Maska?

Inne zaburzenia.

Maska?

przez whateva9 18 gru 2010, 16:41
Pytanie czy ukrywacie swoją chorobę przed znajomymi?
Potraficie się ogarnąć w towarzystwie na tyle, żeby nie było po was widać lęku czy nerwowości?
Czy odczuwacie stan depersonalizacji jako jeden z objawów nerwicy lękowej?
U mnie po ponad 2 latach z nerwicą dalej ciężko jest się do tego przyznać, tylko bliska rodzina wie, a ukrywanie się wychodzi mi z łatwością, może dlatego, że przed nerwicą byłem raczej wyluzowany i miałem dystans do świata. Raczej nie czuje się z tym dobrze, często w środku sercu lęk, a na zewnątrz dobry nastrój:/. Nigdy nie lubiłem gburliwych osób, może nie chce wyjść na jedną z nich. Najgorzej się czuje przed snem, gdy w łóżku zaczynam sobie filozofować, kompletna derealizacja i poczucie depersonalizacji, niestety często w tym nocnym natłoku myśli rozmyślam o samobójstwie. Po prostu chciałbym się dowiedzieć jak się zachowujecie pod wpływem lęku czy w tego typu sytuacjach. Pozdrawiam Nerwicowych :D
Ostatnio edytowano 18 gru 2010, 16:43 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono do "pozostałych zaburzeń". temat nie dot. tylko nl ale również dr/dp, lęków oraz myśli samobójczych.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 16:56

Re: Maska?

przez Agnieszka_1988 18 gru 2010, 16:49
Hej.
Powiem Ci, że mam podobnie.
Na dodatek ostatnio doszłam do wniosku, że jestem mistrzynią kłamstw. Przez wiele lat mojego życia z nerwicą, kłamanie i lawirowanie opanowałam niemal do perfekcji. A to wszystko tylko dlatego, że nie chciałam przyznać się do swojej słabości i problemu. Niedawno otworzyłam się, powiedziałam sporej liczbie osób i... teraz żałuję. Mam wrażenie, że każde moje zachowanie jest analizowane i odbierane, jako "normalne" lub "ona ma jakiś problem". Już się nawet wkurwić nie mogę, bo od razu słyszę "to wina nerwicy". Także to był błąd, ale wracając do tematu to tak, zakładam maskę. Przywdziewam ją prawie co dnia i udaję, że jest spoko. Czasem jednaj emocje puszczają i gdy już jestem sama i bezpieczna to ryczę i zwijam się z bólu, jakby chcąc odreagować tę grę aktorską. Na dodatek często nie wiem kim właściwie jestem, czego chcę od życia, mam problemy z podejmowaniem decyzji...
Nie jest za wesoło ogólnie. W pełni Cię rozumiem.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Maska?

przez whateva9 18 gru 2010, 17:28
Tak to jest, przez nerwice lękową, żeby bronić się przed nieświadomością i ignorancją ludzi zakładamy maskę. Tobie się udało do tego przyznać, mi jeszcze nie, ale właśnie takiej reakcji ludzi się spodziewam. Tylko pytanie czy należy się przejmować debilizmem społeczeństwa ?:)
Bo ja ku#wa nieobliczalny zombiak jestem :D. Tak to ludzie widzą. pozdrawiam krajankę.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 16:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Maska?

przez Agnieszka_1988 18 gru 2010, 17:39
whateva9 napisał(a):Tylko pytanie czy należy się przejmować debilizmem społeczeństwa ?:)


Nie należy. Tylko, że ja się wszystkim przejmuję, rozpamiętuję, rozdrapuję i w ogóle. Ehh, ciężkie jest życie nerwicowca :roll: :mrgreen:
Agnieszka_1988
Offline

Re: Maska?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 18 gru 2010, 17:50
Nikt z moich znajomych nie zna mojej przypadłości.
Radziłam się w tej sprawie z lekarzem .On poradził mi aby nic nie mówić .
Żyjemy w nietolerancyjnym kraju. Jeśli ktoś z moich znajomych by się dowiedział ,że zażywam lekarstwa i chodzę do lekarza miałabym przyczepioną etykietkę .
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Maska?

przez maksinek 18 gru 2010, 17:53
u mnie w rodzinie prawie nikt nie wie.Poza tym czuje sie podobnie jak Agnieszka. Bo ten co chodzi do psychiatry to świr?Tak niestety uwaza wiekszosc moich znajomych.
maksinek
Offline

Re: Maska?

