agresja fizyczna

Inne zaburzenia.

agresja fizyczna

przez zły dobrodziej 22 wrz 2010, 00:21
Od kilku miesięcy walczę z moim partnerem i już opadam z sił...
Otóż z tego co wiem, miał niełatwe dzieciństwo, rodzice faworyzowali starszego brata, zwalali każdą winę na niego, obiecali coś i nie dotrzymywali słowa. Nie interesowali się nim zbytnio, wychował się jak to mówi sam od najmłodszych lat, niepowodzenia w szkole, złe zachowania itd., potrafiłabym zrozumieć wiek buntownuczy w okresie dojrzewania, ale poznałam go gdy miał 28 lat, był bardzo przystojny, miły, delikatny w słowach. Zakochałam sie w nim. Po kilku miesiącach zmienił się a raczej myslę, że dopiero zaczał być sobą. Zaczęliśmy się strasznie kłócić, za wszelką cenę chciał udowodnić swoje racje, ciagle mówił "to moja wina, tak?, to moja wina znowu?", przestalismy się dogadywać, ja mowiłam jedno on drugie, strasznie krzyczał, przeklinał, nie wiedzialam co się z nim stało. Pewnego wieczoru tak się zdenerwował, że zniszczył prezent który dał mi na urodziny, głośniki, które mi kupił a za które miałam oddac mu pieniądze, swój telefon rozwalił i zegarek. Myslalam, ze jakis diabeł w niego wstapił, w koncu wybiegł ode mnie z domu bo szedł na noc do pracy. na drugi dzień przyszedl do mnie do pracy z przeprosinami itd..wybaczylam.
Kolejny napad agresji znowu u mnie w domu, porwal koszulke ktora mial na sobie , walił piescia w sciany, rozwalił mi drzwi do pokoju, przyłożył sobie nóż kuchenny do reki, groząc, że się potnie jak coś tam coś tam (juz nie pamietam o co chodziło), uciekłam na balkon, wybiegl za mna i zrobil mi tam awanture, że chcę pokazac przed sąsiadami jakie to ja niewiniatko a ze to on jest ten zły, a ja po prostu tam uciekłam ze strachu bo bylismy sami w domu. Znowu mu wybaczyłam bo sprawił, że czułam się winna, ze to przeze mnie on sie tak zachowuje, myslalam, ze tak potrafie wyprowadzic kogos z rownowagi bo sie czepiam itd...
takich incydentow potem było jeszcze kilka w róznych miejscach, nieważne czy byli ludzie czy nie, nie liczył sie z tym. Kilka razy mialam wrazenie, że chce mnie uderzyc, ale sie powstrzymuje. W koncu zrozumiałam, ze nie moge wiazac z nim przyszłości, ale ciągle go kocham, szkoda mi jest go, wiem jak bardzo potem zaluje wszystkiego, wie ze zle robi ale to jest silniejsze od niego. Niestety przyznal mi się, że pali marihuane od 20 lat, a wczesniej 5 lat temu bral jeszcze inne narkotyki. Poza tym kiedyś dotkliwie pobił swoją dziewczynę. Wiem...myslicie, że jestem stuknęta, że nadal w tym tkwie, ale on potrzebuje pomocy. Jak go przekonac, że jest problem? Mówiłam, ze albo marihuana albo ja i ze ma robic co jakis czas testy na obecnosć thc w organiźmie, zgodził się, ale odwleka to, ciagle ma jakieś wymówki. Zastanowił mnie dzisiaj jego telefon, powiedział, że podczas snu ugryzła go osa 2 razy, pytam gdzie, mówi ze w biceps tam gdzie zyła...pomyslałam o najgorszym, że wział heroine...
Czy ja już wariuję z nerwów i przesadzam czy mam dobre podejrzenia? Czy to może byc spowodowane obecnością thc w organiźmie czy czymś jeszcze a może to przez to jak było w dzieciństwie? Dodam, ze całe życie uprawiał sport, jest zadbany i nie wygląda na jakiegos ćpuna. Jest tyle sprzeczności, że cieżko mi się połapać. Proszę o pomoc.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 23:26

Re: agresja fizyczna

przez circ 22 wrz 2010, 01:30
jestem stuknęta, że nadal w tym tkwie, ale on potrzebuje pomocy.


Na pewno potrzebujesz pomocy. Masz jakiś syndrom ofiary. Chcesz sobie zmarnować życie?
Nie wolno litować się nad kimś, kto zło kocha bardziej niż ciebie, bo się tak stoczył.. To nie litość, ale głupota i nie zakochanie, ale fatalne zauroczenie. On na tobie żeruje.
Widocznie musi cię zmasakrować, byś zmądrzała.

