.Moge powiedziec to z całkowitą stanowczoscia ze chyba jestem tutaj jedyną osobą z takim problemem,moge tez sie mylic,chcialbym poznac osobe ktora ma taki sam problem po to aby sie dowiedziec jak taka osoba sobie radzi czy moze jest wyjscie z tej upiornej sytuacji,walcze z tym prawie 4 lata,nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze bede gdzies normalnie pracowac,a tak bardzo bym chciał.Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 22:57

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

przez Noopii 20 wrz 2011, 23:25
Stres rozwala Ci psychikę i nie możesz się skupić,chodzisz na terapie?jakąś?jeśli nie polecam bardzo,leki jakieś na uspokojenie?..bierzesz?jak się leczysz skoro nie pomaga..tyle lat..chorujesz na coś?badania kiedy robiłeś..masz pamięc wybiórczą tak myśle po tym co czytam..
Noopii
Offline

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

Avatar użytkownika
przez Marcin21 20 wrz 2011, 23:34
Terapia to nie dla mnie,chodziłem na terapie jak leżałem w szpitalu,wogole nic mi nie pomagała,a nawet gdyby to ja mieszkam na wsi a w najblizszym miescie ktore jest 9km odemnie to nie ma tam zadnych terapi,musialbym dojechac do miasta ktore jest 50 km odemnie na co mnie nie stac.Jednym zdaniem,nie wiem do kogo sie udac z tym,nie wiem jak to zacząc co zrobic na pierwszym miejscu,poprostu nie wiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 22:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

przez Noopii 21 wrz 2011, 00:00
Psychiatrycznie się leczysz?czy też nie..bo na moje oko bez specjalisty dobrego tu ani rusz,a to że jedna terapia nie pomogła,to jakiś powód musiał zaistnieć..więc nie przesądzajmy tak zaraz ze to nie dla Ciebie..szpital oddział dzienny,myślałeś o tym?psychiatra lub lekarz rodzinny doradzi ci gdzie sie udać,by było lepiej..

-- 21 wrz 2011, 00:00 --

Psychiatrycznie się leczysz?czy też nie..bo na moje oko bez specjalisty dobrego tu ani rusz,a to że jedna terapia nie pomogła,to jakiś powód musiał zaistnieć..więc nie przesądzajmy tak zaraz ze to nie dla Ciebie..szpital oddział dzienny,myślałeś o tym?psychiatra lub lekarz rodzinny doradzi ci gdzie sie udać,by było lepiej..
Noopii
Offline

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

przez Laima 21 wrz 2011, 00:29
Noopii, naskoczyłeś niepotrzebnie :( .Poczytaj w witam i będzie wszystko jasne.
Jak ma iść na dzienny jak w okolicy nie ma terapii.Rozumiem,sama tak mieszkam,a dojeżdżać 50 km na terapie to są koszta bez pracy.U mnie dojazdy też z 50 km są równym wydatkiem jak sama terapia.
Laima
Offline

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

przez Noopii 21 wrz 2011, 03:38
Do lekarzą napewno musisz się udać psychiatry..może on ci podpowie co zrobić z tym problemem jakie widzi rozwiązanie w takiej sytuacji..a co przez te 4 lata robiłeś,że nic ci się nie udawało?w sprawie pracy pojść do przodu..?

-- 21 wrz 2011, 03:57 --

Może lekarz powinnien zmienić ci leki?albo przebadaj się szczegółowo może ten brak koncentracji,ma swoje podłoże w jakims schorzeniu..praca przez internet nie wychodząc z domu bo i tak można?próbowałeś coś znaleźć..
Noopii
Offline

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

Avatar użytkownika
przez kicikici 21 wrz 2011, 04:17
Ja mam podobnie ..musze sie naprawde koncentrowac by cos dotarlo bo kiedy sie domnie mowi mam poczucie ze slysze slowa a przekaz gdzies po drodze zanika. Domnie mozna mowic a ja naprzyklad nic nie pamietam i wmawiam ze sie tego nie mowilo..przewaznie w domu bo prace zucilam potym jak mnie szefowa wkurzyla. Ale w pracy mialam to samo..ona gadala aja mialam czasem wrazenie ze nie przetwarzam wiadomosci...i balam sie ze nie zrozumiem..
Ja nie polecam prochow bo to trucizna..moze cos z naturalnych srodkow jak omega 3..co tez w diecie jest wiec warto sobie dobrac odpowiednia.
JEsli cie nie stac puki co i nie masz opcji z skorzystania psychologa to postaraj sie jak najwiecej pisac, jakis pamietnik..wyladuj swoje emocje..dieta drowa, staraj sie nie pic alko, i zapisuj sobie waze w pracy informacje..i graj w jakies gry ktore pobudzaja myslenie..i koncentracje.


