Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Inne zaburzenia.

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 03 sty 2015, 01:55
adel, do chęci oszpecania siebie? możesz to trochę wytłumaczyć?
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez adel 03 sty 2015, 02:07
Larissa, chyba bardzo ciezko mi to wyjasnic, wydaje mi sie, ze to pozwala mi rozladowac napiecie zwiazane z odczuwanie tego obrzydzenia wtedy kiedy widze sie np w lustrze, mam chaos w glowie pewnie przez terapie...
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 03 sty 2015, 02:35
Ja mam tak, ze czasami paradoksalnie przybieram obojętna postawę i robię rzeczy których bym nie zrobiła, np. zajadam sie słodyczami kiedy normalnie staram sie tego nie robic, bo wiem, ze wpływa negatywnie na moja cerę... ale później myślę, ze co za różnica, bo i tak jestem brzydka i "łamie" własne zasady. A później sie obwiniam i zaczynam moje rytuały pielęgnacyjne w ramach rekompensaty. Błędne koło.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Potomkini 03 sty 2015, 13:30
adel napisał(a):Larissa, chyba bardzo ciezko mi to wyjasnic, wydaje mi sie, ze to pozwala mi rozladowac napiecie zwiazane z odczuwanie tego obrzydzenia wtedy kiedy widze sie np w lustrze, mam chaos w glowie pewnie przez terapie...
Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam Twój post, ale wydaje mi się, że mam podobnie do Ciebie. Pisałam o tym tutaj: autoagresja-psychiczna-t53360.html. Czy masz podobnie? Bardzo zależy mi na Twojej odpowiedzi, bo nigdy nie słyszałam, aby ktoś jeszcze miał coś takiego.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
28 lut 2013, 18:03

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez milena.ana 03 sty 2015, 13:32
Ostatnio na ten temat pojawił się na ten temat artykuł w "Wiedza i życie" (nawiasem mówiąc, jest on dostępny na ich stronie internetowej). Gazetą tą ukochany rzucił mi w łeb, żebym sobie poczytała. Uważam, że zrobił błąd bo to on wspólne z moją matką powinien ten artykuł przeczytać. Ja w porównaniu z nimi wiem co mi jest. I wiem też, że wolałabym z nimi o tym rozmawiać a nie słuchać gróźb w stylu: jak zrobisz to czy tamto to się wyprowadzasz.

Ja również unikam wychodzenia z domu, rezygnuje z życia towarzyskiego.
U mnie dysmorfofobia przejawia się tym, że całą swoją uwagę poświęcam na tym "by stać się doskonałą". W odpowiedzi na moje zachowania słyszę: Ale ty zbrzydłaś (nie wiem, czy ma to swoje uzasadnienie czy nie" i tak w koło Macieju. Relacje z bliskimi spierdo***am przez to do reszty....

-- 03 sty 2015, 12:36 --

Dodam jeszcze, że w marzeniach czy snach (jakże romantycznych) widzę siebie jako osobę wychudzoną (a jakże, to chyba constans) jednak bez ręki, bez włosów która mimo wszystko jest kochana, czuje się potrzebna...




Bliscy uważają mnie za skrajną egoistkę, myśląca tylko o sobie, przejmującą się wyimaginowanymi problemami i nie widząca cierpienia innych. Ot, pusta suka ze mnie.
Ludzie o szerszym intelekcie wiedzą, że nie ma ostrej granicy między tym co realne i nierealne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
24 gru 2014, 01:02

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez LadyMarmolade 03 sty 2015, 17:34
Larissa, mam podobnie, może nie tyle z niejedzeniem słodyczy bo i tak ich nie lubię, ale z wszelkimi próbami poprawy swego wyglądu. nie pójdę do fryzjera, bo i tak we wszystkim mi okropnie, nie pomaluję się, bo i tak wyglądam strasznie... tylko się nakręcam i jeszcze bardziej dołuję
Lgnę do ludzi, ale im nie otwieram.

mam 19 lat i całe życie za sobą.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
28 gru 2014, 20:46
Lokalizacja
Poznań

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 03 sty 2015, 20:06
milena.ana, ja mam bardzo podobnie, tez poświęcam mnóstwo czasu by "Stac się idealna". Jestem chorobliwą perfekcjonistką i nie akceptuje przeciętności, szczególnie kiedy chodzi o mnie. Wszystko co robię, robię po to, żeby mój wygląd w końcu zaczął pasować do kanonu który sobie nałożyłam. To jest niemożliwe. Wiem o tym, ale nawet ta świadomość nie sprawia, ze przestaje. Ja ciągle próbuje...czuje sie trochę jak mój własny rzeźbiarz. Chce nadać sobie idealną formę. Wszystko to powoduje wieczne napięcie oraz ogromną frustracje. Bo to wieczna walka z samą sobą, brak akceptacji i niezadowolenie. A za tym idzie niska samoocena którą wiecznie próbuje ukryć. Ale wciąż nie mogę się z tego wyrwać.
Z życia towarzyskiego tez zrezygnowałam ale o tym już mówiłam wcześniej.