Jak chcesz mu pomóc,przeczytaj to i daj jemu do czytania, a najlepiej zerwij z nim natychmiast. Poboli 3 dni i się wyzwolisz, inaczej dojdzie do tragedii.
http://lublin.republika.pl/egzorcysta8.html
Ostatnio edytowano 22 wrz 2010, 01:33 przez circ, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: agresja fizyczna

Avatar użytkownika
przez Badziak 22 wrz 2010, 01:31
A gdzie w tym wszystkim Ty? Co z Twoim poczuciem bezpieczeństwa? Czujesz się bezpiecznie? Gdzie tu Twoje dobro? Ten chłopak Cię rani, niszczy Twoją własność, a na dodatek obwinia Cię za swoje agresywne zachowanie. Masz szansę mu pomóc - odejdź. Uchronisz siebie przed przemocą jaką zgotował swojej poprzedniej dziewczynie, a jemu dasz do myślenia. Z agresorami to trochę jak z alkoholikami. Póki nie dozna terapii szokowej to się nie zmieni.

Co do trawy... Znam osoby które palą po kilkanaście lat i palenie ich rozluźnia, a nie nakręca. No cóż, może być różnie. Zerknij tu - http://zielonemity.republika.pl/mity.html
Ostatni mit:
Jednak niekiedy da się wśród palaczy skuna zaobserwować zachowania agresywne. Dlaczego? Może mieć wpływ na to stan rozdrażnienia, jaki pojawia się przy powrocie do trzeźwości. Pewnie nie bez znaczenia jest też fakt, że osoba paląca dużo przestaje sobie radzić ze stresem czy trudnymi emocjami i może wyładowywać je na otoczeniu.


edit: Na post powyżej nie zwracaj uwagi ;)
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: agresja fizyczna

przez zły dobrodziej 23 wrz 2010, 14:25
Czyli mam rozumieć, że to siły satańskie i potrzebny egzorcysta?
Że człowieka tego trzeba zostawić samemu sobie i niech sobie radzi?
Żaden specjalista tu nic nie pomoże?
Uciekać ile sił w nogach?
Człowiek skazany na stracenie?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 23:26

Re: agresja fizyczna

Avatar użytkownika
przez namiestnik 23 wrz 2010, 19:46
Z drugiej strony - ludzie się zmieniają. Jeżeli chcesz być z nim to obydwoje potrzebujecie szczerej i porządnej terapii. Razem i osobno. Jeżeli nie to potrzebuje jej on, ale i Ty też - osobno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: agresja fizyczna

przez zły dobrodziej 23 wrz 2010, 20:16
Ale jaka terapia potrzebna jest mi? Z czego mam się leczyc?
Nie jestem osobą zakompleksioną i nieznającą swojej wartości, wręcz przeciwnie, wiem ile jestem warta dlatego nie godze sie na takie traktowanie i pytam jak mu pomóc? Nie otrzymałam tu zadnej wiadomosci na temat co mu jest, dlaczego się tak zachowuje? Ktoś napisał, że ma spaczony charakter, ale dlaczego? Przecież nie likwiduje się objawów, ale przyczyny takich zachowan. Gdzieś muszą miec swoje podłoże.
Tu już nie chodzi o to czy ja z nim bedę, tylko jak uchronic go przed jego własną agresją?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 23:26

Re: agresja fizyczna

Avatar użytkownika
przez Badziak 23 wrz 2010, 20:32
Czemu chcesz mu pomoc? Wiesz co to jest przemoc? Jeśli chciałby coś z tym zrobić to sam by się udał do psychologa/psychiatry. Widać nie chce. Agresja mu coś daje.

Przemoc w rodzinie to zamierzone i wykorzystujące przewagę sił działanie przeciw członkowi rodziny, naruszające prawa i dobra osobiste, powodujące cierpienie i szkody.

Przemoc domowa charakteryzuje się tym, że:

1. Jest intencjonalna.

Przemoc jest zamierzonym działaniem człowieka i ma na celu kontrolowanie i podporządkowanie ofiary.

Po prostu drapieżnik zżera sarenkę.

Ale jaka terapia potrzebna jest mi? Z czego mam się leczyc?

Z tego że jesteś ofiarą przemocy. Jeśli się nią nie czujesz - ok. Ale radziłabym od razu zwiewać.

