Bezsenność, zaburzenia snu

Inne zaburzenia.

Re: Bezsenność w Polsce

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 11 mar 2010, 14:10
CatherineF, w poprzednim temacie sójki było o tym, że bierze lerivon (działał u niej bardzo krótko), a potem lerivon z tisercinem - też niewiele pomógł. Co do olanzapiny i kwetiapiny, to nie zgodzę się z Tobą, na mnie ketrel nie działał wcale, nawet brany w dużych dawkach, natomiast zolafren działał świetnie nasennie, dlatego polecałam go sójce. Nie wiem, czy z moich rad skorzystała, mam nadzieję, ze wreszcie coś jej pomogło.
sójka, odezwij się!
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Bezsenność w Polsce

przez filips 11 mar 2010, 15:23
sójka napisał(a): Pisałam już o swojej walce z bezsennością
Walka ta jest na razie przegrana. Psychiatrzy już nie wiedzą co mi zapisywać, ja załamuję się coraz bardziej.


No cóż proszki proszkami, ale kto wie czy powrót do regularności nie będzie przynajmniej poprawiał Twój stan. Stała godzina pójścia spać i wstawania ...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Rzeszów

Re: Bezsenność w Polsce

przez sójka 18 mar 2010, 20:34
Dzięki za wszystkie rady. Poważnie zaczynam myśleć o szpitalu bo tak się już dłużej nie da. Za tydzień idę do doktórki, która szpital oferowała mi już wiele razy i chyba na to się zdecyduję.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
08 gru 2009, 18:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bezsenność w Polsce

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 19 mar 2010, 15:56
sójka, daj znać jak tam wizyta u doktorki, jakie podjęłaś decyzje i trzymaj się! Bedzie dobrze - musi być dobrze i musisz w to wierzyć. Powodzenia!
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Bezsenność czy depresja

Avatar użytkownika
przez Majster 23 mar 2010, 18:52
ona3566 napisał(a):Budzę się w nocy czasem wcale nie mogę zasnąć. Śpię po 4 do 5 godz.,
Co robisz gdy nie spisz? Myslisz o czyms? O czyms konkretnym? Powiesz nam?
ona3566 napisał(a):byłam u lekarza przepisał mi jakieś leki ale nie pomogły.
Jakie to byly leki? Jak dlugo je bralas? Ile masz lat?
ona3566 napisał(a):Słyszałam że bezsenność jest tez objawem depresji.
Zdarza sie. Ogolnie przyjmuje sie zaburzenia snu jako jedno z kryteriów diagnostycznych, ale równie czesto depresja objawia sie spaniem po 16h/dobe.
ona3566 napisał(a):Czuje się przygnębiona ale to tylko dlatego ze nie śpię, a im dłużej nie śpię tym czuje się gorzej.
Co zrozumiale.
ona3566 napisał(a):Byłam u lekarza tez drugi raz ale moja mama nie chce mi wykupić tych leków bo twierdzi że są za silne i powinnam poradzić sobie sama.
Mama jest lekarzem? Wie lepiej od lekarza? Jaki to byl lekarz? Ogolny? Neurolog? Psychiatra?
ona3566 napisał(a):A ja sobie nie poradzę, juz sobie nie radze. Co mam zrobić, poradźcie?
Pogadac z mama.
Zakladam, ze masz jakies problemy, z ktorymi sobie nie radzisz. Moze to szkola? Moze praca? Moze czegos sie boisz? Budzisz sie wtedy w nocy i rozmyslasz o tym. Nie umiesz znalezc rozwiazania, ale nie mowisz o tym mamie. Boisz sie, ze Ci nie pomoze, ze nie bedzie Cie wspierac. Co z ojcem? Rodzenstwem? Pozdrawiam ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Bezsenność czy depresja

przez ewaryst7 23 mar 2010, 19:40
Czy byłas u lekarza ogólnego? I czy zrobiłaś sobie badania np tarczycy? Ja miałam wielkie problemy ze snem w nadczynnosci tarczycy.Idz z tym do dobrego lekarza.Nie mozna tak długo nie spać.To fatalnie odbije sie na Twoim zdrowiu.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Bezsenność czy depresja

przez Basia26 20 kwi 2010, 08:17
Mam identyczny problem . Zadam więc pytanie bo przypuszczam że są tu osoby znające problem lepiej ode mnie : jakie badania trzeba zrobić ? zbadałam już hormony tarczycy, zrobiłam badanie ogólne krwi i wszystko jest ok. Nie mam także cukrzycy. Gdzie jeszcze należy się udać, do jakiego lekarza? Jakie dokładnie badania zrobić?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
20 kwi 2010, 07:49

Bezsenność po weekendzie

przez jfd 06 cze 2010, 10:45
Witam,

Mam problem z zasypianiem po dniach wolnych od pracy.

Na przykład w niedziele w nocy kłade się do łóżka o 22 i potrafie nie zmrużyć oka do 6 rano. Tak samo gdy teraz w czwartek mieliśmy święto, w ten dzień również nie przespałem całej nocy, gdyż w piątek trzeba było wstać do pracy. Co dziwne w poniedziałki, wtorki itd gdy położe się do łóżka śpię jak zabity (chociaż na drugi dzien i tak musze wstać do pracy).

Dwa lata temu miałem ten sam problem, męczyłem się z tym przez pół roku, każda niedziela była nieprzespana, aż problem ustąpił. Teraz wróciło to znowu, juz od miesiąca nie śpie w niedziele, po głowie krążą mi cały czas myśli, ze za wszelką cenę musze zasnąć bo rano będe nie wyspany, bo muszę iść na basen (a jak sie nie wyśpie to nie będę miał sił pływac)...kłade się na bok i sen w ogole nie przychodzi. Cały czas patrze na zegarek, wstaje z łóżka i patrze czy sąsiedzi juz mają zgaszone światła, bo jeżeli tak to wiem, ze oni juz śpią a ja nie i wtedy już zwątpiewam w możliwość zaśnięcia. Wiem, ze to co robie to irracjonalne zachowanie, ale nie moge sam w sobie tego przemóc.