I nie przejmuj się, niech uważają cie za egoistkę. Ja tez czasami usłyszałam, ze jestem powierzchowna. Czasami sama sobie mowie, ze tak jest. Terapeuta powiedział, ze nie jestem powierzchowna, ze to choroba... może powinnaś tez tak na to spojrzeć.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez adel 05 sty 2015, 10:48
Potomkini, z tego co przeczytałam rzeczywiście mam bardzo podobnie, tez jakaś chora cześć mnie dąży do tego żeby wyglądać coraz gorzej, źle, wręcz obrzydliwie. Osobiście wole (choć to pewnie złe słowo) widok siebie w lustrze z bardzo daleka, bliskość mnie przeraza...tez zauważyłam, ze postarzałam się bardzo szybko, kondycja mojej skory, włosów itp. to po prostu tragedia, ja dodatkowo byłam spuchnięta, kompletnie inna ja, wyraz twarzy nie ten...od ponad roku jest lepiej, pewnie leki pomagają i nadzieja na owocna tym razem terapie.
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 05 sty 2015, 23:37
Ja ostatnio znowu mam nasilone myśli o mojej cerze. Czuje sie jakby się pogarszała, jest taka dziwna w dotyku, szara, bez życia... przeraza mnie to. Przeraza mnie patrzenie na siebie w lustrze, czuje się jakby moja twarz miała sie zaraz zapaść. :cry:
adel, ja tez bardzo często wole na siebie patrzeć z daleka.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Potomkini 08 sty 2015, 21:24
adel napisał(a):Potomkini, z tego co przeczytałam rzeczywiście mam bardzo podobnie, tez jakaś chora cześć mnie dąży do tego żeby wyglądać coraz gorzej, źle, wręcz obrzydliwie. Osobiście wole (choć to pewnie złe słowo) widok siebie w lustrze z bardzo daleka, bliskość mnie przeraza...tez zauważyłam, ze postarzałam się bardzo szybko, kondycja mojej skory, włosów itp. to po prostu tragedia, ja dodatkowo byłam spuchnięta, kompletnie inna ja, wyraz twarzy nie ten...od ponad roku jest lepiej, pewnie leki pomagają i nadzieja na owocna tym razem terapie.
Jakbym czytała o sobie... Trochę mi ulżyło, że nie jestem jedyna. Moja terapeutka wyglądała na zdziwioną, gdy jej opowiadałam o tym problemie... Wyglądała tak, jakby nie mieściło jej się to w głowie. :(
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
28 lut 2013, 18:03

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez novymivo 14 sty 2015, 14:17
Hej wszystkim
Chyba wiem z czego sie wziela moja erytrofobia . Czyzby z dysmorfobii, ale nie wazne. Mam jedno zasadnicze pytanie. Pierwszy post pisze o przegladaniu sie w lustrze, w takim czy innym sloncu. OK zgadzam sie w 100% ale pytanie brzmi " Jaki moj obraz jest prawdziwy"? Czy to ten kiedy moje odbicie mi sie podoba, czy to ten kiedy mysle ze jestem poprostu brzydki heh ? Prosze odpiszcie.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez noszila 15 sty 2015, 13:59
novymivo napisał(a):pytanie brzmi " Jaki moj obraz jest prawdziwy"? Czy to ten kiedy moje odbicie mi sie podoba, czy to ten kiedy mysle ze jestem poprostu brzydki heh ? Prosze odpiszcie.


A co to znaczy "prawdziwy"? Zgodny z czym? Co do wyglądu i urody człowieka nie ma raczej pojęcia "prawdziwy". Jest tylko "podoba mi się" lub "nie podoba". Twój obraz po prostu jest, a jaki to zalezy od tego, kto na niego patrzy, z jakiej perspektywy, jakie ma poglądy, upodobania, co lubi w innych, a nawet jaki ma dziś nastrój.
Twój obraz po prostu jest. - jaki? Sam nadaj mu wartość taką, jaka pozwoli Ci spokojnie żyć.

