Lek na fantazjowanie

Inne zaburzenia.

Lek na fantazjowanie

przez zujzuj 03 sie 2011, 16:02
Co za geniusz przeniósł watek?
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Lek na fantazjowanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2011, 16:18
zujzuj, Wypraszam sobie tego geniusza.
W polu edycji jest widoczne, kto przeniósł.
Zakładasz wciąż nowe wątki i gdyby nie były przenoszone nie byłyby żywe i aktywne.
Rozumiem, że chcesz by Cię tu traktowano wyjątkowo.
Porządek w poszczególnych działach jest mile widziany.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Lek na fantazjowanie

przez zujzuj 03 sie 2011, 22:38
No spoko. W sumie wątek troche podobny, jednak z tą dużą różnicą, że jednak mnie to nie męczy i nie nazwałbym tego fantazjowania kompulsywnym
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lek na fantazjowanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 sie 2011, 00:42
zujzuj, no, czyli fantazjujesz i Ci to nie przeszkadza, tak?
Uciekasz od rzeczywistości, snujesz fantazje ponieważ to czym zajmujesz się na codzień nie odpowiada Tobie?
Co o tym myślisz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Lek na fantazjowanie

przez zujzuj 04 sie 2011, 07:37
Na pewno nie jest tak, że orientuje sie że gdzieś odpływam i że staram się na siłę to przerwać z tego czy innego powodu. Tak jest i ja to dostrzegam, ale nie sprawia mi to bezpośredniego kłopotu. Okresliłbym to raczej jako uboczny efekt chyba dość długiego złożonego procesu. Pewien dyskomfort jest odczuwalny, ale to raczej z powodów które to do tego fantazjowania mnie popychają, a nie z powodu samego fantazjowania. Jest pewien stan emocjonalno duchowy na bazie którego rodzi sie dyskomfort i także fantazje. Ja mogę się nawet doprowadzić do płaczu i czuć ból związany z emocjami które przeżywam podczas tych fantazji.
Utrzymuje się z gry w pokera online. Żeby grać lepiej trzeba być skoncentrowany bo jest to gra w której róznice między graczem wygrywającym a przegrywającym mogą być niewielkie. Gram sobie, ale jednocześnie zaczynam czuć jakiś stan emocjonalny i jakby dając ujście emocjom zaczyna sie historyjka. Ze mam dziewczynę, że z nią mieszkam i ona coś tam ode mnie chce. Mówi że mam coś zrobić i mówi to raczej jak przełożony do pracownika. Potem mówi,że jeśli tego nie zrobię to mam spierdalać.. itp... itd... Potem sie rozgrywa cała historia jak w telenoweli i trwa to dobre kilkadziesiąt minut,bo potrafię wracać i wyobrażony fragment przerabiać czy odgrywać ponownie. Chodzi o to, że do takich konkretnych wyobrażeń pcha mnie stan emocjonalny i to on dyktuje potem charakter wyobrażeń. Emocje odczute do tego fragmentu opisanego są juz dośc intensywne, ale mają charakter przypominania. jakby były gdzieś w plecaku i ciągle sie gotowały. Jednak ja nie jestem w stanie ich okreslić. Nigdy dziewczyny nie miałem,wieć to nie ma bezpośredniego zaczepienia w doświadczeniu.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Lek na fantazjowanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 sie 2011, 10:13
zujzuj, Tylko podczas grania najczęsciej przeżywasz te stany? Może to związane jest z tym,że jak piszesz, to Twoje jedyne źrodło utrzymania, bardzo to przeżywasz emocjonalnie.
Mogę jeszcze zapytać o Twoje relacje z mamą? Jakie są/były?
Bo coś mi się nasuwa na myśl i chciałabym się odnieść.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Lek na fantazjowanie

Avatar użytkownika
przez linka 04 sie 2011, 10:56
Uwielbiam marzyć przed snem :105: układam sobie różne scenariusze, myślę co bym zrobiła jakbym wygrała miliard złotych itd itd.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Lek na fantazjowanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 sie 2011, 11:02
linka, :105:
Ja jakbym wygrała tyle kasy, to napewno nie zwolniłabym się z pracy. Ale na pewno zmieniłabym troszeczkę swoje życie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Lek na fantazjowanie

przez zujzuj 04 sie 2011, 11:22
Podałem ten przykład,bo jest to czynność podczas której powinno mi aktywnie zależeć na koncentracji, a mimo tego i tak równolegle do rzeczywistości "robię" coś innego.
No i był to najświeższy i dość jaskrawy przykład, na którym mogę wyjaśnić o co mi chodzi. Na pewno pojawiają sie emocje podczas gry, ale to raczej jak debil z 79 złamie moje asy w najgłupszy z debilnych sposobów. Samo granie nie jest zbytnio stresogenne, więc to raczej nie to. Tym bardziej, że jest to tylko przykład jakich mogę podawać setki.
Nie jestem idiotą i to co tobie sie nasuwa, mi nasunęło sie już dawno. Jednak tych fantazji jest dużo więcej i o przeróżnym charakterze.
Nie sądzę że jest możliwość pochłąniecia całej mojej uwagi przez ten świat, ale jakąś drogę do niego przebyłem i zastanawia mnie jak wygląda droga w drugą stronę
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Lek na fantazjowanie.

przez freakshowdance 04 sie 2011, 12:30
Odpływam, odpływam i chyba nie mogę wrócić.

