Cofanie się w rozwoju...

Inne zaburzenia.

Re: Cofanie się w rozwoju...

przez Zenonek 12 wrz 2010, 15:54
halenore,

To na co sie leczysz, ze lepiej sie czujesz bez lekarstw ?

Przeciez to wlasnie objawy chorobwe najbardziej szkodza intelektowi !

Napiecie, lęk, gonitwa mysli, bol umyslu, apatia, brak koncentracji, niechec, negatywne mysli itp itd to wszystko objawy , ktore np w depresji czy nerwicach itp itd powoduja obnizenie sprawnosci intelektualnej.

Leki bierze sie po to zeby przynajmniej zredukowac te objawy, wiec sprawnosc umusly zostaje przywrocona.

O ile sie nie bierze duzych dawek neuroleptykow czy benzodiazepin to nie ma sie co obawiac "otepienia"...

Nie mowiac o tym, ze niektore antydepresanty nawet moga dzialac stymulujaco na glowke np Prozac, w mniejszym stopniu i rzadziej Zoloft czy Efectin.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Cofanie się w rozwoju...

przez Zenonek 12 wrz 2010, 16:05
Krwiopij,

Mozliwe, ze tak bylo w Twoim przypadku.

Jednakze mowienie, ze jest nieprawda to co napisalem swiadczy, ze naprawde sie troche zakisilas ^^ zartuje

Mowiac serio - to co napisalem to sa fakty - czlowiek w ciezkiej depresji, nerwicy - pograzony w lękach, smutku, apatii, derealizacji, natretnych myslach ma slabiutka sprawnosc intelekutalna.

Jezeli leki zadzilaja to bedzie tylko lepiej....
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Cofanie się w rozwoju...

przez Zenonek 12 wrz 2010, 16:11
Krwiopij,

Zarty zartami, ale troche glupio to zabrzmialo jak napisalas, ze to jest nieprawda - podczas gdy ludzie pograzeni w lęku i smutku i derealizacji maja najczesciej zerowo sprawnosc intelektualna.

A leki maja leczyc te stany.

Jasne, ze idealnie byloby nie brac i byc super szczesliwym, ale choroba nie wybiera...


Zreszta Ty bralas Seroxat, czyli mocno sedatywny i przeciwlekowy lek, nawet jak nie czulas tego dzialania to akurat on mogl Cie troche przymulic zwlaszcza wlasnie pamiec krotkotrwala...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cofanie się w rozwoju...

przez Zenonek 12 wrz 2010, 16:41
Krwiopij,

Obnizenie koncetracji i pamieci ? W stosunku do jakiego okresu ? Jak sie bylo zdrowym czy juz chorym ?

Zdrowy czlowiek bedzie mial lepsza koncetracje niz zdrowy na takich lekach lub chory na takich lekach.

Ale chory czlowiek - pograzaony w napieciu, depresji, apatii, lęku, derealizacji (jak Rober sam mowil, ze zgubil sie w sklepie) ma zerowo koncentracje i pamiec !

Leki poprawiaja sprawnosc w porownaniu ze stanem chorobowym.

Jezeli ktos mial lepsza sprawnosc w czasie choroby to nie byl chory, mial lajtowe lub specyficzne schorzenie, bo ciezkie choroby i zaburzenia psychiczne prowadza przeciez do rozpadu osobowosci i intelektu - leki maja tu pomagac.

Nie mowimy o sytuacji zdrowego czlowieka tylko chorego.

Ludzie ktorzy sie skarza na oslabienie sprawnosci umyslowej na lekach robia to najczesciej w porownianiu do stanu przed choroby lub w momentach jak czuly sie normalnie.
A nalezy brac pod uwage stany chorobowe.

Kazdy lekarz to powie, a jak bedzie mowil co innego tzn , ze jest idota.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Cofanie się w rozwoju...

przez ja-marek 15 wrz 2010, 21:22
http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Flynna

Może trochę wyjaśni różnicę w wynikach.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 sie 2010, 00:10

Re: Cofanie się w rozwoju...

przez circ 17 wrz 2010, 12:58
Cofa się w rozwoju ten, kto obcuje z głupotą telewizora.
Rozwija się ten, kto szuka Prawdy.

http://www.jezuici.pl/remi/audio.html
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Cofanie się w rozwoju...

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 17 wrz 2010, 16:33
To raczej spadek koncentracji , spowolnienie procesów myślowych wywołane przez jakieś czynniki, a nie cofanie w rozwoju. I te testy IQ tez uważam za gówniane, są osoby bardzo inteligentne, które w katastrofalnym stanie psychicznym maja na takich testach niskie iq i co one są głupie? Nie, po prostu nie mogą się skoncentrować, brak im motywacji do myślenia, zamierają , a psycholog siedzący ze stoperem w reku jeszcze dodatkowo wywiera presje i irytuje. Zeby nie było, nie mowie o sobie , mi akurat wyszły wysoko, ale w innej sytuacji mogłabym wypaść o wiele gorzej jak i o wiele lepiej, biorąc pod uwagę to,ze byłam na silnej dawce neuroleptykow. Ale czasami odpowiedz na proste pytanie typu "zimno Ci?" zajmuje mi dłużej niż 5minut, nie mówiąc już o zagadkach logicznych. Bardziej określają te testy zdolność do nauki w szkole, ale tez wychodzą za każdym razem rożnie.

[Dodane po edycji:]

circ,
święta prawda, telewizja ogłupia , zabija kreatywność i motywacje w człowieku.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do