[Dodane po edycji:]

Jak rozpoznać przemoc domową? [edytuj]

Cechy wspólne przypadków przemocy w domu[3]

* Destruktywna krytyka i słowne ubliżanie: np. krzyki, drwiny, oskarżanie, wyzwiska, werbalne groźby;
* Taktyka nacisków: dąsanie się, grożenie (niedawaniem pieniędzy, wyłączaniem telefonu, zabraniem samochodu, popełnieniem samobójstwa, zabraniem dzieci, złożeniem na skargi do instytucji socjalnych);
* Brak szacunku: ustawiczne upokarzanie ofiary przy innych, nieodpowiadanie na pytania ofiary, zabieranie pieniędzy bez pytania, odmowa pomocy przy dzieciach czy pracach domowych;
* Nadużycie zaufania: kłamstwa, okazywanie zazdrości, zdradzanie, niedotrzymywanie obietnic i wspólnych uzgodnień;
* Izolowanie: podsłuchiwanie lub blokowanie rozmów telefonicznych, mówienie, dokąd wolno i dokąd nie wolno chodzić ofierze, uniemożliwianie jej kontaktów z przyjaciółmi czy rodziną;
* Nękanie: śledzenie i sprawdzanie ofiary, otwieranie listów, ustawiczne sprawdzanie, z kim ofiara się kontaktuje, zawstydzanie ofiary przed innymi;
* Groźby: agresywna gestykulacja, wykorzystywanie przewagi fizycznej do zastraszania ofiary, niszczenie rzeczy ofiary, tłuczenie przedmiotów, walenie w ściany, grożenie zabiciem lub skrzywdzeniem ofiary albo dzieci;
* Przemoc seksualna: gwałcenie (zmuszanie siłą i groźbą czy zastraszaniem do współżycia płciowego, współżycie wtedy, gdy ofiara tego nie chce), upokarzające traktowanie z powodu orientacji seksualnej;
* Przemoc fizyczna;
* Wypieranie się: zaprzeczanie zarzutom złego traktowania, wmawianie ofierze, że sama ponosi winę za złe traktowanie, okazywanie przy innych dobroci i cierpliwości, płacz i błaganie ofiary o przebaczenie, przyrzekanie, że to się już więcej nie zdarzy.

Przemoc w domu często wiąże się niskim dochodem na rodzinę i seksualną niedyspozycją jednego z partnerów, ale także alkoholizmem i narkomanią jako jedną z przyczyn tego stanu rzeczy. Badania wskazują, że występuje także dość często w rodzinach o wysokim standardzie materialnym i pozycji społecznej.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Re: agresja fizyczna

Avatar użytkownika
przez namiestnik 23 wrz 2010, 21:35
Nikt nie udzieli odpowiedzi na podstawie nawet tysiąca słów i to opowiadanych pośrednio. To super, że szukasz tutaj rozwiązanie problemów. Super też, że czujesz się silna. Ale i nie broń się przed pomocą. Terapia jest nie tylko dla zakompleksionych frustratów. Zresztą może jest tak, że najlepiej pomożesz sobie sama. A jeżeli waszemu przyszłemu związkowi to też. Choć czy jesteś przekonana, że chcesz w to włożyć mnóstwo pracy? Jeżeli tak to do dzieła. Ale i z pomocy fachowców też skorzystajcie.

Pozdrawiam i powodzenia. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: agresja fizyczna

przez zły dobrodziej 20 paź 2010, 10:18
Musiałam chyba sama do wszystkiego dojść...
Wczoraj opowiedział mi jak kiedyś brali z kolegami koty za ogon i zabijali o scianę, jak podpalali im ogony, żeby szybko biegały i jak wydlubywali im oczy...
Tłumaczyłam go tym, że agresję fizyczną na przedmiotach miał w nerwach silnych, w napadzie złości, że nie panuje nad tym, ze można cos z tym zrobic. Jednak to co usłyszałam wczoraj to był nóż wbity w plecy...to robił dla żartów, dla zabawy, bawiło go to!
Pamiętam, jak wracając ze szkoły spotkałam kiedyś kota z zaropialym okiem, 2 noce nie mogłam zasnąc tak mi było go szkoda, więc kim trzeba byc, żeby zrobić coś takiego?
Powiedziałam mu, że to chore i zeby nie mówił mi takich rzeczy, tłumaczyl ze to bylo kiedys, takie mial towarzystwo itd, ale mysle, że to bestialstwo i to nie wychodzi z człowieka, takim się po prostu jest...
Nie chcę go więcej widzieć.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 23:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do