Bezsenność, zaburzenia snu

Inne zaburzenia.

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez estera1 05 lut 2014, 17:16
Ja tak robiłam po tym jak przepisano mi pierwszy psychotrop, niestety od niego się wszystko zaczęło ale sposób na robienie czegoś "na siłę" absolutnie mi wtedy nie pomagał. Fakt nasilał zmęczenie ale sen się i tak nie pojawiał. Mogłam "padać na nogi" ale nie spałam, było tylko zmęczenie jedyną ulgę dawało przymknięcie oczu.

anako, ciesz się, że Tobie się udało, że w porę odstawiłaś leki. Na mnie niestety za dużo eksperymentowano i już od tego pierwszego psychotropu trzeba było wszystko wyrzucić do kosza, to problemów bym nie miała.



dokładnie mam tak samo.Co do psychologow to trzeba natrafic na takiego co sie zna a nie traktuje cie jak kazdego innego z tym samym zestawem pytan,wmawianie mi czegos co jest totalna bzdura. Przerabialam to wiec wiem.Bieganina po lekarzach to juz nie dla mnie,ilez mozna ich zmieniac a i tak oni co mi pomoga?dadza mi nowe lekii powiedza o bezsennosci to co ja juz wiem.Czasami wydaje mi sie ze o bezsennosci wiem wiecej niz ci lekarze .Poza tym jak pisalam wczesniej dobrym lekarzem od bezsennosci jest ten ktory przezyl to samo co my mamy teraz.Tak jak zaczarowana to wspomniala bledem bylo zaczac brac tabsy ale z drugiej strony czlowiek byl taki bezradny a jak jeszcze sie widzi ze zaden lekarz tez nie umi mi pomoc to jest sie wstanie lyknac wszystko by moc usnac chocby na pare godz.

-- 05 lut 2014, 16:19 --

żaluje ,ze zaczelam brac tabsy ,skad moglam wiedziec ze to tak bedzie teraz wygladalo?nie jestem jasnowidzem aby przewidziec co bedzie w przyszlosci.Kazdy z nas popelnia błedy czesto te same

-- 05 lut 2014, 17:14 --

zaczarowana jak bierzesz mirte o 20 to o ktorej kladziesz sie spac?od razu zasypiasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Bezsenność, zaburzenia snu

przez zaczarowana 05 lut 2014, 18:45
Spać idę zwykle ok 22-22:30. Wcześniej funkcjonuje całkiem normalnie. Takie wcześniejsze branie mirty mam wrażenie, że daje mi bardziej regenerujący sen. Fakt, że wczoraj za 22.45 miałam już taki zjazd "narkomański" o jakim pisałam wcześniej ale nie zdarza mi się to często. Zwykle do 22:30 daję radę bez "większych" problemów.

-- 05 lut 2014, 17:48 --

i jak już się położę do łóżka to mam wrażenie, że zasypiam praktycznie od razu.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Bezsenność, zaburzenia snu

przez anako 06 lut 2014, 06:56
[quote="Tristitia"]Demonizujecie tych psychiatrów i leki strasznie, tymczasem są ludzie, którzy wyszli z bezsenności własnie dzięki dobrze dobranym
lekom, a co najważniejsze - psychoterapii.

Nie demonizuję psychiatrów, tylko po prostu przekonałam się, że nic nie wiedzą i nie potrafią pomóc, a bardzo często szkodzą, bezmyślnie przepisując leki. W ciągu swojej dwuletniej drogi spotkałam wielu ludzi, którzy od lat cierpią na bezsenność, wydeptali ścieżki do psychiatrów, brali najróżniejsze leki, a i tak raczej wegetują niż żyją, bo nie mogą normalnie się wyspać. Spotkałam kiedyś psychiatrę, który sam opowiadał, że cierpiał na bezsenność na tle nerwicowym. Przez dwa miesiące spał, jak mówił, po 1-2 godz. na dobę. Pomimo tego, NIGDY nie sięgnął po żadną tabletkę. Wolał się leczyć wódką - dosłownie tak powiedział.
A co do psychoterpaii, to naprawdę, w wielu przypadkach nie ma żadnego sensu, bo człowiek sam rozumie przyczyny i źródła swoich problemów. Ja doskonale wiem dlaczego przestałam spać - w ciągu bardzo krótkiego okresu zwaliło się na mnie kilka bardzo stresujących sytuacji i stres "przeżarł" sen - przestałam zasypiać. Problemy zostały rozwiązane, a bezsenność się utrwaliła i to na dobre. Później właśnie sama bezsenność i zmęczenie stały się źródłem ciągłego stresu. I tak jest w bardzo wielu przypadkach, ale logiczne zrozumienie mechnizmu bezsenności ani trochę nie ułatwia zasypiania.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 lut 2014, 08:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bezsenność, zaburzenia snu

przez zaczarowana 06 lut 2014, 10:50
Wolał się leczyć wódką - dosłownie tak powiedział.


