Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Inne zaburzenia.

Re: Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Zenonek 14 gru 2010, 14:21
kasiątko,

Pociesze Cie, ze jesli to sprawa glownie tuszy to problem nie jest taki duzy...

Z prostego powodu, przeciez mozna to bardzo latwo zmienic...Potrzeba tylko 3-4x w tygodniu wizyt w dobrej silowni i dobra dieta.


Problemem to jest czegos czego sie nie da zmienic (lub tylko przy pomocy chirurgicznej) jak twarz itp itd.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Anna Maria 14 gru 2010, 14:26
Mój problem nie znika pomimo norm bmi-niedowagi

[Dodane po edycji:]

Ale masz racje,to można zmienić,naprawić
Anna Maria
Offline

Re: Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Zenonek 14 gru 2010, 14:35
kasiątko,

BMI to to jest wiesz, bardzo niemiarodajny wskaznik, gdyz nie uwzglednia gestosci ciala, kosci, szerokosci ramion czy grubosci kosci.



Nad sylwetka mozna swietnie popracowac,

Aha i jeszcze jedno powiem, mianowicie, osoby, ktore maja lekka sklonnosc do nadwagi maja przewaznie swietne predyspozycje naturalne do tego zeby dobrze sie "ujedrnic", nie tyczy sie to tylko facetow, ale kobiet takze.

Np kobieta z lekka nadwaga i kraglosciami jak gdzies z pol roku pochodzi na sillke to moze wygladac swietnie po prostu.

Np zasuszone chudzielce nigdy nie beda mogly powabnie wygladac.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Anna Maria 14 gru 2010, 14:38
ja wole być "zasuszonym chudzielcem" :mrgreen:
Anna Maria
Offline

Re: Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Zenonek 14 gru 2010, 14:43
kasiątko,

To chyba masz anorkesje predzej niz dysmorfofobie, bo dysmorfa raczej ustepuje po rozwiazaniu problemu oraz czesto jest wynikiem prawidlowego myslenia, tylko ktos ma slaba psychike i sklonnosc do natrectw (dysmorfa jest pochodna NN).

Natomiast jezeli wolisz byc chudzielcem to sprawa jest powazniejsza.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 wrz 2011, 15:55
Mamba667, Myślę, że nie akceptujesz siebie, swojego wyglądu z jakiś przyczyn.
Przyczyny są często nieświadome, proponuję wizytę u specjalisty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 wrz 2011, 16:11
Mamba667, Lekki narcyzm?
Tego typu zaburzenie podlega rownież terapii.
Może poszukaj kompetentnego terapeutę.
Ideałów nie ma nigdzie i nigdy nie będzie na tym świecie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto skrytykuje Ciebie, Twój wygląd, nie będziesz się komuś podobała, będą też tacy, którym będziesz obojętna i tacy, którym będziesz się podobała.
Myślę, że tu bardziej chodzi o skrajny krytycyzm względem siebie, nieakceptację siebie.

Narcyzm możemy niekiedy utożsamiać z egoizmem. Jednak pojęcie egozimu nie wyczerpuje znaczenia narcyzmu.
Ponieważ osoby narcystyczne są skoncentrowane na sobie to niekiedy jest to powodem ich znacznego cierpienia, gdyż po prostu nie są zdolne do wyjścia poza siebie, zapomnienia o sobie, pełniejszego skoncentrowania się na drugim człowieku.
Osoby te cierpią też znacznie z powodu swojego stanu i niemożności jego zmiany.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 wrz 2011, 16:45
Mamba667, Skrajny krytycyzm objawiający się jedynie w wyglądzie? W takim razie dlaczego tylko w tej sferze? Dlaczego nie w charakterze, który w całości akceptuję i uwielbiam?
Uważam, że Twój charakter nie pozwala Ci akceptować Twojego wyglądu. Czy rozumiesz już ów konflikt?
Może to dziwne, ale nawet ten narcyzm mi nie przeszkadza. Wszystko kręci się jedynie wokół wyglądu, nic więcej się nie liczy.
To właśnie mechanizm charakterystyczny dla spectrum zachowań narcystycznych powoduje ten konflikt.
Jak będziesz miała 60 lat, wtedy zaakceptujesz zmarszczki, niejędrną skórę i dwa podbródki?
Ktoś może obrażać mój charakter, wymieniać wady charakteru... A ja nic. Nie jestem na to wrażliwa ani trochę, nic sobie z tego nie zrobię. W tej kwestii jestem bardzo pewna siebie.

