Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Inne zaburzenia.

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez wiolkas6 01 kwi 2011, 09:47
Byłam już kiedyś na forum i mówiłam wam że miałam problemy z moczem i problemy z poruszaniem i nadmiernymi emocjami. Okazało się że to nie nerwica jak mówiła moja rodzinka a Stwardnienie rozsiane w łagodnej wersji. Przez rok żyłam w świadomości że jestem jakaś psychiczna, byłam w dołku a tymczasem to wynikało z choroby. Zrobiłam badania w tym rezonans magnetyczny i wszystko pięknie wyszło.. Zawsze najlepiej składać że nasze problemy wynikają z depresji albo z nerwów. A tymczasem jestem osobą spokojną dlatego nie rozumiałam czemu to się przyplątało.. Czasem już naprawdę myślałam że ze mnie psychol itd.
wiolkas6
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez Bebzon 01 kwi 2011, 10:23
to nerwica jest chorobą psychiczną?

:( to już mam dwie
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
09 sty 2011, 14:12

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez linka 01 kwi 2011, 10:46
Nie, co za bzdura :roll: .....nerwica tak samo jak depresja to ZABURZENIE emocjonalne...... a nie choroba!!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez Sabaidee 01 kwi 2011, 11:14
linka napisał(a):Nie, co za bzdura :roll: .....nerwica tak samo jak depresja to ZABURZENIE emocjonalne...... a nie choroba!!

A świadomość społeczną mamy taką jaką mamy. Z drugiej strony wolałbym całe życie zmagać się z depresją i uchodzić za psychola niż walczyć ze sclerosis multiplex.
Sabaidee
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez linka 01 kwi 2011, 11:17
A to różnie bywa, świadomość społeczna jest coraz większa, zapewne w przypadku depresji jest już spora...ma nadzieję, że nerwica też już jest inaczej postrzegana....aczkolwiek wiadomo "każdy kto chodzi do psychiatry to czubek i wariat" :-|

No ale jeśli osoby zaburzone będą wypisywać takie bzdury ( ze to choroba itd) to kto zmieni tą świadomość społeczną?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez Shadowmere 01 kwi 2011, 11:34
Boże.
Po co ja to przeczytałam :hide:

-- 01 kwi 2011, 10:35 --

Depresja jest chorobą.
Shadowmere
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez Korba 01 kwi 2011, 11:41
nie wydaje mi się, aby istotą tego wątku była kwestia nazewnictwa, tylko fakt, że dziewczyna była leczona na nerwicę czy depresję, a okazało się, że ma stwardnienie rozsiane...., co jest bardzo dużym problemem.
jeśli to jest łagodna wersja, to pod kontrolą lekarza i dbając odpowiednio o zdrowie można z tym prowadzić całkiem normalne życie. moja bliska znajoma na to choruje, poza tym, że musi wyjątkowo dbać o siebie i pewnych rzeczy unikać, to prowadzi takie życie, jak wszyscy.., jeździ na nartach, chodzi na jogę, basen, pracuje, żyje aktywnie.
wiolkas6, powodzenia, trzymaj się ciepło.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 kwi 2011, 11:42
Sabaidee napisał(a):
linka napisał(a):Nie, co za bzdura :roll: .....nerwica tak samo jak depresja to ZABURZENIE emocjonalne...... a nie choroba!!

A świadomość społeczną mamy taką jaką mamy. Z drugiej strony wolałbym całe życie zmagać się z depresją i uchodzić za psychola niż walczyć ze sclerosis multiplex.


Jacku.....to właśnie przyklad tego jak bardzo społeczeństwo jest uświadomione.
Woli borykać się nieuleczalną chorobą, niżeli z zaburzonym stanem emocjonalnym, który można wypoziomować do stanu, w którym mozna całkiem sprawnie funkcjonować.

linka napisał(a):No ale jeśli osoby zaburzone będą wypisywać takie bzdury ( ze to choroba itd) to kto zmieni tą świadomość społeczną?


