Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

Inne zaburzenia.

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

przez ZbyszkoZBogdanca 25 maja 2011, 02:19
Mam 17 lat mój problem rozpoczął się 4-5 lat temu w pierwszej gimnazjum. Aktualnie jestem w 1 LO. Nie chodziłem do dobrego gimnazjum w 1 klasie trafił się uczeń który wyłudzał ode mnie pieniądze był on starszy i miał doczynienia z zakładem poprawczym wszyscy się go bali więc nie mogłem liczyć na pomoc moich rówieśników. Dobrze pamiętam gdy on w raz ze swoim kolegom który miał 17 lat i też był w 1 gim zaczepiali mnie to moi koledzy tylko patrzyli z przerażeniem i siedzieli cicho by do nich się nie doczepili. Po kilku miesiącach chodzenia do klasy ich zaczepki co raz bardziej się nasilały w końcu pobili mnie przed wf-em na skutek czego mam skrzywioną przegrodę nosową do dziś. Wtedy opowiedziałem całą historie rodzicom oni poszli do dyrektora który nic na to nie zaradził, gdy ów jeden kolega się o tym dowiedział stał się nie do zniesienia. Każdego dnia wmawiał mi że jestem nieudacznikiem bił, wyłudzał kasę. Do dziś mam blizny na plecach. Prosiłem rodziców by przepisali mnie do innej szkoły ale oni mówili że wytrzymam ten rok i będzie ok. Pod koniec roku już nie mogłem go znieść. Zacząłem się ciąć do dziś mam blizny na ręku od cięcia się szkłem. Minęło już prawie 5 lat od tamtego wydarzenia a ja mam przez to co się wtedy działo problemy sam ze sobą. Jestem obojętny przed pójściem do gimnazjum wychodziłem ze znajomymi na dwór pogadać pośmiać się itd. Teraz również wychodzę ale muszę udawać że się śmieje czy coś, po prostu nie potrafię się śmiać. Cokolwiek się wydarzy czy dostanę 1 w szkole czy 5 po prostu mnie to nie obchodzi. Sporo osób mi zwraca uwagę że czasami tak zamulam jakbym się naćpał. Może to trochę dziwne ale chyba chciałbym to jakoś zmienić, nie chcę by ciągle wszystko mnie nie obchodziło. Boje się patrzeć ludziom w oczy. Śpię w kratkę, raz zasypiam o 3 raz kładę się o 7 na godzinę i wstaję do szkoły a później znów idę spać o 22 itd. Mimo nieprzespanych nocy nie czuje się jakoś inaczej, normalnie funkcjonuję. Mimo że się nie tnę nie mam wcale myśli samobójczych itd. mam normalne zainteresowania, spotykam się ze znajomymi to jednak czuje jak przepełnia mnie obojętność, czuję jakbym nie bał się śmierci i gówno mnie obchodziło co się zaraz wydarzy. Czy mogę coś z tym zrobić ? :/
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 01:27

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 maja 2011, 02:34
ZbyszkoZBogdanca, Tak, możesz.
Możesz mieć uraz, wskutek tamtych wydarzeń. NIe radziłabym bagatelizować tych objawów, piszesz o tym więc domniemywam,że naprawdę szukasz pomocy. Mógłbyś odwiedzić/ zgłosić się do specjalisty/psychologa/terapeuty. Byłbyś w stanie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

przez ZbyszkoZBogdanca 25 maja 2011, 16:02
Jeśli to jedyne wyjście to byłbym w stanie. Tylko co powiedzieć rodzicom ?
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 01:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

Avatar użytkownika
przez ZaP 25 maja 2011, 16:12
ZbyszkoZBogdanca, że potrzebujesz pomocy psychologa. Na pewno zrozumieją. Innym wyjściem jest pełnoletność, nie wiem ile ci zostało do 18-tki. Spróbuj wytłumaczyć im co cię trapi, nie znam twoich rodziców, jeżeli nie zbyt ich to interesuję to wymyśl jakąś ściemę, żeby tylko cię zapisali, resztę opowiesz psychologowi na terapii
kiedy będę mogła już zacząć się cieszyć
Avatar użytkownika
ZaP
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 22:10
Lokalizacja
Sdz

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

przez ZbyszkoZBogdanca 25 maja 2011, 16:42
muszę wymyślić jakąś ściemę bo moi rodzice uważają że wymyślam sobie problem
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 01:27

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

przez uht 25 maja 2011, 16:54
To specjalista osadzi czy sobie wymyslasz, czy nie. Oni sie na tym nie znaja. Jesli musisz to wymysl cos, ale na pewno skorzystaj z porady profesjonalisty.
Czas może się posuwać przybierając nieregularne kształty.
uht
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
12 sty 2011, 18:04
Lokalizacja
Kraków

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

przez ZbyszkoZBogdanca 25 maja 2011, 22:51
Dobrze postaram się, chciałbym w te wakacje zacząć żyć inaczej i na nowo rozpocząć rok po wakacjach (odmienić życie).
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 01:27

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 maja 2011, 23:07
ZbyszkoZBogdanca, No właśnie...i jak tu mówić o dobrych relacjach z rodzicami.Trzeba wymyślić ściemę,żeby nie usłyszeli tego, czego nie chcą.
Porozmawiaj również z rodzicami. Przecież jak będziesz wychodził regularnie na sesje terapeutyczne to się i tak dowiedzą,że znikasz z domu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

przez ZbyszkoZBogdanca 26 maja 2011, 00:16
chodziło mi o to że walnę ściemę związaną z chodzeniem do psychologa, przecież nie powiem im dlaczego chcę do psychologa.
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 01:27

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

Avatar użytkownika
przez ZaP 26 maja 2011, 09:13
Chodziło mi o to żeby najpierw walnął ściemę żeby go chociaż zapisali, potem to już psycholog po rozmowie z ZbyszkoZBogdanca, porozmawia z rodzicami, jeżeli będzie taka potrzeba
kiedy będę mogła już zacząć się cieszyć
Avatar użytkownika
ZaP
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 22:10
Lokalizacja
Sdz

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

przez ZbyszkoZBogdanca 26 maja 2011, 17:18
"będzie taka potrzeba" ? Nie w sos mi by psycholog rozmawiał z rodzicami, teraz mnie trochę odciągnąłeś od wizyty u psychologa.
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 01:27

Pomożecie ? Dobija mnie już mój własny charakter.

przez marlasinger 24 cze 2011, 20:33
Dlaczego więc się wtedy nie przepisałeś do innej szkoły? Ja bym poszła do psychologa. Twój problem przecież nie jest wymyślony i twoi rodzice powinni o tym wiedzieć, skoro opowiedziałeś im o prześladowaniu, a tym bardziej o samookaleczaniu się.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 maja 2011, 18:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do