pasożyty a zaburzenia psychiczne .

Inne zaburzenia.

pasożyty a zaburzenia psychiczne .

Avatar użytkownika
przez Arasha 22 paź 2014, 15:04
sinister napisał(a):Czy jeśli podczas posiewu kału nie wykryło mi candidy, ani nie bło grzybów podczas gastroskopii tylko zapalenie zoladka to czy jest mozliwe ze jestem nia zaintefekowany?

Jak najbardziej istnieje taka możliwość, niestety. Bardziej miarodajne jest wykonanie przeciwciał przeciwko candida ( ale są chyba 3 różne typy tych przeciwciał, w zależności od czasu, w jakim nastąpiło ich wytworzenie na skutek nadmiernego wzrostu tych grzybów w organizmie ). Są to dosyć drogie badania, najczęściej polskie laboratoria nie wykonują, tylko np. wysyłają do Niemiec. Ja oznaczałam jeden z tych typów przeciwciał u siebie i wyszły mi masakrycznie podwyższone ( ale to było tylko potwierdzenie tego, co już wiem od dawna i co jest jedną z przyczyn moich psychicznych niedomagań od 10 lat ). Ja już nie mam nadziei na pozbycie się tej całej candidy u siebie, bo za dużo jem słodyczy i nie potrafię w żaden sposób ograniczyć, a to obok antybiotykoterapii główna przyczyna zakażenia candidą.

Nie słyszałam, żeby podczas gastroskopii stwierdzało się u kogoś zakażenie grzybami, bo one bytują przede wszystkim w jelitach, przegryzają ścianki jelit i w ten sposób przedostają się do krwioobiegu, gdzie wraz z krwią wędrują do różnych tkanek i narządów. Potem te bestie namnażają się w niekontrolowany sposób i wydzielają toksyny, powodując ogólnoustrojowe zakażenie i m.in. ryjąc przy okazji niemiłosiernie beret.

Ja już nie chcę nic słyszeć o tej cholernej candidzie !!! :silence: Dosyć mi krwi i nerwów napsuła, franca jedna :pirate: Wypowiedziałam się w tej sprawie jeden jedyny raz na forum.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

pasożyty a zaburzenia psychiczne .

Avatar użytkownika
przez noszila 22 paź 2014, 15:32
Arasha napisał(a): Nie dajmy się ogłupić i wmówić sobie wszystkich możliwych pasożytów / nietolerancji i połowy tablicy Mendelejewa, a na koniec zacząć brać cudownych suplementów, które nas oczyszczą z całego tego dziadostwa :bezradny: Trochę rozsądku i dystansu nie zaszkodzi.


Masz rację, że nie można dać się zwariować i sądzę, że raczej mało kto z nas w tym wątku rzuciły się z wielką ochotą na suplementy. Ja osobiście w ogóle czegoś takiego nie uznaję i nie stosuję. Ale powiem Ci na swoim przykładzie, że być może takie szukanie pasożytów zakrawa już na jakąś histerię z mojej strony, ale różne dolegliwości ze strony psychiki oraz układu odpornościowego, trawiennego etc. już mi tak dały w życiu popalić, że łapię się już wszystkiego co mogłoby wreszcie jakoś pomóc.
I jeśli mam robala i nie da się go wytępić to może nawet nadam mu imię, pokocham i wychowam jak swoje :mrgreen: ale tak serio, to chyba już ostatnia deska ratunku takie badania. A kwota, jaką trzeba na nią wyłożyć nie jest aż tak bardzo wygórowana, jeśliby wyniki miały odkryć przede mną winowajcę moich dolegliwości.

-- 22 paź 2014, 15:37 --

Arasha napisał(a): Ja już nie mam nadziei na pozbycie się tej całej candidy u siebie, bo za dużo jem słodyczy i nie potrafię w żaden sposób ograniczyć, a to obok antybiotykoterapii główna przyczyna zakażenia candidą.