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

przez Laima 21 wrz 2011, 05:31
Noopii, pewnych rzeczy nie przeskoczysz choćbyś nie wiem jak się starał.Takie jest moje zdanie.Rozumiem,zespół paranoidalny to choroba a nie zaburzenie.
Moja odpowiedź jest dołująca,ale Noopii za bardzo atakujesz w moim odczuciu. :bezradny:
Laima
Offline

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

przez Noopii 21 wrz 2011, 08:34
Laima bez obrazy każdy ma prawo wyrazić swoją opinie w danym wątku,więc ją wyrażaj na temat a nie czepiaj się mnie.Chce pisać z chłopakiem i do niego kierowane są moje posty.

-- 21 wrz 2011, 08:34 --

Laima bez obrazy każdy ma prawo wyrazić swoją opinie w danym wątku,więc ją wyrażaj na temat a nie czepiaj się mnie.Chce pisać z chłopakiem i do niego kierowane są moje posty.
Noopii
Offline

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

Avatar użytkownika
przez Marcin21 21 wrz 2011, 19:36
Widze ze ktos tutaj pokazal nie potrzebne emocje,Noopii zrozum ze ja sie lecze u psychiatry,ale on nie jest w stanie mi wiecej pomóc,widzisz mówisz tak:na moje oko,a skad możesz wiedziec co sie zemna dzieje?napewno tego nie wiesz,ja poprostu pisze to co mi dolega poniewaz mysle ze ktos moze mi tu podsunie pomysł który bedzie na moje mozliwosci,wtedy bede sie bardzo cieszyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 22:57

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

przez Noopii 21 wrz 2011, 19:48
Oczywiście,że nie wiem jak się czujesz nie chciałem cie urazić..może zmień lekarza skoro ten nie potrafi ci pomóc..szkoda że nie masz możliwości psychoterapii,to mogłoby ci pomóc.
Noopii
Offline

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

Avatar użytkownika
przez Marcin21 21 wrz 2011, 19:59
Widzisz o tym jednak pomyslałem,chciałem zmienic lekarza jednak gdy pierwszy raz ten pomysł przyszedl mi do głowy to w moim miescie byl tylko jeden lekarz,jednak po jakims czasie pojawił sie nowy gabinet gdzie przyjmował inny lekarz,wiec udałem sie do niego i co sie okazało?lekarz przyjmuje tylko prywatnie,i zapytałem sie ile bierze za jedna wizyte okazało sie ze sa to ceny od 100zł,opusciłem głowe i podziekowałem nic innego w tej sytuacji nie mogłem zrobic,nic nie poradze na to że mnie nie stac na takie wizyty,nic tez nie poradze na to ze moja rodzina moi dorosli bracia choć stac ich na to zeby mi pomóc to tego nie robia,i nie mam tutaj do nikogo żalu stwierdzam tylko fakty ktore sa prawdą.Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 22:57

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

przez Noopii 21 wrz 2011, 20:11
Dlaczego rodzina nie chce ci pomóc?w takiej trudnej sytuacji,wiadomo że to choroba że cierpisz nie rozumieją pewnie tego?nikt..a znajomi przyjaciele..masz kogos kto Cie rozumie?..
Noopii
Offline

Praca?w żadnej sobie nie daje rady.

Avatar użytkownika
przez Marcin21 21 wrz 2011, 20:16
Nie mam żadnych znajomych którzy mogli by mi pomóc,tak uważam,poniewaz gdy prosiłem o pomoc to nikogo to raczej nie obchodziło,gdy dochodziło do takiego czegos to osoby do których zwracałem sie o pomoc powiedzieli Marcin Walcz,tylko na to ich było stac,wiec uważam ze nie są to żadni przyjaciele czy znajomi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 22:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do