agresja

Inne zaburzenia.

agresja

przez ojej 07 gru 2010, 05:03
witam. mam problem i nie wiem jak z tym walczyc:( wiec jak sie bardzo zdenerwuje i wlaczy mi sie agresor przechodze do rekoczynow ( obrywa tylko moj chlopak).
nie mialam wesolego dziecinstwa , moj tata byl alkoholikiem , brat zginal smiercia tragiczna (byl o rok starszy a ja wtedy milm niecale 8 lat), mama przez jakis czas tez wpadla w alkohol, mi tez nie bronila pic,potem gdy mialam moze z 11-12 lat zaczela wyjezdzcna zarobek do niemiec na 2-3 mc , czesto zostawalam pod "opieka " pijanego ojca ktorego przewaznie nie bylo w domu bo szukal towarzystwa do picia a jak juz byl to pijany. (wspomne ze poradzil sobie z ta choroba jak juz mialam 18 lat ) . a chyba wlacznikiem byl moj ex ktory przy kazdej sprzeczce albo jak robilam cos co mu sie nie podobalo wynagradzal mnie przemoca.z czasem i ja zaczelam odpowiadac przemoca na jego przemoc. i od tego czasu mam tego "agresora" ktory tylko czeka zeby zaatakowac.
nie chce byc taka, chce byc normalna ;(((( czy jest jakis sposob z tego wyleczyc ?:(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 gru 2010, 04:12

Re: agresja

Avatar użytkownika
przez Ahmed 07 gru 2010, 10:24
ojej, Hej .
Uszka do góry nie jestes pierwszą "agresorką" na tym forum :))
Nie będę oryginalny ale proponuje Ci jak najszybsze zapisanie sie do psychiatry (nie trzeba mieć skierowania) i do psychologa (potrzebne jest skierowanie od rodzinnego lub psychiatry) . Większość problemów tego typu nie tylko można ale i trzeba leczyć. Pamietaj że agresja potrafi też i zabić ...nawet niecelowo. Nie obejdzie sie napewno bez terapii - wszystko bedzie zależało jak bardzo jestes zmotywowana do tego żeby pozbyc się tych cech bo napewno nie wystarczy Ci jedna czy dwie terapie.
Sam jestem dość złosliwym facetem co czasem przeradza sie w u mnie w zykłe chamstwo i od słowa do słowa w agresje (na szczeście rzadko w rękoczyny) ....ale nigdy wobec bliskich. Ja mam wrażenie że kontroluję swoją agresję i uzywam ją wtedy kiedy potrzeba.
Dzieciństwo faktycznie miałas takie że moje przy nim to małe piwko. Ale z pomocą lekarzy, terapi , byc może dobrze zbilansowanych leków napewno z tego wyjdziesz.
Moja była żona(wtedy jeszcze żona) też zabrała się za bicie mnie, ba nawet z nożem na mnie wystartowała - ot tak bez powodu bo jak to mówia "zupa była przesolona" - z tym że ja ją sam wyleczyłem . :evil: Ale ja Ci nie życze takiej terapii dlatego lepiej iśc do lekarza który będzie wiedział jak najlepiej Ci pomoć.
Możemy Cie tylko wspierać i namawiać ale decyzję o leczeniu podjac musisz sama !!!! Trzymamy kciuki !
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: agresja

przez ojej 07 gru 2010, 20:28
*modliszka* jest kilka podpunktow do ktorych moglabym sie odnisesc np. ze nie ptrafie okazac uczuc mamie, jak zyl moj brat to mama czasem nas bila jak bylismy niegrzeczni jak jej nie sluchalismy , klotnie tez byly (czesto i mnie w nie wlanczali )ale raczej nie przypominam sobie zeby tata podnosil na nia rece. jest jeszcze pewnie pare hasel do ktorych moglabym sie odwolac, ile ich kwalifikuje mnie do dda?
*allah* ja pod konic zwiazku z moim ex zaczynalam brac rozne rzeczy w rece ale nigdy noze chcialam mu tylko sprawic bol bo wazyl jeszcze raz tyle co ja. na terazniejszym do tej pory tylko rekoma no i ataki agresji nie sa juz takie czeste jak kiedys ale jednak sa . a co do lekow to troche sie boje :/moze sama terapia mi pomoze . a ty jak blokujesz agresje?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 gru 2010, 04:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: agresja

Avatar użytkownika
przez Ahmed 09 gru 2010, 10:44
Rozwiodłem się ...odizolowałem od mojej byłej żony. Z tym ze w naszym związku to ona była raczej agresywna. ja ją tylko wyleczyłem od podnoszenia reki na mnie ale o bciu bliskich nie mam mowy.
Jak ja walczę ze swoja agresją ??? staram sie w sobie znaleźć jej powody i na czas reagować. Oczywiście nadal czasem mam wybuchy złości i zaczne sie wydzierać na kogoś.
Nie potrafie sobie z kolei dac rady ze złośliwością ...musze być złośliwy i tyle - myśle że nie mam nad tym kontroli. Czasem poprostu jak gdyby się przebudzam nagle z rozmowy ze świadomością że własnie podczas rozmowy byłem złośliwy.
Agresja fizyczna chyba wymarała we mnie sama ... nie miałem powodu jej używać w związku. A na miejscowych blokersów wystarczy mi jak narazie samo na nich spojżenie z podełba :)
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: agresja

przez Kometa777 10 gru 2010, 12:58
Agresja jest czasem konsekwencją frustracji a zarazem sposobem poradzenia sobie z emocjami.
W ramach terapii pracuje się między innymi nad innymi sposobami radzenia sobie ze stresem i kontrolą emocji. Im szybciej zaczniesz korzystać z takiej pomocy tym lepiej :)
a tymczasem - "Jak poradzić sobie ze złością":
http://www.psychoster.eu/jak_ze_zloscia.php
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
10 gru 2010, 12:36

złość

przez basia791 25 gru 2010, 22:10
Polecam szkolenie mojego autorstwa Jak poradzić sobie ze złością.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 paź 2009, 17:52

Re: agresja

Avatar użytkownika
przez majster69xxx 08 sty 2011, 01:09
Należy znaleźć swój sposób na opanowanie agresji lub wyładowanie jej w najbardziej neutralny sposób dla wszystkich. Kilka porad możesz znaleźć w linku w stopce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
13 gru 2010, 23:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do