Czy jestem aseksualny ?

Inne zaburzenia.

Czy jestem aseksualny ?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 kwi 2011, 22:56
No dobrze pisze Badziak, pokazujesz swoje mocne strony .Zalety .
Wady wyjdą w praniu :lol: bo nie ma człowieka bez nich . ;)
A co z tą Zoologią . Jakieś konkretne gatunki Cię zainteresowały ?
Pw możemy pogadać na ten temat . :D
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Czy jestem aseksualny ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 24 kwi 2011, 08:47
Lubię każde zwierzę , nawet błonkówki są ciekawe .Co do młodych lat , tak wtedy miałem na sex wielką ochotę .Dziś też , lecz o 60 % mniej . Może mój organizm ., już jest inny .Może uważa ,że nie ma sensu się starać , bo i tak nic z tego nie wychodzi .Jestem przekonany,że jestem jedynym 34 latkiem,że swej byłej klasy co tego jeszcze nie robił .

-- 26 kwi 2011, 12:13 --

A Mariola numer zmieniła , dlatego nie mogłem się dopisać . Co zdarza się , każda mnie olewa . Trudno , może kiedyś się uda . No nic ,żyć nadal trzeba . Zresztą ona chyba ma faceta . Płakać nie zamierzam . A tak przy okazji na imieninach Marzany było fajnie i to się liczy . Trudno może jest mi pisane być sam .Czas pokaże .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy jestem aseksualny ?

przez naranja 26 kwi 2011, 22:06
NoOneLivesForever napisał(a):Jesteś sama? :105: :mrgreen:


Uwierz mi, że po kilku miesiącach ze mną ta rozmarzona mina by Ci szybko zrzedła ;) :roll:
Nie umiem być z drugim człowiekiem, to za trudne.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy jestem aseksualny ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 kwi 2011, 09:31
Może jak mówią ludzie , czas pokaże co dalej będzie . Ech , prawdę mówiła mi psycholog ,że może nigdy nie założę rodzinny . Zresztą o tym to nie mażę , na ojca , męża się raczej nie nadaję .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy jestem aseksualny ?

Avatar użytkownika
przez kite 27 kwi 2011, 09:38
chyba też jestem aseksualna. żadnej przyjemności z seksu. ba, wręcz nic nie czuję. łapię dysocjację i tyle z moich przyjemności. nie czuję potrzeby dotykania, całowania faceta, ani kobiety. czasem chcę się przytulić i to wszystko
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Czy jestem aseksualny ?

przez NoOneLivesForever 27 kwi 2011, 11:16
naranja napisał(a):
NoOneLivesForever napisał(a):Jesteś sama? :105: :mrgreen:


Uwierz mi, że po kilku miesiącach ze mną ta rozmarzona mina by Ci szybko zrzedła ;) :roll:
Nie umiem być z drugim człowiekiem, to za trudne.
Zależy co przez to rozumiesz, ja jestem tolerancyjny i lubię wyzwania ;) Chyba, że po pewnym czasie zaczynasz rzucać nożami w partnera, to było trochę ponad moje siły. :smile:
NoOneLivesForever
Offline

Czy jestem aseksualny ?

przez naranja 27 kwi 2011, 12:53
kite napisał(a):chyba też jestem aseksualna. żadnej przyjemności z seksu. ba, wręcz nic nie czuję. łapię dysocjację i tyle z moich przyjemności. nie czuję potrzeby dotykania, całowania faceta, ani kobiety. czasem chcę się przytulić i to wszystko


Kite, z tak wstrząsającym doświadczeniem raczej trudno a satysfakcję z seksu. Pewnie do tej pory seks kojarzy Ci się z upokarzaniem, poniżeniem, bezbronnością, zniewoleniem i bólem. Dziwne byłoby raczej, abyś czuła radość z tej sfery.
Nie sądzę, abyś była aseksualna - wszyscy rodzimy się jako istoty seksualne, z płcią (nie mówiąc o patologicznych przypadkach) i seksualnymi popędami.
Po prostu w niewyobrażalny sposób Ciebie zraniono i odcinasz się od sfery, która się z tą raną kojarzy.
Myślę, że mnóstwo pracy przed Tobą, bolesnej pracy o odzyskanie poczucia godności...
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Czy jestem aseksualny ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 kwi 2011, 14:41
Mnie sprawia przyjemność już samo rozmowa z kobietą .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy jestem aseksualny ?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 27 kwi 2011, 19:14
detektywmonk, to Ty zmień lepeij psychologa .
On ma Cię podbudować/radzić a nie dołować .
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Czy jestem aseksualny ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 kwi 2011, 19:50
Nie , nie zmienię . Jest mi dobrze . Sorry , ale nie chcę pisać tak dokładnie o wizytach , to sprawa osobista . Zresztą , nie ważne . Jest mi z nią dobrze . A tak, przy okazji zrozumiałem jedną , nie szukać dziewczyny w Łosicach , tu każdy mnie zna . Więć jak co to po za miastem .Zresztą u Beaty , mówimy nie tylko o moich kłopotach sercowych , bo to uważam za moja sprawa osobista .
Napiszę jutro . :mrgreen:

-- 27 kwi 2011, 19:52 --

Po wizycie nie czuję się zdołowany .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy jestem aseksualny ?

przez naranja 27 kwi 2011, 20:50
NoOneLivesForever napisał(a):Zależy co przez to rozumiesz, ja jestem tolerancyjny i lubię wyzwania ;)


Ty lubisz wyzwania, ale ja mam mega trudności emocjonalne.
I duszę się w związkach.
Jak na razie, z dwojga złego, "lepiej" mi w samotności.
Oczywiście gdzieś w środku duszy tęsknię za miłością, kochaniem, przytulaniem, ale...