To akurat raczej równie kiepskie rozwiązanie, bo prowadzi do uzależnienia. W uzależnieniu człowiek najczęściej zaprzecza, że aktualnie taki problem nadal występuje i wcale nie trzeba upijać się codziennie do nieprzytomności aby stać się alkoholikiem, wystarczy stracić nad tym panowanie - a tego już żaden uzależniony zwykle nie przyzna.


A co do psychoterpaii, to naprawdę, w wielu przypadkach nie ma żadnego sensu, bo człowiek sam rozumie przyczyny i źródła swoich problemów. Ja doskonale wiem dlaczego przestałam spać - w ciągu bardzo krótkiego okresu zwaliło się na mnie kilka bardzo stresujących sytuacji i stres "przeżarł" sen - przestałam zasypiać. Problemy zostały rozwiązane, a bezsenność się utrwaliła i to na dobre. Później właśnie sama bezsenność i zmęczenie stały się źródłem ciągłego stresu. I tak jest w bardzo wielu przypadkach, ale logiczne zrozumienie mechnizmu bezsenności ani trochę nie ułatwia zasypiania.


Masz rację, problem polega na tym, że jak już psycholog, czy psychiatra człowieka zaszufladkują nadając mu efkę, to już płyną po całości.... . Nie biorą w ogóle pod uwagę, że przyczyna może leżeć, gdzie indziej - np. tak jak u mnie w tabletce. 99% moich problemów pojawiło się po rozpoczęciu brania psychotropu, ale to nic dla psychiatry to było absolutnie nie ważne :lol:

Też uczęszczałam niby do psychologa na terapię. Najpierw w związku z zaleceniem psychiatry miałam zrobione śmieszne testy, potem sobie porozmawialiśmy. Ehh powiem szczerze, że to bardziej śmieszne było, z tej pseudo terapii oczywiście zrezygnowałam ale do dziś nie mam pojęcia co mi miało niby dać rozmawianie o swojej przeszłości.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez estera1 06 lut 2014, 12:06
ja piłam przez ok.2 mies dzien w dzien do momentu az mialam banie .Po jednym drinku tez nie umialam usnac takze ja juz dziekuje za alkohol.Co do psychologow mialam podobnie milion pytan o przeszlosc ,szukaja przyczyny bezsennosci ale wracanie do tego co bylo ponad 20 lat temu to niema sensu ,ja juz dawno zapomnialam a on dalej mi wmawia ze to mogla byc przyczyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Bezsenność, zaburzenia snu

przez Tristitia 06 lut 2014, 13:55
Ok, rozumiem ten punkt widzenia, sama mam problem z bezsennością dopiero od nieco ponad miesiąca więc nie ma w ogóle
czego porównywać. Ale jak czytam te posty to mam wrażenie, że z tego nie da się wyjść latami, nie ma co szukać nigdzie pomocy
bo to i tak nic nie da. A potem czytam, że bezsenność da się wyleczyć w 90% przypadków terapią poznawczo-behawioralną. No to co jest w końcu prawda? Z drugiej strony dzięki Wam przynajmniej wiem, że mnie to tak szybko nie zabije. Już po tygodniu spania po 4-5 godzin na dobę byłam pewna że nie dożyję następnego dnia, to było na początku. Teraz właściwie nie śpię prawie wcale od miesiąca albo po kilka godzin jak jakiś doraźny lek zadziała (czasem wcale nie działają) ale budzę się i tak zmęczona, jakbym wcale nie spała. Mój psychiatra kazał mi się
uzbroić w cierpliwość, brać rano asertin i czekać aż bezsenność minie, bo twierdzi, że minie tylko lek musi zacząć działać. Na końcu powiedział mi, że w swojej karierze nie spotkał jeszcze nikogo, kogo nie udałoby się wyleczyć z bezsenności. Ok jestem naiwna, ale podniosło mnie to na duchu i wyszłam z gabinetu z wielką nadzieją.
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
27 gru 2013, 21:11

Bezsenność, zaburzenia snu

przez Tristitia 06 lut 2014, 14:01
-- 06 lut 2014, 13:03 --

Ok, rozumiem ten punkt widzenia, sama mam problem z bezsennością dopiero od nieco ponad miesiąca więc nie ma w ogóle
czego porównywać. Ale jak czytam te posty to mam wrażenie, że z tego nie da się wyjść latami, nie ma co szukać nigdzie pomocy
bo to i tak nic nie da. A potem czytam, że bezsenność da się wyleczyć w 90% przypadków terapią poznawczo-behawioralną. No to co jest w końcu prawda? Z drugiej strony dzięki Wam przynajmniej wiem, że mnie to tak szybko nie zabije. Już po tygodniu spania po 4-5 godzin na dobę byłam pewna że nie dożyję następnego dnia, to było na początku. Teraz właściwie nie śpię prawie wcale od miesiąca albo po kilka godzin jak jakiś doraźny lek zadziała (czasem wcale nie działają) ale budzę się i tak zmęczona, jakbym wcale nie spała. Mój psychiatra kazał mi się
uzbroić w cierpliwość, brać rano asertin i czekać aż bezsenność minie, bo twierdzi, że minie tylko lek musi zacząć działać. Na końcu powiedział mi, że w swojej karierze nie spotkał jeszcze nikogo, kogo nie udałoby się wyleczyć z bezsenności. Ok jestem naiwna, ale podniosło mnie to na duchu i wyszłam z gabinetu z wielką nadzieją.
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
27 gru 2013, 21:11

