Masturbacja "przystankowa"

Inne zaburzenia.

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez jjanos71 04 lis 2010, 22:38
Paranoja napisał(a):jjanos71, akurat mam ten "zaszczyt" spotykać takich jak Ty sku....nów i uwierz mi, że Tobie wydaje się, że nikt nie widzi, że się kryjesz, ale ludzie widzą więcej niż Ci się wydaje.

Ja miałam niestety kilka razy do czynienia z takimi jak Ty, głównie w pociągach i również stosowali ta metodę co Ty - dziura w kieszeni, luźne spodnie. Nawet na niego nie patrzyłam a wiedziałam co robi. Byłam sama w przedziale, więc udawałam że wysiadam i przesiadłam się.


Skąd wiesz że mieli dziurę w kieszeni? Zaglądałaś do niej? Znałaś już tą metodę i od razu rozpoznałaś o co chodzi?
jjanos71
Offline

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez bamvalo 04 lis 2010, 22:39
jjanos71 napisał(a):
linka napisał(a):Zastanawiające jak dla kogoś może być zabawne bycie dewiantem seksualnym.......obleśne to i obrzydliwe....


Może być to dla mnie także zabawne. Wiesz czemu? Dlatego, że jest to czubek piramidy ogromnej ilości dolegliwości psychicznych, które dręczą mnie od lat. Wszelkiego rodzaju lęki, koszmary nocne, bezsenność, wizje o których wolę nie pisać (powiem tylko, że nie są związane z seksem). Dolegliwość którą opisałem na forum dręczy mnie akurat najmniej. Może jest jakimś zaworem, ujściem gromadzonych przez lata negatywności.


Proste ze se trzepiesz bo cos Cie dreczy kolo. To nie jest normalne. To jest jakies natrectwo a wiadomym jest ze jak sie spuscisz w spodnie to lzej sie robi i chyba Ci to utkwilo w bani.
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez jjanos71 04 lis 2010, 22:40
Mariano Italiano napisał(a):To i tak nic. Moja siostra miała przypadek, że facet idący chodnikiem z naprzeciwka walił sobie bez żadnej krępacji...a na dodatek się do niej uśmiechał :D Już nie mają gdzie tego robić :nono:


To już brak taktu i wrażliwości
jjanos71
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez Mariano Italiano 04 lis 2010, 22:43
jjanos71, a to co ty robisz jest taktowne?
Come break me down
Bury me, bury me
I am finished with you
Look in my eyes
You’re killing me, killing me
All I wanted was you
Posty
127
Dołączył(a)
26 paź 2010, 20:49

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez linka 04 lis 2010, 22:44
jjanos71, qrwa...brak taktu to jest jak się przy kimś beknie a nie jak się przy kimś onanizuje.... :shock:



Weź się zastanów i przewartościuj sobie pewne rzeczy. I to cię śmieszy...że masz tyle problemów, że masz poważne zaburzenia seksualne z którymi nie robisz nic od 20 lat ?? No to gratuluję poczucia humoru.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez jjanos71 04 lis 2010, 22:50
Mariano Italiano napisał(a):jjanos71, a to co ty robisz jest taktowne?

Może mniej chamskie. Nie pokazuję nikomu tego co robię. Robię to bardzo dyskretnie. Mam już 20 lat praktyki za soba :-) Nigdy nikogo nie straszyłem, nie obrażałem. Nie mam na to ochoty. To nie moje zboczenie.
jjanos71
Offline

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez linka 04 lis 2010, 22:51
:shock:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez Paranoja 04 lis 2010, 22:53
jjanos71, naprawdę jesteś tak naiwny, że myślisz, że skoro nikt przez 20 lat nie zwrócił Ci uwagi to znaczy, że nikt tego nie widzi? A nie wziąłeś pod uwagę tego, że kobiety mogą bać się Ciebie więc wolą udawać, że nie widzą, niż zareagować, a faceci... no cóż co mają do tego faceci. zresztą faceci są mało spostrzegawczy, i uwierz, że my kobiety bardzo dużo widzimy.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez Misiek_NL 04 lis 2010, 22:56
jjanos71, a dlaczego nie poszedłes z tym do lekarza przez 20 lat !!! ??
Misiek_NL
Offline

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez jjanos71 04 lis 2010, 23:00
Misiek_NL napisał(a):jjanos71, a dlaczego nie poszedłes z tym do lekarza przez 20 lat !!! ??


Dlatego, że bawiło mnie to bardzo. Robiłem to co jakiś czas. Na początku może raz na miesiąc. Teraz bawi mnie to mniej bo muszę to robić KILKA RAZY DZIENNIE !!! W drodze do pracy ze dwa razy. Z powrotem raz bo jestem zmęczony po całym dniu pracy. Niedawno zrobiłem to 7 razy w ciągu jednego dnia i to w tym samym autobusie!


Myślę, że udam się z tym do psychiatry.
jjanos71
Offline

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez Mariano Italiano 04 lis 2010, 23:05
Dlatego, że bawiło mnie to bardzo. Robiłem to co jakiś czas. Na początku może raz na miesiąc. Teraz bawi mnie to mniej bo muszę to robić KILKA RAZY DZIENNIE !!! W drodze do pracy ze dwa razy. Z powrotem raz bo jestem zmęczony po całym dniu pracy. Niedawno zrobiłem to 7 razy w ciągu jednego dnia i to w tym samym autobusie!

To nie moje zboczenie.

Jak nie zboczenie to co? :shock:
Come break me down
Bury me, bury me
I am finished with you
Look in my eyes
You’re killing me, killing me
All I wanted was you
Posty
127
Dołączył(a)
26 paź 2010, 20:49

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez Paranoja 04 lis 2010, 23:07
Mariano Italiano napisał(a):
Dlatego, że bawiło mnie to bardzo. Robiłem to co jakiś czas. Na początku może raz na miesiąc. Teraz bawi mnie to mniej bo muszę to robić KILKA RAZY DZIENNIE !!! W drodze do pracy ze dwa razy. Z powrotem raz bo jestem zmęczony po całym dniu pracy. Niedawno zrobiłem to 7 razy w ciągu jednego dnia i to w tym samym autobusie!

To nie moje zboczenie.

Jak nie zboczenie to co? :shock:

Ja bym dodała: Jak nie Twoje to kogo? Tych kobiet, co muszą na to patrzeć?
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez wovacuum 04 lis 2010, 23:10
jjanos71, to dobrze,ze myslisz o leczeniu.Jesli zdales sobie sprawè,ze cos jest nie tak z tym co robisz-to jeszcze lepiej.Udaaj siè do psychiatry jak najszybciej.W koncu nie jest normalne to co robisz-niestety.Zyczè powodzenia.
wovacuum
Offline

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 lis 2010, 23:14
Paranoja napisał(a):Ja bym dodała: Jak nie Twoje to kogo? Tych kobiet, co muszą na to patrzeć?



Ludzie : demonizujecie. Ja nie twierdzę ,ze to jest normalne i ,że wszystko jest cacy. Ale facet nie jest ekshibicjonistą. Nie robi tego na pokaz i nie to sprawia mu satysfakcję ,ze ktoś na to patrzy. Napisał wyraźnie ,ze robi to bardzo dyskretnie., po co miałby kłamać?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do