Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

Inne zaburzenia.

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez essprit 11 lip 2011, 16:56
O proszę !

Sam sobie odpowiedziałeś, że twoje twierdzenie jest fałszywe ;)

Abstahując od tego, że cytujesz dziwne linki.
I że nie rozumiesz tego, co sam piszesz <w tym konkretnym przykładzie>.

Pzdr.


BTW, ja akurat znam i kryteria, i %.
Stąd mój sprzeciw przed pisaniem takich nieprawdziwych danych !
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 11 lip 2011, 17:15
W istocie mieliśmy to samo na myśli tylko wyraziłem się nieprecyzyjnie. Według badań National Institute of Mental Health (NIMH) od 8.7% do 18.1% amerykanów choruje na fobię. Według badań z 1980 w kilku amerykańskich miastach oszacowano, że na nerwicę natręctw choruje 2.5% ludzi w populacji.

A przy tym 80% zdrowych ludzi miewa epizodyczne objawy o charakterze natręctw, podobnież jak epizodycznie doświadcza lęku fobicznego. Czyli nie przewlekle i nie wywraca im to do góry nogami życia.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez fbb 11 lip 2011, 17:18
essprit, Przepraszam, nie doczytałem. Ale jeśli się nie mylę to nim dostaniesz się na psychoterapię, musisz iść do psychiatry który Cię na nią wyśle. Mój kolega bez prób samobójczych ma stwierdzoną chorobę.

Moim zdaniem psychiatria jest jak... święta inkwizycja? Tak, zdecydowanie! Kiedyś palono na stosie i nacierano smołą żeby wyeliminować człowieka ze społeczeństwa. Dzisiaj daje się leki na depresję i nerwice - takie jest moje zdanie.

-- 11 lip 2011, 17:25 --

Swoją drogą, te 2 próby farmakologiczne, to zdecydowanie nie koniec mojej historii - w związku z tym uważam że nie puszczono by mnie do domu.

Poza tym w swoim światopoglądzie dopuszczam samobójstwo jako rozwiązanie problemu. Moje wcześniejsze próby nie miały na celu doprowadzić do śmierci, to była swojego rodzaju demonstracja, miała pokazać że jest źle, miała skłonić do refleksji - byłem młody, nie znałem świata ani ludzi, nie wiedziałem że zamiotą to pod dywan. Jednak uważam że w naszym życiu istnieje rozwiązanie poprzez samobójstwo - ten pogląd dyskwalifikuje mnie jako człowieka zdrowego umysłowo w świetle psychiatrii. A to przecież nie czyn lecz pogląd poparty rozważaniami, obserwacjami i argumentami... Ja np. nie uznaje życia wegetatywnego, moim zdaniem istota niezdolna w żaden sposób do egzystencji sprawiającej szczęście lub spełnienie ma prawo do odebrania sobie życia - jednak w taki sposób aby miała możliwość w ostatniej chwili zmienić decyzję.
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez essprit 11 lip 2011, 17:44
fbb, a nie przyszło ci do głowy że twój kolega jest PO PROSTU chory ?

Hmm ... to ja Cię oświecę ;)
Na psychoterapię możesz iść sam - w trybie prywatnym. Dzwonisz, umawiasz się i już ;)
I żaden psychiatra nie ma tutaj nic do czynienia.

W państwowych instytucjach - zazwyczaj przejdziesz przez psychiatrę.

DZISIAJ to właśnie odstawia się leki ;)
Ale to też rzecz względna - zależy od choroby i stanu danego pacjenta, jak i kompetencji /przekonań/ lekarza.
Ogólne jednak tendencja jest taka - żeby leczyć psychoterapeutycznie (z farmakologicznym wsparciem, jeśli trzeba).

Masz trochę zwichrowany pogląd na psychiatrię ;)
A co do samobójstwa - to też odpowiedź brzmi "zależy".
Problem może mieć różny kaliber.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 11 lip 2011, 17:54
moim zdaniem istota niezdolna w żaden sposób do egzystencji sprawiającej szczęście lub spełnienie ma prawo do odebrania sobie życia - jednak w taki sposób aby miała możliwość w ostatniej chwili zmienić decyzję.