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez estera1 06 lut 2014, 16:33
lekarz nie moze powiedziec ze sie nie uda nawet jak mial takie przypadki.Wszystko zalezy od organizmu i od taka jaka mamy silna wole.Jesli spisz chocby te 4 h to sie ciesz bo ja mam czesto tak ze nie spie ani minuty a jak to jest dwa dni tak z rzedu lub trzy to jest dopiero tragedia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Bezsenność, zaburzenia snu

przez anako 07 lut 2014, 07:16
Kiedy czytam wasze wypowiedzi, jak się człowiek czuje kiedy przestaje spać, te wszystkie lęki, że zaraz się umrze, że coś się stanie, niemożność normalnego funkcjonowania, strach o przyszłośc, poczucie totalnej bezradności, rozpaczliwe szukanie pomocy, myśli samobójcze itp. - jak ja doskonalne to wszystko znam, niestety :( - to dziwię się, że o bezsenności tak mało wiadomo, w sytuacji kiedy to w sumie wcale nie taka rzadka choroba. Ja kiedy zachorowałam, to zupełnie nie wiedziałam co robić, nie wiedziałam, że w ogóle można nagle przestać zupełnie spać, że coś takiego jest w ogóle biologicznie możliwe. Przez całe zycie spałam bardzo dobrze i nagle trach... całkowity brak snu. W ciągu kilku tygodni dosłownie. Myślałam wtedy, że to co mnie spatkało jest czyms bardzo rzadkim i niespotykanym, dopiero później przekonałam się, że takich ludzi jest całkiem sporo. Ludzi, którym bezsennośc strasznie skomplikowała zycie, zawdowe i rodzinne, plany na przyszłość itp. Najgorsze, że tak trudno jest nam pomóc. Wiedza lekarzy jest bardzo powierzchowna i praktycznie żadna. Pamiętam, że jeden z pierwszych lekarzy psychiatrów, których odwiedziłam zaraz na początku choroby powiedział, że nie można nie spać dłużej niż siedem dni, bo później się umiera. To oczywista bzdura, ale przeraziłam się tego tak, że natychmiast naćpałam się prochów. Gdybym wtedy wiedziała, że bezsennośc może minąć samoistnie, tylko trzeba przeczekać te kilka najgorszych tygodni, albo miesięcy, kiedy snu nie ma w ogóle, albo w szczątkowej ilości, ale później jest duża szansa że się wszystko unormuje - nigdy nie wpędziłabym się w uzależnieni od prochów. Dopiero później dowiedziałam się jednak, że medycyna snu na świecie dopiero zaczyna się rozwijać, a w Polsce praktycznie nie istnieje. No cóż - okazuje się, że tak z pozoru banalne zjawisko jak sen, jest czymś niesłychanie tajemniczym i wymykającym się metodologii badań, co jest tym bardziej smutne, że sen jest podstawowym warunkiem zdrowia - psychicznego i fizycznego, ale o tym przekonują się tak naprawdę ci którzy sen stracili.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 lut 2014, 08:15

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 lut 2014, 10:55
oczywiście zrezygnowałam ale do dziś nie mam pojęcia co mi miało niby dać rozmawianie o swojej przeszłości.


trzeba bylo nie rezygnowac to bys sie dowiedziala

Ludzie jak spicie te 4-5 godzin na dobe to przesypiacie to w calosci? Mnie najbardzej meczy kilkakrotne wybudzanie w tym czasie tak ze w sumie brak mi takiego glebkiego odpoczywajcego snu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 lut 2014, 11:34
Ja bym nie brał na noc leków.Biorę lek od psychiatry nie wiem, jakby zadział razem z innym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 lut 2014, 11:35
detektywmonk, tez nie biore prochow ale zaczynam powoli juz miec dosc ... marzy mi sie lynac procha i przespac jednym ciagiem klka godzin :?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 lut 2014, 11:39
Ja Candy nie chcę ryzykować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez estera1 07 lut 2014, 14:57
ja w sumie niewiem ile spie bo co chwile budze sie .Kiedys na mircie spalam po 8-10h ,obecnie duzo mniej a te wybudzenia do szalu mnie doprowadzaja mam wrazenie ze spie w ''takim pół śnie''. W Polsce moze i sa lekarze ktorzy znaja sie na bezsennosci ale ja bynajmniej o takich nie slyszalam a te poradnie ze specjalnoscia zaburzenia snu powinni zamknac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do