Nadwrażliwość na dźwięk. Jak z tym walczyć??

Inne zaburzenia.

Dźwięki?

przez thbthb 01 gru 2010, 00:31
Nie wiem czy to dobre miejsce, ale... Chyba tak... Bo nie wiem co się ze mną czasami dzieje, a może to nei tyle co lęk, ale jakaś psychotyczna skłonność...
Jest sobie pokój, w nim biurko, komputer. ten ostatni szumi, niestety wiatraki robią swoje, dyski też nie są ciche... I ten dźwięk, ten poszum sprawia, że wewnątrz mnie... Coś się zaczyna dziać... ten dźwięk mi baaardzo przeszkadza. Te szeleszczenie tych wiatraków. Niby stałe, ale denerwujące. Nie umiem tego nazwać...
Kiedyś siedziałem w innym miejscu, inna praca, kilka komputerów za mną, podobne szumy, do tego z lekkim rezonansem blachy, no i ta kupa bolach w szafie serwerowej... Podobne objawy, nawet gorsze niż mam teraz, coś podchodzące mi w brzuchu, uciskające mnie. Nie wiem czy to jest jakiś typ nerwicy? czy ktoś z Was miał kiedykolwiek coś podobnego?
P.S. Uprasza się "moderatora" o nieingerowanie w treść moich postów. Słowa zaczynające się od SPY mają takie być i jest to błąd celowy.
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
01 maja 2010, 17:35

Re: Dźwięki?

przez wiolkas6 01 gru 2010, 09:41
Rozumiem. Staraj się zrozumieć że ten dźwięk nie jest niczym złym, zaakceptuj go, nie próbuj usuwać. Jeśli będziesz go usuwał może być gorzej. Badź dobrej myśli, jeśli go zaakceptujesz stanie się dla ciebie muzyką. Nie bój się, każdy ma podobne lęki. Ja na przykład strasznie boję się duchów i czasem myślę że przyjdą do mnie czy coś takiego. Może to być objaw nerwicy, ale postaraj się zreleksować, nie patrz na ten dźwięk jak na coś co może ci zaszkodzić... On jest i odejdzie, twoje objawy też teraz są ale z czasem staną się wyciszone, nie będziesz już na to odpowiadał tak emocjonalnie.

[Dodane po edycji:]

Polecam książkę OSHO. To pozwoli ci wrócić do zdrowia. "Zdrowie emocjonalne " I :"Świadomość siebie klucz do życia w równowadze" poleciła mi ją doktor psychiatra
wiolkas6
Offline

Re: Dźwięki?

Avatar użytkownika
przez Guzik 02 gru 2010, 14:38
Ja czuję natłok dźwięków, wczoraj jak słyszałam bąbelki wody gazowanej w zakręconej butelce to myślałam że zwariuję, jeszcze zegar tykał, musiałam wyjąć baterie. Najgorzej jest w autobusach, tramwajach te blachy te trzaski, piski, sygnały jeden wielki szum, łomot jak młotem w głowę mnie to czasem boli okropnie, jak by ktoś ze mnie skórę żywcem zdejmował, jak byłam u lekarza i stawiał pieczątki to myślałam że te trzaski mnie zabiją, prawie zaczęłam płakać i to coś podchodzącego w brzuchu, mam tak ale nie wiem co to jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dźwięki?

przez Wujek_Dobra_Rada 02 gru 2010, 17:29
thbthb, Może jesteś uczulony na ten dźwięk? Ja gdy słysze chrapanie, to mam wrażenie jakby ktoś mi w głowie piłował ;) Zamiast leków zainwestuj w dobry wiatrak albo chłodzenie wodne.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Dźwięki?

