Szukam pomocy,rady.

Inne zaburzenia.

Szukam pomocy,rady.

przez eva34 31 sty 2011, 21:40
oze opisze w kilku zdaniach swoje odczucia:(

-oddalam swoje dzieci pod opieke swojego bylego meza pod namowa i ogromnym wplywem swojej matki.Podczas sprawy rozwodowej i walki o chlopcow(synow) ja oraz moj byly maz zostalismy skierowani na badania psychologiczne-tak jak to najczesciej bywa podczas takich spraw a moja matka natychmiast skwitowala to w ten sposob:'oddaj je lepiej sama,poniewaz po badaniach to zapewne zabiora ich Tobie sila"
-przy jakiejkolwiek probie odzyskania dzieci natychmiast zostawalam przez swoja matke"gaszona".Podczas jednej z rozmow na ten temat matka mnie pobila.
-"zrobili" mnie uzalezniona od alkoholu a najgorsze jest to,ze zaczelam w jakis sposob w to wierzyc!
-podczas rozwodu moich rodzicow moja matka stanela i wyraznie powiedziala:"ja Wam pomagalam a wiec teraz Wy mi pomozcie".Kazala mowic rzeczy,o ktorych niestety wogole nie wiedzialam.
-podczas jednej rozmow ze swoja matka zaczelam chwalic swojego obecnego meza a w odpowiedzi uslyszalam te slowa:"tak masz racje takich ludzi jak Grzesiek-Twoj byly maz sie nie zostawia"!
-matka czesto mowila,ze dzieci maja lepiej z ojcem z powodu tego iz ja wczesniej sie lajdaczylam a niestety tak wogole nie bylo!
-moj mlodszy syn pod opieka bylego meza ulegl wypadkowi-poparzyl sie lecz moja matka obwinia za ten wypadek mnie mowiac,ze gdybym byla w tym czasie w domu to niestety do tego by nie doszlo!
-moja osobe dziwnie traktuje cala moja rodzina,poczawszy od matki a na siostrze konczac.Siostra potrafila mi powiedziec gdy przyjechalam sama do rodzinnego miasta,ze przyjechalam na"kurestwo"!
-podczas gdy przyjezdzalam po swoje dzieci do mieszkania bylego meza on na oczach dzieci ponizal mnie slownie-ublizal mi,dochodzilo nawet do tego iz w obecnosci starszego z synow chwycil mnie za wlosy i nachylil do swego krocza abym zrobila mu seks oralny mowiac,ze dobrze to robilam!Powiedzialam o tym zajsciu swojej matce lecz uslyszalam od niej takie stwierdzenie:"ale przeciez to nic takiego,poniewaz jest on Twoim bylym mezem"!
-z okazji slubu otrzymalismy od matki kartke z zyczeniami a 2 dni pozniej dowiedzielismy sie,ze w domu bylego meza gdzie mieszka takze mojej matki ciotka wykrzykiwala:"co za popierdolone pomysly przychodza Ewie do glowy"!
-podczas rozmow telefonicznych jak i rozmow w cztery oczy przedstawiala mojego meza w taki sposob,ze chce on w przyszlosci zabrac mi corke,ktora razem wychowujemy!Tego samego zdania byl przez jakis czas moj byly maz oraz siostra.Doszlo do tego,ze zaczelam mowic mezowi,ze zostawi mnie a jako swoja partnerke bedzie mial nasza corke Oliwie.
-kilkakrotnie matka mowila iz mam z corka wracac do miasta rodzinnego.Niejednokrotnie mowila,ze moi synowie maja lepiej z bylym mezem a mojej coreczki nie stac nawet na zabawki a za 2 dni dzwoni i mowi iz dzieci wygladaja bardzo zle bez matki.
-niedawno napisalam swej matce iz kiedys poczuje jak to jest jak sie traci kogos kogo sie kocha i prosilam ja aby nie dzwonila ani nie pisala do nas,poniewaz nie bedziemy odbierali jej telefonow i sms-ow to w odpowiedzi od niej otrzymalam takie slowa:"bujaj sie".
-w obecnosci obecnego meza matka ponizala mnie slownie mowiac iz nie potrafie nawet wyprac,wyrazala negatywne zdanie na temat mojego wygladu-zreszta tak jak cala moja rodzina!Chociaz za taka sie nie uwazam.
-moj obecny maz czesto mowi mi o tym,ze mam bardzo niskie poczucie swojej wartosci,ze mam problemy z podejmowaniem jakiejkolwiek decyzji,ze jestem kobieta"przygaszona"przez swoja rodzine,ze jestem emocjonalnie rozchwiana.Niejednokrotnie tlumaczyl mi jak to wszystko wyglada z jego punktu widzenia i przytakiwalam mu mowiac iz ma racje lecz za dwa dni niestety wycofywalam sie ze swoich slow.
-gdy matka do mnie dzwoni poprostu czuje strach przed nia,boje sie nie odebrac telefonu:(
-moj maz mowi iz takie moje zachowanie jest w stanie zniszczyc nasze malzenstwo:(
Pragne nadmienic iz choruje na nerwice lekowa i uczeszcam na terapie behawioralno-poznawcza.
Prosze pomozcie mi.Chociaz przedstawcie swoj punkt widzenia na moj ogromny problem:(Jesli jest mozliwosc niech wypowie sie na temat mojego listu psycholog.Prosze Was o pomoc.
To co opisalam jest tylko tym co tak dokladnie pamietam lecz jedno wiem iz bylo takich sytuacji o wiele wiecej:(
Pozdrawiam.
eva34
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
31 sty 2011, 21:10

Re: Szukam pomocy,rady.

Avatar użytkownika
przez Ahmed 02 lut 2011, 14:29
Diwe rzeczy mi sie nasuwają - toksyczna matka - jak masz możliwośc to ogranic z nia jakiekolwiek kontakty do niezbędneg, podkreslam niezbednego minimum !!
Matka zrobiła Ci wodę z mózgu. Z opisu mam wrażenie że ma jakiś ukryty interes w utrzymaniu waszego zwiazku. Nie wiem - może boi się że będzie Was musiała współutrzymywać Ciebie i Twoich synów.
Jedno jest pewne Twoja matka ma za duży wpływ na Ciebie i Twoje życie.
Zachowanie męża to całkiem inna historia.
Zacznij od swojej matki i stopniowo sie od niej uwalniaj ... potem przyjdzie czas na ogarnięcie reszty życia.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do