To taka ciekawostka:

Kara śmierci za nieudane samobójstwo

29-letni Juan Alvarez ustawił auto na torach i polał benzyną. Wsiadł i czekał na pociąg, który miał zakończyć jego życie. Jednak rozmyślił się i wyskoczył, zanim lokomotywa wbiła się w jego samochód. Przeżył, ale w katastrofie 11 osób zginęło, a aż 180 zostało rannych.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez zujzuj 11 lip 2011, 18:00
Rzeczywisćie troche nie przejrzyście napisałem.
Chodziło mi o to, że jak napiszesz tutaj(na forum) to bedzie jak w cytacie który podałem, czyli że na pewno coś masz i powinieneś iść do psychiatry/psychologa.

Zapytałem jakim cudem i na jakiej podstawi i po co informujesz gastrologa o próbie samobójczej sprzed 5 lat. Ty napisałeś że to nie to co ja(ty tak myslisz) myśle... i przeszedłeś do gastrologii. Tyle było wyjasnienia. Nie pytałe o celakie i nie mam pojęcia co to takiego.
Jeszcze raz zapytam. Czemu poinformowałeś gastrologa o prubie samobójczej? Napisałeś coś o lekach w pierwszym poście i ich szkodliwości. Jak sobie złamie nogę to nie informuje chirurga że chciałem sie zabić 5 lat temu. Jak mam sraczke to nie informuje lekarza że chciałem sie zabić 5 lat temu itd... to co napisałeś odczytuje własnie w ten sposób. Poszedłeś i ni z gruchy nie z pietruchy walnąłeś info że 5 lat temu chciałeś sie zabić.
Piszesz też "że musiałeś pomarudzić" bo chciałeś leki.

Co do niezwykłego przestraszenia to nie dostrzegam analogii . Chodziło mi raczej o stosunek do pewnego stanu i pozniejsze w nim funkcjonowanie, a nie podatność na wywołanie go w sobie. Powiedziałbym, że analogii nie ma wcale(oczywiście mogę cie najnormalniej zle zrozumieć).
"Wybiorę innego lekarza na 100%. Teraz po tej naszej rozmowie nabrałem obaw czy nie popełniam błędu i czy to się nie zemści... ehh... kurka! Teraz mam mętlik... ten mój cały świat z którym tu przyszedłem trochę się zatrząsł. Może dlatego że mnie nastraszyliście? Boje się że to nie było takie zwykłe nastraszenie... Przede mną ważne sprawy i... Wszystko idzie jak po masełku. Ale teraz bardzo się boję że coś się popsuje... Nie wiem co myśleć ;/"
Co ma sie zemścić? Co sie popsuje? Jak ta rozmowa może wpłynąć na popsucie ważnych spraw? Czemu sie boisz, że to nie jest zwykłe nastraszenie i co to oznacza?


Lekarz z pewnością postapił karygodnie. Na pewno nie powinien "po kryjomu" przepisywac ci takich leków, tym bardziej, że jak piszesz nie przeprowadził wywiadu itd...
Co do psychiatrów to tez sie zgadzam. Uważam ich za lekarzy społeczenstwa. Tego poza nami(mniejsze kłopoty z nami i wieksza przewidywalność), ale także tego w nas jako dbanie o system wartości kształtujący nas(niezależnie jaki by nie był i jak zle nam z nim nie jest).

Co do 99% fobii i fobii specyficznych to troche powagi. Podaj cytaty
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

Avatar użytkownika
przez Korat 11 lip 2011, 18:02
fbb, jeśli dobrze ci z samym sobą, potrafisz być samodzielnym człowiekiem i nie szkodzisz sobie ani innym, to nie widzę powodu dla którego miałbyś korzystać z pomocy psychologów czy psychiatrów. Radzę ci leczyć objawy, chyba że leki nic nie dadzą i dojdziesz do wniosku, że te somatyczne objawy wynikają z głowy. Jeśli leki będą działać, to nie ma co sobie zawracać głowy specjalistami od psychiki.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez fbb 11 lip 2011, 18:24
zujzuj napisał(a):Rzeczywisćie troche nie przejrzyście napisałem.
Chodziło mi o to, że jak napiszesz tutaj(na forum) to bedzie jak w cytacie który podałem, czyli że na pewno coś masz i powinieneś iść do psychiatry/psychologa.

