Bezsenność, zaburzenia snu

Inne zaburzenia.

Bezsenność, zaburzenia snu

przez Tristitia 02 lut 2014, 16:38
anako, napisz coś więcej jak udało Ci się ten biologiczny sen wypracować. I co brałaś z psychotropów?
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
27 gru 2013, 21:11

Bezsenność, zaburzenia snu

przez anako 02 lut 2014, 20:45
Tristitia, moja historia jest za długa, żeby opisać ją w jednym poście. Jeśli chodzi o psychotropy to brałam różne gówna: typowo nasenne (imovane, stilnox, na sen, senzop, estazolam), brałam antydepresanty (z grupy SSRI, trittico - tylko pogłębiły u mnie bezsenność), brałam też neuroleptyki (pernazynę, zolafren, ketrel), ale to straszliwe zamulacze i naprawdę ogłupiają. Ćpałam ten syf przez półtora roku i prawie wcale nie spałam, bo ten stan, który miałam po tych "lekach" trudno nazwać snem. Nawet jeśli urywał mi się film na kilka godzin, to budziłam się zamulona, jak na cięzkim kacu i zupełnie nie do życia. W końcu dotarło do mnie, że albo zacznę wreszcie normalnie spać, albo zdechnę, bo tak dalej byc nie może. Odstawiłam całe to gówno i zaczęłam "pracować na sen". Co robiłam? Cokolwiek, żeby tylko czymś zając ręce i zmęczony umysł. Oczywiście w stanie w jakim byłam nie mogłam robic niczego, co wymagało uwagi, energii i koncentracji, więc wymyślałam sobie na siłe różne głupie, bezsensowne zajęcia, żeby tylko coś robić. Przekładałam ubrania w szafie, książki na półkach, czyściłam jakies domowe pizdryki, wycierałam meble z kurzu, wszystko to po 10 razy nawet w ciągu nocy, nieważne co, cokolwiek, jakies najprostsze, głupie zajęcie, żeby tylko czymś wypełnić czas. Na początku przez kilka nocy nie spałam w ogóle, później zaczęłam sypiać może godzinę na dobę i to z przerwami - trzy razy po 20 min. Tego zresztą też nie można było nazwać prawdziwym snem, o tym że zasypiałam na chwilę wiedziałam, bo miałam sny, ale nie zero regeneracji. W końcu po jakimś czasie, nawet trudno mi powiedzieć dokładnie po jakim, po kilku tygodniach może zaczęłam odczuwać, że jakość snu minimalnie się poprawia. Sypiam coraz dłużej i coraz lepiej. Ten postęp jest wolniutki, ale jest. Teraz śpię różnie, czasami sześć godzin, czasami tylko trzy. Bardzo często budzę się np. o trzeciej w nocy i wiem, że już nie zasnę, więc wstaję i na siłe szukam sobie różnych zajęć. Nie jest jeszcze tak, jak być powinno, dalej bardzo często jestem tak zmęczona, że padam na pysk, ale wierzę, że to z czasem minie, chociaż wymaga to wielkiej cierpliwości. Na szczęście nie mam już zaników pamięci i znaczenie poprawiła mi się koncentracja w porównaniu do tego, co się działo jak ćpałam "leki". Naprawdę, nie wiem jak u innych, ale w moim przypadku trzy godziny snu biologicznego więcej znaczny, niż osiem godzin po tabletce. Warto walczyc o sen naturalny, w każdym przypadku jest wielka nadzieja, że bezsenność minie, bo każdy organizm dąży do równowagi, tylko nie trzeba mu przeszkadzać biorąc psychotropy. To naprawdę jest slepa uliczka i bardzo łatwo popaść w uzależnienie, z którego później strasznie ciężko jest się wypląać. Bezsenność jest strasznym, bezwzględym przeciwnikim, ale można stawić mu czoła i to bez pomocy trującej tabletki, potrzeba na to straszliwej motywacji i mobilizacji resztek zmęczonego do granic możliwości umysłu, ale naprawde warto, bo to jest gra o zycie.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 lut 2014, 08:15