Avatar użytkownika
przez zetVi 04 gru 2010, 23:57
thbthb, wiem o czym mówisz. To zjawisko, jest nerwową reakcją organizmu, wynikiem nadwrażliwości słuchowej - która czasem towarzyszy zaburzeniom ślimaka (albo innym laryngologicznym) a czasem nerwicy lękowej (wówczas próg słyszenia jest zbyt wysoki, co jest odpowiedzią na niepotrzebne, natrętne wyostrzanie zmysłu, natręctwo i wsłuchiwanie się). To ostatnie, można w łatwy sposób wytłumaczyć. Postaram się na własnym przykładzie. Jako dziecko odkryłam kiedyś, że wiszący na ścianie zegar w moim pokoju - tykający - jest słyszalny tylko czasami. Nie mogłam tego swoim dziecięcym rozumem pojąć, jak to jest możliwe, że czasem słyszę go wyraźnie (stukanie) a czasem wcale albo prawie wcale. Dopiero po wypytaniu dorosłych i na podstawie własnych obserwacji "odkryłam", że słyszę go wtedy i tylko wtedy, kiedy sobie o nim. . . przypomnę.
I tak się dzieje w życiu codziennym z innymi, "słyszalnymi" przedmiotami. Kiedy się nie myśli o tym, że wiatrak komputera wytwarza irytujący szum - to się go zwyczajnie nie słyszy. Kiedy jednak wpadnie nam do głowy taka myśl, szmer tego urządzenia może zacząć denerwować. To dziwne aczkolwiek normalne zjawisko nosi nazwę "recruitment", niestety nie potrafię tego przetłumaczyć odpowiednio na polski. Chodzi po prostu o nadwrażliwość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Nadwrażliwość na dźwięk. Jak z tym walczyć??

przez mika1987 07 gru 2010, 00:03
Witam. Mam 23 lata i jestem studentką. Od kilku lat zauważam u siebie następujące objawy: drażnią mnie dźwięki wydawane przez innych np. odgłosy telewizora lub muzyka dochodząca zza ściany. Nie mogę też wytrzymać z pomieszczeniach gdzie jednocześnie włączone jest radio i telewizor. Staram się zagłuszać dźwięki zza ściany np. radiem. Nie potrafię już spać bez stoperów. Jest to dość kłopotliwe, gdyż mieszkam w akademiku. Nie potrafię zasnąć gdy za drzwiami słyszę dźwięki rozmów, nawet bardzo ciche. W efekcie ciągle jestem zmęczona i rozdrażniona. Staram się nie zwracać na to uwagi, ale mi to nie wychodzi. Bardzo mnie to denerwuje i nie jest to zależne ode mnie, po prostu nie umiem tego zmienić. Często płacze z nerwów. Nie mam z kim o tym porozmawiać, wszyscy uważają że przesadzam i nie rozumieją mnie. Nie umiem sobie z tym poradzić, naprawdę nienawidzę siebie za to że jestem taka "upierdliwa". Jaka jest tego przyczyna? Czy jest ze mną coś nie w porządku??
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 gru 2010, 23:57

Re: Nadwrażliwość na dźwięk. Jak z tym walczyć??

przez coma 07 gru 2010, 00:08
mika1987, Witaj :smile:

Może to nadwrażliwość słuchowa? Poczytaj sobie i zobacz czy to do Ciebie pasuje http://www.magazynorl.pl/artykul1121251 ... chowa.html

Pozdrawiam.
coma
Offline

Re: Nadwrażliwość na dźwięk. Jak z tym walczyć??