Zapytałem jakim cudem i na jakiej podstawi i po co informujesz gastrologa o próbie samobójczej sprzed 5 lat. Ty napisałeś że to nie to co ja(ty tak myslisz) myśle... i przeszedłeś do gastrologii. Tyle było wyjasnienia. Nie pytałe o celakie i nie mam pojęcia co to takiego.
Jeszcze raz zapytam. Czemu poinformowałeś gastrologa o prubie samobójczej? Napisałeś coś o lekach w pierwszym poście i ich szkodliwości. Jak sobie złamie nogę to nie informuje chirurga że chciałem sie zabić 5 lat temu. Jak mam sraczke to nie informuje lekarza że chciałem sie zabić 5 lat temu itd... to co napisałeś odczytuje własnie w ten sposób. Poszedłeś i ni z gruchy nie z pietruchy walnąłeś info że 5 lat temu chciałeś sie zabić.
Piszesz też "że musiałeś pomarudzić" bo chciałeś leki.


Wyjaśniłem to bardzo dobitnie, bardziej już nie potrafię. A jaką Ty masz koncepcje? Że chodziło mi o to że nie radzę sobie ze sobą i zasugerowałem mu żeby mi pomógł? Zatem czemu Twoim zdaniem nie przyjąłem leków i nie wykupiłem nawet recepty? Wmawiasz mi coś na siłę... Jeśli nie wiesz co to Celiakia i nie rozumiesz problemu oraz wątpliwości z nim związanych to raczej się nie dogadamy. Odsyłam ponownie do postu (cytat dla ułatwienia):
"Nie mamy pewności 100% czy to jest celiakia. Mi wydawało się że te kosmki mogły zostać zniszczone w wyniku zatrucia lekami. W związku z tym poinformowałem o tym lekarza. Poinformowałem również nie nie pamiętam jak i kiedy to było dokładnie ale w podobnym czasie zaczęły mi się problemy dermatologiczne, więc być może to od tego. Lekarz zaprzeczył "


Co do niezwykłego przestraszenia to nie dostrzegam analogii . Chodziło mi raczej o stosunek do pewnego stanu i pozniejsze w nim funkcjonowanie, a nie podatność na wywołanie go w sobie. Powiedziałbym, że analogii nie ma wcale(oczywiście mogę cie najnormalniej zle zrozumieć).
"Wybiorę innego lekarza na 100%. Teraz po tej naszej rozmowie nabrałem obaw czy nie popełniam błędu i czy to się nie zemści... ehh... kurka! Teraz mam mętlik... ten mój cały świat z którym tu przyszedłem trochę się zatrząsł. Może dlatego że mnie nastraszyliście? Boje się że to nie było takie zwykłe nastraszenie... Przede mną ważne sprawy i... Wszystko idzie jak po masełku. Ale teraz bardzo się boję że coś się popsuje... Nie wiem co myśleć ;/"
Co ma sie zemścić? Co sie popsuje? Jak ta rozmowa może wpłynąć na popsucie ważnych spraw? Czemu sie boisz, że to nie jest zwykłe nastraszenie i co to oznacza?


Chodziło mi o to że jeśli przez pewien czas komuś się coś wmawia i to w grupie, można nabrać wątpliwości. Tym bardziej taka osoba jak ja... Nie patrzę przez twarde schematy na świat, biorę poprawkę na to że mogę się w czymś mylić - to mój normalny niewymuszony i naturalny sposób patrzenia na świat. Nabrałem wątpliwości czy to o czym mówicie rzeczywiście nie jest racją. Wieczorem gdy już nie było mnie na forum, rozważyłem opcję pójścia do psychiatry i zadałem sobie proste pytanie: Co chciałbym osiągnąć idąc do psychiatry? - Odpowiedzi nie znalazłem. Dziś też nad tym nieco myślałem i po śnie z trzeźwym wypoczętym umysłem wziąłem tą kwestę pod rozważenie ponownie. Doszedłem do tych samych wniosków.

