Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

Inne zaburzenia.

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

przez sierota_życiowa 29 sie 2011, 23:19
Czasami zastanawiam się czy naprawdę tyle tracę... z tego co słyszę, to związki, miłość i seks to sens życia. Mam 23 lata, nigdy nie miałam chłopaka, nigdy się nawet nie całowałam i pewnie tak już zostanie... mam jakiś dziwny problem, w moim życiu właściwie w ogóle nie ma ludzi i właściwie to czuję się z tym OK, ale jak czytam te wszystkie książki dla DDD, o uzależnieniach, odrywaniu się od nieciekawej przeszłości itd wszędzie piszą jaka to jest wielka tragedia, że bez ludzi się nie da, że nie dożyję pewnie trzydziestki i tak dalej... czy inni ludzie są sensem życia czy żyjemy dla siebie? Jak to jest?
No więc w moim życiu w ogóle nie ma ludzi, ale jakoś bardzo mi to nie przeszkadza, nie umieram z samotności... Czy ktoś jest to w stanie zrozumieć? mnie to nie martwi tylko jak czytam te wszystkie książki, to stwierdzam, że jestem ostro zryta i chyba powinnam z tym jakoś próbować walczyć?

Sorry za taki temat... nie wiem czy jest w dobrym dziale?
Noi jak to jest z tym seksem? Wszystko się podobno wokół seksu kręci, a ja nawet nie wyobrażam sobie tego... nawet pocałunku sobie nie wyobrażam. Nie mogłabym... no ale o czym my mówimy, nawet zwykłej koleżeńskiej znajomości nie mogę utrzymać, bo nie jestem w stanie wyjść z domu... zwykła rozmowa mnie męczy.... czy ja jestem jakimś robotem :( ? sorry za użalanie się, ale stwerdziłam, że lepiej to zrobić na tym forum niż np na jakimś ogólnym onecie np bo tam to by mnie dopiero wszyscy zjechali idź ogarnij się dziewico /cenzura/ ci w dupe i tak dalej... ciekawa jestem co będzie tutaj...
Posty
4
Dołączył(a)
16 sie 2011, 19:35

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

przez Misiek_NL 29 sie 2011, 23:21
Najważniejsze że Tobie jest dobrze... Na miłośc i seks przyjdzie czas ;)
Misiek_NL
Offline

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 sie 2011, 23:27
sierota_życiowa, Dlaczego odczuwasz przymus czytania takich książek?
Jeśli faktycznie jest tak, ze stan, którty opisujesz jest dla Ciebie nieciekawy, przeżywasz stany, których nie rozumiesz, to warto byłoby odwiedzić specjalistę.
Dlaczego nie potrafisz utrzymać znajomości? Jak się Tobie wydaje?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

Avatar użytkownika
przez Korba 29 sie 2011, 23:33
naprawdę :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

przez Borsuk 29 sie 2011, 23:35
Jeżeli tobie jest z tym dobrze to nie ma się co przejmować tym co ktoś inny myśli. Nie każdy odczuwa tak samo.

Misiek_NL napisał(a):Najważniejsze że Tobie jest dobrze... Na miłośc i seks przyjdzie czas ;)


Czyli innymi słowy jest w porządku być innym o ile to jest przejściowe.
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 00:21

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

przez sierota_życiowa 29 sie 2011, 23:36
ciężko to wytłumaczyć... jestem tak przyzwyczajona do samotności, że jest to dla mnie normalny stan... zwykła rozmowa mnie męczy... chodzę na terapię, ale nadal nic nie rozumiem... dowiedziałam się tylko, że nic nie dzieje się bez przyczyny... chyba życie nauczyło mnie, że człowiek jest zdany tylko na siebie... cóż z 19-letniego pobytu w domu wariatów (w sensie w domu...) nauczyłam się chyba, że jestem problemem... ale tak czy inaczej nie rozumiem tego wycofania, czemu nie szukam żadnego kontaktu? czy to nie jest trochę dziwnie?
Posty
4
Dołączył(a)
16 sie 2011, 19:35

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

przez adamo_ 29 sie 2011, 23:40
Korba napisał(a):naprawdę :mrgreen:

:lol:
adamo_
Offline

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 sie 2011, 23:42
sierota_życiowa, Dlatego właśnie o to zapytałam. Myślę, że jest to dziwne, że nie czujesz potrzeby bycia z kimś, przebywania, rozmowy.....
Ale skoro dom jest dla Ciebie domem wariatów, jak to określiłaś, więc coś musi być na rzeczy.
Pamiętaj, że nie wszyscy są tacy sami jak Twoi rodzice.
Możliwe, że musiałaś zawsze liczyć na siebie, stąd niechęć do zawiązywania relacji, nawet koleżeńskich.
Jeśli rodzice wychowali Cię w przeświadczeniu, że zawsze bylaś ich problemem.....może tu należy dopatrywać się problemu.
Dlatego się wycofałaś. Może nad tym trzeba popracować na terapii.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 sie 2011, 23:45
Na pewno nie jest fantastyczny.Wycofany pozdrawia wycofaną ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

przez sens 29 sie 2011, 23:54
sierota_życiowa
nawet bycie w kontakcie z kimś kto jest dla Ciebie ważny może bardzo wzbogadzić Twoje życie i uczynić je pełniejszym i szczęsliwszym (tak ja mam przynajmniej)
a jak sie jest blisko, odczuwa się odpowiednie fliduy sie zgra... :P .... ja przez pierwsze pół roku czułam trzęsienie ziemi przy pocałunku...
a dalszy ciąg był jak Hichkog .. w sensie pozytywnym :)
każdy raz można sprawić by był tym wyjatkowym przeżyciem... za czym się tęskni i przeżywa nie tylko fizjologicznie, chociaż ten aspekt jest baaaaaardzo ważny :)

ale powolutku.. otwórz się na ludzi, na kontakty, warto... chociaż pewnie czasami może być trudno... ale możesz się dzielić swoimi spostrzeżeniami i przeżyciami...

-- 30 sie 2011, 00:00 --

sierota_życiowa napisał(a):. czy inni ludzie są sensem życia czy żyjemy dla siebie? Jak to jest?

zwykłej koleżeńskiej znajomości nie mogę utrzymać, bo nie jestem w stanie wyjść z domu... zwykła rozmowa mnie męczy.... czy ja jestem jakimś robotem .


ja cały czas szukam sensu życia :evil: i w wieku 36 lat stwierdzam, że inni są jedną z ważniejszych (może naj) wartości, które mogą nadać życiu sens. hmmm nawet zgabnie mi to wyszło :)

Polecam Ci wyjście ze skorupki i otwarcie się na innych. Czemu rozmowa z innymi Cię męczy? mnie też męczy jak mam deprechę. Może o to chodzi?
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

przez ballada 30 sie 2011, 09:36
adamo_ napisał(a):
Korba napisał(a):naprawdę :mrgreen:

:lol:


O tak. :lol:
Jeśli chodzi o pasję, nic nie zastąpi seksu, ale złość stanowi niezłą namiastkę - Jonathan Carroll.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
17 sie 2011, 08:19

Czy seks jest naprawdę taki fantastyczny?

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 30 sie 2011, 10:06
człowiek nerwica napisał(a):Na pewno nie jest fantastyczny.Wycofany pozdrawia wycofaną ;)


Posmakujesz to bedziesz inaczej śpiewał Człowieku Marudo :P
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do