Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cofanie się w rozwoju...


Gość Wujek_Dobra_Rada

Rekomendowane odpowiedzi

Też uwarzam, że nie ma co specjalnie do nich wagi przywiązywać. Jednak z drugiej strony muszą byc jakimś odzwierciedleniem naszego stanu. Ja tez miałem tych testów robionych pełno, bywało że waliłem je jeden po drugim przez godzinę. Nie mam jednak pojęcia co z nich wynikało, nawet sie nie pytałem i teraz żałuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet jeśli IQ nam spada, co jest normalne mi przy depresji już było zaniżone to co chcesz z tym zrobić, co ??

 

Nie możesz nic zmienić, prawdopodobnie to się zmieni gdy wyzdrowiejesz

Rozumiem, że się tym martwisz ale to tylko próba kontroli a nie podwyższysz ani nie obniżysz sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pobawcie się kilkoma testami, później zróbcie kolejny. Moga to być z zupełnie innych źródeł. Będziecie wiedzieć mnie więcej o co w nich chodzi. Czy w parę godzin wzorsło wam IQ? Otóż nie. Wzorsła wam wiedza która nie jest równoznaczna z IQ. ;) Ogólnie kręcą się wokół prostych zadań matematycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś przy rekrutacji do szkół amerykańskich robiono testy IQ, ale szybko to porzucono, bo okazały się niemiarodajne. Z ciekawości można zrobić - czemu nie? Ale żeby się tym jakoś przesadnie sugerować to niezbyt dobry pomysł. Średnie IQ to koło 90. Jak ktoś jest dobry w zapamiętywaniu i w naukach ścisłych to przypuszczalnie będzie miał więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zauważyłam, jak bardzo jestem otępiała po lekach najpierw, jak konkretnie z 5min zastanawiałam się, co robiłam poprzedniego dnia, a potem podczas czytania szekspirowskiego Hamleta. Masakra.

Ale to po lekach, po lekach.... :oops::roll:

ja tak mam ciagle babo...nie wiem jak qw DOJECHAŁAM DO DOMU SAMOCHODEM NIE POWODUJAC ZADNEJ KOLIZJI:p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to nie ma nic wspólnego z rozwojem.Koncentracja spadła i na bank po lekach.Jak żarłam setaloft,miałam takie jazdy.Po dawce 50 mg nie było źle,ale po 100 miałam problemy np.: z napisaniem krótkiego tekstu.Zresztą pamiętam moment,kiedy zrobiłam sobie przerwę w zażywaniu.Mój mózg odżył.Wtedy zrozumiałam jak mnie leki otępiają,spowalniają itd.Zwłaszcza kreatywność i tempo myślenia na tym cierpią.Niestety po 4 miesiącach wolności wróciła maniana i znowu trzeba było zacząć tablety żreć... :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

halenore,

 

To na co sie leczysz, ze lepiej sie czujesz bez lekarstw ?

 

Przeciez to wlasnie objawy chorobwe najbardziej szkodza intelektowi !

 

Napiecie, lęk, gonitwa mysli, bol umyslu, apatia, brak koncentracji, niechec, negatywne mysli itp itd to wszystko objawy , ktore np w depresji czy nerwicach itp itd powoduja obnizenie sprawnosci intelektualnej.

 

Leki bierze sie po to zeby przynajmniej zredukowac te objawy, wiec sprawnosc umusly zostaje przywrocona.

 

O ile sie nie bierze duzych dawek neuroleptykow czy benzodiazepin to nie ma sie co obawiac "otepienia"...

 

Nie mowiac o tym, ze niektore antydepresanty nawet moga dzialac stymulujaco na glowke np Prozac, w mniejszym stopniu i rzadziej Zoloft czy Efectin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krwiopij,

 

Mozliwe, ze tak bylo w Twoim przypadku.

 

Jednakze mowienie, ze jest nieprawda to co napisalem swiadczy, ze naprawde sie troche zakisilas ^^ zartuje

 

Mowiac serio - to co napisalem to sa fakty - czlowiek w ciezkiej depresji, nerwicy - pograzony w lękach, smutku, apatii, derealizacji, natretnych myslach ma slabiutka sprawnosc intelekutalna.

 

Jezeli leki zadzilaja to bedzie tylko lepiej....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krwiopij,

 

Zarty zartami, ale troche glupio to zabrzmialo jak napisalas, ze to jest nieprawda - podczas gdy ludzie pograzeni w lęku i smutku i derealizacji maja najczesciej zerowo sprawnosc intelektualna.

 

A leki maja leczyc te stany.

 

Jasne, ze idealnie byloby nie brac i byc super szczesliwym, ale choroba nie wybiera...

 

 

Zreszta Ty bralas Seroxat, czyli mocno sedatywny i przeciwlekowy lek, nawet jak nie czulas tego dzialania to akurat on mogl Cie troche przymulic zwlaszcza wlasnie pamiec krotkotrwala...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krwiopij,

 

Obnizenie koncetracji i pamieci ? W stosunku do jakiego okresu ? Jak sie bylo zdrowym czy juz chorym ?

 

Zdrowy czlowiek bedzie mial lepsza koncetracje niz zdrowy na takich lekach lub chory na takich lekach.

 

Ale chory czlowiek - pograzaony w napieciu, depresji, apatii, lęku, derealizacji (jak Rober sam mowil, ze zgubil sie w sklepie) ma zerowo koncentracje i pamiec !

 

Leki poprawiaja sprawnosc w porownaniu ze stanem chorobowym.

 

Jezeli ktos mial lepsza sprawnosc w czasie choroby to nie byl chory, mial lajtowe lub specyficzne schorzenie, bo ciezkie choroby i zaburzenia psychiczne prowadza przeciez do rozpadu osobowosci i intelektu - leki maja tu pomagac.

 

Nie mowimy o sytuacji zdrowego czlowieka tylko chorego.

 

Ludzie ktorzy sie skarza na oslabienie sprawnosci umyslowej na lekach robia to najczesciej w porownianiu do stanu przed choroby lub w momentach jak czuly sie normalnie.

A nalezy brac pod uwage stany chorobowe.

 

Kazdy lekarz to powie, a jak bedzie mowil co innego tzn , ze jest idota.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To raczej spadek koncentracji , spowolnienie procesów myślowych wywołane przez jakieś czynniki, a nie cofanie w rozwoju. I te testy IQ tez uważam za gówniane, są osoby bardzo inteligentne, które w katastrofalnym stanie psychicznym maja na takich testach niskie iq i co one są głupie? Nie, po prostu nie mogą się skoncentrować, brak im motywacji do myślenia, zamierają , a psycholog siedzący ze stoperem w reku jeszcze dodatkowo wywiera presje i irytuje. Zeby nie było, nie mowie o sobie , mi akurat wyszły wysoko, ale w innej sytuacji mogłabym wypaść o wiele gorzej jak i o wiele lepiej, biorąc pod uwagę to,ze byłam na silnej dawce neuroleptykow. Ale czasami odpowiedz na proste pytanie typu "zimno Ci?" zajmuje mi dłużej niż 5minut, nie mówiąc już o zagadkach logicznych. Bardziej określają te testy zdolność do nauki w szkole, ale tez wychodzą za każdym razem rożnie.

 

[Dodane po edycji:]

 

circ,

święta prawda, telewizja ogłupia , zabija kreatywność i motywacje w człowieku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×