przez Veni_Venissa 07 gru 2010, 00:23
Witaj, prawdopodobnie nosisz w sobie jakieś napięcia; tłumisz uczucia i tak to się objawia. Ponieważ dzieje się to w akademiku, czyli jesteś zewsząd otoczona dużą grupą osób, zastanów się, jak w ogóle czujesz się w relacjach społecznych, np. z kolegami ze studiów, akademika itp. Jak czułaś się dotąd z rówieśnikami (np kolegami z podwórka, czy z klasy). Czy czujesz się z nimi dobrze, czy coś Ci w nich przeszkadza, czy odczuwasz lęk, a co zatem idzie, może także złość? Często jest tak,że to właśnie tłumiona i niewyrażana złość powoduje, że dźwięki z zewnątrz odbieramy jako agresywne. To jest dla Ciebie znak, że jeśli Ci coś przeszkadza w kontakcie z drugim człowiekiem, powinnaś to komunikować; mówić asertywnie o swoich uczuciach, np. "Złości mnie to, gdy robisz...[i tu wymienić co]. Uzewnętrznić wzbierającą energię; inaczej kumulowana będzie powodować rozregulowanie organizmu, ale także wywoływać nadwrażliwość na dźwięki. Podobno istnieje dużą korelacja pomiędzy tym, jak odbieramy bodźce akustyczne a aktualnym stanem wewnętrznego pobudzenia. Byc może należysz do tzw. wysoko reaktywnych, a koledzy niskoreaktywnych. Paradoksalnie ich takie dźwięki stymulują i USPOKAJAJĄ, a u Ciebie jest na odwrót. Jednak jeśli dojdziesz do tego, jakiego uczucia teraz w sobie tłumisz, zaakceptujesz je i bez lęku je wyrazisz, żaden człowiek, ani głośne dźwięki nie będą wywoływać w Tobie agresywności, nie będą Cię w stanie wytrącić z równowagi. Będziesz bardziej spokojnie i tolerancyjnie podchodzić do różnych niedogodności życiowych. Takie jest życie, że musimy jakoś żyć w zgodzie z różnymi ludźmi, nawet z tymi, którzy nie zawsze wiedzą, co to jest wyczucie granic:)

Pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

PS.
Moja propozycja:

1. w dzień odreagowanie uczuć- uzewnętrznianie ich, mówienie o nicj
2. wieczorem przez zaśnięciem -słuchanie muzyki "kołysankowej"- relaksacyjnej - i wyobrażanie sobie jakiś przyjemnych obrazów (tak jakbyś już śniła); ew. słuchaj przez słuchawki jakichś ciekawych audycji radiowych.

Tylko pamiętaj, nie słuchaj głośnej i dynamicznej muzyki przed zaśnięciem; tylko spokojnej, kołysankowej. Możesz ew.przez jakiś czas przyjmować tabletki uspokajające i łączyć je ze słuchaniem wieczornej muzyki. Później odstaw te tabletki i słuchaj samej muzyki. Zobaczysz, że zaśniesz błyskawicznie, a dźwięki z zewnątrz będą coraz b-j się od Ciebie oddalać i staną się w końcu dla Ciebie obojętne:)
Veni_Venissa
Offline

Re: Dźwięki?

Avatar użytkownika
przez Ahmed 07 gru 2010, 12:35
mój poprzedni komputer szumiał na takich rejestrach że wariowałem, Jak zmieniłem kompa na innego - jeszcze głosniejszy ale szumiacy jakoś inaczej - problem zniknął. I nic nie da wmawianie sobie że ten dźwiek jest niegroźny . To całkiem tak jak z piszczeniem kredą po tablicy albo widelcem po talerzu jednych ten dźwiek rozpierdziela a innych nie rusza. Jedyny sposób - usuń lub zmień źródło tego wkurzajacego hałasu.
Mnie wkurza w taki sposób ostatnio CB radio jak otworze blokade szumów.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Nadwrażliwość na dźwięk. Jak z tym walczyć??

przez bartek_tsw 16 cze 2015, 16:20
Nadwrażliwość na dźwięki NAJCZĘŚĆIEJ jest objawem zapalenia opon mózgowych. Tutaj można sprawdzić inne objawy tej choroby: http://medyczny-blog.blogspot.com/2015/06/bakteryjne-zapalenie-opon-mozgowych.html
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 cze 2014, 00:07

Nadwrażliwość na dźwięk. Jak z tym walczyć??

Avatar użytkownika
przez warrior11 16 cze 2015, 16:38
bartek_tsw,
To wiele osób zacznie sobie teraz niepotrzebnie wkręcać zapalenie opon mózgowych a taka
nadwrażliwość na dźwięki to się chyba nazywa mizofonia.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1003
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do