Co mi jest?

Inne zaburzenia.

Co mi jest?

przez jasam 23 paź 2010, 10:44
Witam, może coś poradzicie mi.

Jestem mało asertywny, często pozwalam się obrażać, boję się, dopiero później będąc samemu rozpamiętuje to, dlaczego nie odszczeknąłem, nie "dałem w mordę" i dostaję szału z tego powodu. Innymi słowy, jestem słaby w "realu". W odosobnieniu, radzę sobie dobrze, można powiedzieć że odniosłem sukces, jestem biznesmenem (taka branża, że wymagane prawie zero bezpośrednich kontaktów z ludźmi). Jednak ludzie często widzą we mnie ofiarę z powodu takiego mojego biernego zachowania się (widzę też że dostrzegają słabość mojej wyrazie mojej twarzy), a wiadomo, że prymityw widząc to uważa ze znalazł sobie chłopca do bicia. Mam wiele niepotrzebnych skrupułów, wręcz chorych które paraliżują moja aktywność na zewnątrz, asertywność. Gubi mnie tez zbytnia chyba wyrozumiałość w stosunku do osób które zachowują się wobec mnie nie w porządku a jednocześnie doszukiwanie się we mnie czy aby nie dałem (pewnie że nie dałem) powodu do takiego czyjegoś zachowania w stosunku do mnie (!!!), bo może obiektywnie kogos denerwuję swoim wyglądem (!!!) i ktos nie może się powstrzymać (!!!) . Już kiedyś dawno jeden znajomy przestrzegał mnie abym nie usprawiedliwiał sobie kogoś kto robi mi krzywdę, bo będzie coraz gorzej... Czyli np. jakiś prymityw który popchnie mnie na ulicy jak to niedawno miało miejsce - nic mu nie zrobiłem bo usprawiedliwiłem go sobie w ten sposób że no cóż pewnie jest z patologicznej rodziny, pewnie był zły bo pracy nie ma i po prostu taki jest (!!!)... i nic mi nie zrobiłem, choć mógłbym. Później oczywiście byłem zły na siebie że też go nie popchnąłem... Podałem może dość "śmieszny" przykład, ale myślę że oddaje problem.

I teraz tak... Trzy razy w tygodniu biegam sobie po ok. 8 km. Przez pewien czas później, gdyby ktoś mnie popchnął czy obraził, to bez mrugnięcia okiem dostałby ode mnie wpier...ol, totalny brak wówczas chorych skrupułów, dzielenia włosa na czworo. Nie zrozumcie mnie źle, nie staję się agresywny, ale po prostu normalny, ale tylko na chyba kilka godzin... Podobnie jest gdy panują straszne ... upały. Też jestem wtedy normalny...

Co mi jest, co mam ze sobą robić? Przecież nie biegać trzy razy dziennie!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 paź 2010, 10:17

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do