przez Agnieszka_1988 18 gru 2010, 17:58
Ja może nie mam przypiętej etykiety, ale na pewno ludzie niepotrzebnie zupełnie analizują moje zachowania. Ja naprawdę ciągle jestem tą samą osobą. Mam nerwicę od 12 lat, więc, czy tak trudno to pojąć, że fakt posiadania nerwicy nic nie zmienia?
Agnieszka_1988
Offline

Re: Maska?

przez maksinek 18 gru 2010, 18:00
Agnieszko niestety jestesmy jeszcze zbyt mało tolerancyjni:( Przepraszam jesli uraziłam Ciebie w jakikolwiek sposób chodziło mi o to ze nikt z mojego otoczenia mi nie pomoga wrecz odwrotnie ciagle krytykuje:( A wszystko przez to ze mam nerwice natrectw:(
maksinek
Offline

Re: Maska?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 18 gru 2010, 18:03
Agnieszka_1988, właśnie poprzez to lepiej nie mówić .
Choć np z ludżmi czekającymi na wizytę to chętnie dyskutuje o mojej przypadłości . Może dlatego ,że wiem ,że raczej ich już nie spotkam albo nie zależy mi na ich opinii . Trudno ocenić :P
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Maska?

przez whateva9 18 gru 2010, 18:04
Nie należy. Tylko, że ja się wszystkim przejmuję, rozpamiętuję, rozdrapuję i w ogóle. Ehh, ciężkie jest życie nerwicowca :roll: :mrgreen:[/quote]
Nie należy. Tylko, że ja się wszystkim przejmuję, rozpamiętuję, rozdrapuję i w ogóle. :roll: :mrgreen:[/quote]
ale ja przecież też jestem nerwicowcem i tak samo wszystko postrzegam i odczuwam :). Tylko zawsze staram się na wszystko patrzeć z logicznego punktu widzenia,często bije się z samym z sobą-wyłączyć lęk i niczym się nie przejmować. olewać nieistotne sprawy tak jak to było przed chorobą. Ciekawe, że dopiero po Twoim przyznaniu się do choroby, wszyscy zaczęli ją dostrzegać ?:D
"Żyjemy w nietolerancyjnym kraju" chyba trochę przesadzasz ludzie na całym świecie tak reagują na chorobę psychiczną-boją się takich osób. Nietolerancja czy nieświadomość?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 16:56

Re: Maska?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 18 gru 2010, 18:07
whateva9, nam nerwicowcom możesz powiedzieć . Ludziom ,którzy zrozumieją . :mrgreen:
Innym lepiej nie mówić nie zrozumieją ,zaczną analizować i obserwować .
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Maska?

przez maksinek 18 gru 2010, 18:08
Sorki ale to jest tolerancyjny kraj jesli mama uczy juz swoje 5letnie dziecko ze Pan psychiatra to lekarz od czubków :shock:
maksinek
Offline

Re: Maska?

przez whateva9 18 gru 2010, 18:24
psyche. napisał(a):whateva9, nam nerwicowcom możesz powiedzieć . Ludziom ,którzy zrozumieją . :mrgreen:
Innym lepiej nie mówić nie zrozumieją ,zaczną analizować i obserwować .

Ta, to taka forma psychoterapii na necie ,bo raczej z nikim o tym nie pogadam w realu. No chyba, że u psychiatry czy psychologa, ale dawno nie byłem:D. Nie wiem czy się komuś przyznam, czy będzie mi się chciało udawać twardego, jak wszyscy będą na mnie patrzyć jak na pojeba.:D
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 16:56

Re: Maska?

przez Śnieżka* 18 gru 2010, 18:41
whateva9 napisał(a):
psyche. napisał(a):whateva9, nam nerwicowcom możesz powiedzieć . Ludziom ,którzy zrozumieją . :mrgreen:
Innym lepiej nie mówić nie zrozumieją ,zaczną analizować i obserwować .

Ta, to taka forma psychoterapii na necie ,bo raczej z nikim o tym nie pogadam w realu. No chyba, że u psychiatry czy psychologa, ale dawno nie byłem:D. Nie wiem czy się komuś przyznam, czy będzie mi się chciało udawać twardego, jak wszyscy będą na mnie patrzyć jak na pojeba.:D


Ja wśród znajomych nikomu nie powiedziałam o chorobie, wie tylko moja mama i psychiatra. Obawiałabym się tego, że predzej czy później wykorzystają to albo bedą uważać mnie za nieudacznika.
Niech sobie żyją w niewiedzy.
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do