Gadanie do samego siebie

Inne zaburzenia.

Gadanie do samego siebie

Avatar użytkownika
przez linka 12 kwi 2011, 09:26
Mój komputer zna całą gamę polskich przekleństw, ponoć kwiaty lepiej rosną jak się do nich mówi - więc też czasem gadam, do rybek zdarza mi się coś powiedzieć, do psa ustawicznie.....nigdy nie traktowałam tego jak stan chorobowy....

No ale w przypadku autora postu, znaczy jego współlokatora mogą istnieć jakieś inne czynniki, jakieś mikrouszkodzenia mózgu ( może) ...... nie reagować...do wszytskiego da się przyzwyczaić.
Mieszkasz z nim w jednym pokoju?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Gadanie do samego siebie

przez NoOneLivesForever 12 kwi 2011, 11:54
Jak jestem sam czasami gadam do siebie, ale najczęściej śpiewam na głos :D Nie widzę niczego dziwnego w mówieniu do siebie, jak to niektórzy nazywają głośnym myśleniu. Moja mama całe życie tak robi, co mnie niezmiernie irytuje. Ja tylko gdy jestem sam.
"Rozmawiam" ze zwierzętami, rozmawiam z psem mojej babci, kiedyś miałem rybki akwariowe, to mówiłem do nich :), to taka forma żartu, przecież wiem, że mnie nie słuchają. Z roślinami jeszcze nie rozmawiałem. Czasami tak jak Alex_Olo strofuję sam siebie na głos. Moja kuzynka, właściwie ciocia zawsze tak robiła, robiła coś i komentowała to sama do siebie na głos.

No ale w przypadku autora postu, znaczy jego współlokatora mogą istnieć jakieś inne czynniki, jakieś mikrouszkodzenia mózgu ( może) ...... nie reagować...do wszytskiego da się przyzwyczaić.
Mieszkasz z nim w jednym pokoju?
Taa, mikrouszkodzenia, :smile: Ja bym mu powiedział, żeby był cicho, bo mnie denerwuje.
NoOneLivesForever
Offline

Gadanie do samego siebie

Avatar użytkownika
przez linka 12 kwi 2011, 12:10
NoOneLivesForever, No jak jest chory na epilepsję to ataki mogą powodować okresowe niedotlenienia .... :bezradny:

Ja często mówię do siebie na głos jak jestem np w centrum handlowym, ze miałam wejść do drogerii po jakąś pierdołę, jak sobie powiem na głos - mniejsza szansa że zapomnę :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gadanie do samego siebie

przez NoOneLivesForever 12 kwi 2011, 18:36
NoOneLivesForever, No jak jest chory na epilepsję to ataki mogą powodować okresowe niedotlenienia ....
Nie doczytałem najwidoczniej. :oops:

W centrum handlowym to już ostro. :D A ja się kiedyś zastanawiałem skąd biorą się takie starsze mruczące coś pod nosem babcie.
NoOneLivesForever
Offline

Gadanie do samego siebie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 kwi 2011, 18:48
Moja sekretarka często do siebie mówi. Wtedy jest zajęta przeważnie.Słyszę to i się uśmiecham. Ciekawe czy Ona sobie zdaje z tego sprawę,że sama do siebie mówi? :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do