nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

Inne zaburzenia.

co to jest za przypadlosc?

co mi dolega?czy to depresja?czy nerwica/czy derealizcja-personalizacja? czy moze cos innego?
0
Brak głosów

wiec?
3
100%

 
Liczba głosów : 3

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

przez gips1988 14 sie 2011, 18:23
:shock: witam cieplo, od kiedy pamietam zawsze bylem nie smialy i nie zdecydowany, nigdy mi sie nic nie chcialo, w szkole ogromne trudnosci, ciagly stres i nerwy,leki i ucieczka przed ludzmi, moj problem pollega na tym ze nie rozumiem jak by co sie do mnie mowi, nie chwytam podczas rozmowy czy czytania ksiazki mysli przewodniej jak bym jej wogole nie rozumial tak samo jak juz wspomnialem z rozmowami tylko przytakuje, nie wyczowam emocji przy wielu sprawach, kompletna obojetnosc, krytyka ze strony innych bardzo mnie potrafi zdolowac poniewaz wiem ze cos jest nie tak i nikt procz rodziny tego nie akceptuje, przynaj miej nie odczowam tego zeby tak bylo przy innych kontaktach z ludzmi, szybko sie gubie, nie odczowam otoczenia,tylko patrze ale nie widze, slysze ale nie slucham, nic mnie nie smieszy, nie cieszy, tylko gdy zapale marichuane ale nie pale jej notorycznie, nie jest ona powodem a raczej pokazuje mi ze jest cos nie ciekawego ze mna bo wtedy jak by zaczynam czuc co sie dzieje i widxze jak moze byc wspaniale, i nie pale jej jak juz w duzych ilosciach tylko po to zeby choc na chwile zaczac czuc, choc na chwile, wtedy zaczynam rozumiec i widziec, sluchac, nie rozumiem i nie wiem dla czsego tak jest, czym to spowodowane, jestem dda, mialem terapie, teraputka uwazam ze mi nie pomagala, na psychiate brak pieniedzy puki co a chcialbym jakies leki zaczac brac, bo wydaje mi sie ze takie splycenie sama terapia nie wylecze, chodzilem tez na indywidualna terapie, ale tam tez nic nei rozumialem, caly czas sobie cos wymyslam co mi jest, wole sie izolowac bo i tak nic nie rozumiem co sie zazwyczaj mowi i bardzo mnie to stresuje bo ludzie to widza ze sie inaczej zachowuje i ze tak naprawde to tylko pozory stwarzam, boje sie powiedzec obcym osobom ze takie cos mam, ze cos mi dolega, paru osobom mowilem ze moze mam nerwice, ale to nie pomaga, dalej sie przy nich czuje zle sam ze soba, mam kobiete od 5 lat, nie wiem jak wytrzymala ten brak kontaktu ze mna, mam juz dosc takiego zycia w ktorym nic nie rozumiem tylko sie domyslam o co moze chodzic, plakac mi sie nie chce tylko ewentualnie z zalu i mysli ze moge stracic kogos, jak mam ochote na zalenie sie to wtedy zapuszczam sobie cos dolujacego i sie zamulam, raz na jakis czas, to chyba tez jeden z nielicznych momentow gdzie cos odczowam ale nie stety to tylko te nie mile uczucia, denerwuje sie strasznie i wkurzam bo nie rozumiem praktycznie nic, latwo mna manipulowac, malo rozmawiam z ludzmi bo nie mam pomyslow praktycznie zadnych, w kontaktach z ludzmi czuje sie bardzo spiety, pracuje i jestem barmanem, mam 23 lata, mam pewien obraz siebie ktory nie jest wymyslony, wiem ze w glebi ducha jestem przeciwnienstwem tego wszystkiego co napisalem, taka jak mowie gdy zapale delikatnie wszystko sie zmienia, zaczynam dostrzegac piekno zachodu slonca, zaczynam rozumiec i sluchac i moge sie z relaxowac i odprezyc, wiem ze thc odzialuje na osrodkowy uklad nerwowy na rozne sposoby dla tego chce pozostac tylko przy tych pozytywnych uczuciach bo sie obawiam ze moze mi sie pokrecic w glowie bardziej, wiec malych porcyjkach zrelaxuje mnie to pozadnie raz na jakis czas. Wiec moze dolega mi deprsja? lub jakas nerwica, derealizacja depersonalizacja? jak to sprawdzic? terapeutka odmowila mi tego wszystkiego, powiedziala ze nic z tych rzeczy mi nie dolega, dzieje sie tak ze mna od kiedy siegam pamiecia,, bardzo dlugo lat nic nie czuje...czy ktos tez ma podobnie ze nie czai co sie dzieje? z gory dziekuje za ospowiedz!!!!pozdrawiam cieplo
Ostatnio edytowano 14 sie 2011, 18:40 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesino do innego działu
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 sie 2011, 18:12

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 14 sie 2011, 18:43
gips1988,

Przykro mi , ale my Ci tu diagnozy nie postawimy. Od tego jest lekarz i tam powinieneś szukać pomocy. Piszesz ,że nei masz pieniędzy na psychiatrę, ale możesz iść na NFZ, do psychiatry nie trzeba skierowania . Napiszę Ci tylko ,że wg mnie nie jest to ani derealizacja anie depersonalizacja, ale to tylko moja opinia.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

przez Im_Back 15 sie 2011, 18:52
gips1988, bez
bezwzględnie jesteś biurokratą i masz nasrane w głowie .
Nie widziałem czegoś równie poj*banego jak ta ankieta .