Całą niedziele myśle o tym, ze w koncu nadejdzie wieczór kiedy będę musiał iść spać, mam przez to doła, do nikogo się nie odzywam, zamykam się w sobie, leże skulony na kanapie. Bezpośrednio przed pójściem spać zaczyna mi walić serce, tak że aż czuje je w gardle, gdy czasami jestem tak zmęczony że juz prawie zasypiam, nagle ogarnia mnie jakiś strach, serce jeszcze bardziej przyspiesza i się wybudzam i tak przez całą noc.

Jeszcze 2 miesiące temu wszystko było w porządku, kładłem się, lezałem 1-2h ale zasypiałem. Teraz jest to niemożliwe, przed snem biore kalms, valerin-sen, ale nic to nie pomaga.


Czy mam iść z tym do psychologa czy do psychiatry? Czy ktoś z Was miał może podobne doświadczenia i mógłby o tym opowiedziec?


Dzieki za wsparcie.
jfd
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 cze 2010, 22:14

Re: Bezsenność po weekendzie

przez isabella_28 06 cze 2010, 12:42
Ojj ja mam cyrki ze spaniem od 5 lat.Tylko,ze biore zolpidem.Pomaga tylko zasnac.Ja w weekendy wlasnie sie wysypiam,a inne dni tyg boje sie,ze sie nie wyspie do pracy i po pol h wstaje i biore zolpidem.Lek przed spaniem przerabialam pare lat temu.Balam sie pojsc wieczorem do lozka.Nadchodzil wieczor kazdy zmeczony zadowolony,ze pojdzie spac ,a ja w nerwach,ze znowu nie zasne.Prawie przyplacilam depresja.Na szczescie zaczelam cieszyc sie z wypoczynku i jakos to ciagne choc bywaja gorsze dni.Jednak ja mam wspomagacza i wiem,ze jest niezawodny zawsze po nim zasypiam.Ludzie boja sie brac leki nasenne.Ja tego nie moge zrozumiec bo leca na nich od 5 lat z przerwami oczywiscie(raz roczna przerwa).Biore 1/4 tabl i serio dziala na mnie.Jak uspokajacz relaksuje mnie i tyle.Dla mnie to chore jak ktos bierze sobie dla frajdy te leki,lub duze dawki.Jak z glowa sie bierze to tylko pomagaja.Wole brac leki do konca zycia niz meczyc sie z niewyspaniem i depresja.Po co sie katowac.Idz do lekarza i niech przepisze Ci Stilnox lub Zolpic.Lek pomaga sie wyciszyc i zasypiasz,bez stresu ,ze nie usniesz.Mozesz go brac tylko 2 razy w tyg i tyle.Powodzenia

[Dodane po edycji:]

Mozesz tez sprobowac leki przeciwlekowe,ziolka nie dzialaja.Chyba,ze na dzieci i osoby w podeszlym wieku.Probowalam wszystkiego,pomogl mi tylko jeden lek.
isabella_28
Offline

Re: Bezsenność po weekendzie

Avatar użytkownika
przez linka 06 cze 2010, 13:00
isabella_28 napisał(a):ziolka nie dzialaja.Chyba,ze na dzieci i osoby w podeszlym wieku.

Zioła mogą nie działać...na ciebie ;) Myślę, że na taką weekendową bezsenność mogą być znakomite.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Bezsenność po weekendzie

przez isabella_28 06 cze 2010, 13:51
linka, chyba nie doczytalas posta:) Na kolege rowniez nie dzialaja:)
isabella_28
Offline

Re: Bezsenność

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 lip 2010, 23:42
ona3566, asertin brałam króciótko ale nie dawał mi zupełnie NIC, natomiast mojej delikatnie zaburzonej koleżance pomogł, to antydepresant, co do tego drugiego leku nie podpowiem bo nie wiem.
Jeśli chodzi o bezsennośc polecam hydroxyzinum i melatonine (ja melatonine biore w dawce ok. 20mg codziennie, ale teoretycznie max. jest chyba 5mg).
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7313
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

sen

przez discotek 10 sie 2010, 12:05
Witam!

Od czterech lat z przerwami leczę się antydepresyjnie. W trakcie kilku pierwszych miesięcy przyjmowania leków zaczęło się dziać coś dziwnego: zacząłem mieć problemy z zasypianiem i bardzo duże problemy z wybudzaniem. W trakcie tych 4 lat leczyłem się Seroxat + Zalasta. Potem była próba odstawienia leków, ale nie udało się. Po pół roku wróciłem do brania leków, tym razem Effectinu.

Niezależnie od tego jakie leki biorę i czy biorę mam bardzo duże problemy: nie mogę zasnąć a rano się obudzić/wybudzić. Nawet jak wiem, że jest coś do zrobienia, coś ważnego to i tak nie jestem wstanie podnieść się przed 10. Nie będę Wam pisał jaki to problem, bo pewnie wielu z Was też z tym walczyło. Muszę zacząć pracować, ale jaką pracę znajdę jak mam taki problem :(

Jeżeli macie jakieś doświadczenia w tym temacie to proszę napiszcie.

dzięki, pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 maja 2010, 23:08

Re: sen

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 sie 2010, 15:40
discotek, Masz w sobie konflikty może, opory, lęki. Długo się leczysz...4 lata. Proponuję rozwiązać problem na terapii.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do