Czego się wystraszyłem? heh... dużo się w moim życiu dzieje i przede mną ważne sprawy osobiste... Jednak uwzględniłem i to... Spojrzałem choćby miesiąc wstecz. Zdarzyło się coś niefajnego - pewna ważna porażka. Nie ugiąłem się i nawet nie drasnęło mnie to w realizacji moich najważniejszych celów. Wystraszyłem się że rzeczywiście ze mną jest coś nie tak i mogę pozostawić coś co dla mnie jest najważniejsze, pewną poważną kwestę obecnie najważniejszą w moim życiu. Doszedłem do wniosku że nie ma się czego bać. Bywało na prawdę niefajnie w ostatnim czasie i jakoś po mnie to spłynęło... ;)

Co do 99% fobii i fobii specyficznych to troche powagi. Podaj cytaty


Kwestia fobii to raczej nie mój kawałek chleba na tym forum... Ja nie przytaczałem takich kwestii
Korat, Dzięki! Bardzo rozsądny głos w temacie! :)
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez zujzuj 11 lip 2011, 18:29
Celakia to uszkodzenie kosmków, które mogły zostac uszkodzone przez leki psychotropowe, które brałeś w związku z próbą samobójczą? Z tego powodu poinformowałeś o niej gastrologa. Czy tak? Dobrze rozumiem?
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 11 lip 2011, 18:37
Gastrolog wypisując receptę na TLPD chciał po prostu chronić własny tyłek. W razie czego lekarz nie chce wziąć na swoje barki takiej odpowiedzialności. Skoro poinformowałeś go, że już kilkukrotnie próbowałeś targnąć się na swoje życie to miał przesłanki sądzić, że spróbujesz ponownie.

Jeśli można wiedzieć, z pomocą jakich konkretnie leków próbowałeś popełnić samobójstwo?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez fbb 11 lip 2011, 19:05
zujzuj napisał(a):Celakia to uszkodzenie kosmków, które mogły zostac uszkodzone przez leki psychotropowe, które brałeś w związku z próbą samobójczą? Z tego powodu poinformowałeś o niej gastrologa. Czy tak? Dobrze rozumiem?


Nie... Mam uszkodzone kosmki i nie wiadomo w 100% czemu, diagnoza nie jest postawiona i on nic nie robi w kierunku upewnienia się co to jest... Podejrzewałem że to może nie być celiakia tylko skutek łyknięcia leków - nie trułem się psychotropami!



Mad_Scientist napisał(a):Gastrolog wypisując receptę na TLPD chciał po prostu chronić własny tyłek. W razie czego lekarz nie chce wziąć na swoje barki takiej odpowiedzialności. Skoro poinformowałeś go, że już kilkukrotnie próbowałeś targnąć się na swoje życie to miał przesłanki sądzić, że spróbujesz ponownie.

Jeśli można wiedzieć, z pomocą jakich konkretnie leków próbowałeś popełnić samobójstwo?


ooo... widzę że na prawdę fajnych rzeczy się dowiaduje... Leki brałem na oślep. Nie były groźne. Wziąłem sporo żelaza przez co z serducho mi zwolniło... To było najgroźniejsze więc... Wziąłem go sporo. Brałem w dużych ilościach te tabletki.

heh... on nie jest od ratowania swojego tyłka tylko od ratowania mojego tyłka... :(
Jutro z rana jadę i rejestruję się do innego... Tak być nie może... :/

-- 11 lip 2011, 19:12 --

Mad_Scientist napisał(a):Gastrolog wypisując receptę na TLPD chciał po prostu chronić własny tyłek.


hmmm... nie no! To się prosi o zemstę... Powiadasz że jak pójdę do niego, powiem mu że zostawiłem w domu list pożegnalny bo on zniszczył mi życie i że idę rzucić się pod pociąg to on zrobi w gacie? ;> Może być fajna poruta ^^
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez zujzuj 11 lip 2011, 19:21
Napiszesz czemu go o tym poinformowałeś czy nie? Lub ktoś kto sie domyślił z wczesniejszych postów niech napisze, bo ja nie potrafie sie połapać
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez fbb 11 lip 2011, 19:24
bo myślałem że z powodu tabletek mam problemy z kosmkami...Pisałem to już z 3 razy
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Lekarz, który wmawia chorobę psychiczną.

przez zujzuj 11 lip 2011, 19:36
Jakich tabletek i co one maja wspólnego z próba samobójczą. Co one mają wspólnego z informowaniem gastrologa o próbie samobójczej?
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do