Arasha, też wciągam wszystko co słodkiego stanie mi na drodze. Nawet obiadu czasem zjem trochę, wydaje mi się że nie mam już ochoty, ale ciastkiem chętnie popchnę :?
Antybiotyki w życiu również mi towarzyszyły od najmłodszych lat bo byłam dosyć chorowitym dzieckiem.

Ja oznaczałam jeden z tych typów przeciwciał u siebie i wyszły mi masakrycznie podwyższone ( ale to było tylko potwierdzenie tego, co już wiem od dawna i co jest jedną z przyczyn moich psychicznych niedomagań od 10 lat ).


To aż takie paskudztwo zasiedziałe??? :-|
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

pasożyty a zaburzenia psychiczne .

Avatar użytkownika
przez cyklopka 22 paź 2014, 16:19
noszila napisał(a):Antybiotyki w życiu również mi towarzyszyły od najmłodszych lat bo byłam dosyć chorowitym dzieckiem.

Ja w okresie wczesnoszkolnym to co roku przynajmniej jedna angina i zapalenie oskrzeli.

Brakuje mi moich bakterii :cry:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7976
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

pasożyty a zaburzenia psychiczne .

Avatar użytkownika
przez Arasha 22 paź 2014, 16:24
cyklopka Jakich znowu bakterii Ci brakuje :shock: ??? Oszalałaś ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

pasożyty a zaburzenia psychiczne .

Avatar użytkownika
przez cyklopka 22 paź 2014, 16:29
Arasha, no moich bakterii jelitowych, które powinny mi pomagać w trawieniu i odporności, a one umarły :cry:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7976
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

pasożyty a zaburzenia psychiczne .

Avatar użytkownika
przez Arasha 22 paź 2014, 17:03
cyklopka E tam ... na pewno jakieś masz. One tak łatwo się nie poddają :P A poza tym mikroflorę zawsze można odbudować ... suplementami :hide: lub hektolitrami jogurtów ( ale nie każdy jogurt ma ich tyle, żeby były w stanie skolonizować nasz przewód pokarmowy )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

pasożyty a zaburzenia psychiczne .

Avatar użytkownika
przez noszila 22 paź 2014, 18:33
A ja nie mogę jeść większości jogurtów bo boli mnie brzuch i mi puchnie :bezradny:

cyklopka, nasze prywatne jelitowe bakterie chyba już dawno się spakowały i wyemigrowały do jakiegoś bardziej stabilnego organizmu; teraz to mamy może co najwyżej niechcianych lokatorów nabytych gdzieś po drodze :?
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

pasożyty a zaburzenia psychiczne .

Avatar użytkownika
przez cyklopka 22 paź 2014, 18:44
Arasha, jest tak jak mówi noszila, bakterie z jogurtów i różnych lakcidów można wprowadzić, ale są to różne gatunki, które będą mogły w tym jelicie sobie jakiś czas bytować, ale nie będą tak efektywne jak ten konkretny gatunek, który był z nami od początku. Jego może już nie być i nie ma przesłanek jak go odzyskać.

Chociaż wyobrażałam sobie takie kadzie jogurtu, w których bym rozmnażała bakterie różnych marek i notowała, które już mam. Bo ja mam bujną wyobraźnię ;)
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7976
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

pasożyty a zaburzenia psychiczne .

przez jaros 30 paź 2014, 17:52
Witam. Jestem facetem mam problemy z zoladkiem, odpornosc moja jest zerowa, wszystko mnie chwyta;) nie umiem funkcjonowac normalnie, poniewaz mam zaburzenia psychiczne, depresja chec izolacji itp itd. Zrobilem vega test. Koszt okolo 200-250 zl. Powychodzilo mi pieknie co we mnie siedzi. Wierze, bo mialem kiedys pare bakterii ktore nadal siedza we mnie, a byly leczone antybiotykami. Pani przepisala mi ziolka, tabletki i wspomagacze odpornosci no i oczywiscie zalecenia zywieniowe. Zaczynam leczenie . Jesli ktos chce jakas informacje prosze pisac. Pozdrowka
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 paź 2014, 17:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do