Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Inne zaburzenia.

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 14 maja 2011, 20:55
Pozwoliłam sobie założyć nowy temat, ponieważ nic podobnego nie znalazłam na forum, a chyba nie podchodzi to do końca pod fobię społeczną czy zaburzenia osobowości (chyba). Chciałabym się dowiedzieć, jak osoby, których dotyczy problem wycofywania się z jakichkolwiek relacji, ograniczania czy unikania kontaktów próbują z tym walczyć. Co jest Waszym zdaniem przyczyną takiego zachowania?

Co do mnie... nie mam pojęcia, co się ze mną dzieje, ponieważ zaczynam odczuwać dość sporą poprawę nastroju, ale z kontaktami jest coraz gorzej. Dochodzi do tego, że odczuwam niechęć nawet do odpisywania na SMSy. Na to forum nie wchodzę nawet tak często jak wcześniej. Widzę, że moje kontakty ze znajomymi ze studiów są obecnie bardzo ograniczone. Unikam nawet prostych pogaduszek o niczym oraz staram się po zajęciach jak najszybciej pożegnać się i iść do domu. Widzę, że mój świat pustoszeje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 maja 2011, 21:10
TheGrengolada, Ale nie zastanawiałaś się dlaczego tak się dzieje?
NIe potrzebujesz ludzi wokół Ciebie?
Denerwuja Cię?
Boisz się ich?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

przez Agasaya 14 maja 2011, 21:13
Ja mam tak samo i po kilku latach doszłam do wniosku że ja się po prostu siebie wstydzę i swojego pustego życia. Nie mam czym się pochwalić więc unikam kontaktów żeby nie musieć się wstydzić. :bezradny: A teraz kiedy mnie dopadły zaburzenia... wstydzę się 100 razy bardziej...
Agasaya
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez carmen1988 14 maja 2011, 21:17
Ja np. wstydzę się nerwicy i faktu,że noszę okulary. Głupie to, ale z tych powodów też się wycofuje. Nie wiem jak to u Ciebie jest, ale ja po prostu czasem nie czuje się pewnie wśród ludzi, dlatego do nich nie lgnę.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez Denial 14 maja 2011, 21:24
Chciałabym się dowiedzieć, jak osoby, których dotyczy problem wycofywania się z jakichkolwiek relacji, ograniczania czy unikania kontaktów próbują z tym walczyć.


Ja nie próbuję. Przeważnie mi tak po prostu dobrze. Bezpiecznie?

Mam momenty gdzie ciągnie mnie w drugą stronę, ale albo tłumaczę sobie, że sama tego chciałam i nie mam co narzekać (gdy na obecną chwilę nie da się tego zmienić i nie ma z kim wyjść/do kogo się odezwać), albo przypominam sobie jak to było gdy miałam szerokie kontakty i intensywne relacje (zaraz mi przechodzi), albo po prostu wychodzę i zachowuję się tak, jak tego potrzebuję w danym momencie.

Co jest Waszym zdaniem przyczyną takiego zachowania?


U mnie - po pierwsze zbyt wielkie oczekiwania co do innych i uraz z przeszłości. Chciałabym żeby inni, którzy uważają się za moich "przyjaciół" chcieli (tylko: chcieli, nie "robili") robić dla mnie to, co ja robię dla nich. Niestety gdy się (po wielkich bojach ze sobą, bo jestem dość nieufna - od dziecka) angażuję to bezgranicznie. I zazwyczaj jest to jednostronne. Dla mnie kończy się to gromadzeniem wokół siebie wszelkiego rodzaju pasożytów. Wielkie rozczarowanie.

Gdy sama potrzebowałam pomocy - wszystkich jakby wywiało. Co bardziej bezczelni dołożyli mi kilka kopów i sprowadzili mnie do poziomu gnoju, żebym znała swoje miejsce.

Reasumując: potrafiłam kiedyś dawać z siebie innym - ale inni potrafili tylko brać (miałam po prostu pecha). Dałam palec, a zachciało im się całej ręki. Więc - oduczyłam się dawać. Mam to teraz dla siebie.

Chyba boję się powtórki. To taka ochrona. Relacje potrafią dokopać, więc profilaktycznie lepiej ich nie mieć.

A płytkich kontaktów na zasadzie ładna dziś pogoda - po prostu nie lubię. Zbędne.