NoOneLivesForever napisał(a): Chyba, że po pewnym czasie zaczynasz rzucać nożami w partnera, to było trochę ponad moje siły.


Zdarzyło się.
Konkretniej był to widelec, a nie nóż :twisted:
A, nóż też w ręku miałam nie raz (w ramach szantaży samobójczych).
Co więcej, partner, do tej pory spokojny i łagodny, sam zaczął być rozdrażniony i przejawiać problemy psychiczne.

Chyba z lęku przed bliskością, przywiązaniem, cielesnością i potencjalnym zranieniem buduję wokół siebie taki mur z tabliczką "UWAGA! Nie zbliżać się! Dotknięcie grozi śmiercią, nudą, porażeniem serca, samymi najgorszymi rzeczami!" :roll: :cry:
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Czy jestem aseksualny ?

przez NoOneLivesForever 27 kwi 2011, 21:50
@naranja
No cóż, grunt, że jesteś tego świadoma.
Ty lubisz wyzwania, ale ja mam mega trudności emocjonalne.
I duszę się w związkach.
Jak na razie, z dwojga złego, "lepiej" mi w samotności.
Oczywiście gdzieś w środku duszy tęsknię za miłością, kochaniem, przytulaniem, ale...
To masz tak samo jak ja. Nie chciałbym teraz żadnego związku, na pewno nie teraz, na DZIEŃ DZISIEJSZY :twisted: :P widzę siebie (kiedyś w przyszłości) tylko w 'wolnym', partnerskim związku, nie takim - gdzie byłeś, co robiłeś, z kim się spotkałeś, po prostu dwie osoby żyjące ze sobą, kochające siebie i przyjaźniące się i ufające sobie, ale jednocześnie niezależne i wolne. To taki mój ideał.
Zdarzyło się.
Konkretniej był to widelec, a nie nóż
A, nóż też w ręku miałam nie raz (w ramach szantaży samobójczych).
Co więcej, partner, do tej pory spokojny i łagodny, sam zaczął być rozdrażniony i przejawiać problemy psychiczne.
Myślę, że bym sobie poradził, nie z nożem, czy widelcem of course. Pomimo swojego niezrównoważenia emocjonalnego jestem, zawsze byłem bardzo zrównoważony w takich ekstremalnych momentach, nie wiem dlaczego, ale wtedy czuję spokój, czuję że kontroluję sytuację, wtedy nie jestem skupiony na sobie, moje problemy na moment całkowicie znikają. To zależy też od kontekstu.
Chyba z lęku przed bliskością, przywiązaniem, cielesnością i potencjalnym zranieniem buduję wokół siebie taki mur z tabliczką "UWAGA! Nie zbliżać się! Dotknięcie grozi śmiercią, nudą, porażeniem serca, samymi najgorszymi rzeczami!"
Ja zazwyczaj stawiam mury bez tabliczek, ;) ale jednak mury.
NoOneLivesForever
Offline

Czy jestem aseksualny ?

przez naranja 27 kwi 2011, 22:51
[quote="NoOneLivesForever"]
widzę siebie (kiedyś w przyszłości) tylko w 'wolnym', partnerskim związku
[quote]

Cholera, a ja patrzę, patrzę i nic nie widzę... w żadnym związku siebie nie widzę, ani teraz, ani nigdy, depresyjna chmura mi zasłania cały widok. Tfu, nie depresja, ale moje obawy przed związkami i brak instrukcji ich obsługi. Co z tego, że ładnie piszę o tym wszystkim, jak w praktyce nie potrafię z nikim być? Jak zwykle u mnie: teoretycznie to ja widzę mój związek tak i tak, u facetów lubię to i to, a i tak się żadnemu dotknąć nie dam (w sensie pozwolić sobie na uczucie, związać się).

[quote="NoOneLivesForever"] nie takim - gdzie byłeś, co robiłeś, z kim się spotkałeś, po prostu dwie osoby żyjące ze sobą [quote]

Hmm, a to nie będzie wtedy życie OBOK siebie?

[quote="NoOneLivesForever"] Pomimo swojego niezrównoważenia emocjonalnego jestem, zawsze byłem bardzo zrównoważony w takich ekstremalnych momentach, nie wiem dlaczego
[quote]

A ja wiem (mam tak samo).
Uciekam od ohydnego poczucia bezsilności. NIE ZNIOSŁABYM myśli i uczucia, że i ja i ta druga osoba jesteśmy słabe, OBIE. Że nie ma kontroli = poczucia bezpieczeństwa WCALE. Od razu mnie to stawia do pionu. Jak druga osoba przy mnie się rozwala, to w kontraście do niej mogę poczuć się tą silniejszą.

Ja mam to od dziecka wytrenowane, matkę miałam niezrównoważoną. Jak ona histeryzowała, że chomik ją gryzie w rękę i ta ręka jej krwawi i darła się wniebogłosy i podrzucała biedne zwierzę do góry, to ktoś w tym domu musiał zachować stalowe nerwy, spokojnie zabrać chomika z rąk histeryczki i włożyć go do klatki. I uspokoić matkę. Dostawałam pochwałkę, jaka to ze mnie silna opanowana dziewczynka i co ona by ze mnie... (ŚWINIA. To JA potrzebowałam mieć opanowaną matkę).
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Czy jestem aseksualny ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 28 kwi 2011, 09:55
Zapytam szczerze i brutalnie . I proszę odpowiedz twardą jak granit . Nie bójcie się poddać mi prosto w oczy .
Czy to normalne , by 34 latek nie miał nigdy seksu . Zamiast tego wolał czytać książki i oglądać seriale i Animal Planet . Tylko błagam Was :uklon: piszcie brutalną prawdę .PROSZĘ :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do