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez estera1 02 lut 2014, 20:58
anako -fajnie to opisałaś napewno nas podnioslas na duchu ,ze jest szansa ,ze w koncu uda nam sie odstawic prochy :) łatwiej jest napewno jak nie chodzi sie do szkoly ani do pracy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bezsenność, zaburzenia snu

przez Tristitia 02 lut 2014, 21:55
To normalne, że neuroleptyki zamulają i odczuwa się senność po przebudzeniu, ale czy nie lepszy taki nawet sztuczny sen
niż całkowity brak snu? Przecież nawet jeśli zasypiamy tylko po lekach, to organizm się w jakimś mniejszym stopniu, ale jednak
regeneruje, odpoczywa?
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
27 gru 2013, 21:11

Bezsenność, zaburzenia snu

przez zaczarowana 02 lut 2014, 22:31
Neuroleptyki nie tylko zamulają ale szczególnie te tzw typowe, powodują "kuku" mózgowi. Są podobno toksyczne, powodują zaniki kory, a po za tym podobno powodują spadek czynności poznawczych i inteligencji. Osobiście nigdy bym aktualnie neuroleptyku na sen nie tknęła.

Moim zdaniem najlepsze i powodujące najbardziej zbliżony sen do tego biologicznego, są leki przeciwdepresyjne, które mają właściwości lekko sedacyjne. Czyli Triticco, Mianseryna, Mirtazapina.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Bezsenność, zaburzenia snu

przez Tristitia 02 lut 2014, 23:47
zaczarowana, a to Twoje przypuszczenia czy możesz podać jakieś źródło? To nie jest złośliwe pytanie,
Twój post dał mi poważnie do myslenia, bo mam brać codziennie chlorprothixen który jest własnie neuroleptykiem, a nie zdawałam sobie sprawy, że te leki mogą mieć taki negatywny wpływ...
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
27 gru 2013, 21:11

Bezsenność, zaburzenia snu

przez anako 03 lut 2014, 07:52
Tristita, całkowity brak snu będzie występował na początku, ale jeśli uda się przezwyciężyć ten najbardziej dramatyczny okres, to organizm powoli, powoli, ale jednak wróci do nautralnego snu. Poza tym, nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie to czego doświadczałam po lekach, to na pewno nie był sen dający regenerację. To było coś jak utrata przytomności z upicia się, a później budziłam się na mega kacu i zupełnie nie mogłam funkcjonować. Dzisiaj spałam tylko trzy godziny, a i tak czuję się o niebo lepiej niż jak ćpałam psychotropy i odlatywałam np. na siedem godzin.
Zaczarowana, nie mam wykształcenia chemicznego, ani farmaceutycznego, ale po osobistych przejściach nie widzę wielkiej różnicy między neuroleptykami a mirtazapiną, którą brałam. I jedno i drugie tak samo ryje łeb i zamula. Zresztą, jak wynika z opisu, wszystkie te gówna mają bardzo podobne działanie - działają hamująco głównie na receptory związane z serotoniną, dopaminą i adrenaliną. To, że o jednych mówi się "neuroleptyki" a o drugich "antydepresanty" to tylko kwestia nazwy. Mnie mirzaten upośledzał tak samo jak ketrel. Skutki uboczne wymienione na ulotkach są w sumie podobne.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 lut 2014, 08:15

Bezsenność, zaburzenia snu

przez zaczarowana 03 lut 2014, 10:17
Tristitia, choćby to, chociaż takich artykułów jest więcej: http://fpn.ipin.edu.pl/aktualne/2013/03 ... 4_IPiN.pdf , gdzieś czytałam też o spadku funkcji poznawczych i inteligencji, szczególnie po zastosowaniu leków typowych (klasycznych)

Oni sami dobrze nie wiedzą jak neuroleptyki tak naprawdę wpływają na mózg. :bezradny: Przepisują, bo to przecież nie ich mózg :roll:
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez estera1 03 lut 2014, 13:21
mnie chloroprotixen pomógł na jakis czas.Wg mnie każdy psychotrop robi ''ała'' z mózgu nie ważne czy to jest neuroleptyk czy cos delikatniejszego na recepte.Nawet jak sie odstawi to i tak jakies szkody na stale porobi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Bezsenność, zaburzenia snu

przez zaczarowana 03 lut 2014, 13:49
estera1, z całym szacunkiem ale antydepresanty takich szkód jak neuroleptyki nie wyrządzają. Benzodiazepiny - uzależniają, neuroleptyki - powodują zmiany funkcjonalno-organiczne w mózgu, niektóry badania wykazują, że nawet przy krótkotrwałym stosowaniu w małych dawkach.