Podobno uroda jest pojęciem względnym a o gustach się nie dyskutuje. Każdemu podoba sie co innego (na szczęście bo byłoby kiepsko) i chyba tego trzeba się trzymać.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez novymivo 15 sty 2015, 14:10
noszila napisał(a):
novymivo napisał(a):pytanie brzmi " Jaki moj obraz jest prawdziwy"? Czy to ten kiedy moje odbicie mi sie podoba, czy to ten kiedy mysle ze jestem poprostu brzydki heh ? Prosze odpiszcie.


A co to znaczy "prawdziwy"? Zgodny z czym? Co do wyglądu i urody człowieka nie ma raczej pojęcia "prawdziwy". Jest tylko "podoba mi się" lub "nie podoba". Twój obraz po prostu jest, a jaki to zalezy od tego, kto na niego patrzy, z jakiej perspektywy, jakie ma poglądy, upodobania, co lubi w innych, a nawet jaki ma dziś nastrój.
Twój obraz po prostu jest. - jaki? Sam nadaj mu wartość taką, jaka pozwoli Ci spokojnie żyć.

Podobno uroda jest pojęciem względnym a o gustach się nie dyskutuje. Każdemu podoba sie co innego (na szczęście bo byłoby kiepsko) i chyba tego trzeba się trzymać.

Hej noszila. Zgadzam sie ale nadal nie otrzymalem odpowiedzi na moje pytanie. 2 identyczne sytuacje przed lustrem , ta sama godzina, ten sam ubior, a raz jest ok tzn "podobam sie", a drugi "do bani" . Bez suplementow , prochow nie podobam sie, z prochami podobam sie. Bardziej chodzi mi o odpowiedz, czy ta choroba to nie jakis urojenie i to ze niby sie sobie nie podobam jest fikcja, zludzeniem jak w krzywym lustrze. Czy ta choroba tak potrafi manipulowac czlowiekiem ?
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 16 sty 2015, 22:58
novymivo napisał(a):
noszila napisał(a):
novymivo napisał(a):pytanie brzmi " Jaki moj obraz jest prawdziwy"? Czy to ten kiedy moje odbicie mi sie podoba, czy to ten kiedy mysle ze jestem poprostu brzydki heh ? Prosze odpiszcie.


A co to znaczy "prawdziwy"? Zgodny z czym? Co do wyglądu i urody człowieka nie ma raczej pojęcia "prawdziwy". Jest tylko "podoba mi się" lub "nie podoba". Twój obraz po prostu jest, a jaki to zalezy od tego, kto na niego patrzy, z jakiej perspektywy, jakie ma poglądy, upodobania, co lubi w innych, a nawet jaki ma dziś nastrój.
Twój obraz po prostu jest. - jaki? Sam nadaj mu wartość taką, jaka pozwoli Ci spokojnie żyć.

Podobno uroda jest pojęciem względnym a o gustach się nie dyskutuje. Każdemu podoba sie co innego (na szczęście bo byłoby kiepsko) i chyba tego trzeba się trzymać.

Hej noszila. Zgadzam sie ale nadal nie otrzymalem odpowiedzi na moje pytanie. 2 identyczne sytuacje przed lustrem , ta sama godzina, ten sam ubior, a raz jest ok tzn "podobam sie", a drugi "do bani" . Bez suplementow , prochow nie podobam sie, z prochami podobam sie. Bardziej chodzi mi o odpowiedz, czy ta choroba to nie jakis urojenie i to ze niby sie sobie nie podobam jest fikcja, zludzeniem jak w krzywym lustrze. Czy ta choroba tak potrafi manipulowac czlowiekiem ?


Bardzo chciałabym moc ci odpowiedzieć na twoje pytanie, ale sama nie znam odpowiedzi i sama często sobie je zadaje...zastanawiam sie, czy to co widze jest prawdziwe, czy to właśnie ta choroba sprawia, ze widzę sie tak a nie inaczej. Czy to mój wygląd zmienia sie zależnie od tego jak na niego patrze, czy po prostu zmienia sie perspektywa i myślenie, a moja twarz pozostaje taka sama.
O ile mi wiadomo, nawet lekarz nie umie na to odpowiedzieć bo to zaburzenie nie jest wystarczająco przestudiowane.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do