Niezidentyfikowane zaburzenie...

Inne zaburzenia.

Niezidentyfikowane zaburzenie...

przez facemenow 12 kwi 2011, 22:58
O mnie:
Zespół Aspergera
Osobowość schizoidalna
Oraz...
Mam cechy pewnego zaburzenia, nie mieszczącego się w granicach tych dwóch. Jestem swego rodzaju mentalną, psychiczną masochistką. Dodaję mentalną i psychiczną bo nie daje mi uciechy fizyczny ból, tylko psychiczny... Uwielbiam upajać się swoim wewnętrznym cierpieniem, nieustannie prowokuje otoczenie by raniło mnie - nie mówię o swoim bólu, przeżywam go wewnętrznie, udaję że jest ok, sprawa na pozór dla nich codzienna przysparza mi ogromne cierpienie, dopiero gdy jestem sama mogę przeżywać swoją traumę, płakać. Nie zależy mi kompletnie na poprawie tego stanu, rozkoszuję się tym. Co jest ze mną nie tak?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:01

Niezidentyfikowane zaburzenie...

Avatar użytkownika
przez Badziak 13 kwi 2011, 01:17
Wydaje mi się, że to jest pewna forma autoagresji. Niektórzy okaleczają się żyletką czy nożem, a inni - jak Ty - prowokują otoczenie do sprawiania im cierpienia.

Idąc za Wikipedią:
Autoagresja – działanie mające na celu spowodowanie sobie psychicznej albo fizycznej szkody.

Wyróżnia się następujące typy autoagresji:

* bezpośrednią – gdy dochodzi do samookaleczenia, samooskarżania
* pośrednią – gdy jednostka prowokuje i poddaje się agresji innych

oraz:

* werbalną – polega na zaniżaniu samooceny, krytykę siebie i swojego zachowania
* niewerbalną – to samookaleczenia, uszkadzanie ciała
Ostatnio edytowano 13 kwi 2011, 01:19 przez Badziak, łącznie edytowano 1 raz
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Niezidentyfikowane zaburzenie...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 kwi 2011, 01:18
facemenow, To o czym piszesz wydaje się być niepokojące.Leczysz się? jesteś pod stałą kontrolą specjalistyczną? Terapia? Leki?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niezidentyfikowane zaburzenie...

Avatar użytkownika
przez kahir 13 kwi 2011, 01:55
może to być forma autoagresji, możesz się chcieć ukarać, a może to być uzależnienie. od cierpienia też można się uzależnić.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Niezidentyfikowane zaburzenie...

przez Borsuk 13 kwi 2011, 02:52
facemenow napisał(a):O mnie:
Zespół Aspergera
Osobowość schizoidalna
Oraz...
Mam cechy pewnego zaburzenia, nie mieszczącego się w granicach tych dwóch. Jestem swego rodzaju mentalną, psychiczną masochistką. Dodaję mentalną i psychiczną bo nie daje mi uciechy fizyczny ból, tylko psychiczny... Uwielbiam upajać się swoim wewnętrznym cierpieniem, nieustannie prowokuje otoczenie by raniło mnie - nie mówię o swoim bólu, przeżywam go wewnętrznie, udaję że jest ok, sprawa na pozór dla nich codzienna przysparza mi ogromne cierpienie, dopiero gdy jestem sama mogę przeżywać swoją traumę, płakać. Nie zależy mi kompletnie na poprawie tego stanu, rozkoszuję się tym. Co jest ze mną nie tak?


Masz anhedonie?
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 00:21

Niezidentyfikowane zaburzenie...

przez facemenow 13 kwi 2011, 10:02
Badziak napisał(a): * pośrednią – gdy jednostka prowokuje i poddaje się agresji innych


Ale ja właściwie nie poddaję się agresji, chociaż są momenty gdy się poddaję, większość cierpienia, które kontempluje wewnątrz nie wynika ze złej woli otoczenia, oni o tym nie wiedzą, gdyby wiedzieli, staraliby się unikać sytuacji i wtedy nie miałabym czego przeżywać.

Monika1974 napisał(a):facemenow, To o czym piszesz wydaje się być niepokojące.Leczysz się? jesteś pod stałą kontrolą specjalistyczną? Terapia? Leki?


Nie leczę się i nie chcę, po pierwsze boję się wyjść z domu, nie lubię dużych tłocznych miejsc, a by dostać się do lekarza musiałabym taką drogę przejść, po drugie nie lubię o sobie mówić, toteż bym nie mówiła, nie chcę by inni wiedzieli że tak mam, chcę kontemplować swoją chorobę psychiczną wewnątrz, bo daje mi to przyjemność, rozkoszuję się tym bólem. Ja zwyczajnie nie chcę sobie pomóc.

kahir napisał(a):może to być uzależnienie. od cierpienia też można się uzależnić.


dobry punkt

Borsuk napisał(a):Masz anhedonie?


Cierpienie sprawia mi przyjemność, lubię to, potrafie czasami odczuwać przyjemność też ze zwykłych rzeczy, ale to przy aspergerze normalne - skoki, wahania nastrojów, z płaczu do radości wynikającej z nikąd.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:01

Niezidentyfikowane zaburzenie...

przez paradoksy 13 kwi 2011, 10:12
skoro rozkoszujesz się tym aż tak bardzo i nie chcesz się leczyć to w ogóle genialnie... czekasz aż będą musieli Cię na siłę zabrać na zamknięty?
paradoksy
Offline

Niezidentyfikowane zaburzenie...

przez NoOneLivesForever 13 kwi 2011, 10:36
Człowiek może czerpać przyjemność ze wszystkiego, na tym polega uzależnienie, nawet od cierpienia, bólu można się uzależnić i czerpać z tego pewnego rodzaju nagrodę w postaci ulgi.

Czytałem niedawno o kobiecie, która w wieku 14 lat podczas rozwodu rodziców uzależniła się od jedzenia wnętrza puchowych poduszek i kiedy była mocno zestresowana wracała do tego, co przerodziło się w przymus i uzależnienie, które trwało ponad 10 lat, czy to prawda, nie wiem, ale sądzę, że to możliwe, wykształca się w człowieku mechanizm psychiczny, jak u psów Pawłowa (na biologii było), to się z czasem pogłębia i powtarzanie nawet niezdrowej, przynoszącej cierpienie czynności sprawia na pewnym polu satysfakcję.
Niestety takie uzależnienia są destrukcyjne na dłuższą metę, o czym chyba nie trzeba wspominać.
NoOneLivesForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do