Branie tych dwóch typów leków, czyli benzo. i neurolept. na bezsenność, to moim zdaniem tylko proszenie się o problemy na własne żądanie.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez estera1 03 lut 2014, 14:00
w sumie masz racje ale jak człowiek nie śpi od iks czasu to łyknie wszystko aby w końcu usnąć i ma sie w nosie to ze sie uzależni

-- 03 lut 2014, 13:02 --

a ja od paru dni znowu nieumiem zasnąc biore mirte o 22,30 o 01,00 mam jeszcze oczy otwarte łykam drugie 15mg i dopiero zasypiam ale tez nie od razu.Budze sie po 7 i po spaniu :( moze to wina tego ze raz biore 15 raz 30mg a raz 7,5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1170
Dołączył(a)
20 sty 2011, 20:26

Bezsenność, zaburzenia snu

przez zaczarowana 03 lut 2014, 14:44
Niby po części racja ale ja ani benzo ani neuroleptów bym nie łyknęła dobrowolnie, bo to i tak długoterminowo by nic nie dało. U mnie by pewnie w którymś momencie wygrały myśli samobójcze, co pewnie większość jak nie wszyscy uznają to za jeszcze gorszy pomysł...


a ja od paru dni znowu nieumiem zasnąc biore mirte o 22,30 o 01,00 mam jeszcze oczy otwarte łykam drugie 15mg i dopiero zasypiam ale tez nie od razu.Budze sie po 7 i po spaniu moze to wina tego ze raz biore 15 raz 30mg a raz 7,5 mg


Pewnie tak, mózg potrzebuje stałej dostawy leku, którą można stopniowo zmniejszać ale nie skakać, bo na moje może i błędne myślenie, to jeszcze bardziej może rozregulować. Takie skakanie się wykorzystuje zwykle z tego co wiem na benzo. i to tylko dlatego, że uzależniają, przy antydep. to chyba nie ma większego sensu.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Bezsenność, zaburzenia snu

przez Tristitia 03 lut 2014, 17:15
Powiedzcie mi proszę, bo mam jeszcze wątpliwości co do Asertinu. Psychiatra mi go zapisał w dawce 50mg rano, ale jestem
po nim strasznie pobudzona i mam niesamowitą derealizację. Czy to czasami nie jest zbyt pobudzający lek na moje problemy z bezsennoscią?
Chyba że to minie po kilku dniach..
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
27 gru 2013, 21:11

Bezsenność, zaburzenia snu

Avatar użytkownika
przez Decevante 03 lut 2014, 17:46
Mam takie straszne problem z zasypianiem i spaniem w ogóle. Pewnie dlatego, że zawsze jem dużą kolację późno ( (ok.21-22) nie mogę się jakoś powstrzymać przed tym). Kładę się zwykle trochę po północy. Nie mogę zasnąć długo, a jak jakoś zasnę mam takie koszmary senne, że budzę się nad ranem (4-5 rano) z przyspieszonym biciem serca i oddechem. Sucho mi w gardle, wtedy muszę się napić i wziąć coś na uspokojenie, żeby znowu zasnąć. Jak znowu zasnę, nie budzę się o tej godzinie o której chcę, nie słyszę dźwięku budzika i wstaję wreszcie ok 11.. Przez to się czasem spóźniam. Najgorzej jak mam iść do szkoły, tak się stresuję, że mam problemy z zaśnięciem w ogóle, a jakieś leki bez recepty nic nie dają. Nieraz leżę od północy do 4 i się tak męczę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1104
Dołączył(a)
17 lut 2013, 19:01
Lokalizacja
Sala samobójców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do