A nie jest tak, że wyglądem w swoim mniemaniu nadrabiasz tzw. swoje braki i niedoskonałości charakteru, osobowości, tuszujesz je w ten sposób?
Nigdy nie uważałam się za gorszą od innych- wręcz przeciwnie. Uważam swoją osobowość za wyjątkową. Być może to dlatego, że otaczam się wyłącznie ludźmi, którzy mnie uwielbiają, tych którym nie pasuje moja osobowość zwyczajnie spławiam i uważam za osoby nic nie warte- być może narcyz

Myślę, że należałoby popracować nad relacjami w rodzinie i emocjami, ktore towarzyszyły Tobie począwszy od dzieciństwa , nie wyłączając stanu obecnego.
Nie uważasz, że taka konwencja otaczania się ludźmi uwielbiającymi Cię jest patologicznie skrajna?
Wystarczy, że ktoś skrytykuje wygląd i wszystko się wali...Nie mogę zmienić wyglądu, więc nie będę idealna. I to mnie dobija.

A co będzie za 20-30 lat? Nie wszystkim będziesz się podobała przecież.
Nie wiem, może poszukam psychologa. Choć wydaje mi się, że prościej byłoby pozbyć się kompleksów operacyjnie. Wtedy one już nigdy nie wrócą, nie będzie ich...

Tego, to akurat nie byłabym taka pewna. Nie bierzesz pod uwagę choroby? Ciąży?Innych sytuacji,które powodują zmianę wyglądu?
Spróbować nie zaszkodzi, w innym wypadku zawsze zostaje stół operacyjny

To nie jest rozwiązanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 wrz 2011, 17:42
Mamba667, Na wszystko co napisałam masz swoje argumenty. Ok. Masz takie prawo. Wobec tego proponuję dyskusję ze specjalistą, zobaczysz co Ci powie, a jeśli nie będzie odpowiadała Tobie perspektywa terapii, wtedy pójdziesz na operację.
Na temat operacji nie będę pisała. Tylko powiem, że ostatnio oglądałam ciekawy, świetny program telewizyjny na temat operacji plastycznych , przede wszystkim zabiegów odsysających tłuszcz z ud, brzucha i bioder.
Oby w Twoim przypadku taka operacja się powiodła, obyś czuła potem skórę na ciele i nie miała powikłań.

Powodzenia!
:D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez DUB 03 paź 2011, 16:10
Nienawidze własnego ciała
Witam .
Jestem tutaj nowy , czytając wiele tematów z dziedziny psychologi ,psychiatrii stwierdzam jedno mam nerwice natrectw, do tego straszne lęki
fobia społeczna na temat oceny innych ludzi na mój temat ,choc to nie jest wielki problem mam cholerny problem z akceptacją własnego ciała
mianowiecie jestem chudy jak na faceta a mam 27 lat , z nienawidziłem siebie do tego stopnia iż dostałem choroby wrzodowej , to jest nie pojęte co mój umysł wzioł za iluzje jestem perfekcjonistą , i nie radze sobie z tym juz ok 7 lat ,brakuje mi wiary w siebie moja nerwica się mnożyła z dnia na dzień juz mam dość straciłem 2 pracę ,przez alkohol bo chcialem się oderwać od tego napięcia i posżło ,choc mam już nową
nic mnie nie ciszy porównuje sie z innymi , nie mogę sie pogodzić z tym jak wygladalem kiedyś jak teraz co choroba zrobiła ze mną ,,piepszona nerwica nie daje mi spokoju tyle czasu /nie wiem od czego zaczać mysle na terapią / choc bardziej interesowały by mnie niekonwecjonalne formy: typu regresing ,sesje oddechowe , pozytywne afirmacje ,nie wiem od czego zacząć moze ktos miał obsesyjne lęki na temat swojego ciała nad opinią na temat własnej osoby puki co psychotropy mnie nie interesują choc sam już nie wiem ja po prostu kur...boję sie ludzi nie wiem co robić :///
Ostatnio edytowano 03 paź 2011, 19:16 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
DUB
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2011, 22:25

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Zenonek 03 paź 2011, 16:30
DUB, Najprawdopodobniej masz dysmorfofobie, ktora jest pojawia sie czasami u osob z nerwica natrectw (NN, OCD).

Najlepsze wyjscie zmienic w swoim ciele to co sie da. Mowisz, ze jestes za chudy. OK. To nie jest wielki problem, powiedzialbym, ze lepiej byc chudzielcem niz miec duza otylosc. To raz, a dwa mozesz to zmienic. Silownia , proste odzywki (np kreatyna + dodatki odzywki jakies tam) + odpowiednia dieta i silownia. Za pare miesiecy mozesz byc dobrze zbudowany.