Mam przyjaciółkę w liczbie: jeden :mrgreen: i to mi w zupełności wystarczy.
Ludzie ze studiów - tylko cześć, cześć. Większy kontakt to ja mam z wykładowcami.
Żeby nie internet chyba zapomniałabym jak się mówi po polsku.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez carmen1988 14 maja 2011, 21:56
Jak ja się cieszę,że takich ludzi jak ja jest więcej. Też doświadczyłam paru niemiłych kopów od tak zwanych przyjaciół, a ci których mam, teraz gdy jest problem jakiś pierwszy, nie do końca się sprawdzają. Pomijając oczywiście radę,żebym przestałą się nad sobą użalać. Zaczynam myśleć, czy potrzebne mi to wszystko do szczęścia.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 14 maja 2011, 22:20
Monika1974, można streścić całą sprawę w słowie strach.

Strach po części z tych samych powodów, które wymieniła Denial - kiedyś po prostu wkładałam całą siebie w związki z ludźmi, ale nagle zauważyłam, że nie dostaję od nich tyle, ile ja im daję i nie wiem, czy bym mogła na nich liczyć w sytuacjach kryzysowych. No i przydarzyły mi się kopy od innych.

Faktycznie, to jest bezpieczne, ale jakoś nie chcę zostać w takim stanie do końca życia. Wydaje mi się, że to nie jest normalny stan i kiedyś bym chciała poczuć się spełniona w kwestii stosunków z ludźmi (przyjaźni, miłości etc.). Gdyby przyjrzeć się moim obecnym relacjom z ludźmi to mało kto wie o mnie coś więcej - najwyżej rozmowy o pogodzie, i o tym, czy kolos był trudny itp. I mnie one też denerwują.

missblige ma również rację - nie czuję się pewnie. No i jak napisała Lady_Beznadzieja wydaje mi się, że nie mam o czym innym powiedzieć i inni mają tysiąc razy ciekawsze rzeczy do przekazania, choćby o tym, że ptak im narobił na głowę.

Potrzebuję (chyba) ludzi, ale poddaję się, bo z góry zakładam, że w tej relacji się nie odnajdę, nie zaspokoi ona moich potrzeb, albo sprawi ból. Pierwsza zasada: nie przywiązywać się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

przez paradoksy 14 maja 2011, 22:21
TheGrengolada, brzmi jak fobia społeczna, albo początki depresji.
paradoksy
Offline

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 14 maja 2011, 22:35
paradoksy, depresję miałam zdiagnozjowaną rok temu, więc to początek nie jest :D A fobia społeczna... wydaje mi się, że generalnie z pewnością siebie i tak jest u mnie lepiej niż jeszcze kilka miesięcy temu - mogę publicznie zabierać głos, załatwiać różne sprawy z obcymi itp. Odczuwam strach wobec poważniejszych relacji... dziwnie to się układa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

przez paradoksy 14 maja 2011, 22:37
być może Twoja depresja daje w kość.
paradoksy
Offline

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 14 maja 2011, 22:45
Dziwne, że akurat przy dobrym nastroju i motywacji... chyba trzeba pogadać o tym na terapii
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

przez Agasaya 14 maja 2011, 22:48
TheGrengolada, ja też przy depresji mam to moje wycofanie, więc coś w tym jest
Agasaya
Offline

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 15 maja 2011, 13:09
Nie wiem ,może u ciebie jest to co u mnie-nadwrażliwość na odrzucenie.Ja jestem strasznie przewrażliwiony na tym punkcie,jesli nie jestem w centrum uwagi to czuję się odrzucony,ogólnie jeśli osoba nie jest wobec mnie bardzo życzliwa to od razu odbieram to jak odrzucenie.Czuję się tym zraniony i z tego powodu sam odrzucam innych i się izoluje.Pomyśl o tym mozę sprawa wygląda podobnie u Ciebie.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Wycofanie, ograniczanie i unikanie kontaktów

przez zujzuj 15 maja 2011, 17:06
Co rozumiecie przez pisanie, że otoczenie nie jest w stanie zaspokoić waszych potrzeb? Lub że tylko wy dajecie, a nie dostajecie nic w zamian? Bo takim podejściem charakteryzuje się osobowość neurotyczna. Nawet jesli podciera dupke małym upośledzonym dzieciom to z pobudek czysto egoistycznych.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do