Mam dosyć! Nie wytrzymam! Chcę być normalna!

Inne zaburzenia.

Mam dosyć! Nie wytrzymam! Chcę być normalna!

Avatar użytkownika
przez Sylwia. 14 paź 2011, 13:20
Hmm są ludzie za którymi się tęskni i o których się często myśli... Skoro lubisz tą nauczycielkę, lubisz z nią rozmawiać to automatycznie o niej myślisz czasem ;) Łatwo przywiązujesz się do ludzi tak ogólnie?
"- Przecież ona się ciągle uśmiecha.
- To spójrz na nią kiedy jest sama..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 08:19

Mam dosyć! Nie wytrzymam! Chcę być normalna!

przez mill 15 paź 2011, 16:46
Sylwio, problem w tym, że ja nie myślę czasem- tak jak o wszystkich, których po prostu bardzo lubię- myśle o niej cały czas.
Nie cięłam się 2 dni- wczoraj mnie ojciec zdenerwował, zrobiłam to znowu i znowu dobrze się poczułam. Bardzo dobrze.

Co do mojego przywiązywania- lubię poznawać ludzi najlepiej jak się da i doszukiwać się w nich zalet. Jeśli już ktoś zwraca na mnie uwagę, staje sie dla mnie bardzo cenny.

A tak na marginesie, jeżeli to nie tajemnica, ile masz lat?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 sie 2011, 21:02

Mam dosyć! Nie wytrzymam! Chcę być normalna!

Avatar użytkownika
przez Sylwia. 17 paź 2011, 13:40
mill napisał(a):Co do mojego przywiązywania- lubię poznawać ludzi najlepiej jak się da i doszukiwać się w nich zalet. Jeśli już ktoś zwraca na mnie uwagę, staje sie dla mnie bardzo cenny.
No widzisz, czyli ta nauczycielka jest dla Ciebie ważna bo znalazłaś w niej dużo zalet ;) Można kogoś lubić, bardzo lubić, uwielbiać, itp- ale tych uczuć jeszcze nie można nazwać kochaniem kogoś ;)

mill napisał(a): A tak na marginesie, jeżeli to nie tajemnica, ile masz lat?
17 :)
"- Przecież ona się ciągle uśmiecha.
- To spójrz na nią kiedy jest sama..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 08:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam dosyć! Nie wytrzymam! Chcę być normalna!

przez mill 18 paź 2011, 06:58
No tak, ale myślę, tęsknię i po głębokich refleksjach wnioskuję nawet, że to całe okaleczanie to żeby zauważyła, że cierpię. A w gruncie rzeczy jak przyłapałam ją, że gapi się na moje strupki to przestraszyłam się, że może mnie wkręcić w rozmowę ze szkolnym psychologiem, albo coś. Wiem, że to chore- taka chęć zwrócenia uwagi, ale z czasem przestałam to robić z tego powodu- odkąd ból przerodził się w formę ucieczki od problemów.

No widzisz- w zasadzie ten głupi okres zaburzeń osobowości i gimnazjlanych buntów masz już za sobą 8)
A Ty się tniesz z jakiegoś konkretnego powodu, czy ogólnie jesteś zdołowana?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 sie 2011, 21:02

Mam dosyć! Nie wytrzymam! Chcę być normalna!

Avatar użytkownika
przez Sylwia. 24 paź 2011, 13:49
mill napisał(a):No widzisz- w zasadzie ten głupi okres zaburzeń osobowości i gimnazjlanych buntów masz już za sobą 8)
A Ty się tniesz z jakiegoś konkretnego powodu, czy ogólnie jesteś zdołowana?
Oj niestety nie mam tego za sobą... Jestem buntowniczką, mam różne humory, bardzo zmienne nastroje- potrafię się śmiać a za chwilę mam łzy w oczach...
Wpadam ze skrajności w skrajność... Krzywdzę siebie po tym jak wyrządzę krzywdę komuś innemu (nawet jeśli ta osoba nie uważa tego za krzywdę). Nie potrafię się pogodzic sama ze sobą, mam sprzeczne uczucia- jakby siedziały we mnie dwie całkiem inne dusze...
Cięcie to takie uzewnętrznianie bólu... Ból psychiczny mnie zabija, fizyczny jest przyjemny i dlatego sobie go zadaję... I czuję się ukarana za swoją beznadziejność i bycie nikim...
"- Przecież ona się ciągle uśmiecha.
- To spójrz na nią kiedy jest sama..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 08:19

Mam dosyć! Nie wytrzymam! Chcę być normalna!

przez mill 27 paź 2011, 15:07
Jeejku, jakbym o sobie czytała... :o
zmienne humorki, bunty wybuchowość- nie jestes w tym sama.
narazie i ja nie wiem, jak rozwiązać ten problem...

a ja sie tne chyba ze złości na siebie, no i z tęsknoty...


dwa dni temu opowiedziałam przyjaciółce (tej lepszej) o moim problemie. I kim jest osoba, przez ktora az tak sie zmenilam. Nie powiedziałam Angelice tego wprost- dawałam jej coraz konkretniejsze wskazówki, żeby sama zgadła, bo ja tego powiedzieć nie potrafiłam. Bo tak w ogóle to nie był dialog vizavi, tylko sms-owanie. Przestraszyłam się, kiedy po tym, gdy sie dowiedziała, przestała odpisywać. Napisałam, żeby zapomniała o tej rozmowie. Następnego dnia, wczoraj, żadna z nas nie poruszała tego tematu. Tym bardziej przy drugiej kumpeli, bo w sumie nawet nie rozmawiałyśmy z Angelą na osobności... Ale mnie nie unika i mnie nie zostawiła- obiecała mi to w końcu- że mnie z powodu problemu nie zostawi...Czy mi ulżyło? Raczej nie. Ale teraz unikam rozmów o nauczycielce i ogółem pilnuję się, żeby nie wyglądać na zafascynowaną... To chyba dobrze.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 sie 2011, 21:02

Mam dosyć! Nie wytrzymam! Chcę być normalna!

Avatar użytkownika
przez Sylwia. 10 gru 2011, 17:12
mill, dawno nie gadałyśmy ;) Jak tam się trzymasz? Co u Ciebie :) ?
"- Przecież ona się ciągle uśmiecha.
- To spójrz na nią kiedy jest sama..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 08:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do