Masturbacja "przystankowa"

Inne zaburzenia.

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 lis 2010, 21:30
Panna_Modliszka,

Nie powiedziałam,że jest to norma i ,że nie trzeba tego leczyć. Ale bez przesady. Napisał ,że uważa, żeby nikt nie zauważył, więc jeśli komuś wyrządza tym krzywdę to chyba tylko sobie. Bo nie oszukujmy się , ale większość będących w stałych związkach ludzi uprawia masturbację i jakoś nie robi się z tego wielkiego halo. A ,ze facet ma takie a nie inne upodobania, no cóż, każdy ma swoje. Ja uważam ,że dopóki nie robi się nikomu krzywdy to tylko i wyłącznie jego sprawa jak się zabawia. Jeżeli praktykuje to od 20 lat i nie posunął się nigdy dalej, to tez nie oszukujmy się , nie stanie się nagle zboczeńcem, który napada i gwałci.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez jjanos71 04 lis 2010, 21:31
harpagan83 napisał(a):
Thazek napisał(a):harpagan83, A Ty byś był zadowolony jakby Twoja kobieta zabawiała się kućapką na przystanku i patrzyła na innych facetów?


Prawdę powiedziawszy nie wiem, ale chyba nie był bym zadowolony, chociaż to nie zdrada. Ale na pewno stwierdził bym, że dziewczyna ma nierówno pod sufitem. A czy bym dalej się z nią spotykał, Hmmm. to zależy jak bardzo bym ją kochał. Na pewno bym ją namawiał na wizytę u specjalisty i żeby się tego oduczyła


Ja akurat nie mam ochoty uprawiać seksu z dziewczynami, na które się patrzę na przystankach czy w autobusach. Lubię to robić sam po prostu patrząc się. Niczego nie chcę od tych dziewczyn.
jjanos71
Offline

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez jjanos71 04 lis 2010, 21:39
Panna_Modliszka napisał(a):wiola173, to, co jemu się wydaje, nie znaczy, że jest faktem. Mi też się może wydawać,że nikt nie widzi jak sobie w staniku grzebię, ale nie jest to miarodajne.


Poza tym.. Jak ktoś go zgłosi, będzie miał terapię przymusową, więc lepiej niech się zacznie leczyć sam, z dobrej woli.


Właśnie mam zamiar się leczyć :-) Mnie ta choroba też zaczyna męczyć. Głupio mi jest, że mam 39 lat i robię takie bzdury...
Dzięki wszystkim za rady.
jjanos71
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez linka 04 lis 2010, 22:02
jjanos71, a jak miałeś 20 lat to niby było ok???
Nie, to jest chore, tak samo jak obnażanie się przed ludźmi ...... ja tu nie widzę powodu do żartów..... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez jjanos71 04 lis 2010, 22:15
Temat jak widać bardzo zainteresował wszystkich forumowiczów :-)

Od tej pory będziecie zapewne bardziej wrażliwi na to co dzieje się wokół Was w autobusach i na przystankach :-)
jjanos71
Offline

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 lis 2010, 22:23
No przyznam ,ze tytuł posta mnie zaintrygował:) wiec weszłam z ciekawości. Na szczęście (albo nieszczęście) unikam komunikacji miejskiej jak ognia, ale ni z takich powodów:D
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez linka 04 lis 2010, 22:28
Zastanawiające jak dla kogoś może być zabawne bycie dewiantem seksualnym.......obleśne to i obrzydliwe....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez bamvalo 04 lis 2010, 22:30
jjanos71, koles jestes po prostu wyczesany :P spuszczaj sie ale nie w centrum miasta !! idz do domu, trzasnij porno i wal w gazete :smile: nawet nie wiedzialem ze tacy ludzie sa wsrod nas hehehe

A tak apropo to niezla kase moglbys zarobic w banku nasienia :) :P :D
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez Misiek_NL 04 lis 2010, 22:31
Tylko jak pójdziesz do pani psychiatry to nie rób tego... ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez Paranoja 04 lis 2010, 22:33
jjanos71, akurat mam ten "zaszczyt" spotykać takich jak Ty sku....nów i uwierz mi, że Tobie wydaje się, że nikt nie widzi, że się kryjesz, ale ludzie widzą więcej niż Ci się wydaje.

Ja miałam niestety kilka razy do czynienia z takimi jak Ty, głównie w pociągach i również stosowali ta metodę co Ty - dziura w kieszeni, luźne spodnie. Nawet na niego nie patrzyłam a wiedziałam co robi. Byłam sama w przedziale, więc udawałam że wysiadam i przesiadłam się.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez linka 04 lis 2010, 22:36
Raz widziałam jak taki "delikwent" dostał przekopkę na przystanku....od studentów ......... nie współczułam kolesiowi nawet przez chwilkę.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Masturbacja "przystankowa"

przez jjanos71 04 lis 2010, 22:37
linka napisał(a):Zastanawiające jak dla kogoś może być zabawne bycie dewiantem seksualnym.......obleśne to i obrzydliwe....


Może być to dla mnie także zabawne. Wiesz czemu? Dlatego, że jest to czubek piramidy ogromnej ilości dolegliwości psychicznych, które dręczą mnie od lat. Wszelkiego rodzaju lęki, koszmary nocne, bezsenność, wizje o których wolę nie pisać (powiem tylko, że nie są związane z seksem). Dolegliwość którą opisałem na forum dręczy mnie akurat najmniej. Może jest jakimś zaworem, ujściem gromadzonych przez lata negatywności.
jjanos71
Offline

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez bamvalo 04 lis 2010, 22:38
Faktem jest ze to powinno sie leczyc bo spoleczenstwo nie wyrabia na tego typu widoki. Sam bym pewnie dostal szalu. :8):
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: Masturbacja "przystankowa"

Avatar użytkownika
przez Mariano Italiano 04 lis 2010, 22:38
To i tak nic. Moja siostra miała przypadek, że facet idący chodnikiem z naprzeciwka walił sobie bez żadnej krępacji...a na dodatek się do niej uśmiechał :D Już nie mają gdzie tego robić :nono:
Come break me down
Bury me, bury me
I am finished with you
Look in my eyes
You’re killing me, killing me
All I wanted was you
Posty
127
Dołączył(a)
26 paź 2010, 20:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do