Ale to nie wyleczy Cie do konca. Czytalem gdzies, ze dysmorfofobia najsilniej jest odczuwana wlasnie w okolicach 25-30 lat.

Jak sie leczy NN, lęki, FS i dysmorfofobie ?

Przede wszystkim profesjonalna psychoterapia u dobrego psychoterapeuty. Jednak jeszcze wazniejsze przy tym schorzeniu jest leczenie farmakologiczne tj. antydepresanty z grupy SSRI , SNRI lub TLPD.

Leki z grupy SSRI sa to dosyc delikatne i przewaznie dobrze tolerowane środki.

Powiem krotko, nie warto sie meczyc, szanse na wyleczenie bedziesz mial tylko wtedy, gdy podejmiesz walke na wszystkich frontach :

- wizyta u psychiatry i mowisz wszystko szczerze (u psychiatry nie ma sie czego wstydzic, wali sie wszystko prosto z mostu)
- psychoterapia
- silownia + odzywki

Mysle, ze taka kombinacja da Ci z okolo 90 % szans na dojscie do zdrowia.

NN mozna pokonac.

Jakbys mial jakies pytania to pisz na forum , jest tu wiele osob co chetnie Ci pomoga.
Ostatnio edytowano 03 paź 2011, 19:17 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Witam
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez DUB 03 paź 2011, 21:00
w życiu nie słyszałem o czymś takim :)) u mnie wygladało to tak zachorowałem straciłem strasznie na wadze ,nie mogłem sie pogodzić
bo powiedzmy czułem sie atrakcyjny przed choroba , i z dnia na dzień ,z miesiaca na miesiąc z roku na rok to sie pogłębiało
odżywki odpadają nie mogę brać takich rzeczy właśnie kiedyś przez suplementy sobie narobiłem bigosu z żołądkiem ,fakt jestem nerwus do tego tłumie choc troche sie to zmieniło, po prostu ja nienawidzę siebie jako ciało ,nawet teraz patrze na swoje nadgarstki i widzę jakie są chude :((( straszna to choroba / ogolnie ejst nie dobrze mam zablokowana czakre splotu słonecznego ,brzuch w okolicy pępka jak kamień non stop chroniczne napięcie brzucha i podbrzusza to jest masakra / zagniezdziło mi sie w głowie ocena innych ludzi na mój temat
latem wstydze sie chodzic w spodenkach jest dosłownie masakra choc wiem ze fajny człowiek ze mnie ale to wszystko mnie strasznie blokuje
mysle isc do psychiatry właśnie cos lekkiego na początek choc bym stroił od tabletek , myśle iśc na regresing jakies takie medtody pracy z umysłem niekonwecjonalne zreszta mailem jzu 3 sesje to jest dopeiro jazda na całego :)))))))))ale byłem mlody i głupi i nie chcialo mi sie pracowac nad sobą / co najgorsze pzrez tyle lat nie zwrócilem sie do znajomych nawet o pomoc /nie wiem moze te tabletki ale neichce sie uzalezniać /psychoterapia była by odpowiednia nerwica jest tak zje.....choroba ze masakra wyczerpuje człowieka

nie wiem co zrobić ??/ :(
DUB
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2011, 22:25

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 paź 2011, 21:09
DUB, nastaw się na psychoterapię, nie zwlekaj. Im szybciej, tym, lepiej.
Tabletki nie usuną przyczyny. Mogą wspomóc i wyciszyć.
A najważniejsza jest chęć, a Ty ją już masz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez DUB 03 paź 2011, 22:03
Dzięki Monika , tak to jest to chyab choruje na to też wkręcam sobie jak ktoś sie śmieje ze akurat ze mnie
tez przeglądam sie w odbiciach butików, szyb samochodów , najgorsze jest to że nikt mnie nie zranił z tego powodu
ja sobie to uroiłem co najgorsze skąd wziąść tyle kasy na psychoterapie :( boże tyle lat straconych tyle miłych rzeczy a mogłem to od razu łapać za uszy :( co najlepsze że nie mam problemu z twarzą czy jakos tak po prostu chodzi o to że jestem szczupły zbyt szczupły i nie akceptuje teraz tego :(

Dzięki za rade:

-- 03 paź 2011, 22:13 --

http://www.eioba.pl/a/1xqr/afirmacja-zmian


:papa:
DUB
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2011, 22:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do