Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Inne zaburzenia.

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez my_name 02 sty 2015, 23:44
bones90 napisał(a):Zwykłe przejmowanie się mankamentami nie utrudnia ci w żaden sposób życia,co prawda może je utrudniać,ale tylko na jakiś czas,nie myśli się o nich przez większość dnia,i nie sprawdza się ich w lustrze.
Osoby mało atrakcyjne też mogą zachorować na dysmorfofobie nie jest powiedziane,że na tą chorobę chorują osoby atrakcyjne.
Wydawało mi się, że to dotyczy tylko wymyślonych mankamentów, np. ktoś ma mały nos, a wymyśla sobie, że ma duży. Moje narzekanie na wygląd wszyscy terapeuci ignorowali:( Może nie wspominałam o tym często, ale po pierwsze wstydzę się tego, a po drugie nie lubię się powtarzać. Jeśli zdarzało mi się rezygnować z wyjścia z domu, dlatego że nie podobało mi się jak wyglądam, to chyba jest to poważny problem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
695
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 03 sty 2015, 00:14
my_name napisał(a):
bones90 napisał(a):Zwykłe przejmowanie się mankamentami nie utrudnia ci w żaden sposób życia,co prawda może je utrudniać,ale tylko na jakiś czas,nie myśli się o nich przez większość dnia,i nie sprawdza się ich w lustrze.
Osoby mało atrakcyjne też mogą zachorować na dysmorfofobie nie jest powiedziane,że na tą chorobę chorują osoby atrakcyjne.
Wydawało mi się, że to dotyczy tylko wymyślonych mankamentów, np. ktoś ma mały nos, a wymyśla sobie, że ma duży. Moje narzekanie na wygląd wszyscy terapeuci ignorowali:( Może nie wspominałam o tym często, ale po pierwsze wstydzę się tego, a po drugie nie lubię się powtarzać. Jeśli zdarzało mi się rezygnować z wyjścia z domu, dlatego że nie podobało mi się jak wyglądam, to chyba jest to poważny problem?


Niestety, jeśli rezygnujesz z wychodzenia z domu przez wygląd, to nie zapowiada sie ciekawie. I to beznadziejne ze strony terapeutów, ze ignorowali twoje narzekania. Musisz wziąć pod uwage fakt, ze dysmorfofobia jest jednak mało znanym zaburzeniem i ponoc niektórzy psychologowie nawet nie wiedza o jej istnieniu albo zbyt malo o niej wiedza, bo nie odróżniają jej od zwyczajnych kompleksów. Ale to nie oznacza, ze jej nie masz. Na twoim miejscu poszukałabym jakiegoś dobrego psychologa i jesli okaże sie, ze twoje obawy co do choroby sa prawdziwe, to zacznij terapie. Ponoc im wcześniej tym lepiej...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez Petek 03 sty 2015, 00:28
Larissa A jak u Ciebie z zżyciem towarzyskim ? Czy przez wygląd masz znajomych przyjaciół czy raczej nie?
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez adel 03 sty 2015, 00:35
...nie mam stwierdzonej dysmorfofobii ale wiele rzeczy pasuje do moich zaburzen...nie tylko lustro jest utrapieniem, ja mam potworny lek przed ogladaniem siebie na zdjeciach...juz pare ladnych lat nie widzialam swoich zdjec...na sama mysl o tym robi mi sie niedobrze...moja terapeutka ma nadzieje, ze terapia wiele wyjasni skad moje obrzydzenie sie wzielo...czekam na to z niecierpliwoscia...
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 03 sty 2015, 00:38
Petek, ciężko mówić o jakimś życiu społecznym w moim przypadku. Ciężko nie popaść w izolacje kiedy nie wychodzi sie z domu a jak juz sie wychodzi, to unika sie kontaktu z ludźmi. Dysmorfofobia to nie jedyne zaburzenie z którym się zmagam i nie tylko ona utrudnia mi kontakty społeczne, ale sie do tego znacznie przyczyniła. W moim życiu jest pewna, ważna dla mnie osoba, ale to znajomość przez internet, nic więcej.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez adel 03 sty 2015, 00:43
Larissa, bierzesz jakies leki :?:
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez Petek 03 sty 2015, 00:45
Larissa Ja tak samo . Mam nerwice depresje i jeszcze na dodatek wygląd kiedyś siostra dobrze mnie skwitowala wyslalem jej zdjecie to powiedziała ze wyglądam jak bezdomny. Odpycham ludzi niestety. Leki tez maja znaczenie w moim wyglądzie chyba mnie zniszczyly szkoda :( Naj gorzej jak wchodzę na silownie to się wszyscy patrza jak na potwora i dlatego odechciewa mi się cwiczyc a musze bo po lekach waze 120 kg
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 03 sty 2015, 00:48
adel, nie biorę. Kiedyś brałam prozaca, ale nie pamiętam juz jak to było,w każdym razie, nie pomógł mi.
Obecnie nic nie biorę, ale mój psycholog jest dość dziwny, nie jest raczej zwolennikiem leków ale chce znowu bym brała fluoksetynę, tym razem regularnie. Problem w tym, ze nie jestem przekonana i ciągle odkładam wizytę u psychiatry.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez my_name 03 sty 2015, 00:49
Larissa napisał(a): Niestety, jeśli rezygnujesz z wychodzenia z domu przez wygląd, to nie zapowiada sie ciekawie. I to beznadziejne ze strony terapeutów, ze ignorowali twoje narzekania. Musisz wziąć pod uwage fakt, ze dysmorfofobia jest jednak mało znanym zaburzeniem i ponoc niektórzy psychologowie nawet nie wiedza o jej istnieniu albo zbyt malo o niej wiedza, bo nie odróżniają jej od zwyczajnych kompleksów. Ale to nie oznacza, ze jej nie masz. Na twoim miejscu poszukałabym jakiegoś dobrego psychologa i jesli okaże sie, ze twoje obawy co do choroby sa prawdziwe, to zacznij terapie. Ponoc im wcześniej tym lepiej...
Nie wiem, jak to ze mną jest, bo takie problemy mogą też wynikać z innych zaburzeń. Jest o tym nawet na początku tego wątku. Ponudzę jeszcze o tym psychologowi przy następnej okazji. I tak teraz jest ze mną dużo lepiej pod względem niż było kiedyś. A jest jakiś rodzaj terapii, który szczególnie się nadaje do leczenia dysmorfofobii?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
695
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez adel 03 sty 2015, 01:19
Larissa, ja bez lekow nie dalabym juz rady...
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 03 sty 2015, 01:20
Na rodzajach terapii sie nie znam, ale moja w skrócie wygląda tak, ze mój psycholog mi tłumaczy i pokazuje, jak schematyczne jest moje myślenie, a od czasu do czasu zadaje jakieś ćwiczenie typu patrzenie sie w lusterko od kilku do kilkudziesięciu minut ale rzadko cokolwiek z tych rzeczy robię. Nie potrafię sie przełamać. Ciężki ze mnie pacjent :hide:

adel, ja sobie właśnie rady nie daje... ale martwi mnie branie codziennie tabletek, nie wydaje mi się to zdrowe. A o efektach ubocznych nie wspomnę. I moze to zabrzmi absurdalnie, ale kiedyś jak brałam prozaca, to byłam spuchnięta na twarzy co bardzo mi sie nie podobało. Jakbym juz nie miała wystarczająco kompleksów.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez adel 03 sty 2015, 01:28
...dla mnie kazde nowe lustro to potworne przezycie, lek i niechec... nie wiem kiedy skonczy sie jakims naglym napadem leku... Larissa, dlugo chodzisz juz na terapie :?:
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

przez Larissa 03 sty 2015, 01:37
adel, 3 lata. Ogólnie to trochę chaotycznie ta terapia wygląda. Zdarzyły mi się przerwy przez niewychodzenie wynikające głównie z braku chęci i lęku. Na ostatniej wizycie doszliśmy do martwego punktu, jakby już nie wiedział co ze mną zrobić a ja nie wiem co zrobić sama ze sobą... ale nie rezygnuje bo dobrze się od czasu do czasu komuś wygadać i wypłakać czy nawet pośmiać, bo mój lekarz to pozytywny człowiek. A u Ciebie jak z tym jest?
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Dysmorfofobia - Negatywny odbiór ciała w lustrzanym odbiciu

Avatar użytkownika
przez adel 03 sty 2015, 01:52
Larissa, mam nadzieje, ze tym razem dobrze trafilam, moja pierwsza pani psycholog uparcie twierdzila ze to kompleksy, wymyslala mi jakies dziwne rzeczy do zrobienia, co oczywiscie nie przynioslo zadnej poprawy, bylo nawet gorzej...obecna teraputka naszczesie widzi to wszystko inaczej...powiedziala mi, ze problem jest duzo powazniejszy i na pewno bardziej zlozony...rzeczywiscie zupelnie inaczej wygladaja te nasze spotkania...na dzien dzisiejszy jest totalny regres, tak mi sie przynajmniej wydaje, znowu wrocilam do checi oszpecania siebie...
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do