Dobre pytanie linka.
Wiesz.....a najgorsze chyba jest to,że osoba zaburzona nie przyznaje się sama przed sobą,że ma problem.
Czy to wstyd mieć emocjonalne zawirowania?

wiolkas6 napisał(a):Przez rok żyłam w świadomości że jestem jakaś psychiczna, byłam w dołku a tymczasem to wynikało z choroby


Rozumiem,że moglaś się źle czuć poprzez niedomaganie fizyczne, tylko nie rozumiem dlaczego ten stan emocjonalny, który przecież wynika z obawy naznaczasz etykietką "psychiczna".
Tak jak moi przedmówcy ubolewam nad faktem,że społeczeństwo jest zbyt malo wyedukowane w temacie zaburzeń emocjonalych. Świadomość na poziomie poniżej krytyki.

-- 01 kwi 2011, 11:47 --

Korba, Kasiu masz rację. Ale chodzi chyba o to,że wiolkas6, nadepnęła na odcisk zaburzonych emocjonalnie ;) , Ona znalazła przyczynę swoich stanów i cieszy się,że nie jest psychiczna.
To ja wolę już mieć to, co mam.
No...ale to nie miejsce do wartościowania.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez Shadowmere 01 kwi 2011, 11:49
Zaburzenia emocjonalne tworzą się w mózgu i mają wpływ na całe ciało-stad objawy somatyczne.
Depresja może byc wywolana przez podloże emocjonalne,ale nie musi.Jest wg WHO taką samą chorobą jak nowotwor,albo cukrzyca.
I w tym momencie ja mogę się zdziwic-jak bardzo spoleczenstwo jest nieuświadomione.
Bo depresja to nie jakieś smutki i żale rozchwianego niedojdy,często dopada ludzi odpornych psychicznie i szczęśliwych....
Shadowmere
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez Korba 01 kwi 2011, 11:53
Monika1974 napisał(a):Korba, Kasiu masz rację. Ale chodzi chyba o to,że wiolkas6, nadepnęła na odcisk zaburzonych emocjonalnie ;) , Ona znalazła przyczynę swoich stanów i cieszy się,że nie jest psychiczna.
To ja wolę już mieć to, co mam.
No...ale to nie miejsce do wartościowania.


Hmm.... W sumie racja.... Nie spojrzałam nad to od strony - hej, mam sm, nie jestem psychiczna, hura - co nie jest zbyt mądrym podejściem....
Cieszę się w takim razie, egoistycznie, że zdarza mi się czasem czegoś nie wziąć do siebie...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez Shadowmere 01 kwi 2011, 11:58
No to gratki,za progresik-u mnie w tej dziedzinie zadnych zmian :mrgreen:
Shadowmere
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 kwi 2011, 11:59
Shadowmere, Haniu, dlatego może lepiej nie licytować się. Dla każdego swój własny problem jest najważniejszy. A to jak go traktuje osoba dotknięta zaburzeniem czy chorobą to już inna sprawa.
Ważne,że chory rozpoczął leczenie i jest pod kontrolą specjalistyczną.
Jednak w moim pojęciu dowiedzieć się ,że ma się nowotwora....to już dwie ciężkie sytuacje: choroba i zaburzony przez nią stan emocjonalny, psychiczny.
W przypadku depresji czy nerwicy, spowodowanej zaburzonym stanem emocjonalnych, gdy badania diagnostyczne nie wykryly żadnych dysfunkcji w organizmie-dla mnie to jeden problem. Brak domniemywań,że ma się raka, cukrzycę czy stwardnienie rozsiane.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez paradoksy 01 kwi 2011, 12:00
wiolkas6, obrażasz innych słowem "psychol" ......... :?
paradoksy
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 kwi 2011, 12:02
Korba napisał(a):
Monika1974 napisał(a):Korba, Kasiu masz rację. Ale chodzi chyba o to,że wiolkas6, nadepnęła na odcisk zaburzonych emocjonalnie ;) , Ona znalazła przyczynę swoich stanów i cieszy się,że nie jest psychiczna.
To ja wolę już mieć to, co mam.
No...ale to nie miejsce do wartościowania.


Hmm.... W sumie racja.... Nie spojrzałam nad to od strony - hej, mam sm, nie jestem psychiczna, hura - co nie jest zbyt mądrym podejściem....
Cieszę się w takim razie, egoistycznie, że zdarza mi się czasem czegoś nie wziąć do siebie...


Kasiu bo nikt nie jest omnibusem,żeby sprawę roztrząsać pod każdym kątem.
Zdrowe egoistyczne podejście jak dla mnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do