Ojjjj jesteś chory i to bardzo poważnie

-- 15 sie 2011, 18:53 --

Wrzuć do kapelusza kilka kartek z odpowiedziami na pytania medyczne
i sobie wylosuj albo kup kule zgadule
Im_Back
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

przez gips1988 15 sie 2011, 20:51
z ta ankieta mi nie wyszlo przyjacielu mojej zdechlej pszczoly, chcialem usunac, zrozumialem ja inaczej i popelnilem blad, ale dzieci skrzywdzone zawsze interpretuja wszystko inaczej i probuja dowiesc swojej inteligencji wlasnie w ten sposob jak to zrobiles, wiec ci wybaczam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 sie 2011, 18:12

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

przez Im_Back 15 sie 2011, 21:07
gips1988,
sobie wybacz . Einsteinie
Im_Back
Offline

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

Avatar użytkownika
przez tahela 15 sie 2011, 21:09
gips1988,
wiesz z tego co piszesz to mozesz miec zaburzenie oosbowosci moze to byc schizodia, ale równie dobrze nerwica lekowa, która jest caly czas ale nie w takim natęzeniu z ewywoluje panke , ale moze graniczać twój odbiór swiata, emocji, uczóc. Mozesz byc przybkolokowany przez strach ze jak dopuścisz emocje do sibie to nie dasz rady i je przytepiasz ajak wexmiesz sobie jakiegos stmulanta to ci to puszcza i zaczynasz odczuwac po alkocholu emocje smutne po trawie emocje pozytywne, ale niewątpliwe te uzywki stymuluja twoje emocje , których nie odczuwasz na trzeźwo. Moze bć ze masz uszkodzenie jakiś nerwów somatyczne np. koncuwek nerwówo co utrudnia ci ontakt ze swiatem a ze ejstes jakby obok to dlategoze nie odczuwasz własnie emoci , nie wyczuwasz co ludzie do ciebie mowia , ajkie są ich prawdziwe intencje , wiekszosc ludzi to w miate wyczuwa ty nie i jak tego nie czujesz to nie wiesz co jest grane. Z tego co pizesz to mi to najbardziej na nerwicę wyglada i przytepienie uczuć z powodu nerwicy, ale my pewnossci nie mamy idx do specjalisty. Jak masz tak mocno to lepiej chyba do psychiatry moze cie zdiagnozuje i ci pomoze i jaos sie odblokujesz . Skoro stumulanty cie pobudzaja do czucia to jednak moze to wskazywac na blokade psychiczną spowodowaną lękiem nerwowym ktróy pada po utraceniu kontroli na trzeźwo.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

przez Im_Back 15 sie 2011, 21:14
I idź do lekarza a dopiero potem na forum .
Bo coś Ci się powaliło z kolejnością i pogłaszcz swoja zdechłą pszczole
( o tej pszczole ..to stary nic głupszego jeszcze nie czytałem )
Im_Back
Offline

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

Avatar użytkownika
przez tahela 15 sie 2011, 21:20
tahela,
no i piszesz,że latwo toba manipulowac a to sie bierze własnie z tego ,ze nie wyczuwasz emocji, nie wiesz co kto zamierza, jestes jakby troche głuchy i slepy w tym temacie i ludzie mog a ztoba robic co chą a ty sam za siebei za bardzo nie decydujesz bo nie wiesz komu ufac a komu nie. To sie wszystko zazebia.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

przez gips1988 17 sie 2011, 08:04
wiec, czy sa jakies leki na te wyplukane emocje?na zycie bez uczuc? no i zeby zostaly po tych lekach a nie sie schowaly znowu, bo poza tym chyba zadnych odchylow nie mam...pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 sie 2011, 18:12

nie wiem czy depresja, czy derealizacja czy nerwica, czy co!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 sie 2011, 09:38
gips1988, Jeśli chodzi o medykamenty, może i są, ale dobiera je lekarz. I nie załatwią ona na pewno problemu tak jak sobie myślisz,że łykniesz czarodziejską pigułkę i życie znów będzie piękne. To byłoby zbyt proste.
Czasem trzeba rozpoczynać od początku terapię, może w innym nurcie, może grupową. Może wtedy nie byłeś gotowy do jej podjęcia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do