Witam, przepraszam, że zakładam ten temat w dziale depresja, ale w sumie sama nie wiem do czego to wrzucić.
A może właściwie nic mi nie jest i to tylko moja wyobraźnia.

Chciałabym się was poradzić, mam problem z którym raczej do lekarza się nie wybiorę bo by mnie chyba wyśmiał,
głupio mi nawet o tym pisać. Moim problem jest fantazjowanie i to chyba już takie patologiczne ;>
Wiem, że ludzie marzą, ale w moim przypadku jest to chyba niezdrowe. Od miesiąca nie wychodzę z domu, leże w łóżku
i cały czas marzę, tworzę swoją alternatywną rzeczywistość(sic!). Zerwałam już większość kontaktów ze znajomymi, nigdzie nie
chce wychodzić. Mam jakieś problemy z apetytem, gdyby nie to, że rodzina każe mi jeść śniadanie i kolacje to chyba w ogóle bym nie jadła.
Ze snem też jest kłopot, nie mogę zasnąć, wczas wstaje. Wszystko mi obojętne, na niczym mi nie zależy. Nie obchodzi mnie nic.
Nie potrafię nawet obejrzeć filmu czy książki, pogadać z kimś bo zaraz się wyłączam. Pogorszyła mi się pamięć, koncentracja.
Taki stan trwa już ok. rok tylko, że jest w sumie coraz gorzej. Nie wiem czy to zwykłe lenistwo, może wpadam w paranoje i to całkiem
normalne? To życie czy już tylko wegetacja. Ostatnio po wykładzie mojej matki doszłam do wniosku, że mogę przez moją obojętność i apatyczność spaprać sobie życie. Czy ze mną jest coś nie tak? Czy po prostu taki beznadziejny charakterek?

Za wszystkie rady z góry dziękuję.
Ostatnio edytowano 04 sie 2011, 18:32 przez *Monika*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na zbliżoną problematykę, poprawiono literówkę w tytule
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 sie 2011, 12:15

Lek na fantazjowanie.

przez ewaryst7 04 sie 2011, 13:21
Witaj. Czy rozmawiałaś na ten temat z lekarzem ? Twoje objawy przpominają depresję , ale tylko lekarz może postawić diagnozę..
Ostatnio edytowano 04 sie 2011, 18:32 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Lek na fantazjowanie.

przez freakshowdance 04 sie 2011, 13:51
Nie rozmawiałam z lekarzem, nawet nie wyobrażam sobie jak miałabym mu o tym powiedzieć.
Zapomniałam dodać, że mam natrętne myśli i kompulsje, to już od dawna, ale jakoś z tym funkcjonuje.
Życie uprzykrza mi głównie to fantazjowanie, boję się, że kiedyś po prostu zostanę w tym swoim
świecie fantazji.
Ostatnio edytowano 04 sie 2011, 18:33 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 sie 2011, 12:15

Lek na fantazjowanie.

Avatar użytkownika
przez uspiony 04 sie 2011, 14:30
Jeżeli nie zamierzasz pójść z tym do lekarza specjalisty to nie rozumiem po co tutaj jesteś? Szukasz potwierdzenia, że coś z Tobą nie tak? Mogę potwierdzić. I co lepiej? Jeżeli masz chociaż odrobinkę chęci zmiany to idź i coś z tym zrób. Takie wypisywanie się pomaga jedynie do pewnego momentu.
Jak boisz się co pomyśli psychiatra to dam ci taką radę. Wybierz sobie takiego, który pracuje na etacie w szpitalu psych., taki co szerzej działa niż tylko jedna przychodnia. Takiego z dużym doświadczeniem raczej nie zadziwisz swoimi opowieściami, bo prawdopodobnie słyszał już lepsze XD.
Ostatnio edytowano 11 wrz 2013, 13:03 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: przeniesiono
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Lek na fantazjowanie.

przez freakshowdance 04 sie 2011, 14:54
Tak, szukam potwierdzenia, że coś ze mną nie tak. Bo może po prostu jestem przewrażliwiona i szukam
sobie na siłę problemu- zresztą do tego też mam tendencję. Jest tu sporo osób z dziwnymi problemami, więc
postanowiłam się po prostu poradzić.
Ostatnio edytowano 04 sie 2011, 18:34 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 sie 2011, 12:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do